Strona 15 z 16

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

PostNapisane: 2 lis 2018, o 14:10
przez wolves
mrO napisał(a):
Podjedź do tego jak do ciekawostki. Czym bardziej będziesz grzebać w przekonaniach czy to było to czy nie, tym bardziej problematyczne może być jakiekolwiek myślenie na ten temat w przyszłości. Jesteś pewna że coś było nie tak ? Że nie powinno być tak jak było, ale było i że to mogło być to ? No i dobra, było i tyle w tym temacie. Nie ma co w tym grzebać, bo to nie przyniesie niczego dobrego.


No tak, nie przeżywam tego jakoś super, po prostu mi się bardzo rzadko takie rzeczy zdarzają...


... Chociaż dzisiaj miałam serio mindfucka. I to nie wiem o co chodzi do teraz :haha:
Stwierdziłam, że sobie poodkurzam przed pracą. Tak jak dziesiątki razy wcześniej, wkładam wtyczkę do gniazdka, i ta nie pasuje. Ja tak "hmm", wkładam w tę stronę, w tamtą... nie wchodzi. Idę do kuchni, tak samo. Wtyczka przestała pasować do dwóch gniazdek, gdzie pasowała wcześniej :mrgreen: nie wiem jak mam teraz odkurzać, ktoś ma jakiś pomysł? :P

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

PostNapisane: 2 lis 2018, o 16:32
przez mrO
wolves napisał(a):... Chociaż dzisiaj miałam serio mindfucka. I to nie wiem o co chodzi do teraz :haha:
Stwierdziłam, że sobie poodkurzam przed pracą. Tak jak dziesiątki razy wcześniej, wkładam wtyczkę do gniazdka, i ta nie pasuje. Ja tak "hmm", wkładam w tę stronę, w tamtą... nie wchodzi. Idę do kuchni, tak samo. Wtyczka przestała pasować do dwóch gniazdek, gdzie pasowała wcześniej :mrgreen: nie wiem jak mam teraz odkurzać, ktoś ma jakiś pomysł? :P


Dosłownie tak jak pisałem we wcześniejszym poście. Doświadcz i zaakceptuj to jak jest. Ja się zawsze z takich sytuacji śmieje :)

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

PostNapisane: 2 lis 2018, o 16:39
przez Scarlett
Ale przecież nigdzie nie jest napisane, że nie akceptuje, tylko dzieli się tą sytuacją :P
Niedługo nie będzie mozna napisać historii swojego skoku, bo albo ktoś zacznie pisać, że umysł płata figle albo "nie przejmuj się, nie myśl, akceptuj" :P Az strach opisać :D

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

PostNapisane: 2 lis 2018, o 17:12
przez mrO
Scarlett napisał(a):Ale przecież nigdzie nie jest napisane, że nie akceptuje, tylko dzieli się tą sytuacją :P
Niedługo nie będzie mozna napisać historii swojego skoku, bo albo ktoś zacznie pisać, że umysł płata figle albo "nie przejmuj się, nie myśl, akceptuj" :P Az strach opisać :D


Tak masz rację, widocznie to źle odebrałem i tyle. Chociaż z innej strony, zawsze może przydać się komuś nowemu lub anonimowi.

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

PostNapisane: 2 lis 2018, o 17:52
przez wolves
No właśnie, tak jak Scarlett napisała, ja to akceptuję, bo czego tu niby nie akceptować :D tylko takie to trochę dziwno-śmieszne, wtyczkę mi kot podmienił czy cooo :lol:

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

PostNapisane: 7 lis 2018, o 20:49
przez Ignited
Robił to ktoś na pozbycie się jakiejś osoby z życia? :roll:
Ewentualnie sukcesy w pracy (domknięte deale, fajni klienci, ogólnie klienci)?

