Prawo Przyciągania w pigułce

doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Prawo Przyciągania w pigułce

Postprzez Scarlett » 9 mar 2017, o 19:12

Często zauważam na forum oraz zdarza mi się odebrać pytania na PW, które jednoznacznie wskazują problem nie ze stosowaniem PP, ale z jego zrozumieniem. Dlatego postanowiłam swój post o PP w pigułce napisać w osobnym poście i przykleić w tym dziale. Bo jest to kluczowe na tym forum.

Na początek niekrótki wstęp.
To co ludzie nazywają "Prawem Przyciągania" działało od zawsze. Nikt tego nie wymyślił i nie stworzył. Można jedynie nadać temu nazwę i odkryć JAK działa. Tak jak z innymi prawami we Wszechświecie. Tak jest i już.
W czym tkwi problem? Otóż to całe "Prawo" ma kilka zasad, które składają się w całość. Możemy całkowicie kreować swoje życie i mieć oraz potrafić wszystko to co jest fizycznie możliwe do zrealizowania. Co mam na myśli pisząc "fizycznie możliwe"? Skrzydła nam nie wyrosną i nie będziemy się unosić na skrzydłach jak ptaki, gdyż jest to właśnie fizycznie niemożliwe na tej planecie w której nasza dusza przyszła funkcjonować, czyli na Ziemi. Przynajmniej na ten moment. Także nie zamykam się na możliwości. Może istnieją syreny, może istnieją jednorożce - nie zamykam się absolutnie na żadną możliwość i dopuszczam wszystko do siebie.
Także aby móc w pełni kreować swoje życie według tego Prawa, należy w pełni stosować wszystkie jego zasady.
Nie jest tak, że będziemy tylko coś chcieć i skupiać się na tym, wizualizować to, jak wspomina film i książka "The Secret", ale pominiemy inne kwestie jak np. wzięcie całkowitej odpowiedzialności za swoje życie i wszystko będzie nam śmigać w życiu jak chcemy bo niby stosujemy "Prawo Przyciągania". Nie. I to jest ten błąd. Nie można stosować PP tylko cząstkowo. Bo potem pojawiają się właśnie zgrzyty i analizy "A może jednak to nie działa?". Wizualizacja to nie jest PP. To jest jego element. Dopasowanie do pragnienia to nie jest PP. To jest jego element. I wiele innych rzeczy o których myślimy to nie jest PP. Są to elementy. A całe Prawo Przyciągania składa się właśnie z tych wszystkich elementów i tworzy idealną całość. Właśnie to Prawo Przyciągania, które chcemy pojąć i stosować. Bo ono w naszym życiu jest. My je stosujemy zawsze. Tak jak i grawitację. Ale cały sęk w tym aby stosować je ŚWIADOMIE. Nie podświadomie. ŚWIADOMIE. Wtedy można kreować swoje życie. Jako ŚWIADOMI LUDZIE. Bo mimo że mamy wiele podświadomych nawyków, to aby żyć potrzebujemy świadomości. Możemy karmić dziecko zapatrzone w telewizor i pakować mu kaszkę do buzi. I ono będzie jadło bo podświadomość wie co to znaczy jak mamusia wkłada łyżeczkę z kaszką do buzi. Ale świadomie jest oderwane od rzeczywistości bo ogląda MiniMini.
Jednym z elementów PP jest właśnie wzięcie całkowitej odpowiedzialności za swoje życie. Jak można kreować swój świat tak jak chcemy jeśli uważamy, że za wiele rzeczy odpowiedzialny jest drugi człowiek? Jeśli za cokolwiek zwalimy odpowiedzialność na drugiego człowieka albo na to, że spadło gdzieś jakieś drzewo, oznacza też dla naszego umysłu czy podświadomości, że to nie my możemy coś kreować. Wtedy też nie wykreujemy sobie świadomie pracy, pieniędzy, miłości, kubka z kawą, bo przecież według nas, wszystko zależy od kogoś - w większej albo mniejszej mierze. Wszystko co nam się przydarza ma mniejszy lub większy sens, który albo zauważymy albo nie.
Teraz przechodzimy z kolei do wpływu na drugą osobę. Skoro to JA JESTEM odpowiedzialna za swoje życie to znaczy, że drugi człowiek też jest za swoje. Wolna wola. Nasza tarcza, nasza siła. My możemy komuś coś zasugerować a on to albo przyjmie bo uzna za korzystne albo nie. Możemy przyciągnąć kogoś konkretnego, ale tylko wtedy jeśli zrezonuje z nami. A zrezonowanie nie oznacza, że musi się czuć tak samo, wibrować tymi samymi emocjami.
Kolejna rzecz to otwarcie się na możliwości. Coć czego wielu nie rozumie i nie chce zrozumieć. Upierają się, tupią nóżkami a potem wielkie zdziwienie, że nie udaje im się przyciągnąć tego czego się chce. To jeden z elementów, tego nie przeskoczymy żeby pełne Prawo mogło ujawnić się świadomie w naszym życiu. Tutaj bardzo pomogły mi warsztaty dwupunktu (kto się nie wybiera, to polecam książki, które wymieniłam w wątku o dwupunkcie). Tutaj już przechodzimy na wyższy level i poznajmy odpowiedzi na pytania czym w ogóle jesteśmy w tym całym Wszechświecie, dlaczego rezonujemy i czym, na jakiej zasadzie odbywa się przyciąganie, dlaczego jesteśmy na tym świecie, czym jest ego, czym jest chciejstwo, jak się otworzyć, dlaczego gdzieś jest wojna i ktoś zginął np. na tej wojnie, pola morficzne, pola torsyjne, dlaczego dusza weszła w ciało i czym kieruje się w moim ciele, skąd się biorą choroby, dlaczego nagle znikąd wysypały pryszcze itp. No multum rzeczy, które otwierają oczy i umysł na większe zrozumienie.
Między tymi wszystkimi elementami są bardzo cieniutkie, subtelne granice.
Nauczycieli PP jest wielu, każdy może mówić innym językiem, możemy kogoś bardziej preferować, ale ZAWSZE chodzi o to samo.

Oto PP w pigułce:

1. JESTEM WYŁĄCZNYM TWÓRCĄ SWOJEJ RZECZYWISTOŚCI

:arrow: Wszechświat składa się z wielu wariantów rzeczywistości (lub inaczej Wszechświatów równoległych).
:arrow: Wszystko co pojawia się w moim życiu zostało do niego przeze mnie przyciągnięte.
:arrow: Jeśli czegoś chcę i jestem w stanie sobie to wyobrazić, to znaczy, że to już istnieje. Należy tylko przyzwolić na to, by dana rzeczywistość się objawiła. W ten sposób działa Prawo Przyciągania.


2. PODOBNE PRZYCIĄGA PODOBNE


:arrow: Przyciągam wszystko to, na czym skupiam swoją uwagę, o czym myślę oraz to, co jest odpowiednikiem wibracji, które wysyłam.


3. EMOCJE I UCZUCIA PRZYCIĄGAJĄ. WYTWARZAJĄC DOBRE WIBRACJE, DOSTOSOWUJĘ SIĘ DO MOICH PRAGNIEŃ.

:arrow: MYŚLI wywołują określone EMOCJE, a one wytwarzają WIBRACJE dzięki którym przyciągam.


