Jak się zachować?

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Jak się zachować?

Postprzez Ignited » 13 mar 2017, o 22:48

Long story short

Nie zaliczyłem przedmiotu zaliczanego warunkowo. Brawo ja. :brawo Z tego co słyszałem (nie osobiście ale jednak) na uczelni zaszły jakieś zmiany i w tej sytuacji nie dają warunków. Efekt jest taki, że chyba nie można będzie poprawiać w kolejnym semestrze. Chyba, mam nadzieję, że to nie prawda. Już pogodziłem się z tym, że trzeba będzie wyłożyć na to hajs ale problem w tym, że jestem na ostatnim semestrze. Czyli, jeśli nie dostanę warunkowo wpisu to mam problem. Póki co nie panikuję ale gdyby się tak stało to nie specjalnie wiem co wtedy zrobić. Do domu wracać nie chcę. Sytuacja tam jest nie ciekawa, perspektywy żadne itd. Teoretycznie mógłbym pracować w mieście w którym mieszkam ale fajnie by było skończyć te studia w terminie, tym bardziej, że zaangażowałem się w różne studenckie działalności i liczę na to, że będę miał z tego profit na płaszczyźnie zawodowej.

No i teraz co tu robić? Sytuacja na pozór beznadziejna ale ciągle mam nadzieję, że się jakoś wykaraskam i przestanę powtarzać stare błędy. :x

Może ktoś podzieli się, własnymi doświadczeniami albo podlinkuje "podobny" wątek?
Avatar użytkownika
Ignited
 
Posty: 135
Dołączył(a): 26 cze 2016, o 15:24
Podziękował : 50 razy
Otrzymał podziękowań: 34 razy

Re: Jak się zachować?

Postprzez Born1975 » 14 mar 2017, o 00:20

Zawsze trzeba myśleć pozytywnie. Może wszechświat ma dla Ciebie coś lepszego niż studia....

Mnie padło auto parę dni temu. Teoretycznie nie za bardzo mam jak jeździć do pracy. Ale są kumple :sun Może gdyby nie padło, to miałbym wypadek i wylądował na wózku inwalidzkim. Ty możesz nie skończyć studiów, bo coś złego by się mogło stać. Myśl w ten sposób----> to działa cuda :D
Knight of light coming!

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
MagdaLooney
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2143
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 837 razy
Otrzymał podziękowań: 590 razy

Re: Jak się zachować?

Postprzez MagdaLooney » 14 mar 2017, o 00:31

Dream przedstawił sposób myślenia, który uwielbiam!!!!
Coś się posypało - co dobrego wyniknie dla mnie z tej sytuacji? Czego złego właśnie uniknelam?
To jest naprawdę mega ułatwienie życia :)
Zapytaj sam siebie - co tu jest możliwe? Co dobrego wyniknie dla mnie z tej sytuacji?
Czasem kurczowe trzymanie się jednej drogi, ogranicza nas i nie pozwala przeskoczyć do dużo lepszej opcji.
" If you can dream it, you can do it! "

Za ten post autor MagdaLooney otrzymał podziękowanie od
Born1975
Avatar użytkownika
MagdaLooney
 
Posty: 868
Dołączył(a): 30 sie 2015, o 23:01
Podziękował : 293 razy
Otrzymał podziękowań: 450 razy

Re: Jak się zachować?

Postprzez Ignited » 14 mar 2017, o 01:29

Został mi dosłownie jeden semestr do końca, więc bardzo nie strategicznie byłoby teraz przerwać.
Avatar użytkownika
Ignited
 
Posty: 135
Dołączył(a): 26 cze 2016, o 15:24
Podziękował : 50 razy
Otrzymał podziękowań: 34 razy

Re: Jak się zachować?

Postprzez poziomka1 » 14 mar 2017, o 14:38

wątek idealny dla mnie i idealnym momencie :) właśne wczoraj miałam pytac co zrobić jak się nagle wali nieodwracalnie sprawa niezmiernie ważna (życiowa, dla mnie podstawowa). Pociesza mnie fakt ze można na to spojrzeć z optymizmem choć dziś na takie myślenie mnie jeszcze nie stać. I musze znaleźć sposób zeby uporac się z tą ogromnie dla mnie bolesną stratą. Jednak znamienny jest fakt ze ten wątek pojawił się dokładnie w dniu w którym powinien :) :) :)
poziomka1
 
Posty: 47
Dołączył(a): 14 cze 2016, o 10:12
Podziękował : 13 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Jak się zachować?

Postprzez Renata » 14 mar 2017, o 15:16

Odpowiadając na pytanie zawarte w temacie: to, co możesz zrobić, zrób! Użyj wszystkich dostępnych środków, daj z siebie tyle, ile jesteś w stanie, a resztę zostaw opatrzności.
Jeśli nam na czymś bardzo zależy, nie możemy tylko czekać, przyglądać się i oczekiwać, że coś się samo rozwiąże. Owszem, jakoś tam zawsze się rozwiąże, ale chyba lepiej będzie ujrzeć efekt końcowy (jakikolwiek on będzie ) z satysfakcją, że zrobiłeś co się dało.
Nie jesteśmy samotną wyspą, nasze wybory leżą w naszych rękach, ale rezultat tych wyborów może być przeróżny... :sun
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI

Za ten post autor Renata otrzymał podziękowanie od
Ignited
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3091
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 640 razy
Otrzymał podziękowań: 819 razy

Re: Jak się zachować?

Postprzez tawaret » 14 mar 2017, o 16:18

A ja napiszę trochę inaczej: po prostu raz dziennie, połóż się, zrelaksuj i zwizualizuj sobie, że dostajesz dyplom ukończenia studiów, jak najwięcej szczegółów, kolory, dźwięki, kto tam będzie, jak będziesz ubrany itd. Taka czysta wizualizacja. I uważaj sprawę za już załatwioną, chociaż fizycznie tego JESZCZE nie widać. To tyle od PP.

A tak z życia: miałam taką sytuację, że miałam dwa egzaminy niezaliczone, perspektywa poprawki we wrześniu, a we wrześniu nagle wykładowca zmienił niektórym oceny z 2 na 3. Dlaczego? Nikt nie wie i nikt się nie pytał, tylko siedział cicho i się cieszył. Może błąd w USOSie, może wykładowcy się nie chciało tyle osób egzaminować, może wziął coś innego pod uwagę, nie wiem i się nie dowiem. W każdym razie stała się rzecz praktycznie niemożliwa.
Poza tym mamy niż demograficzny i uczelnie są strasznie łase na studentów (chociażby sprawiali wrażenie, że robią Ci łaskę, że u nich studiujesz) i pieniądze od nich, to na pewno nie jest jakiś precedens, nie jesteś pierwszy ani ostatni z takim problemem, ludzie uprawiają kosmiczne kombinacje ze studiami. Podejrzewam, że jak zapłacisz za ECTS-y za ten przedmiot to pozwolą Ci powtórzyć tylko ten przedmiot w przyszłym semestrze i jak zdasz, to będziesz mógł się bronić albo coś w tym stylu. Ja bym uderzała do dziekana ds. studenckich, panie w dziekanacie mogą Cię spławić nawet jakąś nieprawdziwą informacją żeby mieć mniej roboty. A w razie czego na bank znajdziesz jakąś inną uczelnię (chociażby prywatną, a może nawet publiczną), która Cię przyjmie tylko po to żebyś mógł się u nich zaliczyć ten jeden przedmiot i się obronić.

Ale wizualizacja swoją drogą, to naprawdę działa! To pozwala pójść najkrótszą, najłatwiejszą ścieżką w danej sytuacji. Tylko nie upieraj się na żadną konkretną drogę, miej otwarty umysł, wtedy zauważysz wskazówki od Wszechświata. Takie podejście: "nie wiem jak i mało mnie to interesuje, ale się uda" jest bardzo skuteczne w przeciwieństwie do "zrobię x, pogadam z y, on się zgodzi i mi pomoże".

Mam nadzieję, że pomogłam :sun

Za ten post autor tawaret otrzymał podziękowanie od
Ignited
tawaret
 
Posty: 34
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 09:32
Podziękował : 61 razy
Otrzymał podziękowań: 33 razy


Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości