Trochę pesymistycznie

doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Trochę pesymistycznie

Postprzez Elpis » 17 paź 2017, o 13:21

Cześć Wszystkim,

zaglądam tu od jakiegoś czasu jako niezarejestrowany użytkownik aż w końcu postanowiłam założyć konto.
Czytam, chłonę i tak się zastanawiam.......
Odnoszę wrażenie, że PP to nic więcej jak czysty optymizm. Piszecie o tym, że aby przyciągnąć to o czym się marzy należy mieć pozytywne nastawienie, dobry nastrój, brak oczekiwań, wdzięczność itp, itd.
Wiadomo, że jeżeli ktoś ma świetny humor i jest zadowolony z życia to w każdym jego aspekcie znajdzie zadowolenie nawet jeśli jego życzenie się nie spełni bo optymistyczne podejście sprawi, że zobaczy same cudowności w drobiazgach, które tak naprawdę nijak mają się do tego czego pragnie. Ponadto dziwią mnie niektóre podawane przykłady gdzie opisywane jest jak PP zadziałało. Czasem napisane jest, że na przykłąd "bardzo chciałam przyciągnąć Pana X ale wszechświat dał mi Pana Y i to musiało być właśnie to czego było mi trzeba bo tak się wydarzyło" Czy to jest PP czy po prostu wrodzony optymizm, który pozwala zadowolić się substytutem wmawiając sobie, że właśnie to jest dla nas lepsze bo przecież i tak nie dostaliśmy tego o czym marzyliśmy.
Elpis
 
Posty: 3
Dołączył(a): 17 paź 2017, o 13:10
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Trochę pesymistycznie

Postprzez mrO » 17 paź 2017, o 14:06

Zrobiłaś coś aby sprawdzić czy PP działa czy nie ? Czytanie postów i dochodzenie do własny wniosków nie liczy się.
Więc czy poświęciłaś trochę czasu, trochę własnego wysiłku, aby sprawdzić czy to działa? Czy po prostu piszesz o swoich odczuciach po tym co przeczytałaś ?
:brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 216
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 150 razy

Re: Trochę pesymistycznie

Postprzez osa » 17 paź 2017, o 14:09

Witaj :)
No nie jest tak do końca jak piszesz, chociaż ja na samiuteńkim początku, też tak to trochę odbierałam. Chodzi o to że PP to nic innego jak prawo natury, które działa czy go stosujesz czy nie. Przyciągasz to czym emanujesz, a raczej jaką energię wysyłasz w wszechświat. Wysyłając radość dostajesz więcej radości, wysyłając emocję smutku dostajesz go jeszcze więcej. Nie wiem które wątki czytałeś bo mi wystarczyło przeczytać kilka wątków forum, żeby zrozumieć podstawowy mechanizm działania . Oprócz PP istnieją również inne prawa natury, które wzajemnie się uzupełniają i jak dla mnie to wszystko jest jedno tylko że jest w tym tyle niuansów, że ludzie zaczęli nazywać to innymi prawami. W wielu postach Scarlett linkowała podstawowe wątki, które obowiązkowo należy przeczytać . Poszukaj ich, przeczytaj w całości to pewnie ogarniesz. Potem poczytaj inne wątki, które zawierają ogrom wiedzy i do dzieła.
Ja mam wiele przykładów książkowych przyciągnięć i cieszę się z nich jak małe dziecko :D bo na każdym kroku widzę dowody na działanie PP
Avatar użytkownika
osa
 
Posty: 173
Dołączył(a): 5 maja 2017, o 10:56
Podziękował : 80 razy
Otrzymał podziękowań: 52 razy

Re: Trochę pesymistycznie

Postprzez Elpis » 17 paź 2017, o 14:19

osa napisał(a):Witaj :)
re obowiązkowo należy przeczytać . Poszukaj ich, przeczytaj w całości to pewnie ogarniesz. Potem poczytaj inne wątki, które zawierają ogrom wiedzy i do dzieła.
Ja mam wiele przykładów książkowych przyciągnięć i cieszę się z nich jak małe dziecko :D bo na każdym kroku widzę dowody na działanie PP


Dzięki, dzięki osa za odpowiedź. U mnie to nie jest tak, że narzekam na swój los. Tak się składa, że mam świetne życie i gdybym musiała na szybko powiedzieć czego mi brakuje to musiałabym się chwilę zastanowić. Nie czuję braków ani nie odnoszę wrażenia, że los rzuca mi kłody pod nogi - wręcz przeciwnie - zazwyczaj spadam "na cztery łapy". Ale oczywiście będę dalej zagłębiać się w temat i obserwować :)

mrO napisał(a): Czytanie postów i dochodzenie do własny wniosków nie liczy się.


Otóż może Cię zaskoczę mrO ale moje wnioski są tak samo istotne jak wnioski każdego innego uczestnika forum :)
Elpis
 
Posty: 3
Dołączył(a): 17 paź 2017, o 13:10
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Trochę pesymistycznie

Postprzez Scarlett » 17 paź 2017, o 14:24

viewtopic.php?f=3&t=613
viewtopic.php?f=3&t=641
viewtopic.php?f=5&t=422
viewtopic.php?f=3&t=733

Ludzie najczęściej trafiają na tzw. Przyciąganie poprzez książkę lub film Sekret i jego dalsze części, Potęgę Podświadomości czy Hicksów. Większość osób kojarzy PP z czarami, rytuałami. Może nie dosłownie, ale rozumieją działania tego zjawiska właśnie w taki sposób.
Zjawisko o którym piszemy na tym forum, znane było od zawsze choć nie zostało nazwane. Nie wiem kto pierwszy raz użył sformułowania „Prawo Przyciągania”. Wydaje mi się, że Hicksowie, bo z tego co wiem, Napoleon Hill nie nazywał tego w ten sposób, a Murphy raczej miał inne określenie. W każdym razie opisywane było to bardzo…wzniośle i duchowo. Najmniej trafił do mnie Sekret. I przecież też PP bywa nazywane czasem właśnie „Sekretem”, dzięki filmowi i książce Rhondy Byrne.
Wszystko to jest niczym innym jak zjawiskiem w galaktykach, Wszechświecie/Wszechświatach, przyrodzie itp. To czysta fizyka/mechanika kwantowa. Nazywamy to czasem magią, bo to po prostu niesamowite kiedy widzi się jak można tym pięknie sterować. Ale tak naprawdę to żadna magia, to po prostu…jest. Tak jak wszystko wokół – jak wyładowania atmosferyczne, deszcz, śnieg, grawitacja, narodziny, śmierć. Jest i fizyka kwantowa.
Prawo Przyciągania brzmi bardziej niezwykle i bajkowo. Tak ja to teraz odbieram. Książki traktujące o PP bardzo spłycają tematykę, nie zawierają wszystkiego, przez co osoba, która stara się je skutecznie traktować, ma niepełną wiedzę i czasem coś zgrzyta lub nie wychodzi.
Książki traktujące już stricte o fizyce/mechanice kwantowej i dwupunkcie (bo on wchodzi w tę tematykę jako najwyższe już narzędzie) opisują WSZYSTKO z punktu widzenia autentycznego działania na świecie (w tym i każdym innym). Nie ma jakichś bajkowych bełkotów typu „wizualizuj jak masz pieniądze, a pieniądze mieć będziesz!”, tylko wyjaśnia jak to działa, kiedy nie działa, dlaczego działa, skąd się wzięło i cały szereg innych rzeczy. Wyjaśnia to jako MECHANIZM więc nie zadajemy sobie potem pytań typu: „A może PP nie istnieje skoro ona myślała pozytywnie a zginęła w wypadku?” itp. Uważam narzędzie dwupunktowe za bardzo duchowe i mistyczne, ale jednocześnie racjonalne w porównaniu np. z takim Sekretem czy Potęgą Podświadomości i innymi tego typu książkami. Choć akurat Potęga Podświadomości to bardzo fajna i cenna książka, tak samo wspaniali Hicksowie, dzięki którym zaczęłam odkrywać cały ten świat.

Piszę to bardzo często - działa ZAWSZE, ale nie zawsze tak jak chcemy.
Dlatego, że chciejstwo jest zamknięciem się na możliwości. Człowiek widzi tylko pewne elementy, nie ma tej szerszej perspektywy. Piotr na warsztatach porównywał to do oglądania czegoś przez dziurkę od klucza - widzisz tylko określony fragment. I ludzie bazują tylko na tym fragmencie, zamykając się na możliwości lub samemu programując się, że coś jest niemożliwe. A możliwe jest wszystko, na co zezwala forma i co jest zgodne z innymi prawami we Wszechświecie (np. wolna wola jest jednym z nich).