4. ISTOTNE JEST JAK SIĘ CZUJĘ, NA CZYM SKUPIAM SWOJĄ UWAGĘ I O CZYM MYŚLĘ.


:arrow: Czując się DOBRZE, przyciągam więcej DOBRYCH rzeczy i ludzi. Czując się źle, przyciągam negatywne sytuacje do swojego życia.
:arrow: Powinno się skupiać na tym czego się CHCE, a nie na tym czego się NIE CHCE oraz o tym co jest DOBRE a nie co jest ZŁE (ponieważ myśląc o wymarzonych lub dobrych rzeczach, emanuję dobrymi wibracjami = przyciąganie ich do mojego życia).


5. ŻYJĘ W „TU I TERAZ”.

:arrow: Nie myśl o przeszłości, ona nie ma znaczenia.
:arrow: Przyszłość jest wynikiem tego o czym myślę, ma czym się skupiam i jak się czuję TERAZ – to buduje moją przyszłość.
:arrow: Żyjąc TU I TERAZ, cały czas mogę wizualizować sobie, że jestem z ukochaną osobą, że jadę w wymarzone miejsce, że mam to, czego pragnę – łącząc teraźniejszość z wymarzoną rzeczywistością, wciąż żyję w chwili obecnej.
:arrow: Przeszłość i przyszłość to tylko określenia. Tak naprawdę jest jeden czas - TERAZ.


6. PODĄŻAM ZA „INSPIRACJĄ”. TAK KOMUNIKUJE SIĘ Z NAMI POLE/WSZECHŚWIAT/WYŻSZA JAŹŃ.BÓG (wybierz co ty wolisz)

:arrow: Kieruję się „pierwszą myślą”, aktualną chęcią zrobienia czegoś, nawet jeśli wydaje się to dziwne lub głupie (np. idę teraz kupić cytryny bo tak teraz czuję i tego chcę albo mam ochotę ubrać właśnie dziś czerwoną koszulę).


7. WIEM, ŻE MOGĘ WSZYSTKO, ALE NIE OGRANICZAM SIĘ. CZŁOWIEK WIDZI TYLKO FRAGMENT RZECZYWISTOŚCI I NIE DOSTRZEGA 99,9% MOŻLIWOŚCI. OTWIERAM SIĘ NA WSZYSTKO CO NAJLEPSZE (TZW. "TO LUB COŚ LEPSZEGO)


8. DOCENIAM TO, CO MI SIĘ PODOBA I CO LUBIĘ, DAJĘ UPUST SWEMU UWIELBIENIU, PODZIWOWI I MIŁOŚCI. ZWRACAM UWAGĘ NA TO, CO MNIE OTACZA (SZCZERZE).



9. JESTEM WDZIĘCZNA ZA TO CO MAM I CO MNIE OTACZA ORAZ ZA CAŁE DOBRO, KTÓRE SPOTYKA MNIE KAŻDEGO DNIA.


10. NIE KRZYWDZĘ ŚWIADOMIE INNYCH ISTOT ORAZ NIE ŻYCZĘ NIKOMU ŹLE – TO, CO DAJĘ, ZAWSZE DO MNIE WRACA.
WYBACZAM I WYSYŁAM MIŁOŚĆ INNYM, GDYŻ NIE WIEM CO SPRAWIŁ0, ŻE SĄ JACY SĄ LUB ZNAJDUJĄ SIĘ TAM GDZIE SIĘ ZNAJDUJĄ.
NIE POŚWIĘCAM ENERGII I UWAGI TYM, KTÓRZY SĄ NEGATYWNI.



11. „WSPÓŁPRACUJĘ” ZE WSZECHŚWIATEM/POLEM/WYŻSZĄ JAŹNIĄ/BOGIEM.

:arrow: Wizualizacje - zawsze wizualizuję efekt końcowy swojego pragnienia, nigdy dojście do celu – Wszechświatowi należy zaufać, bo zawsze znajdzie odpowiednią i najwłaściwszą drogę, a samemu kierować się emocjami i inspiracją.
:arrow: Pytania kwantowe – pytając, Wszechświat porusza energię, by dostarczyć nam „odpowiedzi”, czyli skierować nas bliżej celu, poprawić nastrój, wskazać coś itp. W pytaniach nie powinniśmy zawierać tezy!
:arrow: Techniki programowania podświadomości, metody pracy ze świadomością – jeśli są zgodne ze mną, moimi przekonaniami na temat techniki (np. jeśli nie lubię lub nie chcę pisać i męczy mnie pisanie – nie piszę), jeśli robię je z chęcią i przyjemnością.
:arrow: Przestrzegam „reguł” przyciągania – dbam o samopoczucie, to na czym się skupiam, o czym myślę i czemu poświęcam uwagę, kieruję się inspiracją


12. JA JESTEM W CENTRUM / WOLNA WOLA
:arrow: JA JESTEM Źródłem. Każda inna jednostka również jest Źródłem dla siebie samego.
:arrow: Mam wolną wolę. Każdy inny ma wolną wolę. Ktoś może mi coś zasugerować, ja mogę komuś coś zasugerować, ale przyjmiemy to wtedy, kiedy sami na to przyzwolimy.
:arrow: Każda jednostka "JA JESTEM" rezonuje ze sobą, korzystamy z tych samych pól, potrafimy łączyć swoje pola.


13. WYCHODZĘ POZA "STREFĘ KOMFORTU"
:arrow: "Jest to stan, w którym myślimy i działamy w znany dla nas sposób, w granicach, które są dla nas znane i akceptowalne. Można powiedzieć, że często czujemy, że jest to dla nas aktywność nawykowa, wręcz oczywista i naturalna.
(...) wychodzenie poza strefę komfortu często będzie się wiązało z naszymi obawami czy strachem (dla wielu osób są to np. wystąpienia publiczne), z robieniem rzeczy w inny sposób niż dotychczas (np. wiemy, że można negocjować ceny, co jest popularne zwłaszcza na targach w Azji czy Afryce, a jednak wielu osobom, które nie negocjują na co dzień, trudno jest się do tego przekonać). (...) Sami też czasem wychodzimy poza swoją strefę komfortu, podejmując określone działania pomimo naszych obaw, lęków czy dyskomfortu. Jeśli masz ochotę coś zrobić lub okoliczności kierują cię w daną stronę, np. masz prezentację produktu na ogólnopolskiej konferencji, a pojawia się strach przed wystąpieniem publicznym, czujesz dyskomfort, pewną nienaturalność tej sytuacji albo jest to pierwszy raz kiedy masz wykonać takie działanie –prawdopodobnie jest to dla ciebie wyjście poza swoją strefę komfortu. Kiedy znajdziemy się na tej granicy, mamy do wyboru kilka sposobów działania. Możemy poddać się naszym obawom i stworzyć barierę, którą nam samym trudno będzie zmienić. Możemy wybrać małe kroki lub zdecydowane działanie, które często określa się „skokiem na głęboką wodę”. Możemy również postanowić, że w związku z naszymi obawami lepiej się przygotujemy albo snuć plany, marzyć i ciągle z utęsknieniem czekać na to, aż sytuacja, inni ludzie czy bodziec z otoczenia wyrzucą nas poza naszą strefę komfortu".
- Kamila Kruk (http://zmianywzyciu.pl/artykul/co-oznac ... mfortu-383)
:arrow:
Nimfka napisał(a):Wiesz, na kursie Silvy prowadząca opowiedziała nam świetną historię o trzech żabkach, która szła mniej więcej tak:
Trzy żabki wyruszyły w podróż na nieznane sobie tereny. Wędrując, nie zauważyły dziury, w którą wpadły. Strasznie się zasmuciły, bo dziura była bardzo głęboka. Zbiegły się inne zwierzęta i zaczęły do żabek zaglądać, biadoląc, że już stamtąd nie wyjdą, ale oni im pomogą, będą donosić jedzenie no i jakoś te żabki będą żyć do końca swoich dni. Jedna z żabek powiedziała, że dobrze, ona się zgadza na takie warunki bo nie ma szans, żeby stamtąd wyskoczyła. Druga i trzecia żabka nadal próbowały wyskoczyć. Druga żabka, nie widząc żadnych efektów swoich podskoków również się zniechęciła i zrezygnowała. Tylko trzecia żabka nie chciała się zgodzić na los, który by ją czekał, gdyby o siebie nie zawalczyła. W końcu, po wielu próbach znalazła sposób, żeby wyskoczyć z tej dziury i wróciła do domu.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 10
Adrian, Anka12, Black, Cecilia, domi, faith, Karla, megip1, Miriam, mrO
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2171
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 417 razy
Otrzymał podziękowań: 1290 razy

Re: Prawo Przyciągania w pigułce

Postprzez Scarlett » 9 mar 2017, o 19:16

Pozwolę sobie także zacytować jeden z bardzo ważnych postów na naszym forum - post Black.
Co prawda pisała ona tutaj głównie o związkach, ale możemy słowo "związek" zamienić na cokolwiek innego, coś, co chcielibyśmy akurat przyciągnąć.
Black napisał(a):"Prawo Przyciąganiaprzyciągam wszystko to, czemu poświęcam moją uwagę, energię oraz czemu okazuję moje zainteresowanie, bez względu na to, czy są to rzeczy pozytywne, czy negatywne"
(definicja PP według Michaela Losiera)

Abraham mówi o czymś takim jak skala emocji. Musimy mieć dobre emocje by przyciągać to, czego pragniemy oraz wszystko co dobre.
Oto skala:

1. Radość / Wiedza / Moc / Miłość / Docenienie
2. Pasja, pragnienie
3. Entuzjazm / Chęć / Szczęście
4. Pozytywne oczekiwania / Przekonania
5. Optymizm
6. Nadzieja
7. Zadowolenie
8. Znudzenie
9. Pesymizm
10. Frustracja / Irytacja / Niecierpliwość
11. Emocjonalny niepokój
12. Rozczarowanie
13. Zwątpienie
14. Obawy
15. Oskarżanie
16. Zniechęcenie
17. Złość
18. Zemsta
19. Nienawiść / Wściekłość
20. Zazdrość
21. Poczucie Zagrożenia / Poczucie Winy / Brak Poczucia Wartości
22. Lęk / Rozpacz / Depresja / Bezsilność


Jeśli zejdziemy poniżej tego 7 poziomu skali, zaczynają się problemy z przyciągnięciem, gdyż naszemu życiu towarzyszą coraz gorsze emocje.
To działa na takiej zasadzie:
MYŚL wywołuje określone EMOCJE, a te z kolei wywołują określoną WIBRACJE.
Przyciąga się esencją wibracji. Nie technikami, nie metodami, nie rytuałami o północy. Esencją wibracji. To tak jak w radiu - odpowiednie ustawienie częstotliwości umożliwia odebranie konkretnego kanału. Np. radia RMF FM nie odbierzemy na częstotliwości radia ZET. Dlatego aby np. przyciągnąć miłość, należy emanować wibracją emocji miłości. Czyli mówiąc najprościej, musi Cię przepełniać to uczucie abyś wysyłała taką wibrację. Musisz się czuć jakbyś już TERAZ, w tej chwili była w szczęśliwym związku. Oczywiście nie musisz być na poziomie nr 1, ponieważ jesteś otwarta na dobre rzeczy i przyciągasz to, co zamieściłaś w swoim Vortexie*, czując emocje aż z 7 poziomów skali.
Musisz określić jaka emocja jest silniejsza, ponieważ możemy wysyłać TYLKO jeden rodzaj wibracji na raz.

TY jesteś kreatorem swojego życia!
To my jesteśmy twórcami swojej rzeczywistości. Musimy wziąć całkowitą odpowiedzialność za swoje życie i zrozumieć, że jesteśmy jego wyłącznymi kreatorami. Jesteśmy odpowiedzialni za wszystko co pojawiło się w naszym życiu, za każde wydarzenie, za każdego człowieka, który pojawił się na naszej drodze.
Krokiem milowym w PP jest wzięcie całkowitej odpowiedzialności za swoje życie. Jeśli przyciąga się wszystko, to także wydarzenia, które nie są nam miłe lub ludzi, którzy niestety nie zachowują się wobec nas w porządku. PP nie działa tylko na piękne rzeczy. Działa na wszystko. Prawo Przyciągania jest jednym z odwiecznych praw Wszechświata czy w nie wierzysz czy nie, czy tego chcesz czy nie. Przyciągasz. Dlatego ważne jest aby nauczyć się nim umiejętnie posługiwać oraz żeby w związku z tym przyjąć odpowiedzialność za to co nas spotyka. Wszystko co nas spotyka. Bo tak działa Prawo.

Czego tak NAPRAWDĘ chcesz?
Chcecie konkretną osobę. Ale, ale! TERAZ ta osoba Was olewa, nie jest zbyt miła, mieszka daleko, nie jest zainteresowana itp. Dodajcie sobie co chcecie. A jak jest w Waszej głowie? Jak wygląda Wasze pragnienie? Chcecie tę konkretną osobę, ale w Waszej głowie, w Waszych wizualizacjach ta osoba też się tak zachowuje? Zapewne nie. To znaczy, jeśli będziecie myśleć o tym, że teraz taka jest, analizować każde zachowanie to wówczas zawsze już tak będzie, gdyż myśli którym poświęcamy naszą uwagę zgodnie z emocją, która im towarzyszy, tworzy naszą rzeczywistość. Ale jeśli będziecie mieć w głowie, że ta konkretna osoba o Was zabiega, kocha Was, widzicie w wizualizacjach jak idzie z Wami z rękę, czujecie piasek pod stopami spacerując z tą osobą po plaży wówczas Wszechświat da wam TĘ osobę. Nie tę olewająca i przykrą, ale TĘ z którą można iść przez plażę emanując miłością. TĘ osobę która o Was zabiega. Dopasowujecie się do Waszego pragnienia, jakim jest, w tym przypadku, ta konkretna osoba, ale z wizji którą macie w głowie i taka jaką chcecie. Bo przecież to jest Wasze pragnienie. Związek, miłość, a nie jakieś podchody, olewania itp. Skupiając się na tym jak jest teraz, co widzisz teraz, jak ktoś Cię traktuje teraz, skupiasz się na tym czego NIE CHCESZ. Także przede wszystkim należy pomyśleć czego tak NAPRAWDĘ CHCESZ i właśnie na tym skupiać swoją uwagę. Bo przyciągasz właśnie to, na czym skupiasz swoją uwagę. To, co znajduje się w centrum Twoje przyciągania.
To działa na wszystko - na przyciągania partnera (konkretnego lub nowego), pracy, mieszkania, pieniędzy. Takie jest Prawo.