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

PostNapisane: 8 lis 2018, o 04:55
przez mrO
Ignited napisał(a):Robił to ktoś na pozbycie się jakiejś osoby z życia? :roll:

Pozbyłem się kiedyś byłej dziewczyny(wtedy to jeszcze nie byłej) ze swojego życia. Później wielkie zdziwienie że koniec związku :lol: , ale przeglądając jakiś czas później swój "pamiętniczek" dowody były dość mocne, na zasadzie "nie chcę z nią już być" i to powtarzane jak mantra. Więc chyba się da.
Ignited napisał(a):Ewentualnie sukcesy w pracy (domknięte deale, fajni klienci, ogólnie klienci)?

Wszystko czego teraz doświadczam jest dosłownie moim wyborem. Wszystko.
Po prostu decydujesz że będzie tak jak Ty chcesz i tak będzie. Oczywiście nie można tutaj zapomnieć o pracy/wysiłku ku temu.

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

PostNapisane: 8 lis 2018, o 14:03
przez niweleta
Ja chyba miałam ostatnio przeskok :)
Parę miesięcy temu miałam na komputerze folder ze zdjęciami z jednym byłym z przeszłości. Konkretne zdjęcia o konkretnej nazwie w konkretnym miejscu na dysku. I przyszedł taki dzień, że postanowiłam je usunąć, bo nie miałam już sentymentu do tych wydarzeń ze zdjęć. Wywaliłam do kosza, usunęłam z kosza, usunęłam na amen. Zniknęły z mojego życia na zawsze. Nawet później gadałam z przyjaciółką przez telefon i jej przy okazji to powiedziałam co zrobiłam.I tak było.
A dwa dni temu robiłam coś na kompie jak codzień i nie mogłam uwierzyć co zobaczyłam. Na samym prawie środku jest cały ten folder. Jest w tym samym miejscu, z tą samą nazwą i zawartością. Zadzwoniłam nawet do przyjaciółki pytając czy pamięta taką sytuację, że to wywaliłam na amen, a ona mówi, że pamięta jak jej o tym mówiłam.

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

PostNapisane: 8 lis 2018, o 23:03
przez Ignited
mrO napisał(a):
Ignited napisał(a):Robił to ktoś na pozbycie się jakiejś osoby z życia? :roll:

Pozbyłem się kiedyś byłej dziewczyny(wtedy to jeszcze nie byłej) ze swojego życia. Później wielkie zdziwienie że koniec związku :lol: , ale przeglądając jakiś czas później swój "pamiętniczek" dowody były dość mocne, na zasadzie "nie chcę z nią już być" i to powtarzane jak mantra. Więc chyba się da.
Ignited napisał(a):Ewentualnie sukcesy w pracy (domknięte deale, fajni klienci, ogólnie klienci)?

Wszystko czego teraz doświadczam jest dosłownie moim wyborem. Wszystko.
Po prostu decydujesz że będzie tak jak Ty chcesz i tak będzie. Oczywiście nie można tutaj zapomnieć o pracy/wysiłku ku temu.



Pracy i wysiłku wkładam w **** ale efekty są niewspółmierne do włożonej pracy. W tym rzecz.
Nie mówię, że ich nie ma ale są zbyt małe.


///Edit

Yyyy... To miało być w wątku 2 szklanki wody. Coś mi się pomyliło.

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

PostNapisane: 9 lis 2018, o 04:49
przez mrO
Ignited napisał(a):Pracy i wysiłku wkładam w **** ale efekty są niewspółmierne do włożonej pracy. W tym rzecz.
Nie mówię, że ich nie ma ale są zbyt małe.

To nic. Bardzo dobrze znam to uczucie i wiem jak bardzo coś takiego może być rozczarowujące. Mimo wszystko zachęcam do dalszego wysiłku chociaż wiem że możliwe jest że bardziej się już nie da.
Zastanów się o czym myślisz i w jaki sposób myśli, chodzi tutaj o twoje przekonania. Zresztą, dobrze wiesz o co chodzi. Może gdzieś tam w głębi twojej głowy jest coś co po prostu jest fundamentem tego że jest jak jest. Nie mówię że tak jest, ale tak może być.
Gdzieś komuś napisałem że "zabawa" z "wariantami" to taka próba wybijania głową dziury w murze. Da się, ale trzeba uważać aby nie zrobić sobie kuku