Black napisał(a):Kolejna rzecz o której lepiej żebyś zapomniał to wszelkie duchowe aspekty. Nie każdemu one służą. Porzuć "PRAWO" i porzuć "PRZYCIĄGANIA". Prawo to mamy w kodeksie, a to o czym piszemy to nic innego jak przyroda. Ty nie latasz, ja nie latam, jaskółka lata - takie życie. Możesz się buntować, ale nic z tym nie zrobisz. Niech to do czego dochodzisz też będzie po prostu życiem. Po prostu jest. Przyjmij to jako fakt. Nie zawsze to co nie jest udowodnione, nie istnieje. Nie wiem co by było gdyby jedna osoba na całą ludzkość mówiła mi o PP, ale znam ich tyle, że to nie są przypadki. A ile nie znam... :roll:
Przyciągnąć możesz sobie linę albo dziewczynę za rękę. Ta cała wzniosła nazwa też pochodzi od kogoś, kogo nazwałbyś mówcą, który zarabia na tym co pisze i przekazuje ustnie - od Hicksów.
To, co chcę Ci powiedzieć to nic innego jak to, że WSZYSTKO składa się z wibrujących cząsteczek. Ja, Ty, firanka i komputer na którym piszesz. Wszystko ma swoją częstotliwość. I to co nazywamy Prawem Przyciągania (bo tak się przyjęło) jest po prostu oddziaływaniem tych wibracji.
Wszystko ma swoją częstotliwość.
ALE!
Ludzie - zmienną.
Rzeczy materialne - niezmienną.

Do rzeczy materialnych dopasować jest się łatwiej. Do ludzi trudniej. To dlatego większy problem pojawia się, kiedy ktoś chce przyciągnąć kogoś konkretnego. Pojawiają się wtedy opory, a one oddalają nas od częstotliwości tamtej osoby.
Jeśli jakiś człowiek zmieni swoją wibrację, np. nagle jest wkurzony, a my mamy dobry humor - automatycznie coś nas od niego odpycha.
Ludzie lubiący narzekać mają tę samą wibrację więc lubią sobie razem narzekać.
Osoba pozytywnie nastawiona raczej nie czuje się dobrze wśród marud.
Są częstotliwości długofalowe i krótkofalowe - tzn. jak na co dzień jesteś pozytywnym człowiekiem i raz spadną ci wibracje to świat się od tego nie zawali, choć możesz to odczuć wokół siebie jeśli wsadzisz te emocje w jakieś myśli.
Ogólnie co to znaczy dopasowanie wibracyjne, już pisałam i nie będę tego więcej powtarzać innymi słowami bo to nie ma sensu.
W każdym razie nie jest powiedziane, że coś idzie do nas dłużej a coś krócej. Tutaj dużą rolę gra tzw. forma, o której też już pisałam i nie będę pisać (jakby to to wyszukiwarka).

Ok, w takim razie co "przyciąga"?

Jesteśmy wibrującymi istotami w wibrującym świecie więc "przyciągamy" cały czas. Wszystko. Nawet coś, co wydaje nam się, że nie zostało przyciągnięte - srebrne Audi TT, które przejechało obok nas. Dlaczego dzieje się tak a nie inaczej, opisywała Scarlett w wątku o dwupunkcie, gdzie ujęło coś z bardzo oczywistej perspektywy (choć sama nie stosuję dwupunktu - bardzo lubię czytać jej posty, bo są naprawdę dobre (y) ).

- myśli, myślokształty
* krótkie, chwilowe, bez ładunku emocjonalnego
* te dłuższe, którym nadajesz emocje i uczucia
- wiara = pewność (świadoma)
=
- przekonania/programy (nieświadome)
- stan pustki, zamyślenia - najszybciej wprawia wszystko w ruch, bo jest tak zwanym przyzwoleniem

TO WSZYSTKO FUNKCJONUJE NIEZALEŻNIE OD TEGO CZY JEST POZYTYWNE CZY NEGATYWNE

W takim razie co jest oporem?
- BRAK (czyli nic Ci nie da życie w tu i teraz jeśli odczuwasz brak tego, czego pragniesz - szerzej pisałam o tym w swojej historii)
- CZAS I KALENDARZ mogą być oporem bo wiążą się z takimi oporami jak:
- CZEKANIE,
- CHCENIE "NA JUŻ",
- PRESJA.
- WYZNACZANIE NA SIŁĘ DROGI DO SPELNIENIA PRAGNIENIA = BRAK ZAUFANIA,
- ANALIZOWANIE SYTUACJI W KTÓREJ AKTUALNIE SIĘ ZNAJDUJESZ,
- BRAK PRZYZWOLENIA (czym jest przyzwolenie też już pisałam - nie tylko ja, ale i inne osoby, warto użyć wyszukiwarki - także pod pojęciem "odpuszczenie" - które jest błędnie rozumiane!)
- BRAK OTWARCIA SIĘ NA MOŻLIWOŚCI, UPARTOŚĆ, EGO (choć Ego nie zawsze jest złe, nie popadajmy w paranoje ;) )

Co sprzyja "przyciąganiu"?

- ŻYCIE W TU I TERAZ,
- SKUPIANIE SIĘ NA TYM CZEGO CHCEMY, CO JEST DOBRE, CO NAM SIĘ PODOBA,
- DOCENIANIE I WDZIĘCZNOŚĆ,
- RADOŚĆ Z MAŁYCH RZECZY (kubek z kawy chyba przylgnie do mnie na zawsze, ale to mój ulubiony przykład - cieszę się nawet z tego, że biedronka usiadła mi na ramieniu),
- 100% AKCEPTACJA SAMEGO SIEBIE (inaczej miłość do samego siebie - cudowny wątek Renaty - polecam do przeczytania!)
- PODĄŻANIE ZA INSPIRACJĄ/INTUICJĄ/GŁOSEM SERCA
- BRAK OPORU

- UMNIEJSZENIE WARTOŚCI PRAGNIENIA

Nieważne więc czy ktoś tylko pomyślał, czy wierzył, czy wszedł tylko w stan pustki - można to zrobić na milion sposobów - NIEZAPRZECZALNIE nie miał żadnego oporu. Albo ten opór po prostu minął i materializacja nadeszła po jakimś czasie.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2171
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 417 razy
Otrzymał podziękowań: 1290 razy

Re: Trochę pesymistycznie

Postprzez mrO » 17 paź 2017, o 14:26

Elpis napisał(a):Otóż może Cię zaskoczę mrO ale moje wnioski są tak samo istotne jak wnioski każdego innego uczestnika forum :)


To i tak nic nie znaczy jeśli nie przekonałaś się o PP na sobie. Po twoim poście uważam (mogę się mylić), że PP znasz w standardowy sposób, czyli tylko tyle co przeczytasz, co obejrzysz i co powiedzą inni. A mówią takie rzeczy, że Ho Ho.
Nie uwierzysz w to jeśli nie przekonasz się o tym na własne osobie. Nie przekonasz się o tym jeśli będziesz siedzieć, czytać i dochodzić do własnych wniosków nie robiąc nic, aby to jakoś sprawdzić.
:brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 216
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 150 razy

Re: Trochę pesymistycznie

Postprzez Elpis » 17 paź 2017, o 14:27

Ach Scarlett!
Jaka cudowna pigułka wiedzy! Większość już przeczytałam ale na pewno zebrane w jednym miejscu ułatwi mi dalsze wgłębiania się w temat.
Dziękuję :przytul:
Elpis
 
Posty: 3
Dołączył(a): 17 paź 2017, o 13:10
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Trochę pesymistycznie

Postprzez Scarlett » 17 paź 2017, o 14:28

Jeszcze to znalazłam ;)
Black napisał(a):Poza wyobrażaniem sobie rzeczy, należy zwrócić uwagę na... siebie :sun

Przy stosowaniu PP żyje się tak jakby się nic nie stosowało. Życia nie przeżywa się z myślą "Stosuję PP, przyciągam". Osoba stosująca PP, wcale się na tym nie skupia. Tak samo jak kiedy chodzimy nie skupiamy się co krok, że grawitacja nas trzyma przy ziemi. Po prostu idziemy. To normalne. To naturalne. Tak jest i już. Tak samo jest z PP. Żyjemy. Po prostu. I to PP jest. Czy przyciągamy dobre rzeczy czy złe. My jedynie musimy ustawić naszą "antenkę" by była zwrócona w odpowiednią stronę:
Obrazek
Największym oporem i blokadą przed przyciągnięciem tego, co nosimy w sercu, jest to, że skupiacie się na tym, że chcecie przyciągnąć i że w PP trzeba coś zrobić by to osiągnąć. Nie. Wystarczy, że znacie zasadę. I nie musicie robić nic więcej :sun
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2171
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 417 razy
Otrzymał podziękowań: 1290 razy

Re: Trochę pesymistycznie

Postprzez Scarlett » 17 paź 2017, o 14:41

Moim zdaniem największym problemem w poznaniu PP jest brak znajomości kwantowości (ale mi rymy wchodzą po kawie :thinking ). A tę wiedzę można znaleźć w takich książkach jak:

Katarzyna Świstelnicka - Magiczny dwupunkt
Melissa Joy Jonsson - Metoda dwupunktowa w praktyce. Jak wykorzystać energię Pola Serca.
Gregg Braden - Boska matryca
dr Richard Bartlett - Matryca energetyczna

Według mnie ważna jest znajomość pół - morficznych, torsyjnych itp. To wyjaśnia wiele ludzkich zagwozdek, np. "Halinka była taka dobra w PP, tak pozytywnie myślała, a ją imigranci na Sylwestra w Niemczech napadli". No napadli bo wzmacniała swoje pole informacjami o imigrantach słuchając opowieści jak jest paskudnie, słuchała opowieści dziwnych treści i nie przefiltrowała tego. Szeroki temat. Da się bez tej wiedzy żyć oczywiście, ale jak ktoś chce się dokopać to musi zacząc od tego.
Ja sama sporo kopałam, u mnie to nie było hop siup - Sekrecik, Murphy, Vitale i jestem happy :mrgreen:
Scarlett napisał(a):Klucz nr 1: Boska Matryca jest zbiornikiem, który utrzymuje wszechświat, pomostem pomiędzy wszystkimi rzeczami i zwierciadłem, które nam pokazuje co stworzyliśmy.
Klucz nr 2: Wszystko w naszym świecie jest wzajemnie połączone.
Klucz nr 3: Aby wykorzystać siłę samego wszechświata musimy widzieć siebie raczej jako jego część, aniżeli jako odseparowanych od niego.
Klucz nr 4: Co raz było złączone, pozostaje na zawsze połączone, niezależnie od tego, czy jest fizycznie związane czy też nie.
Klucz nr 5: Akt skupienia naszej świadomości jest aktem tworzenia. Świadomość stwarza!
Klucz nr 6: Mamy wszelką moc jakiej potrzebujemy, aby stworzyć zmiany, które wybierzemy!
Klucz nr 7: Obiekt uwagi naszej świadomości staje się rzeczywistością w naszym świecie.
Klucz nr 8: Nie wystarczy po prostu powiedzieć, że wybieramy nową rzeczywistość!
Klucz nr 9: Uczucie jest językiem, który „przemawia” do Boskiej Matrycy. Czuj jakby twój cel był już osiągnięty, a twoja modlitwa już wysłuchana.
Klucz nr 10: Nie każde uczucie zadziała. To, które ma moc tworzenia, musi być pozbawione ego oraz osądzania.
Klucz nr 11: Musimy stać sięw naszym życiu tym, czego pragniemy doświadczać w naszym życiu.
Klucz nr 12: Nie jesteśmy ograniczeni tymi prawami fizyki, jakie znamy dzisiaj.
Klucz nr 13: W holograficznym „czymś”, każda jego część odzwierciedla całość tego czegoś.
Klucz nr 14: Uniwersalnie połączony hologram świadomości obiecuje, że z chwilą, gdy tworzymy nasze dobre życzenia i modlitwy, są one już odebrane w miejscu przeznaczenia.
Klucz nr 15: Poprzez hologram świadomości, mała zmiana w naszym życiu zostaje odzwierciedlona wszędzie w naszym świecie.
Klucz nr 16: Minimalna liczba osób potrzebnych do wywołania zmiany w świadomości wynosi pierwiastek kwadratowy z 1% całej populacji.
Klucz nr 17: Boska Matryca służy jako zwierciadło związków, które tworzymy według swoich przekonań.
Klucz nr 18: Sedno naszych „negatywnych” doświadczeń można zredukować do jednego z trzech uniwersalnych lęków (lub ich kombinacji): lęku przed porzuceniem, niskim poczuciem własnej wartości albo brakiem ufności.
Klucz nr 19: Nasze prawdziwe przekonania są odzwierciedlane w naszych najintymniejszych związkach.
klucz nr 20: Musimy stać się w naszym życiu dokładnie tym, czego chcemy doświadczać w naszym świecie.”

„Boska matryca” Gregg Braden 2007.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2171
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 417 razy
Otrzymał podziękowań: 1290 razy


Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości