Pokochaj Siebie!!!

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez magicmind » 6 lip 2020, o 12:40

Rozumiem. Chyba mi się bardziej wyklarowało ale chciałem wiedzieć jak ktoś inaczej widzieć może w takim przypadku miłość do samego siebie w kontekście poszukiwania partnera życiowego.
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 783
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 121 razy
Otrzymał podziękowań: 438 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez avada6kedavra » 6 lip 2020, o 14:38

A ja im dłużej się edukuję na temat prawa przyciągania i im więcej o nim czytam, tym bardziej odnoszę wrażenie, że to trochę takie wpędzanie się na własne życzenie w schizofrenię. Taka próba życia w kolorowej bańce i wypierania tego co jest poza nią (czyli rzeczywistości) - że jeśli ja kocham siebie, jeśli ja jestem w porządku wobec innych, to inni ludzie też tacy będą wobec mnie (że będę takich przyciągać do swojego otoczenia).

Co z tego, że w głębi ducha czuję się wartościowa i czuję, że zasługuję na fajny związek (i przyjaźń), w którym będę traktowana z szacunkiem, miłością i w którym partner będzie wierny (oczywiście gwarantując mu to samo). Jakoś nie widzę, by mężczyźni patrzyli na mnie pod kątem związku. W ogóle nie dostrzegam mężczyzn, którzy cenią takie wartości jak chociażby wierność, bycie fer wobec drugiej osoby. Sami babiarze, zdradzacze i oszuści. Od lat byłam PEWNA, że w końcu trafię na odpowiednią osobę i nie ma co się spieszyć, że może to taki wiek, więc faceci jeszcze są niedojrzali, ale z biegiem lat powinno być lepiej. I co? Za każdym razem i tak dostaję od losu w pysk - jakby mi chciał na siłę wręcz pokazać, że czas przestać bujać w obłokach i zejść na ziemię, bo cudów nie ma i czasy są jakie są, szkoda marzyć o mrzonkach. I że naiwnością jest myślenie, że jeśli ja staram się postępować fer, to inni też tak robią, bo jest wręcz przeciwnie.

Co z tego, że patrząc w lustro widzę młodą, całkiem ładną, zgrabną, zadbaną i fajnie ubraną kobietę? Co z tego, że uważam się za całkiem błyskotliwą i oczytaną osobę, wygadaną, z poczuciem humoru? Co z tego, że uważam się za wartościową, co z tego, że mam dobre serce i jestem lojalna, wierna, co z tego, że lubię dawać dużo od siebie drugiej osobie i sprawia mi to radość? No co z tego, skoro nikt inny jakoś tego nie widzi i ciągle jestem odrzucana przez ludzi, niezależnie od płci? Nie wiem z czego to się bierze, że od kilku lat jestem już sama jak palec - gdyby nie to, że mieszkam z rodzicami i że mogę zadzwonić do siostry, to już chyba bym zapomniała jak się mówi, bo nie miałabym do kogo gęby otworzyć. Dosłownie. A nie zasłużyłam na to.

Widzę też trochę przykładów z otoczenia, które mocno przeczą prawu przyciągania, a zwłaszcza pod kątem "pokochaj siebie, a szczęście będzie się do Ciebie uśmiechać". Te kobiety najbardziej zakompleksione i pozwalające się czasem traktować wręcz jak popychadło, znalazły świetnych i kochających partnerów, mimo że nie wierzyły że zasługują i były wręcz zdesperowane. W rodzinie też mam przypadek kogoś, kto w teorii PP mocno emanował brakiem (na wielu płaszczyznach), a znalazł fantastycznego partnera, który rozwiązał wszystkie pozostałe problemy (jak choćby pracę, zmianę miejsca zamieszkania, miał własne mieszkanie w dodatku), do tego ugiął się jeszcze w tak istotnej kwestii jak posiadanie dziecka i zrezygnował z potomstwa, bo kobieta nie chciała. Także obdarował ją wszystkim od stóp do głów i jeszcze zrezygnował z tak ważnego pragnienia jak dziecko. Ona praktycznie nic nie wniosła do tego małżeństwa, a sama dostała wszystko podane na złotej tacy, chociaż według teorii PP nie spełniała nawet podstawowych warunków, by tak jej się powiodło.

Czasem mam taki dzień jak dziś, że nagle frustracja sięga zenitu i mam ochotę wyrzucać przez okno wszystko po kolei, co jest związane z PP. Nawet komputer. Że mam ochotę przestać się oszukiwać, bo ostatnio ciągle mam takie myśli, że sama siebie oszukuję i że wlazłam w jakąś sektę, w której próbują wyprać mi mózg, a ja głupia się daję. Że to wszystko jest nielogiczne i kupy się nie trzyma zupełnie, że trzeba się kierować w życiu logiką i faktami, a nie dyrdymałami.

1.5 roku czytania forum, trochę książek, artykułów, afirmowania, programowania, technik, oglądania różnych kanałów na yt o PP, miłości do siebie, podnoszeniu poczucia własnej wartości, itd. I co? I nic. I wiem wiem - nie można wypatrywać efektów. Ale to nierealne i wręcz głupie - bo czy po 1.5 roku intensywnej pracy gdzieś na etacie, w którą wkładaliście serducho i dawaliście dużo z siebie, nie oczekiwalibyście w końcu przelewu z wynagrodzeniem? A nawet powiem więcej - chodzilibyście do niej nadal, gdyby was w niej dodatkowo jeszcze okradano, i z czasu i z pieniędzy? Bo ja tak się właśnie czuję - podwójnie oszukana i okradziona. :mur:
Avatar użytkownika
avada6kedavra
 
Posty: 68
Dołączył(a): 4 lut 2019, o 20:59
Podziękował : 65 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez magicmind » 6 lip 2020, o 15:04

Co z tego, że w głębi ducha czuję się wartościowa i czuję, że zasługuję na fajny związek (i przyjaźń), w którym będę traktowana z szacunkiem, miłością i w którym partner będzie wierny (oczywiście gwarantując mu to samo). Jakoś nie widzę, by mężczyźni patrzyli na mnie pod kątem związku. W ogóle nie dostrzegam mężczyzn, którzy cenią takie wartości jak chociażby wierność, bycie fer wobec drugiej osoby. Sami babiarze, zdradzacze i oszuści. Od lat byłam PEWNA, że w końcu trafię na odpowiednią osobę i nie ma co się spieszyć, że może to taki wiek, więc faceci jeszcze są niedojrzali, ale z biegiem lat powinno być lepiej. I co? Za każdym razem i tak dostaję od losu w pysk - jakby mi chciał na siłę wręcz pokazać, że czas przestać bujać w obłokach i zejść na ziemię, bo cudów nie ma i czasy są jakie są, szkoda marzyć o mrzonkach. I że naiwnością jest myślenie, że jeśli ja staram się postępować fer, to inni też tak robią, bo jest wręcz przeciwnie.


Oczywiście ,że zasługujesz. Problem jaki tu widzę to ,że masz mocne i jedno stronę przekonania na temat mężczyzn/związków.
Dlatego tak jak w moim przykładzie, jeżeli chłopiec by kochał siebie ale jednocześnie miał przekonanie ,że kobiety szukają tylko przystojnych facetów to według mnie byłby tutaj zgrzyt. No ale to moje zdanie.

Mogę ci powiedzieć ,że ja nigdy bym nie zdradził, możesz dopisać plus 1 po stronie facetów, jeżeli też nigdy byś nie zdradziła to jest już 1+1, a z pewnością wyjątkami nie jesteśmy ;)

Widzę też trochę przykładów z otoczenia, które mocno przeczą prawu przyciągania, a zwłaszcza pod kątem "pokochaj siebie, a szczęście będzie się do Ciebie uśmiechać". Te kobiety najbardziej zakompleksione i pozwalające się czasem traktować wręcz jak popychadło, znalazły świetnych i kochających partnerów, mimo że nie wierzyły że zasługują i były wręcz zdesperowane. W rodzinie też mam przypadek kogoś, kto w teorii PP mocno emanował brakiem (na wielu płaszczyznach), a znalazł fantastycznego partnera, który rozwiązał wszystkie pozostałe problemy (jak choćby pracę, zmianę miejsca zamieszkania, miał własne mieszkanie w dodatku), do tego ugiął się jeszcze w tak istotnej kwestii jak posiadanie dziecka i zrezygnował z potomstwa, bo kobieta nie chciała. Także obdarował ją wszystkim od stóp do głów i jeszcze zrezygnował z tak ważnego pragnienia jak dziecko. Ona praktycznie nic nie wniosła do tego małżeństwa, a sama dostała wszystko podane na złotej tacy, chociaż według teorii PP nie spełniała nawet podstawowych warunków, by tak jej się powiodło.


Nie wchodziłbym w to aż tak mocno co widać, czasami ludzie jedno mówią a co innego czują. Aczkolwiek ktoś może mieć tak jak złe przekonania o sobie a dobre o innych? Nie zasługuję na miłość itd. a z drugiej strony ma dobre zdanie o innych, że są zdolni do bezwarunkowego kochania i obdarzenia miłością innych, no i sami też potrafią skierować miłość na innych, niż na siebie.
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 783
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 121 razy
Otrzymał podziękowań: 438 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez magicmind » 6 lip 2020, o 15:38

Widzę też trochę przykładów z otoczenia, które mocno przeczą prawu przyciągania, a zwłaszcza pod kątem "pokochaj siebie, a szczęście będzie się do Ciebie uśmiechać". Te kobiety najbardziej zakompleksione i pozwalające się czasem traktować wręcz jak popychadło, znalazły świetnych i kochających partnerów, mimo że nie wierzyły że zasługują i były wręcz zdesperowane. W rodzinie też mam przypadek kogoś, kto w teorii PP mocno emanował brakiem (na wielu płaszczyznach), a znalazł fantastycznego partnera, który rozwiązał wszystkie pozostałe problemy (jak choćby pracę, zmianę miejsca zamieszkania, miał własne mieszkanie w dodatku), do tego ugiął się jeszcze w tak istotnej kwestii jak posiadanie dziecka i zrezygnował z potomstwa, bo kobieta nie chciała. Także obdarował ją wszystkim od stóp do głów i jeszcze zrezygnował z tak ważnego pragnienia jak dziecko. Ona praktycznie nic nie wniosła do tego małżeństwa, a sama dostała wszystko podane na złotej tacy, chociaż według teorii PP nie spełniała nawet podstawowych warunków, by tak jej się powiodło.


Byłbym daleki od ocen związków innych ludzi. Mnóstwo ludzi potrafi pokazywać na zewnątrz jaki to ich związek jest cudowny, a w środku jest bardzo źle.
Zauważ ,że wyciągasz mimo ,ze logiczne wnioski to takie aby potwierdziły tezę twoich wątpliwości. A przecież nie wszytko jest oczywiste.
Dlatego tutaj oprócz samych przekonań na temat związków też wydaje mi się ,że nie bez znaczenia są przekonania na temat PP.
Czy jeżeli ktoś stara się przyciągnąć partnera, używa PP a ma negatywne przekonania na temat PP to nie blokuję tego?

Dlatego moim zdaniem wiele czynników może mieć wpływ.
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 783
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 121 razy
Otrzymał podziękowań: 438 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez nina19888 » 6 lip 2020, o 16:06

Avada6kedavra myślę, że sama sobie tworzysz tą schizofrenię, bo założyłaś, że rezultatatem pokochania siebie będzie to, że każdy facet będzie patrzeć na ciebie pod kątem związku, same podrywy. A jeśli naprawdę kochasz siebie to nie wysyłasz wibracji "niech leci na mnie ktokolwiek" tylko wibracje o piękna dojrzałą relację. Pomyśl jak wiele jest osób świadomych, pracujących nad sobą w twoim otoczeniu. Sama widzisz, że większość to babiarze, a przecież wysyłasz konkretną wibrację o konkretny rodzaj związku, więc daj sobie czas, żeby ta osoba do ciebie dotarła. Prawo Przyciągania to nie magia tylko dopasowanie energetyczne. To nie jest tak, że będzie teraz każdy się za tobą oglądał. Jeśli jesteś świadomą osobą, a jest niestety nas wciąż niewielu to zastanów się jak wszechświat musi się nagimnastykować, żeby Ci takiego super faceta dostarczyć. A jak dostarczy i to będzie TO, to wszystko pójdzie szybko. Ja też uważam siebie za zgrabną i ogarniętą kobietę, a nigdy nie było tak, że facet mnie podrywał, w życiu nie kojarzę czegoś takiego. Miałam tam jakieś podrywy w wieku nastoletnim, ale ogólnie ja wymagania miałam do facetów zawsze ogromne, więc stąd ta wibracja we mnie, że nikt nawet nie myślał o mnie w formie związku, bo nawet by nie sprostał tego co ja wewnętrznie w sobie miałam. Czy mnie to wkurzało? Owszem, bo koleżanki mogły przebierać a ja zawsze friendzone. Tylko, że jak już mi się trafił facet, to taki, że jak w najlepszych komediach romantycznych. Spadł mi dosłownie z nieba, ale swoje musiałam odczekać. Nie robiłam nic w jego kierunku, a już bliżej nam dekady razem niż dalej i nic się w tej relacji nie zmienia (to nie tylko moja opinia, wokół wszyscy są w szoku, bo to wygląda zbyt cukierkowo, żeby było realne).
Druga sprawa to, że piszesz o tych zakompleksionych kobietach, które mają super facetów. Pamiętaj, choćbyś myślała, że jest inaczej nigdy nie wiesz co się dzieje za zamkniętymi drzwiami, a ja niestety wiem, że często ktoś za kogo dałabym dwie ręce uciąć może robić prawdziwy terror i konkretne znęcanie psychiczne.
Trzecia sprawa, wiem, że życie życiem i zdarzają się różne rzeczy, ale twój świat to ty wypchnięta na zewnątrz. I ja może żyje w bańce, schizofreni, tworzę sobie wyidealizowany świat, ale to naprawdę działa. Zawsze spotykam miłych ludzi, zawsze sprzyja mi pogoda, droga, kolejki w sklepie. Po prostu tak sobie ułożyłam w głowie i tak mam. Nie ograniczam się do tego, żeby nie było zbyt idealnie, bo lubię jak wszystko jest lekkie, łatwe i przyjemne.

Za ten post autor nina19888 otrzymał podziękowania - 6
Anka12, celestia, Dream Walker, Oleander, Scarlett, Slonce
Avatar użytkownika
nina19888
 
Posty: 128
Dołączył(a): 1 kwi 2020, o 10:54
Podziękował : 35 razy
Otrzymał podziękowań: 60 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez nina19888 » 6 lip 2020, o 16:41

A i jeszcze jedno, co zauważyłam u siebie, może inni potwierdzą, czy też tak mają. Im bardziej siedzisz w PP, im bardziej siebie kochasz i szanujesz tym liczba osób w twoim życiu dużo mniejsza. Bo kochając siebie nie wysyłasz wibracji "kocham siebie więc teraz wszyscy kochajcie mnie" tylko zaczynasz przyciągać ludzi, którzy szanują twoje granice, nie są wampirami energetycznymi. Po prostu jak ty jesteś świadoma i pozytywna to relacje z negatywnymi ludźmi, czy czarnowidzami się sypią.
Avatar użytkownika
nina19888
 
Posty: 128
Dołączył(a): 1 kwi 2020, o 10:54
Podziękował : 35 razy
Otrzymał podziękowań: 60 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez Oleander » 6 lip 2020, o 16:55

nina19888 napisał(a):A i jeszcze jedno, co zauważyłam u siebie, może inni potwierdzą, czy też tak mają. Im bardziej siedzisz w PP, im bardziej siebie kochasz i szanujesz tym liczba osób w twoim życiu dużo mniejsza. Bo kochając siebie nie wysyłasz wibracji "kocham siebie więc teraz wszyscy kochajcie mnie" tylko zaczynasz przyciągać ludzi, którzy szanują twoje granice, nie są wampirami energetycznymi. Po prostu jak ty jesteś świadoma i pozytywna to relacje z negatywnymi ludźmi, czy czarnowidzami się sypią.


@nina19888, potwierdzam :) Co prawda nigdy nie miałam wieelu znajomych, przyjaciół, ale jak się wzięłam na poważnie z PP, to byłam bardziej asertywna, przestałam żebrać o uwagę, a i wiecznych marud też miałam dość.

Za ten post autor Oleander otrzymał podziękowania - 2
nina19888, Scarlett
Avatar użytkownika
Oleander
 
Posty: 54
Dołączył(a): 23 kwi 2019, o 08:53
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez Born1975 » 6 lip 2020, o 17:21

A co to znaczy "kochać siebie"? Wiele osób może to błędnie interpretować. Chodzi mi o to, że odnoszą to tylko do swojego ciała. A jest jeszcze umysł i duch. Avada6kedavra jeśli od półtorej roku się tym zajmujesz i nie ma efektów, to robisz coś nie tak. I widać to po twoim poście, bo negujesz w nim całą zdobytą wiedzę. W ten sposób to nie będzie działać. Tu nie chodzi o to, by się okłamywać, tylko by wibrować w odpowiedni sposób. Być może lepszym określeniem dla ciebie i niektórych innych osób będzie miłowanie siebie, bo jest to pojęcie bardziej doprecyzowane i oznacza coś więcej niż tylko fizyczne ciało. Być może wynika to z tego, że w innych językach pewne sformułowania oznaczają coś trochę innego, niż w języku polskim, ale na polski ktoś to przetłumaczył tak, a nie inaczej, a że jest to nie do końca dopowiedziane, to pozostawia miejsce na własną interpretację.

Z twojego postu bije brak pewności siebie. Trzeba nad tym popracować. Widać też braki w poczuciu własnej wartości. Doceniasz siebie na poziomie fizycznym, ale negujesz siebie na poziomie mentalnym. To trzeba zmienić. I nie patrz na inne osoby, to nie ma znaczenia. Znaczenie ma, jak sama siebie postrzegasz.

Jest jeszcze jedna kwestia. To, że myślimy w pozytywny sposób, niekoniecznie znaczy, że jest to korzystne. I tu się tworzy problem, którego nie dostrzegamy. Bo niby myślimy pozytywnie, ale to nie znaczy, że jest to korzystne. To tak samo jak z emocjami. Emocje uważane za negatywne mogą być korzystne, a te uważane za pozytywne mogą być niekorzystne- o tym pisałem już wcześniej na forum. Więc możliwe jest, że wysyłamy pozytywne myśli, ale ogólna wibracja nie będzie korzystna. Trzeba się zastanowić, czy wibracja jest korzystna, czy nie, a wiele osób rozpatruje ten temat w kategorii pozytywna/negatywna. To by częściowo tłumaczyło to, co piszesz o tych zakompleksionych kobietach.
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowania - 2
nina19888, Scarlett
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2296
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 870 razy
Otrzymał podziękowań: 625 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez mrO » 6 lip 2020, o 18:00

Wygląda na to że w takim razie siedzisz tutaj z „wariatami”. Nie wiem jak inni ale ja mam się bardzo dobrze (Scarlett też).
Głównym problemem z PP jest wiara, wiara w to że to działa. Wiara że jakieś teorie szerzone w internecie są prawdą. Że ktoś po drugiej stronie komputera może mieć racje. Jeszcze większym problemem jest wiara w to że komuś się udało. Bo jak to? On zrobił czary mary i udało mu się. Rozumiem że trudno jest uwierzyć w to co się dzieje u kogoś kogo się nie zna.
Musisz zrozumieć że większości ludzi którym się udało, byli w opłakanym punkcie w swoim życiu. Byli w bardzo głębokich dołach i nie mając już nic do stracenia pozwolili dać temu szanse. Bajkowo, ale prawdziwie.

Większość z osób zainteresowanych PP ma chore wyznaczniki sukcesu PP. Według początkujących sukcesem PP jest zostanie milionerem, wygranie samochodu czy loterii bądź przyciągniecie eksa. Oni chcą tylko jeden kawałek tortu, całego nie chcą. Według nich jak wezmą cały to od razu zostaną wariatami.
Widać to bardzo dobrze kim się interesują początkujące PP, na kim się wzorują.
To że ktoś ma w fajne, spokojne, poukładane życie, raz na jakiś czas wychodzi z różnych problemów dzięki PP nie jest wart uwagi.
Każdy z was ma wspaniałą możliwość żyć w najlepszych czasach w dziejach ludzkości. Macie wspaniałą możliwość uczenia się o PP, ale mimo to dużo część z was odrzuca to bo według was wydaje się to „nielogiczne”.
Większość i tak się podzieli, jedni wybiorą kołczów inni szurów. Tylko że tak wcale nie musi się stać.
Naprawdę na tym świecie żyją ludzie żyjąc ramie w ramię z PP. Są normalni, mają fajne życie i są idealnym przykładem że to działa. Tak, mówię o nas (czyli o sobie i Scarlett). Wiem że dla niektórych i tak nie jesteśmy autorytetami bo nie odnieśliśmy sukcesu pod postacią przyciągnięcia eksa, bądź wygrania w loto, ale to nie jest warte tego co PP ma do zaoferowania. Bo co ma się chwilowy ogromny sukces do stabilnego mniejszego sukcesu ?
Jim Carrey powiedział kiedyś coś takiego „ że to co czuje w wewnątrz siebie jest niczym w porównaniu do narkotyków, bo on czuje to cały czas”.
Bo tak to wygląda.

Z tego co kojarzę od momentu zarejestrowania się na forum, cały czas szukasz tej miłości. Cały czas robisz wszystko aby się znalazł. Robisz z sobą wszystko z siłę, bo spodziewasz się tego że jeśli to zrobić to ktoś się znajdzie.
Przestań robić coś oczekując efektów. A to że według ciebie dostajesz „w pysk” to idealny znak że robisz to źle.
Wariactwem jest robienie ciągle tego samego i spodziewanie się identycznych efektów.
Co z tego że masz o sobie takie wygórowane mniemanie jak tak naprawdę nakręcasz się sama tylko po to, bo wiesz ze jak tak zrobisz to przyjdzie.
Masz ewidentny problem z podstawami. Zresztą nawet nigdy nie chciałaś znać podstaw, chciałaś pewnie tylko związku. I wcale nie mam na myśli jakichś tam medytacji czy pustelni.
Po prostu zajmij się sobą. Wiem że i tak będziesz uważać to za stracony czas, ale skoro dalej biegasz jak chomik w tym kołowrotku, to chociaż spróbuj coś innego.
Zajmij się sobą. Zrób coś co nie będzie się wiązać w żadne sposób z myśleniem o związkach.
Można powiedzieć że PP to egoistyczne myślenie, ale niektórzy ten egoizm w PP wnoszą na kolejny poziom. Pokazujecie przykład "bo mi się należy". Zrobiłem A więc B mi się należy. Może i wam by się należało, jakbyście w taki sposób o tym nie myśleli :parrot


Rzadko już się udzielam, ale postanowiłem tutaj coś napisać. Mimo że bardzo szkoda mi mojego czasu, większość podobny postów uważam za stratę czasu. To i tak postanowiłem coś napisać mając nadzieje że coś może z tego wyniesiesz. Że to co napisałem jakoś ciebie zmotywuje, da możliwość spojrzenia na to wszystko z szerszej perspektywy. Może pomyślisz sobie „kurde a może się mylę, może coś robię źle?” Może weźmiesz sobie to do serca, przemyślisz to sobie i spróbujesz znowu. Masz dużo czasu, masz dużo możliwości.
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowania - 6
Amazonka, Anka12, Dream Walker, Garden, nina19888, Scarlett
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 657
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 144 razy
Otrzymał podziękowań: 540 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez jaskier » 7 lip 2020, o 12:05

avada6kedavra napisał(a):A ja im dłużej się edukuję na temat prawa przyciągania i im więcej o nim czytam, tym bardziej odnoszę wrażenie, że to trochę takie wpędzanie się na własne życzenie w schizofrenię. Taka próba życia w kolorowej bańce i wypierania tego co jest poza nią (czyli rzeczywistości) - że jeśli ja kocham siebie, jeśli ja jestem w porządku wobec innych, to inni ludzie też tacy będą wobec mnie (że będę takich przyciągać do swojego otoczenia).

Też tak miałam przez chwilę, ale może napiszę większego posta na ten temat. Na razie powiem tylko tyle, że na koniec tych rozważań uznałam że jeśli mam być szczęśliwą wariatką lub nieszczęśliwą realistką, to dla mnie wybór jest prosty. :)

avada6kedavra napisał(a):Co z tego, że patrząc w lustro widzę młodą, całkiem ładną, zgrabną, zadbaną i fajnie ubraną kobietę? Co z tego, że uważam się za całkiem błyskotliwą i oczytaną osobę, wygadaną, z poczuciem humoru? Co z tego, że uważam się za wartościową, co z tego, że mam dobre serce i jestem lojalna, wierna, co z tego, że lubię dawać dużo od siebie drugiej osobie i sprawia mi to radość? No co z tego, skoro nikt inny jakoś tego nie widzi i ciągle jestem odrzucana przez ludzi, niezależnie od płci? Nie wiem z czego to się bierze, że od kilku lat jestem już sama jak palec - gdyby nie to, że mieszkam z rodzicami i że mogę zadzwonić do siostry, to już chyba bym zapomniała jak się mówi, bo nie miałabym do kogo gęby otworzyć. Dosłownie. A nie zasłużyłam na to.

.... Ale gdzie tu jest o kochaniu siebie? Ja tu widzę tylko oceny. Dobre , ale oceny. Kiedy się kochasz i akceptujesz taką, jaką jesteś, to nie potrzebujesz się kwalifikować, jestem taka i taka, po prostu jesteś i zasługujesz na miłość. A tego sobie nie dajesz i jeśli nie mylę nicków, to mnie to nie dziwi, bo wydaje mi się że gdzieś pisałaś, że masz wśród bliskich osobę toksyczną, która Ci "wszystko " zabiera, albo może rodzice Cię nie wspierają, wręcz dołują ... W każdym razie warunki masz trudne, a ja Ci proponuję : przestań jęczeć i pokochaj się szczerze. Stań przed lustrem i dla odmiany wywal sobie swoje wady, przyznaj przed sobą szczerze, że zezujesz i masz za duże stopy w stosunku do ust i że taka właśnie jesteś idealna i taką się kochasz! <3
avada6kedavra napisał(a):1.5 roku czytania forum, trochę książek, artykułów, afirmowania, programowania, technik, oglądania różnych kanałów na yt o PP, miłości do siebie, podnoszeniu poczucia własnej wartości, itd. I co? I nic. I wiem wiem - nie można wypatrywać efektów. Ale to nierealne i wręcz głupie - bo czy po 1.5 roku intensywnej pracy gdzieś na etacie, w którą wkładaliście serducho i dawaliście dużo z siebie, nie oczekiwalibyście w końcu przelewu z wynagrodzeniem? A nawet powiem więcej - chodzilibyście do niej nadal, gdyby was w niej dodatkowo jeszcze okradano, i z czasu i z pieniędzy? Bo ja tak się właśnie czuję - podwójnie oszukana i okradziona. :mur:

Widzę tu postawę roszczeniową. Odpowiedz sobie szczerze - zrobiłaś to dla siebie, czy wykonałaś krok po kroku przepis na potrawkę.. yyy, wróć, miłość życia?
:givelove
Jak może być jeszcze lepiej? :kwiatek

Za ten post autor jaskier otrzymał podziękowania - 3
Dream Walker, nina19888, Scarlett
Avatar użytkownika
jaskier
 
Posty: 154
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 22:52
Podziękował : 54 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 34 gości