Dlaczego nie przyciągamy tego czego pragniemy. NAPsy&Portier

doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Re: Dlaczego nie przyciągamy tego czego pragniemy. NAPsy&Por

Postprzez soma » 16 paź 2017, o 10:41

Scarlett napisał(a):soma, masz rację, to już zostało wszystko napisane ;).


Oj, to przepraszam ;)
A o oporze tez jest napisane? Czym jest i jak z nim pracowac? Tak na wszelki wypadek, zeby sie nie powtarzac...
soma
 
Posty: 66
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Dlaczego nie przyciągamy tego czego pragniemy. NAPsy&Por

Postprzez Scarlett » 16 paź 2017, o 10:42

Jest, ale w milionach wątków. Nagranie nawet o tym zrobiłam, bo pomimo wszystko ciężko to wielu osobom zrozumieć. Są takie tematy w których powtarzanie się to konieczność.
Jak masz czas i ochotę to możesz napisać coś "do kupy" :)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2171
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 417 razy
Otrzymał podziękowań: 1290 razy

Re: Dlaczego nie przyciągamy tego czego pragniemy. NAPsy&Por

Postprzez soma » 16 paź 2017, o 10:57

Ja moge napisac tylko o moim zrozumieniu oporu i nie jestem pewna czy to pokrywa sie z Waszym. Na wyszukarce nie wychodzi mi nic o oporze, a czytac wszystko w poszukiwaniu oporu, to troche za duzo.
soma
 
Posty: 66
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Dlaczego nie przyciągamy tego czego pragniemy. NAPsy&Por

Postprzez Scarlett » 16 paź 2017, o 11:10

Ogólnie opór to brak przyzwolenia. To chyba najkrótsza definicja.
Napisz jak ty uważasz, zawsze może się z tego zrobić dyskusja ;)

Jak masz czas i ochotę, to możesz przesłuchać nagrania o oporze:
https://soundcloud.com/aleksandra-16127 ... forma-opor

Black napisał(a):Opór - czym jest i jak się go pozbyć?
Czas i kalendarz są często jednym z oporów. Piszę często, a nie zawsze, dlatego, że jeśli ktoś nie czuje braku, potrzeby kontroli pragnienia, jest szczęśliwy TU i TERAZ to wyznaczenie sobie daty spełnienia pragnienia jest fajną sprawą, bo na bank to pragnienie spełni się w tym konkretnym terminie. Ale ogólnie nie jestem za wyznaczaniem dat, ponieważ powoduje to, że czujemy presję, sami szukamy jak do tego dojść, zamiast dać się ponieść "z prądem" i stawiamy wtedy opór. Chcenie "na już" również przeszkadza. Musisz dać Wszechświatowi czas i zaufać. Ogólnie jest tak, że przede wszystkim mamy się czuć dobrze i mieć dobre emocje dla siebie samego, nie po to by coś przyciągnąć. Ty masz być osobą, której dobrze jest być z tym facetem, ale nie on jest źródłem Twojego szczęścia, Ty sama jesteś tym źródłem. On może tylko Twoje szczęście dopełniać. Jeśli wysyłasz wibrację, która mówi "tylko z nim będę naprawdę szczęśliwa" lub "on jest całym moim życiem" wówczas bardzo ciężko będzie Ci się dopasować wibracyjnie do tego pragnienia albo nigdy się nie dopasujesz (i dlatego potem wiele osób pisze, że nie da się przyciągnąć konkretnej osoby - bo całkowicie mijali się tak naprawdę ze swoim pragnieniem). Oporem jest także ciągłe analizowanie sytuacji w której aktualnie fizycznie się znajdujesz, rozmyślanie o tym czego nie chcesz i co jest złe.
Czując się dobrze i podążając za inspiracją, Wszechświat sam doprowadzi nas do celu i przy okazji rozłoży mięciutki dywanik pod naszymi nogami. Stąpając po nim będą nas spotykać miłe rzeczy, będą się przyciągać bardzo fajne dla nas drobnostki, wyrwane gdzieś z naszych myśli, które mówiły, że "fajnie by było...". W ten sposób przyciągnęłam naprawdę multum drobiażdżków, na które 50% ludzi nie zwraca uwagi bo są skupieni wykorzystaniem PP tylko i wyłącznie dla swojego "wielkiego" celu. Jak ktoś postawi nam kawę, dostaniemy "przypadkiem" czegoś więcej, przyciągniemy ubranko, książeczkę, darmowy bilet na fajny film, często pomyślimy tylko "fajnie" i nie zwrócimy uwagi na to, że przecież wcześniej pomyśleliśmy "fajnie by było mieć tę bluzeczkę, fajnie byłoby pójść do kina na ten film, fajnie byłoby mieć tę książeczkę, wypić dobrą kawę ze Starbucksa". Traktujemy to jako miłą oczywistość. A to przecież też przyciągnięcie. Bo przyciągamy wszystko o czym pomyślimy, na czym skupiamy swoją uwagę i robimy to bez tych wszystkich rzeczy, które wytłuściłam w powyższej wypowiedzi. Choćbyś nie wiem co robiła, nie wiem jakich technik używała i nie wiem jak wspaniale się czuła, nigdy nie przyciągniesz swojego pragnienia, kiedy będziesz stawiała jakikolwiek opór: kontrolowała pragnienie i to w jaki sposób do Ciebie idzie, będziesz odczuwała, że wciąż nie masz tego, co chcesz, będziesz żądała "na już", kontrolowała czas jaki upłynął, czuła presję, ciągle analizowała.
Abraham porównuje to do płynięcia rzeką. Kiedy płyniesz pod prąd męczysz się, zajmuje Ci to więcej czasu, czujesz opór. Kiedy płyniesz z prądem, idzie Ci to lekko i przyjemnie, dopasowujesz się do rzeki. Co więc należy robić aby spełniło się nasze pragnienie? Płynąć z prądem, bo w ten sposób nie stawiamy oporu. Takie jest Prawo.

Ogólnie post dość ciekawy, całość tutaj: viewtopic.php?f=28&t=399#p13208
Black napisał(a):Ok, w takim razie co "przyciąga"?

Jesteśmy wibrującymi istotami w wibrującym świecie więc "przyciągamy" cały czas. Wszystko. Nawet coś, co wydaje nam się, że nie zostało przyciągnięte - srebrne Audi TT, które przejechało obok nas. Dlaczego dzieje się tak a nie inaczej, opisywała Scarlett w wątku o dwupunkcie, gdzie ujęło coś z bardzo oczywistej perspektywy (choć sama nie stosuję dwupunktu - bardzo lubię czytać jej posty, bo są naprawdę dobre (y) ).

- myśli, myślokształty
* krótkie, chwilowe, bez ładunku emocjonalnego
* te dłuższe, którym nadajesz emocje i uczucia
- wiara = pewność (świadoma)
=
- przekonania/programy (nieświadome)
- stan pustki, zamyślenia - najszybciej wprawia wszystko w ruch, bo jest tak zwanym przyzwoleniem

TO WSZYSTKO FUNKCJONUJE NIEZALEŻNIE OD TEGO CZY JEST POZYTYWNE CZY NEGATYWNE

W takim razie co jest oporem?
- BRAK (czyli nic Ci nie da życie w tu i teraz jeśli odczuwasz brak tego, czego pragniesz - szerzej pisałam o tym w swojej historii)
- CZAS I KALENDARZ mogą być oporem bo wiążą się z takimi oporami jak:
- CZEKANIE,
- CHCENIE "NA JUŻ",
- PRESJA.
- WYZNACZANIE NA SIŁĘ DROGI DO SPELNIENIA PRAGNIENIA = BRAK ZAUFANIA,
- ANALIZOWANIE SYTUACJI W KTÓREJ AKTUALNIE SIĘ ZNAJDUJESZ,
- BRAK PRZYZWOLENIA (czym jest przyzwolenie też już pisałam - nie tylko ja, ale i inne osoby, warto użyć wyszukiwarki - także pod pojęciem "odpuszczenie" - które jest błędnie rozumiane!)
- BRAK OTWARCIA SIĘ NA MOŻLIWOŚCI, UPARTOŚĆ, EGO (choć Ego nie zawsze jest złe, nie popadajmy w paranoje ;) )

Co sprzyja "przyciąganiu"?

- ŻYCIE W TU I TERAZ,
- SKUPIANIE SIĘ NA TYM CZEGO CHCEMY, CO JEST DOBRE, CO NAM SIĘ PODOBA,
- DOCENIANIE I WDZIĘCZNOŚĆ,
- RADOŚĆ Z MAŁYCH RZECZY (kubek z kawy chyba przylgnie do mnie na zawsze, ale to mój ulubiony przykład - cieszę się nawet z tego, że biedronka usiadła mi na ramieniu),
- 100% AKCEPTACJA SAMEGO SIEBIE (inaczej miłość do samego siebie - cudowny wątek Renaty - polecam do przeczytania!)
- PODĄŻANIE ZA INSPIRACJĄ/INTUICJĄ/GŁOSEM SERCA
- BRAK OPORU

- UMNIEJSZENIE WARTOŚCI PRAGNIENIA

Nieważne więc czy ktoś tylko pomyślał, czy wierzył, czy wszedł tylko w stan pustki - można to zrobić na milion sposobów - NIEZAPRZECZALNIE nie miał żadnego oporu. Albo ten opór po prostu minął i materializacja nadeszła po jakimś czasie.

Całość posta tutaj: viewtopic.php?f=3&t=656&p=25850#p25850
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2171
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 417 razy
Otrzymał podziękowań: 1290 razy

Re: Dlaczego nie przyciągamy tego czego pragniemy. NAPsy&Por

Postprzez soma » 16 paź 2017, o 11:21

Cos sie chyba poprzednio zablokowalo na mojej wyszukiwarce, bo teraz wychodzi ten poszukiwany opor. Widocznie opor stawial opor, zeby go zobaczyc :)

Tak, sporo materialu. Pozniej poczytam.
soma
 
Posty: 66
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Dlaczego nie przyciągamy tego czego pragniemy. NAPsy&Por

Postprzez osa » 16 paź 2017, o 13:54

Kochani ja tylko chciałam powiedzieć, raczej napisać że w przyciąganiu ja osobiście czasem kieruję się chciejstwem i ego :/ I powiem to otwarcie w większości moje chciejstwo zostaje zaspokojone. Magdalooney wczoraj pisała fajnie jak czasem ktoś, a raczej coś pacnie ją po głowie i powie zostaw to śmierdzące G i weź lizaka. Ja też tak mam, że czasem coś mnie po głowie tam ładuje i mówi zostaw to, zostaw... a ja uparta baba mówię O NIE ! nie zostawię. Śmierdzące G jest moje ! Chcę go spróbować. No i próbuję :) Wybieram czasem swoją drogę nie patrząc na konsekwencje. Wiele razy dostałam to przy czym się uparłam. Nie analizuję czy było to dla mnie dobre czy nie . Chciałam to mam :) . Jasne że gdybym się nie upierała to coś tam mogłoby wyglądać inaczej, może lepiej? Tego nie wiem bo chciałam to!
Avatar użytkownika
osa
 
Posty: 173
Dołączył(a): 5 maja 2017, o 10:56
Podziękował : 80 razy
Otrzymał podziękowań: 52 razy

Re: Dlaczego nie przyciągamy tego czego pragniemy. NAPsy&Por

Postprzez soma » 16 paź 2017, o 14:26

To ja zapisuje sie Waszego g....nego klubu, bo tez mialam podobnie. Ja nawet do srodka G. wlazilam, bo chcialam go posmakowac od srodka. I wlasciwie niczego nie zaluje, bo nic nie dalo mi takiego wgladu w siebie jak smakowanie G. Widocznie potrzebujemy takich g...wnianych doswiadczen. Mozna zawsze wziac po tym prysznic.
soma
 
Posty: 66
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Dlaczego nie przyciągamy tego czego pragniemy. NAPsy&Por

Postprzez soma » 17 paź 2017, o 10:15

Napisze terazjak ja widze opor. Roznica w widzeniu tego miedzy mna a Toba, Scarllet, moze wynikac z nauk/kursow w jakich uczestniczylysmy. Nie widze w tym konfliktu, a raczej dopelnienie. Zdalam sobie sprawe, ze wiekszosc metod jaka jest nauczana nie daje pelnego obrazu, wiec czasem trzeba sobie skladac puzzle samemu.

OPOR

Sa dwa zrodla oporu w naszym ciele:
1. Opor ciala.
2. Blok plemienny, czyli trauma odziedziczana po naszych przodkach. Ta trauma obejmuje rodzine, grono przyjaciol, ogol ludzi.

Opor ciala.
Z tylu glowy mamy tzw. mozg gadzi. Jego projekcja znajduje sie w podbrzuszu i to tam najczesciej odczuwamy leki. Jak sie tak zastanowic to gady sa najstarszymi zwierzetami na ziemi. Ich forma sie zmieniala, ale gatunek przetrawal do dzisiaj. One po prostu dostosowywaly sie do srodowiska.
Swiadomosc ciala, czyli ten mozg gadzi jest nastawiony na przezycie, przezycie za wszelka cene. Swiadomosc ciala ma najwiekszy wplyw na nasze zycie, samopoczucie. I tu pojawiaja sie patologie, bo to dazenie do przezycia odbywa sie kosztem poswiecania radosci, beztroskiego smiechu, spontanicznosci i wielu innych cech. Czyli takie po trupach do lelu: przezyc poswiecajac wszystko co grozi smiercia.
I teraz myslimy: chcialbym sobie "przyciagnac"/zamanifestowac cos co by sie chcialo a to kojarzy sie swiadomosci ciala z zagrozeniem zycia. I bedzie stawialo opor. Niezaleznie od tego, zemy myslimy, ze to jest dla nas dobre i tego pragniemy. Dla ciala jest to zagrozeniem.

Cdn.
soma
 
Posty: 66
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Dlaczego nie przyciągamy tego czego pragniemy. NAPsy&Por

Postprzez osa » 17 paź 2017, o 11:11

No coś ciekawego znów się pojawiło :D Czekam na cd ..
Avatar użytkownika
osa
 
Posty: 173
Dołączył(a): 5 maja 2017, o 10:56
Podziękował : 80 razy
Otrzymał podziękowań: 52 razy

Re: Dlaczego nie przyciągamy tego czego pragniemy. NAPsy&Por

Postprzez soma » 18 paź 2017, o 13:19

Opor ciala, c.d.

Cialo pamieta wszystko, pamieta kazda zniewage, kazde ponizenie, zawod jezeli nie przeczulismy tego co wtedy czulismy. Pochowalo to sobie po roznych zakamarkach (czesciach ciala). [soundcloud][/soundcloud]
I co sie teraz dzieje, gdy (za przyklad wezme faceta, bo to bardzo popularne tutaj) Ola (fikcyjne imie) wpadnie na pomysl, ze chce faceta? Cialo reaguje oporem. Ale Ola nie widzi oporu ciala, bo jest zafascynowana prawem przyciagania, ze teraz bedzie mogla przyciagac sobie wszystko co tylko zapragnie, nawet tego wymarzonego faceta. Jej swiadomosc jest umieszczona w glowie, a cialo? Kto by sie przejmowal cialem...? Zajeta wizualizacja, afirmacjami i wszelkimi technikami nie wpadnie na mysl jak sie czuje z ta mysla: "chce faceta". A cialo pamieta relacje rodzicow, jak sie klocili a ona myslala, ze to przez nia. Pamieta co zaslyszala o mezczyznach i negatywnych odczuciach z tym zwiazanych. Pamieta swoje relacje z chlopakami, zawody, czucie sie oszukana, zdradzona, czy cos innego co przezyla. Oznacza to, ze relacje z mezczyznami nie kojarza sie cialu zbyt przyjemnie. Postanawia, ze bedzie odstraszalo mezczyzn. A tu Ola krzyczy: chce faceta.

Nosimy w sobie dwa podstawowe konflikty:

Chce - nie chce
Mozna - Nie mozna

To czego sie nie chce to wiaze sie z tym.
Dopoki jest konflikt, miedzy tym, co sie chce a tym czego sie nie chce, to bedzie sie przyciagalo to czego sie nie chce, a nie to co sie chce.


Co wiec zrobic, zeby rozwiazac konflikt?
Porozmawiac z obiema stronami konfliktu.
Porozmawiac z ta strona konfliktu, ktora chce faceta. Po co jej ten facet? Czego oczekuje po tej relacji, co ma jej ta relacja dac.

Druga strona konfliktu to cialo, ktoremu relacje kojarza sie z ponownym przezywaniem emocji, odczuc i bycie niechcianym, ze czuje takie "zle " emocje, niewysluchanym.
Przyznawanie sie do tego co sie czuje jest pierwszym krokiem do naprawienia relacji ze swoim cialem.
Opor jest efektem jakiegos zakazu oraz leku przed tym co zakazane.
Zaaktywowanie tego leku jest konieczne, zeby ten zakaz wyszedl na swiatlo dzienne i go uslyszec. Potem wystarczy zneutralizowac, przeczuc to przekonanie i ono przestaje oddzialywac na nasze zycie.

Swiadomosc ciala jest jak swiadomosc 5 letniego dziecka. W tym calym szale przyciagania zapomina sie o ciele, nikt sie go nie pyta o zdanie (no moze nie tak calkiem nikt, bo sa ludzie, ktorzy pytaja). Dopoki nie uwzgledni sie ciala i to co ono czuje to jest ono naszym wrogiem. Bedzie sie przyciagalo to czego sie nie chce, bo cialo jest podswiadomoscia i to podswiadomosc bedzie sie manifestowala dopoki nie zrobi sie nieswiadomego swiadomym. Wtedy mozna byc swiadomym kreatorem, (s)tworca swojej rzeczywistosci.

Gdy rozwiaze sie konflikt, to stoi sie na rozdrozu, na ktorym ma sie wybor: albo wykreowac sobie tego mezczyzne i wtedy robi sie to z lekkoscia, albo czesto dochodzi sie do wniosku, ze wlasciwie po co mam na sile szukac faceta, dobrze jest jak jest, a jak pojawi sie mezczyzna i mi sie spodoba, to wejde w zwiazek bez tych obciazen jakie mialam.
To opor wywiera presje, ze chce sie na sile przyciagac faceta. To opor powoduje niecierpliwosc.
Opor nie jest wrogiem, jest mozliwoscia odnalezienia zapomnianej prawdziwej czesci siebie. Jestesmy bardziej tym oporem niz tym krzykaczem: chce faceta.

Za ten post autor soma otrzymał podziękowania - 3
osa, Pinky, Scarlett
soma
 
Posty: 66
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości