Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

Postprzez Ignited » 23 maja 2017, o 18:10

Temat wątku może być mylący ale nie mam lepszego pomysłu. (zawsze można zmienić) <- Zmieniłam. Scarlett
Chciałbym poruszyć temat dziwnych wydarzeń od deja vu przez przeskoki do alter-rzeczywistości po niewyjaśnione zdarzenia. Podam kilka przykładów.
Do rozpoczęcia wątku zainspirował mnie ten wątek: viewtopic.php?f=21&p=26236#p26236

1. Jakiś czas temu byłem na wydarzeniu gdzie poznałem całe mnóstwo osób których nigdy w życiu nie widziałem.
Drugiego dnia zdałem sobie sprawę, że ja skądś znam tych ludzi i tą sytuację. Naprawdę byłem w mega szoku, bo były tam osoby które wcześniej znałem i te "nowe". Miałem wrażenie jakby kiedyś już mi się to przyśniło. Oczywiście nikomu o tym nie mówiłem bo wzięliby mnie za wariata a tam było całkiem sporo mniej lub bardziej poważnych ludzi. :D

Miałem taki okres, że byłem zalewany małymi i dużymi Deja Vu. Ze 3 razy miałem niezłego mind-fucka ta jak w opisanym przypadku.

2. Ostatnio chciałem sprawdzić w jakim stanie jest filtr. Taka gąbka w kształcie walca. Gdy go wyciągnąłem okazało się, że jest jakby nacięty na całej długości, gdy sprawdzałem jak głębokie jest rozcięcie zrobiłem w nim dziurę palcem. Stwierdziłem, że umyję ten filtr i spróbuję go naprawić żeby nie pchać się w koszty bo wcale nie był zużyty. Gdy umyłem ten filtr i wyciągnąłem go z pod kranu, nacięcie się jakby zrosło. Był po tym ślad ale tej dziury na wylot już nie mogłem znaleźć. Zwykła chińska gąbka nie ma właściwości autonaprawczych. Już na pewno nie pod wpływem samej wody. :mrgreen:

3. Kiedyś znalazłem kilkadziesiąt PLN w spodniach w których chodziłem na co dzień, nie wiem skąd się tam wzięły. Albo ktoś mi tam wsadził ten hajs albo nie wiem. Nie noszę gotówki luzem, zawsze w portfelu także miałem miłą niespodziankę.

Jak sobie przypomnę coś jeszcze to dam znać. :)

Scarlett napisał(a):Jak wiecie, Wszechświat jest nieskończony, nieograniczony. I choć nazywamy go w liczbie pojedynczej, tych Wszechświatów jest nieskończenie wiele. Inaczej nazywamy to innymi wariantami rzeczywistości (możemy tych określeń używać zamiennie). „Przeskakiwanie” między nimi nazywamy skokami kwantowymi.
I te warianty albo różnią się od tego w którym żyjesz w tej chwili dość subtelnie albo bardzo mocno.
Wielu z nas nie jest w stanie uwierzyć chociażby, że kiedyś pozna miłość życia albo że deszcz przestanie padać zanim wysiądziemy z tramwaju więc przeskoki do wariantów w którym śmigamy na Marsie jak gdyby nigdy nic jest już ekstremalne.

Skoków kwantowych doświadcza każdy. Wcale nie trzeba być nie wiadomo jak świadomym albo biegłym w rozwoju duchowym. Bardzo często tego doświadczamy, ale nie zdajemy sobie sprawy. Każdy z nas tego doświadczył. Często nazywamy to „przeczuciem”, „intuicją”, „deja vu” itp. Nie raz wydawało nam się, że coś już się zdarzyło, słyszeliśmy o czymś co nie miało miejsca albo wydawało nam się, że widzieliśmy osobę, która już nie żyje (ale wyparliśmy to natychmiast bo skoro nie żyje to nie mogliśmy jej widzieć – koniec, kropka). Albo chcecie chwycić jakiś przedmiot i orientujecie się, że go nie ma, a przecież „Przed chwilą go tutaj położyłam!”. Nie zdarzyło Wam się tak? Zdarzyło na 100%. Nie wierzę, że ktokolwiek nie zauważył w swoim życiu skoków kwantowych, choć nie wiedział co to jest albo szukał wytłumaczeń w przeczuciach, jasnowidzeniach i doszukiwał się intuicji (intuicja to jednak co innego – blisko, blisko, ale co innego).

Świadomy człowiek potrafi świadomie wejść w wybrany przez siebie wariant. Mówi się, że wiele zaginionych cywilizacji po prostu dopasowało się do innej częstotliwości i przeszło do innego wariantu. Czy tak było? Tak naprawdę nikt tego nie wie.
To nic innego jak często wspominane tutaj „dopasowanie wibracyjne do pragnienia”. Skoro teraz nie masz pracy i skupiasz się na braku pracy, emanujesz takimi wibracjami i emocjami, wówczas tej pracy nie masz. Ale co chcesz mieć? Pracę. Musisz więc dopasować się do częstotliwości tego Wszechświata, tej rzeczywistości, w której tę pracę masz. Co więc robisz? „Przyciągasz” tę rzeczywistość do siebie próbując się do niej dopasować wibracyjnie. Dlatego często zmienia się wiele rzeczy na raz, a nie np. tylko jedna.
Dla jasności (bo z tym często jest problem w pytaniach) – kiedy podejmujecie decyzję, że zmieniacie wariant, to już do niego przeskakujecie. JUŻ. W tej samej chwili. Wariant zmieniacie od razu, ale ten wariant przyswaja się, adaptuje do Waszego ciała jeszcze przez jakiś czas. Dlatego wskazane jest żyć tak jakbyście już to mieli. To Was znacznie przyspiesza to tej idealnej synchronii. Czytaliście Harry’ego Pottera? Tam była teleportacja. Jak czarodziej się idealnie zsychronizował to przenosił się w inne miejsce cały od razu. A jak za dużo myślał albo się bał to się rozczłonkowywał.
Tutaj jest bardzo podobnie, ale odbywa się to trochę wolniej i nie jest to teleportacją :D Mało kto potrafi dokonać świadomie tych nagłych, gwałtownych i od razu pełnych skoków do innej rzeczywistości i pozostać tam jak gdyby nigdy nic. Nie udało się to nawet moim największym mentorom. Ale to jest możliwe, tylko że wolniej.
Czasem mimowolnie przeskakujemy między tymi wariantami. Ja zauważam to bardzo często i wspomniałam już wyżej o jednym z nich. To wszystko jest bardzo subtelne. Nie ma tak, że czujemy turbulencje, ziemia się trzęsie i nagle uderzamy stopami w inny grunt.

mrO opisał tutaj jedną z technik na zmianę wariantowości:
viewtopic.php?f=21&t=675
Podziałała na mnie, choć zauważyłam zmianę wariantu dopiero po jakichś dwóch tygodniach. Oczywiście po zrobieniu tej techniki, zapomniałam o niej, nie przykładałam do niej uwagi, dopiero kiedy wariant się zmaterializował w pełnej krasie, przypomniałam sobie, że robiłam coś takiego w tej konkretnej intencji.
Z kolei na II stopniu dwupunktu mamy proces na dopasowanie się do częstotliwości najlepszego dla nas Wszechświata równoległego (w dwupunkcie jak w dwupunkcie – dopasowujemy się dla najlepszego dla nas a nie konkretnego, chcianego i „wytupanego” nóżkami”).
Bardzo często jest tak, że jesteśmy już w tym wariancie, stopniowo wszystko się układa, ale myśląc ciągle o tym co widzimy, wracamy do punktu wyjścia.
Zauważcie, że WSZYSTKO sprowadza się do jednego – życia w tu i teraz takim życiem jakim chcemy żyć, a to czego pragniemy i jest dla nas dobre dopasuje się do nas.
Dlatego tak jak mrO pisał w wątku dotyczącym tamtej techniki – jak już podejmiesz decyzję, że jesteś w tym wariancie w którym chcesz, np. że jesz pyszną bułkę z serem, to nie marudź, że sera nie ma w lodówce. Ser jest, ale w tej chwili wybrałaś dżem bo Cię skusiła etykieta (miała fajny kolor).
Avatar użytkownika
Ignited
 
Posty: 133
Dołączył(a): 26 cze 2016, o 14:24
Podziękował : 50 razy
Otrzymał podziękowań: 32 razy

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

Postprzez Maagdaa160 » 23 maja 2017, o 18:24

Co do Twojego punktu 3. to miałam podobną sytuację wiele lat temu - włożyłam do kurtki dżinsowej, do kieszonki z przodu 5 zł. Wyszłam z domu. Po drodze sprawdzałam czy są tam te pieniądze - nie było :shock: :shock: To był pierwszy szok, że kieszeń była pusta. Za jakiś czas weszłam do sklepu i znowu sprawdziłam kieszeń i znalazłam te 5 zł... I to był drugi szok :D bo jestem pewna, PEWNA, że za pierwszym razem nie było w kieszeni monety, dobrze ją sprawdziłam. To się stało kilkanaście lat temu, byłam dzieckiem ale pamiętam to do tej pory. Mega dziwna sytuacja.

Sytuacje, kiedy wydaje mi się, że coś takiego mi się kiedyś śniło mam bardzo często i też nie wiem o co chodzi.

Największy hardcore jednak miałam kiedy indziej - to była nieudana randka. Pierwsza randka, poszliśmy do parku na spacer. Cisze były straszne :lol: totalnie nie nadawaliśmy na tych samych falach. W końcu spontanicznie wpadłam na pomysł, żeby schylić się i udawać, że myślałam, ze znalazłam czterolistną koniczynę, ale to jednak pomyłka. Żeby zabić ciszę. Więc schyliłam się i....... tam naprawdę rosła czterolistna koniczyna :shock: boże jaki ja musiałam mieć wtedy wyraz twarzy :lol: nie dość, ze ogólnie ciężko znaleźć taką koniczynkę, to jeszcze pojawiła się w tym miejscu, w którym postanowiłam się schylić, żeby udawać, że ją znalazłam :lol: nie wiem jak to możliwe :D totalne zagięcie rzeczywistości pod moje myśli.
Avatar użytkownika
Maagdaa160
 
Posty: 98
Dołączył(a): 21 gru 2015, o 21:58
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 32 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

Postprzez mrO » 23 maja 2017, o 18:59

Deja Vu jest najgorsze, najbardziej mnie ryją. Kiedyś dużo czytałem o tym i tym bardziej wiem jak funkcjonuje mózg mam określone poglądy jeśli o to chodzi, ale nigdy nie będę w stanie wytłumaczyć niektórych akcji które miałem związane z tym. Większości i tak nie pamiętam, ale pamiętam bardzo dobrze i wyraźnie, że jednym z moich Deja Vu był mój sen. Nie pamiętam za bardzo o czym był, ale pamiętam, że był to okres w który pamiętam każdy swój sen, prowadziłem wtedy sennik. Sytuacja kiedy widzisz, że to co się teraz dzieje było w twoim śnie jest nie do opisania.
:brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 240
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 48 razy
Otrzymał podziękowań: 159 razy

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

Postprzez Scarlett » 23 maja 2017, o 19:31

Typowe skoki między wariantami ;)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2223
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

Postprzez Scarlett » 23 maja 2017, o 19:40

Bardzo często mi się to zdarza i istotę tego pojęłam oczywiście będąc już kwantową :D
Jedna z lepszych sytuacji. Przeczytałam w gazecie pewien artykuł. Opowiadałam o nim przy obiedzie mojej mamie, chciałam pokazać. Otwieram gazetę, wertuję... A w miejscu tego artykułu jest inny. Przeglądam jeszcze raz, przeglądam inne gazety. Nawet poszłam do marketu i przy stoisku różne gazety przeglądałam - nie dość, że tego artykułu nie było, to jeszcze sytuacja w nim opisana była nie do znalezienia w necie. Po jakichś dwóch miesiącach, w innym wydaniu tej gazety był właśnie ten artykuł Ten, który już czytałam, choć go wcale nie było. To było dziwne :D
Od tamtej pory rejestruję wiele tego typu sytuacji, bardzo często "wiem" (?) wcześniej kto np. umrze. Wyczułam tez, że moja koleżanka jest w ciąży zanim ona sama to wiedziała. Dziwne sytuacje, ale na warsztacie dwupunktu (albo na platformach - nie pamiętam już) były opisywane te skoki kwantowe. Zrezonowanie się ze Wszechświatem równoległym. We Wrocławiu to świadomie robiliśmy, w Warszawie niestety już nie ;)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2223
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

Postprzez Scarlett » 14 lip 2017, o 12:15

Postanowiłam zmienić tytuł wątku. Mam nadzieję, że Ignited mi wybaczy, bo teraz jest w pracy 8-)
Którąkolwiek opcję z tytułu wątku wybierzemy, chodzić będzie o to samo.
Jak wiecie, Wszechświat jest nieskończony, nieograniczony. I choć nazywamy go w liczbie pojedynczej, tych Wszechświatów jest nieskończenie wiele. Inaczej nazywamy to innymi wariantami rzeczywistości (możemy tych określeń używać zamiennie). „Przeskakiwanie” między nimi nazywamy skokami kwantowymi.
I te warianty albo różnią się od tego w którym żyjesz w tej chwili dość subtelnie albo bardzo mocno.
Wielu z nas nie jest w stanie uwierzyć chociażby, że kiedyś pozna miłość życia albo że deszcz przestanie padać zanim wysiądziemy z tramwaju więc przeskoki do wariantów w którym śmigamy na Marsie jak gdyby nigdy nic jest już ekstremalne.

Skoków kwantowych doświadcza każdy. Wcale nie trzeba być nie wiadomo jak świadomym albo biegłym w rozwoju duchowym. Bardzo często tego doświadczamy, ale nie zdajemy sobie sprawy. Każdy z nas tego doświadczył. Często nazywamy to „przeczuciem”, „intuicją”, „deja vu” itp. Nie raz wydawało nam się, że coś już się zdarzyło, słyszeliśmy o czymś co nie miało miejsca albo wydawało nam się, że widzieliśmy osobę, która już nie żyje (ale wyparliśmy to natychmiast bo skoro nie żyje to nie mogliśmy jej widzieć – koniec, kropka). Albo chcecie chwycić jakiś przedmiot i orientujecie się, że go nie ma, a przecież „Przed chwilą go tutaj położyłam!”. Nie zdarzyło Wam się tak? Zdarzyło na 100%. Nie wierzę, że ktokolwiek nie zauważył w swoim życiu skoków kwantowych, choć nie wiedział co to jest albo szukał wytłumaczeń w przeczuciach, jasnowidzeniach i doszukiwał się intuicji (intuicja to jednak co innego – blisko, blisko, ale co innego).

Świadomy człowiek potrafi świadomie wejść w wybrany przez siebie wariant. Mówi się, że wiele zaginionych cywilizacji po prostu dopasowało się do innej częstotliwości i przeszło do innego wariantu. Czy tak było? Tak naprawdę nikt tego nie wie.
To nic innego jak często wspominane tutaj „dopasowanie wibracyjne do pragnienia”. Skoro teraz nie masz pracy i skupiasz się na braku pracy, emanujesz takimi wibracjami i emocjami, wówczas tej pracy nie masz. Ale co chcesz mieć? Pracę. Musisz więc dopasować się do częstotliwości tego Wszechświata, tej rzeczywistości, w której tę pracę masz. Co więc robisz? „Przyciągasz” tę rzeczywistość do siebie próbując się do niej dopasować wibracyjnie. Dlatego często zmienia się wiele rzeczy na raz, a nie np. tylko jedna.
Dla jasności (bo z tym często jest problem w pytaniach) – kiedy podejmujecie decyzję, że zmieniacie wariant, to już do niego przeskakujecie. JUŻ. W tej samej chwili. Wariant zmieniacie od razu, ale ten wariant przyswaja się, adaptuje do Waszego ciała jeszcze przez jakiś czas. Dlatego wskazane jest żyć tak jakbyście już to mieli. To Was znacznie przyspiesza to tej idealnej synchronii. Czytaliście Harry’ego Pottera? Tam była teleportacja. Jak czarodziej się idealnie zsychronizował to przenosił się w inne miejsce cały od razu. A jak za dużo myślał albo się bał to się rozczłonkowywał.
Tutaj jest bardzo podobnie, ale odbywa się to trochę wolniej i nie jest to teleportacją :D Mało kto potrafi dokonać świadomie tych nagłych, gwałtownych i od razu pełnych skoków do innej rzeczywistości i pozostać tam jak gdyby nigdy nic. Nie udało się to nawet moim największym mentorom. Ale to jest możliwe, tylko że wolniej.
Czasem mimowolnie przeskakujemy między tymi wariantami. Ja zauważam to bardzo często i wspomniałam już wyżej o jednym z nich. To wszystko jest bardzo subtelne. Nie ma tak, że czujemy turbulencje, ziemia się trzęsie i nagle uderzamy stopami w inny grunt.

mrO opisał tutaj jedną z technik na zmianę wariantowości:
viewtopic.php?f=21&t=675
Podziałała na mnie, choć zauważyłam zmianę wariantu dopiero po jakichś dwóch tygodniach. Oczywiście po zrobieniu tej techniki, zapomniałam o niej, nie przykładałam do niej uwagi, dopiero kiedy wariant się zmaterializował w pełnej krasie, przypomniałam sobie, że robiłam coś takiego w tej konkretnej intencji.
Z kolei na II stopniu dwupunktu mamy proces na dopasowanie się do częstotliwości najlepszego dla nas Wszechświata równoległego (w dwupunkcie jak w dwupunkcie – dopasowujemy się dla najlepszego dla nas a nie konkretnego, chcianego i „wytupanego” nóżkami”).
Bardzo często jest tak, że jesteśmy już w tym wariancie, stopniowo wszystko się układa, ale myśląc ciągle o tym co widzimy, wracamy do punktu wyjścia.
Zauważcie, że WSZYSTKO sprowadza się do jednego – życia w tu i teraz takim życiem jakim chcemy żyć, a to czego pragniemy i jest dla nas dobre dopasuje się do nas.
Dlatego tak jak mrO pisał w wątku dotyczącym tamtej techniki – jak już podejmiesz decyzję, że jesteś w tym wariancie w którym chcesz, np. że jesz pyszną bułkę z serem, to nie marudź, że sera nie ma w lodówce. Ser jest, ale w tej chwili wybrałaś dżem bo Cię skusiła etykieta (miała fajny kolor).
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 5
Anka12, Kmicic, Mal, Miriam, qetsiyah
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2223
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

Postprzez Scarlett » 14 lip 2017, o 18:44

Przykład dosłownie z przedwczoraj. Została dodana recenzja pewnego kremu, który mnie interesuje i jakąś godzinę po dodaniu, zauważyłam, że dostał on już pierwszą recenzję. Przeczytałam ją, była dobra, nawet pomyślałam, że go kupię. Wczoraj chciałam jeszcze raz przeczytać recenzję tak dla pewności i zobaczyć czy doszły jeszcze inne. O dziwo, recenzji nie było. A dziwniejsze jest to, że na tym portalu nie można skasować recenzji, a jedynie edytować. Nawet po usunięciu konta recenzenta, ta recenzja zostaje. Z ciekawości sprawdziłam regulamin – nie, nie można skasować recenzji. Dopiero po chwili zdałam sobie sprawę, że byłam w wariancie w którym ta recenzja była już napisana. Jestem w 100% przekonana, że dokładnie ta sama treść zostanie za jakiś czas dodana do mojego tu i teraz – ja przez chwilę byłam już w kolejnym wariancie (podobnie jak w przykładzie, który pisałam wcześniej - bardzo często mi się to zdarza).
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 3
Anka12, Kmicic, osa
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2223
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

Postprzez osa » 17 lip 2017, o 20:24

Właśnie w tym momencie doświadczyłam przeskoku :o Pierwszy raz zupełnie świadomie wiem co jest grane :sun
Ostatnio bawiłam się w Pisanie Scenariuszy. Częściej robię to w Wordzie niż na papierze bo szybciej mi się pisze i myśli mi nie uciekają po drodze. Napisałam sobie taki jeden scenariusz i oczywiście zostawiłam otwarty plik. Za jakieś 2 dni chciałam do niego wrócić i sobie przeczytać i niestety jak na złość nie ma !!!! Word zamknięty , treść się nie zapisała automatycznie :/ Szukałam , otwierałam dziwnie zapisane pliki , wszystkie w historii i te automatycznie zapisane i NIC. Przed chwilą otwieram komputer odpalam worda na pierwszym automatycznie zapisanym pliku co widzę? Oczywiście mój scenariusz :D :D
Avatar użytkownika
osa
 
Posty: 181
Dołączył(a): 5 maja 2017, o 10:56
Podziękował : 81 razy
Otrzymał podziękowań: 53 razy

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

Postprzez Slonce » 18 lip 2017, o 07:28

Właśnie sobie uświadomiłam, że też niedawno zaliczyłam taki przeskok kwantowy. Pisałam ze znajomym i w pewnym momencie rozmowa przeszła na tematy bardziej poważne o utracie bliskich osób. I on napisał pewne zdanie, kiedy je przeczytałam nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że już raz przeżyłam tą sytuację, że przecież to zdanie zostało już wcześniej napisane, że je czytałam. A to niemożliwe, bo przecież wcześniej go nie znałam. Przeskoki mam też ze snami, śni mi się coś, a później mam takie uczucie, że przecież miałam już ten sen :D
Avatar użytkownika
Slonce
 
Posty: 396
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 16:13
Podziękował : 125 razy
Otrzymał podziękowań: 192 razy

Re: Warianty rzeczywistości / Wszechświaty równoległe

Postprzez qetsiyah » 25 lip 2017, o 21:12

Bardzo ciekawy temat "efekt mandeli", poczytajcie.
"To nie jest teoria spiskowa" – pisze Broome. "Ma to związek z alternatywną historią i równoległymi rzeczywistościami. Zgłębianie mechaniki kwantowej pokazuje moim zdaniem, że świat złożony jest z nakładających się na siebie rzeczywistości, które ludzie jakoś składają w to, co nazywamy codziennością".
Ja się już trochę w temat zgłębiłam i to trochę mnie przeraziło :D pamiętacie myszke miki? ja bym dała sobie rekę uciąć że ona ma szelki. Nigdy ich nie miała. A kubiś z gry monopoly? Nigdy nie miał "szkiełka" na oku.
Avatar użytkownika
qetsiyah
 
Posty: 40
Dołączył(a): 13 paź 2016, o 18:15
Podziękował : 40 razy
Otrzymał podziękowań: 25 razy

Następna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 8 gości