Co to znaczy wibracyjne dopasowanie do pragnienia?
Dopasowanie wibracyjne nie oznacza, że ktoś (np. ten facet) musi się czuć tak samo jak Ty lub Ty musisz się czuć tak samo jak on. Guzik powinno Cię obchodzić co on czuje i myśli bo dla Wszechświata liczysz się tylko Ty. Guzik powinno Cię obchodzić co on teraz sobie robi i gdzie jest. Nie można kontrolować czegoś nad czym nie ma się kontroli. A emocjami innych nie możesz kontrolować, możesz tylko swoimi. Dopasowanie wibracyjne nie następuje między Tobą a nim tylko między Tobą a Twoim PRAGNIENIEM. On jest tym pragnieniem, ale dla Wszechświata występuje jako jakieś tam pragnienie, jako to co masz w głowie, a nie stricte człowiek. Dopasowanie wibracyjne następuje gdy Ty czujesz się dobrze, masz dobre emocje, które oscylują na skali 1-7. Jeśli znajdujesz się na tych poziomach, wówczas dopasowujesz się do obrazu w głowie, który stworzyłaś - w tym przypadku szczęśliwy związek z tą konkretną osobą :) Bo to szczęśliwy związek jest Twoim pragnieniem i do tego się dopasowujesz. A kiedy to nastąpi, kiedy poruszasz się po górnych poziomach skali, Vortex wyrzuca wówczas daje Ci to o co prosisz.

Opór - czym jest i jak się go pozbyć?
Czas i kalendarz są często jednym z oporów. Piszę często, a nie zawsze, dlatego, że jeśli ktoś nie czuje braku, potrzeby kontroli pragnienia, jest szczęśliwy TU i TERAZ to wyznaczenie sobie daty spełnienia pragnienia jest fajną sprawą, bo na bank to pragnienie spełni się w tym konkretnym terminie. Ale ogólnie nie jestem za wyznaczaniem dat, ponieważ powoduje to, że czujemy presję, sami szukamy jak do tego dojść, zamiast dać się ponieść "z prądem" i stawiamy wtedy opór. Chcenie "na już" również przeszkadza. Musisz dać Wszechświatowi czas i zaufać. Ogólnie jest tak, że przede wszystkim mamy się czuć dobrze i mieć dobre emocje dla siebie samego, nie po to by coś przyciągnąć. Ty masz być osobą, której dobrze jest być z tym facetem, ale nie on jest źródłem Twojego szczęścia, Ty sama jesteś tym źródłem. On może tylko Twoje szczęście dopełniać. Jeśli wysyłasz wibrację, która mówi "tylko z nim będę naprawdę szczęśliwa" lub "on jest całym moim życiem" wówczas bardzo ciężko będzie Ci się dopasować wibracyjnie do tego pragnienia albo nigdy się nie dopasujesz (i dlatego potem wiele osób pisze, że nie da się przyciągnąć konkretnej osoby - bo całkowicie mijali się tak naprawdę ze swoim pragnieniem). Oporem jest także ciągłe analizowanie sytuacji w której aktualnie fizycznie się znajdujesz, rozmyślanie o tym czego nie chcesz i co jest złe.
Czując się dobrze i podążając za inspiracją, Wszechświat sam doprowadzi nas do celu i przy okazji rozłoży mięciutki dywanik pod naszymi nogami. Stąpając po nim będą nas spotykać miłe rzeczy, będą się przyciągać bardzo fajne dla nas drobnostki, wyrwane gdzieś z naszych myśli, które mówiły, że "fajnie by było...". W ten sposób przyciągnęłam naprawdę multum drobiażdżków, na które 50% ludzi nie zwraca uwagi bo są skupieni wykorzystaniem PP tylko i wyłącznie dla swojego "wielkiego" celu. Jak ktoś postawi nam kawę, dostaniemy "przypadkiem" czegoś więcej, przyciągniemy ubranko, książeczkę, darmowy bilet na fajny film, często pomyślimy tylko "fajnie" i nie zwrócimy uwagi na to, że przecież wcześniej pomyśleliśmy "fajnie by było mieć tę bluzeczkę, fajnie byłoby pójść do kina na ten film, fajnie byłoby mieć tę książeczkę, wypić dobrą kawę ze Starbucksa". Traktujemy to jako miłą oczywistość. A to przecież też przyciągnięcie. Bo przyciągamy wszystko o czym pomyślimy, na czym skupiamy swoją uwagę i robimy to bez tych wszystkich rzeczy, które wytłuściłam w powyższej wypowiedzi. Choćbyś nie wiem co robiła, nie wiem jakich technik używała i nie wiem jak wspaniale się czuła, nigdy nie przyciągniesz swojego pragnienia, kiedy będziesz stawiała jakikolwiek opór: kontrolowała pragnienie i to w jaki sposób do Ciebie idzie, będziesz odczuwała, że wciąż nie masz tego, co chcesz, będziesz żądała "na już", kontrolowała czas jaki upłynął, czuła presję, ciągle analizowała.
Abraham porównuje to do płynięcia rzeką. Kiedy płyniesz pod prąd męczysz się, zajmuje Ci to więcej czasu, czujesz opór. Kiedy płyniesz z prądem, idzie Ci to lekko i przyjemnie, dopasowujesz się do rzeki. Co więc należy robić aby spełniło się nasze pragnienie? Płynąć z prądem, bo w ten sposób nie stawiamy oporu. Takie jest Prawo.

Odpuszczenie - trzeba czy nie trzeba?
Błędem jest myślenie, że:
-trzeba odpuścić
lub
-trzeba cały czas myśleć o swoim pragnieniu.
Wszystko jest dozwolone. I myślenie 24h i odpuszczenie (czyli przyzwolenie), ale TYLKO jeśli czujecie się dobrze, czyli poruszacie się po górnej części skali.
Wielu ludzi błędnie interpretuje, kiedy ktoś pisze im, że ma odpuścić. W ogóle to fatalne słowo, po angielsku brzmi zupełni inaczej (let go – przyzwól). W każdym razie odpuszczenie to brak oporu (wszystko co wytłuściłam wyżej). Jeśli ktoś myśli o swoim pragnieniu 24h, jest ogólnie szczęśliwy w życiu i nie ma oporu, wówczas przyzwala na spełnienie pragnienia. Jeśli ktoś nie myśli 24h o swoim pragnieniu, wciąż nosi je w sercu! Kochani, nie można pozbyć się pragnienia. Nie da się ich odpuścić ani na siłę ani w ogóle, jeśli naprawdę są naszymi pragnieniami. Jeśli przestajesz pragnąć, nie jest to już Twoim pragnieniem. Jeśli jesteś zła, zniechęcona, coś Ci się nie udaje, powiesz do siebie "mam to gdzieś, mam na to focha" to nadal jest to Twoje pragnienie. Znajduje się w Twoim Vortexie. Ale żeby przyszło musisz przyzwolić, czyli albo wciąż się na tym skupiać, ale mieć przy tym dobre emocje... Albo w ogóle o tym nie myśleć, zająć się czymś innym, ale... wciąż mieć dobre emocje. I naprawdę nie trzeba się pilnować i ciągle o tym myśleć jeśli nie czujemy takiej potrzeby ("O Boże, już 10 minut nie myślałam o Mateuszu! Muszę szybko pomyśleć, bo inaczej Wszechświat pomyśli, że już go nie chcę!"). Wizualizujemy (moja ulubiona metoda) ile wlezie, jeśli CHCEMY i SPRAWIA NAM TO PRZYJEMNOŚĆ. Jeśli sprawia, że nie chcemy, bo czujemy (jeszcze!) brak, to myślimy o czymś innym, przyjemniejszym.

Działać czy nie działać?
Przede wszystkim Wszechświat nie lubi działania na siłę. Działanie jest ważne, owszem, ale pod wpływem inspiracji. Inspiracja jest czymś w rodzaju "głosu" w głowie. Jeśli najdzie Cię na coś ochota - zrób to.
Po pierwsze - robiąc coś, na co masz ochotę, poprawia Ci się nastrój, a tym samym wysyłasz lepsze wibracje.
Po drugie - jeśli czujesz się dobrze i jesteś wibracyjnie dopasowana ze swoim pragnieniem, możesz mieć różne myśli typu: "Mam ochotę na...". Wtedy po prostu to zrób. Być może Twoja podświadomość pcha Cię byś zbliżyła się w pewien sposób do swojego pragnienia albo byś je zrealizowała. Znam dziewczynę, którą pewnego dnia naszła myśl by pójść na koncert wykonawcy za którym nie przepadała. Ale tak jakoś jej się zachciało. Poznała tam swojego męża. A był wypisz-wymaluj jej ideałem.
Czasem nawet głupie wyjście do Żabki po hot-doga, bo tak w danej chwili czujemy, może być przejawem inspiracji bo nigdy nie wiadomo kogo pod tą Żabką spotkamy lub co się stanie ;) Ludziom wydaje się to głupie więc rezygnują z podążania za czymś błahym, za swoimi zachciankami, rezygnują z wyjścia na spacer bo samemu im głupio, ale coś w środku nich mówi im żeby wyjść. A przecież skoro mamy ochotę na tego hot-doga to na pewno będziemy się dobrze czuć kiedy wreszcie go kupimy i zabierzemy się za zjadanie. I na pewno będziemy się czuć świetnie wychodząc na długi spacer przy pięknej pogodzie. Wielu ludzi skupia się jednak na tym braku! Że idzie SAMEMU jakby to miało jakieś znaczenie. Tak przy okazji - większość facetów nie zagada raczej jak któraś będzie z rozchichotaną koleżanką albo jakimś kolegą :)
Jeśli ktoś loguje się na portalach matrymonialnych, ale cały czas oscyluje między skalą 8-22, nie trafi raczej na miłość swojego życia ;) Albo nie spotka tam nikogo albo będzie spotykać osoby, które będą odpowiedzią na niską wibracje. Oto cały sekret :)
Wszechświat nie lubi też poganiania i sprawdzania. Wyobraźcie sobie, że pracujecie w biurze, a Wasz szef jest wyjątkowo irytujący gdyż co chwilę przychodzi i Was sprawdza. Co chwilę, co 5 minut, nawet w spokoju nie możecie dopić tej dobrej kawy albo zjeść śniadania. Wszechświat też tego nie lubi więc dajcie mu wolną rękę. On wie czego chcecie i naprawdę, wierzcie mi, nie musicie tego co chwilę powtarzać ;) Nie musicie być tym szefem, który przychodzi i pyta: "No i jak Pani Moniko, zrobione? Pani Moniko, bo wie Pani, trzeba zrobić raport. Raport Pani Moniko. Pani Moniko, a wie Pani, że trzeba zrobić raport? Co z raportem Pani Moniko? I jak tam raport Pani Moniko?". No szlag by Was nie trafił? :) Dlatego: EASY! :)

Techniki - co zrobić by były skuteczne?
To nie techniki, metody czy inne rytuały odpowiedzialne są za przyciąganie. Nie wystarczy, że będziemy sobie wizualizować, dodamy do tego technikę na partnera, technikę z listą pragnień przepisywaną przez 3 tygodnie, czy miliony innych technik. To zgodność wibracji z naszym pragnieniem przyciąga to pragnienie do naszego życia.
Pragniemy czegoś, co czyni nas szczęśliwymi więc powinniśmy JUŻ TERAZ czuć się szczęśliwie by dopasować się do szczęścia, które mamy w głowie. Powinniśmy JUŻ TERAZ czuć się tak, jakbyśmy otrzymali to, czego pragniemy, gdyż nasza podświadomość nie odróżnia tego co już jest a tego co chcemy. To właśnie dzięki temu następują materializacje. We Wszechświecie wszystko działa zgodnie z jego prawami, wszystko jest ze sobą zgodne. W przypadku Prawa Przyciągania chodzi o to, że skoro coś zaistniało w naszej głowie, tak naprawdę JUŻ istnieje, trzeba tylko przyzwolić na to by pojawiło się w naszym życiu. Wszystko co jesteśmy w stanie zobaczyć oczyma wyobraźni, jest już tak naprawdę stworzone. Teraz trzeba tylko przyzwolić by to do nas przyszło. Ze wszystkim tak jest. Każdy wielki naukowiec czy wynalazca najpierw miał obraz końcowy w głowie. Jeśli jesteśmy w stanie sobie coś wyobrazić - jesteśmy w stanie to mieć. Dlatego należy czuć się dobrze, mieć wysokie wibracje, nie stawiać oporu i dopasować się do pragnienia.Techniki są po to by ułatwić zadanie.
Choćbyś zrobiła miliony najbardziej popularnych i "skutecznych" technik na świecie, okażą się nieskuteczne jeśli nie będziesz czuć się dobrze i mieć wysokich wibracji, dopasowanych do pragnienia. Musisz zrozumieć, że to właśnie wibracje są tym słynnym "sekretem" PP. Że to TY jesteś centrum przyciągania. Dlatego tak wiele osób ma problem z przyciągnięciem tego czego tak bardzo pragnie. Bo skupiają się na technikach, które ktoś polecił ns forum, a zapominają o najważniejszym. To dlatego tak ciężko niektórym przyciągnąć wymarzone pieniądze czy związek z konkretną osobą. Bo zdają sobie sprawę, że i tak tego nie mają. A w tym przypadku to już nawet tańce plemienne wokół ogniska przy pełni nie pomogą ;)
Techniki są naprawdę super sprawą (sama niektóre uwielbiam i stosuję) - uczą systematyczności, mogą powodować wyższe wibracje na myśl o pragnieniu, ułatwiają skupienie, pomagają określić precyzyjnie czego tak naprawdę chcemy. Ale łatwo wpaść w pułapkę. Często wywołują skupienie się tylko na tym, by prawidłowo ją wykonać, na liczeniu czasu, dni, które minęły, dni które zostały do osiągnięcia celu i utrudniają przyzwolenie osobom, którym zależy na czasie lub czują jakąś presję. Dlatego na sam początek polecam przerobienie Hicksów i zrozumienie istoty PP a dopiero później branie się za techniki. Kiedy pozna się jak działa PP i zacznie stosować wszelkiego rodzaju metody, wszystko rusza z kopyta ;) Wszystko zaczyna być "skuteczne". Bo to TY jesteś warunkiem skuteczności techniki a nie technika warunkiem przyciągania.
Pamiętajmy, że samochód jest genialnym wynalazkiem, bo zawiezie nas wszędzie gdzie chcemy, ale i tak to my sprawiamy, że może ruszyć z miejsca, to my sprawiamy, że jedzie tam gdzie chcemy. Podobnie jest właśnie z technikami :)

Przekonania - czym są i jak się ich pozbyć?
Przekonania są niczym innym jak jedną myślą, która pielęgnowana, urosła do wielkich rozmiarów. Wyobraźcie sobie ziarenko. Ziarenko to mała myśl, która skądś nam się wzięła albo ktoś nam ją podsunął. Kiedy ciągle będziemy poświęcać uwagę tej myśli, analizować ją, nadawać jej znaczenie to wówczas ona urośnie tak jak z ziarenka wyrośnie roślina. Wcale nie trzeba robić jakichś cudów na kiju żeby pozbyć się tychże przekonań. Wystarczy ich nie pielęgnować. Wystarczy zastąpić myśl inną i nie poświęcać jej uwagi. To wszystko. Ot, cała zabawa z przekonaniami ;)
Wcale to nie jest jakieś trudne. To proste. Tak jak mówi Abraham: IT'S EASY! :D
Wystarczy chcieć. Wystarczy nauczyć się poświęcania uwagi temu, czego CHCEMY.
Dla mnie usuwanie przekonań jest skupianiem się na przekonaniach. Można je wtedy usunąć, owszem, ale jest to długa droga. Np. ho'oponopono zajmuje dużo czasu, kiedy usuwa się nią przekonania, przez to często pojawiają się frustracje i zwątpienia - a jak wiadomo, to niezbyt dobre emocje na naszej skali.
Prawo Przyciągania daje nam to, na czym skupiamy swoją uwagę i o czym myślimy. Więc myśląc o tym, co w nas złe i skupiając się na przekonaniach, dostajemy tego więcej. I mamy dużo więcej "zabawy" i trudności z pozbyciem się tych przekonań czy złych myśli o nas samych.
Czy zmiana myśli jest prosta? BANALNA! Umiesz jeździć samochodem? Na pewno pamiętasz jak dziwnie było kiedyś skupiać się jednocześnie na drodze i zmieniać biegi. Potem wchodzi to w krew, robisz to automatycznie. To samo z myślami.
I powtarzam i będę powtarzać do znudzenia - praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka! Nie można mieć dobrych emocji (skala 1-7) i przyciągać złe rzeczy. No nie i już :) Tutaj nawet przekonania nie wchodzą w drogę, bo przekonania są niczym innym jak myślą. Duuuużą myślą, jak balon, który lata w powietrzu. Przestańmy dawać mu ogień, podsycać go, a balon nie pofrunie i opadnie.

A co to znaczy być szczęśliwym w życiu?
Szczęśliwy OGÓLNIE w życiu, nie znaczy, że w konkretnej chwili musisz tryskać humorem, fruwać ciągle po najwyższym stopniu skali. Chwilowa emocja nie zaszkodzi nikomu, kiedy ktoś OGÓLNIE widzi życie w dobrym świetle, pięknych kolorach i jest życzliwy i pełen miłości dla innych (o tej miłości dla innych też piszą Hicksowie, to nie taka miłość, o jakiej myśli się ogólnie). Jak ktoś cały czas uważa, że jego życie jest bez sensu, że nic mu się nie układa, że wszyscy mają lepiej, kiedy zauważa u innych dobre strony, a u siebie nic, kiedy zazdrości, kiedy jest wiecznie sfrustrowany, znudzony, bez chęci do życia, wówczas całe jego życie jest takie. Bo nie chodzi o chwilową radość. Tak samo jak chwilowo czujemy się cudownie, a za chwilę wracamy do stałego repertuaru.
Na początku niektórym może się wydawać, że bycie szczęśliwym jest takie na siłę i sztuczne. Albo że cholernie trudne. I co z tego? Praktykować to tak długo aż będzie to normalne. Wtedy już nie będzie na siłę. Najgorsze co można zrobić to być szczęśliwym i robić coś specjalnie po to, by zdobyć to swoje pragnienie. Gwarantuję, że to nie zbliża, lecz oddala.

Lektury obowiązkowe:
1. Proś a będzie Ci dane
2. Prawo Przyciągania
3. Potęga Twoich emocji
4. Potęga świadomej intencji
Esther i Jerry Hicks


*Vortex - słowo, którego używa Abraham. Po polsku tłumaczone jako "Wir". To coś w rodzaju "przechowalni" pragnień. Kiedy jesteś w dobrym nastroju, emanujesz wibracjami z najwyższych pięter skali, wówczas Vortex wyrzuca Twoje pragnienia i dostajesz je.

I jeszcze fragment mojego postu o wierze.
Scarlett napisał(a):Pojęcie wiary. W wielu książkach albo nawet tutaj, pisze się, że wiara jest potrzebnym elementem układanki w PP. Są powiedzenia, że „wiara czyni cuda” i inne. Black pisała, że wiara nie jest zupełnie potrzebna. I właściwie każda ze stron ma rację. To tak jak ze słowem „Zamek” – może być przy kurtce, może być przy drzwiach i może być na piasku. I prawda jest taka, że wiara jest potrzebna ale też… nie jest :D Chcę tutaj rozgraniczyć wiarę na tę wiarę-wiarę pochodzącą z umysłu, z poziomu na którym jesteśmy w pełnej świadomości a wiarę jaką jest przekonanie i jaka pochodzi z naszej podświadomości.
Bardzo często zdarza się, że coś się dzieje mimo że kompletnie w to nie wierzymy, jesteśmy zaskoczeni kiedy to się wydarzy, mówimy sobie „Wow! To niemożliwe! Nie wierzyłem/am!”. I to jest właśnie wiara w coś, co przetwarzamy na poziomie świadomego umysłu. Często też pisaliśmy tutaj, że na poziomie świadomości możemy sobie powtarzać nawet, że jesteśmy Marilyn Monroe, że będziemy mieć za żonę Angelinę Jolie (panowie – wolna! :lol: ), ale właśnie na poziomie świadomości możemy sobie mówić wszystko i jeśli nie PRZEKONAMY do tego podświadomości, to nie ma opcji by to się sprawdziło. I teraz przechodzę do tej drugiej wiary jaką jest właśnie wiara-przekonanie. To podświadomość odpowiada za to, co przyciągamy. Wszelkie techniki służą utrwalaniu podświadomości nowych wzorców (stąd często trzeba je powtarzać albo są symboliczne, np. z Silvy), to w podświadomości kodują się przekonania, których często nie widzimy i nie zdajemy sobie sprawy. W związku z czym, możemy też nie wiedzieć, że wiara i przekonanie w coś, po prostu się w niej zakorzeniło. Stąd później „O Jezu, nie wierzyłam!” – ano Twój umysł nie wierzył, ale podświadomość łyknęła jak pelikan. Przecież nasz umysł właściwie nieustannie tworzy sobie coś, co nie ma racji bytu – jakieś chore paranoje, obawy, lęki które nie mają racji bytu. Dlatego często jesteśmy zaskoczeni kiedy coś się stanie (nie wierzyliśmy w to) lub z kolei nie stanie się coś, czego się baliśmy. Jeżeli obawa nie będzie jakaś wielka i jeśli nie trafi do podświadomości, to dużo z naszych lęków w ogóle się nie sprawdza. I to jest ten haczyk ;)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
Adrian
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2171
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 417 razy
Otrzymał podziękowań: 1290 razy

Re: Prawo Przyciągania w pigułce

Postprzez Scarlett » 2 maja 2017, o 13:37

Scarlett napisał(a):Ostatnio często dostaję pytania odnośnie znaków, które mogą wskazywać, że nastąpi materializacja. Kochani, tak się jednak składa, że nie ma czegoś takiego jak znaki mówiące, że nasze „zamówienie” jest w realizacji!

Po pierwsze i NAJWAŻNIEJSZE – czym jest tzw. „prawo przyciągania”? To nic innego jak zjawisko w przyrodzie, podobnie jak grawitacja. Wszystko wokół jest energią i składa się z cząsteczek, my także. I przyciągamy do siebie to, co znajduje się na tej samej częstotliwości. Mówiąc już językiem typowo z książek o „prawie przyciągania” – przyciągamy do siebie wszystko na czym skupiamy swoją energię, uwagę, ALE jesteśmy jednocześnie dostrojeni (naukowo: zsynchronizowani) z tym o czym myślimy, co chcemy przyciągnąć.

Także jeśli chcemy przyciągnąć osobnika X albo pracę albo mieszkanie albo pieniądze albo COKOLWIEK (nie ma żadnych ograniczeń jeśli fizyka i biologia nas w tym nie ogranicza – np. skrzydła nam raczej nie wyrosną albo nie polecimy jak ptak gdy skoczymy z mostu) to naturalne jest, że w naszym życiu będą przejawiały się sytuacje lub rzeczy, które kojarzą nam się z tym, co chcemy przyciągnąć. Na przykład – ktoś chce przyciągnąć konkretną osobę. No to z czym jego energia może się synchronizować? Może ze piosenką, która kojarzy się z tą osoba? Może gdzieś wiedzieć jego imię? Kiedy półtora roku temu chciałam przyciągnąć konkretną osobę, tramwaj, którym zawsze jeździłam, miał akurat zmienioną trasę i jechał obok domu tej osoby (nie wiedziałam, że zmienił trasę i zmienił akurat tego dnia, kiedy byłam w tym mieście). Mało tego – ten tramwaj zepsuł się przed domem tej osoby. Wtedy pomyślałam – „O Boże, znak! Na pewno jestem na dobrej drodze!”. Tym bardziej się w tym uświadamiałam kiedy tego samego dnia zobaczyłam wielkimi literami na plakacie jego imię. Znak? Jaki znak?! Od kiedy to od jakiegoś „znaku” zależy czy coś przyciągamy? Od kiedy to przyciągamy mając opory?
To jest nic innego jak synchroniczność. Carl Gustav Jung w taki sposób wyjaśnia pojęcie synchroniczności:
„Synchroniczność to spotkanie wydarzeń wewnętrznych i zewnętrznych w sposób niemający wyjaśnienia przez związek przyczynowo skutkowy i które ma znaczenie dla obserwatora”.
Przykładowo – czy zepsucie się tramwaju akurat przed domem osoby, którą ja przyciągałam miało znaczenie dla innych osób w tramwaju poza mna? Nie. Dla nich było to przypadkowe miejsce, dla mnie to był „znak”, dla mnie to coś znaczyło i tylko ja ten „znak” zauważę. Dlatego też między innymi nie powinno się pytać kogoś innego czy mieliście znak czy nie (zresztą i tak tej osoby nie przyciągnęłam bo byłam wtedy na maxa zblokowana - więc znak i tak nic nie dał jak widać).
I tutaj przechodzę do punktu drugiego:

Po drugie
- Jeżeli coś w naszym życiu ma nastąpić to tylko my możemy na to pozwolić i tylko nasze samopoczucie i emocje mogą wskazywać nam czy jesteśmy na dobrej do tego drodze czy nie. Jeśli wszędzie dostrzegamy jakieś „znaki” to znaczy, że mamy wręcz opory, które nas blokują przed materializacją. Człowiek u którego następują szybkie i bezbłędne materializacje nie ma żadnych oporów, nie czeka na to, nie szuka tego, nie dostrzega na siłę tych znaków, nie szuka znaków i nie dopasowuje ich do pragnienia. Owszem, zauważa synchronizacje, ale to jest normalne i nie jest żadnym znakiem ani nie oznacza, że coś nadchodzi. A im szybciej pozbędzie się myślenia, że to nadchodzi, tym szybciej przyciągnie, bo nie tworzy oporu. Naturalne jest, że jeśli mamy w sercu jakieś pragnienie, możemy dostrzegać synchronizację z nim na różne sposoby, ale należy to traktować normalnie i przede wszystkim podnieść swoją uważność bo coś może nas zaprowadzić lub naprowadzić na to lub coś lepszego. Ale błędem jest myślenie, że to oznacza, że to już jest blisko. To jest taka bardzo cienka granica.
Człowiek, który jest blisko materializacji, nie dostrzega tego, że jest blisko materializacji! On tego nie szuka, on tego nie potrzebuje, on żyje sobie czymś zupełnie innym, wiedząc, że to czego pragnie, jest już w jego polu morficznym (mówiąc językiem Abrahama – w Vortexie), to już jest stworzone. No chyba, że jeśli np. poszukuje pracy, ktoś już do niego zadzwoni i umówi się na rozmowę kwalifikacyjną. To już nie znak tylko taki „przedpokój” do materializacji i to pokazuje, że „oho, coś się dzieje!”. Albo np. osoba z którą chcemy być nagle się z nami skontaktuje itp.

Wszystko na świecie jest energią, wszystko co nas spotyka, wszyscy ludzi, których spotykamy, sytuacje, które się nam przytrafiają a nawet liść, który opadnie obok nas jest to nasze przyciągnięcie, nasza synchronizacja ze światem. To co ludzie nazywają „znakami”, tak naprawdę przejawia się w naszym życiu non stop, ale nie zwracamy na to uwagi dopóki nie poświęcamy uwagi temu pragnieniu. Ale kiedy za bardzo poświęcamy mu uwagę, za bardzo się skupiamy, a co gorsza – czekamy i za bardzo chcemy, wówczas tworzy się opór i z przyciągnięcia nici (w najbliższym czasie na pewno).
Jeżeli zaczynamy dostrzegać „znaki”, które kojarzą nam się z tym, co chcemy przyciągnąć, nie oznacza to, że jesteśmy na drodze do przyciągnięcia, ale jest to sygnał, zwrócenie naszej uwagi:
a) albo że zaczynamy tworzyć za duże opory i musimy odwrócić uwagę bo za dużo się skupiamy
b) albo że jesteśmy na dobrej drodze, synchronizujemy się z pragnieniem, ALE musimy podnieść swoją uważność (bez jednoczesnego tworzenia tzw. „nadmiernego potencjału” i oporów”).

Co do tego punktu b)
Wielu ludzi często wytycza drogę jaką ma przyjść materializacja. Często powtarzam by otwierać się na możliwości i skupić na efekcie końcowym, czyli, że już mamy to czego chcieliśmy. Synchroniczność mająca na celu podniesienie swojej uważności ma za zadanie pokazać nam, że musimy bardziej wyostrzyć zmysły i rozejrzeć się wokół bo być może pojawi się moment w którym można zadziałać w tym temacie, podążanie za inspiracją, która może się pojawić. W PP działanie jest bardzo ważne w niektórych kwestiach, ale oczywiście właśnie wtedy kiedy ta inspiracja się pojawi. A Wszechświat pokazując nam synchronię, może nas uczulać na to, że "Halo człowiek, rozejrzyj się bo możesz zadziałać!" :D Oczywiście to tylko jedna z opcji - czasem synchronia wręcz pokazuje nam nasze opory, czyli to, że za dużo się na czymś skupiamy. Albo też synchronia pokazuje nam to, o czym myślimy, np. myślę Marcin - widzę coś, co kojarzy mi się z Marcinem. I to absolutnie nie jest "znak", że przyciągnę Marcina - po prostu skupiam się na nim, myślę o nim, chcę go przyciągnąć, więc będę się synchronizowała z tym, co mi się z nim kojarzy albo co może mi o nim przypomnieć (to tylko przykład, nikogo nie przyciągam jakby co :lol: )

Czasem tak bardzo skupiamy się na drodze do realizacji pragnienia, że zapominany, że w tym całym zaufaniu chodzi o to by powiedzieć życzenie i zająć się sobą, nie tym jak ma to się stać albo kiedy ma to się stać. Niestety pojęcie synchronii jest tutaj na forum bardzo błędnie przedstawiane i wprawia bardziej w oczekiwanie i obserwowanie tych niby "znaków".
A co do życia w tu i teraz, to jest to niezbędne dla zastosowania PP. Wielu ludzi skupia się właśnie na analizowaniu przeszłości lub tworzeniu przyszłości, zapomniając, że mają żyć w tu i teraz jakby to czego pragną już istniało, jakby to się działo.
Między punktem a) i b) jest cienka granica, właściwie punkt b) potrafi stworzyć punkt b) i robi się z tego pętla ;)

Załączam także zdjęcia z książki, która rozjaśniła mi trochę PP ze strony fizyczno-przyrodniczo-biologicznej, a jest to „Metoda dwupunktowa w praktyce” autorstwa Melissy Joy Jonsson. Wysłałam je już kilku osobom, ale myślę, że innym to też może rozjaśnić zjawisko synchroniczności.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
ara
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2171
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 417 razy
Otrzymał podziękowań: 1290 razy

Re: Prawo Przyciągania w pigułce

Postprzez mrO » 2 maja 2017, o 13:48

pozwolę dodać od siebie krótki fimilk (mam nadzieję, że j. angielski nie bedzie problemem), który na szybko i zwiężle tłumaczy co i jak :)

:brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowanie od
Scarlett
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 216
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 150 razy

Re: Prawo Przyciągania w pigułce

Postprzez ara » 2 maja 2017, o 14:02

Jak sobie poradzić z oporem. Nie potrafię zamieniać myśli i przestać się martwic i zastanawiać gdzie ja poznam tego faceta jak przecież nie ma zadnej okazji.
Zacezlam stosować 'techniki' z Prosiaka, medytacje, pisanie scenariusza, może to obniży mój opor.
ara
 
Posty: 40
Dołączył(a): 30 kwi 2017, o 17:31
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Prawo Przyciągania w pigułce

Postprzez Scarlett » 2 maja 2017, o 14:04

Tego typu posty są już na forum, poszukaj pod hasłem "opór" :)
Bardzo bym chciała aby w tym wątku nie toczyły się dyskusje, tylko żeby pisać tu typowo posty dotyczące najważniejszych rzeczy w PP albo cytować tutaj ważne posty z innych wątków (możecie cytować jak coś macie :sun ).
Chciałabym by w tym wątku było mniej więcej wszystko i żeby nie poginęło to w milionach stron :kwiatek
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2171
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 417 razy
Otrzymał podziękowań: 1290 razy

Re: Prawo Przyciągania w pigułce

Postprzez Renata » 2 maja 2017, o 14:12

Tak, masz rację Scarlett :sun
Ara, proponuję Ci inny wątek, o nadmiernym potencjale i odpuszczaniu, a taki już tu jest :kwiatek
viewtopic.php?p=10131#p10131
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3346
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 601 razy
Otrzymał podziękowań: 756 razy

Re: Prawo Przyciągania w pigułce

Postprzez Scarlett » 30 maja 2017, o 13:35

Renata napisał(a):Oto lista najbardziej typowych pomyłek, czyli dlaczego nasze marzenia się nie spełniają :D

1) BRAK KONCENTRACJI, czyli im więcej razy i z większą energią wyślesz swój komunikat, tym większe będzie prawdopodobieństwo uzyskania szybkiej i pełnej odpowiedzi.
2) BRAK PASJI, aby uzyskać całkowite spełnienie życzenia, jest pasja, którą powinno ono w tobie wzbudzać. Ale nie udawaj-postaraj się pokochać naprawdę i z pasją to, czego pragniesz.
3) NIEJASNA PROŚBA, czyli nie uogólniaj, lecz precyzuj! Niech twoja prośba będzie jak najbardziej klarowna.
4) ŻYCZENIE SPRZECZNE Z PRZEKONANIAMI; zbadaj dogłębnie swoje przekonania i poglądy, żeby się upewnić że twoje życzenie nie jest z nimi sprzeczne.
5) SABOTOWANIE SAMEGO SIEBIE
6) OSZUKIWANIE SWOJEJ PODŚWIADOMOŚCI; ona wie, kiedy kłamiesz.
7) NIECIERPLIWIENIE SIĘ BRAKIEM ODPOWIEDZI; twoje życzenie nigdy nie spełni się natychmiast. Zwłoka może być spowodowana mało aktywną pomocą z twojej strony, złożonością pragnienia, trudnościami, dostępnością wibracji lub innymi czynnikami.
8) PRAGNIENIE POKIEROWANIA PRAWEM; PP jest prawem uniwersalnym i działa jako takie w zgodzie z innymi normami i falami kosmicznymi, o których działaniu nie masz pojecia. Natura Wszechświata jest nieskończona i wszechmocna, podczas gdy umysł ludzki taki nie jest. Stąd też nie możemy nawet próbować wskazać, a tym bardziej nakazać Wszechświatowi, kiedy i w jaki sposób ma spełnić nasze życzenia.
9) INTERFERENCJE ZE STRONY AKTUALNEJ RZECZYWISTOŚCI; to oczywiste, że konflikt między starą a nową rzeczywistością jest nieunikniony, a twoje obecne życie będzie opierać się zmianom, atakując je z pozycji ukrytych w twojej podświadomości.
10) KAPITULACJA WOBEC WŁASNYCH LĘKÓW; w samej chwili wypowiadania życzenia pojawia się czasem niespodziewanie zwykła trema, która paraliżuje cię i każe zawrócić z drogi. Te uczucia są częścią życiowej transformacji i w większości znikają na jej dalszym etapie.

W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
Ada
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2171
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 417 razy
Otrzymał podziękowań: 1290 razy


Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości