Analizowanie, rozkładanie sytuacji na czynniki pierwsze.

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Analizowanie, rozkładanie sytuacji na czynniki pierwsze.

Postprzez faith » 15 paź 2016, o 13:06

Hej, kochani :sun

Założyłam nowy wątek, bo szukałam i nie znalazłam nic takiego.

Chciałam się zapytać, ponieważ na forum jest dużo mówione o tym, żeby nie analizować sytuacji, nie rozkładać na czynniki pierwsze itd, ale np: jeżeli ja to lubię robić, jeżeli lubię sobie myśleć, wspominać sytuację, która miała miejsce i chyba uwielbiam analizować :lol: zawsze sprawia mi to przyjemność, to czy to jest coś złego?


Tzn wiadomo - czasami jak np: analizuje coś i nie mam przy tym dobrych myśli, emocji to faktycznie to może być złe, ale jeżeli ja wtedy dobrze się czuję i lubię to robić? :sun
Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein
Avatar użytkownika
faith
 
Posty: 297
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 11:14
Podziękował : 81 razy
Otrzymał podziękowań: 121 razy

Re: Analizowanie, rozkładanie sytuacji na czynniki pierwsze.

Postprzez cynamonova » 15 paź 2016, o 13:17

Jeśli lubisz, to podążaj za tym. Dobre kotwice emocjonalne są potrzebne, bo pomagają czuć emocje. Jeśli potrafisz wrócić do wspomnienia i dokładnie wiesz, jak się wtedy czułaś - tym lepiej dla Ciebie :)
Żyć to znaczy okazywać wdzięczność za słoneczny blask i miłość, za ciepło i czułość, których jest tak wiele w ludziach i rzeczach.
Avatar użytkownika
cynamonova
 
Posty: 98
Dołączył(a): 22 sie 2016, o 19:19
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 20 razy

Re: Analizowanie, rozkładanie sytuacji na czynniki pierwsze.

Postprzez Nimfka » 15 paź 2016, o 23:57

Faith, przecież doskonale wiesz jaka jest odpowiedź i z resztą sama sobie na pytanie odpowiedziałaś ;)
Ty osobiście zaprosiłeś na scenę swego życia każdy fragment tego doświadczenia. A uczyniłeś to poprzez własny proces myślenia.
Proś, a będzie ci dane - Esther i Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Nimfka
 
Posty: 381
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 12:49
Podziękował : 62 razy
Otrzymał podziękowań: 132 razy

Re: Analizowanie, rozkładanie sytuacji na czynniki pierwsze.

Postprzez faith » 16 paź 2016, o 00:03

Nimfka napisał(a):Faith, przecież doskonale wiesz jaka jest odpowiedź i z resztą sama sobie na pytanie odpowiedziałaś ;)

Też mi sie tak własnie wydaje :lol:
Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein
Avatar użytkownika
faith
 
Posty: 297
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 11:14
Podziękował : 81 razy
Otrzymał podziękowań: 121 razy

Re: Analizowanie, rozkładanie sytuacji na czynniki pierwsze.

Postprzez emilia87 » 16 paź 2016, o 10:45

Jesli rozgrzebujesz to stoisz w nmiejscu Co kiedy jak ,jak by bylo gdyby Tak jak ja 1,5 roku nie chcac ald muszc
Ale chwilami wracam do konkretnych dobrych momentow Czujac te chwile,zapach dnia,miejsca pogode nastroj dokladnie jak to bylo wtedy I mam nadzieje ze zaprowadza mnie one do celu
Bo jesli przytaczam zle wspomnienia one sie pozniej realizuja...
emilia87
 
Posty: 350
Dołączył(a): 17 cze 2016, o 21:40
Podziękował : 66 razy
Otrzymał podziękowań: 28 razy

Re: Analizowanie, rozkładanie sytuacji na czynniki pierwsze.

Postprzez faith » 16 paź 2016, o 11:05

emilia87 napisał(a):Jesli rozgrzebujesz to stoisz w nmiejscu


Nie, Emilio. Jeżeli rozgrzebuje, ale robie to z dobrymi emocjami, lubię to "rozgrzebywać" to nie stoję w miejscu, a wręcz idę dalej :sun
Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein
Avatar użytkownika
faith
 
Posty: 297
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 11:14
Podziękował : 81 razy
Otrzymał podziękowań: 121 razy

Re: Analizowanie, rozkładanie sytuacji na czynniki pierwsze.

Postprzez Lwiczka » 16 paź 2016, o 11:13

Ja bardzo lubię analizować i czuję się z tym świetnie :brawo Prowadzenie rozważań filozoficznych to moja pasja i obawiam się, że nie mam wystarczająco silnej motywacji, by z tego zrezygnować.

A obserwowanie ludzi i katalogowanie ich wg roli jaką pełnią w grupie/życiu, to już w ogóle moja miłość <3 Jestem świadoma, że utwierdzam się dzięki temu w iluzji, ale z drugiej strony, skoro wszystko jest iluzją, to dlaczego nie mam mieć dzięki temu zabawy? Mam z tym lekkość i tylko to mnie interesuje :mrgreen:
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 515
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 23:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 369 razy

Re: Analizowanie, rozkładanie sytuacji na czynniki pierwsze.

Postprzez emilia87 » 16 paź 2016, o 12:41

faith napisał(a):
emilia87 napisał(a):Jesli rozgrzebujesz to stoisz w nmiejscu


Nie, Emilio. Jeżeli rozgrzebuje, ale robie to z dobrymi emocjami, lubię to "rozgrzebywać" to nie stoję w miejscu, a wręcz idę dalej :sun


Teraz w paziernku mija 4lata of naszej znajomosci pierwszego spotkania Od pazdiernika licze nasz zwiazek-znajomosc
Chwilami mam flasze jak bym sie cofnela w czasie czuje te niepewnosc,obojetnosc znajomosc Pierwsze wypady a jak sie czlowiek(on )stara na poczatku.... Dokladnie czuje powietrze ,zapach miejsc w ktorych sie znajdowalam w tym okresie
Tez fajne te pozytywne rozgrzebywania Tylko zal ze tyle po nich zosalo
Ale wiem ze one zaprowadza mnie do celu
emilia87
 
Posty: 350
Dołączył(a): 17 cze 2016, o 21:40
Podziękował : 66 razy
Otrzymał podziękowań: 28 razy

Re: Analizowanie, rozkładanie sytuacji na czynniki pierwsze.

Postprzez Czarnulka » 16 paź 2016, o 13:08

Emilka, jeśli rozgrzebujesz te dobre chwile, wspominasz je i czujesz się z tym wspaniale to automatycznie podnosisz wibracje i to nie powinno w żaden sposób szkodzić, a wręcz pomagać. Chodzi przecież o to żeby czuć się jak najlepiej.

Nawet w Sekrecie jest mowa o tym żeby w trudniejszych chwilach wracać do przeszłości, do przyjemnych wydarzeń i je sobie przypominać, dopóki nie czujesz przy tym braku.
Avatar użytkownika
Czarnulka
 
Posty: 131
Dołączył(a): 11 lip 2016, o 14:55
Podziękował : 118 razy
Otrzymał podziękowań: 81 razy

Re: Analizowanie, rozkładanie sytuacji na czynniki pierwsze.

Postprzez Slonce » 16 paź 2016, o 14:10

emilia87 napisał(a):
faith napisał(a):
emilia87 napisał(a):Jesli rozgrzebujesz to stoisz w nmiejscu


Nie, Emilio. Jeżeli rozgrzebuje, ale robie to z dobrymi emocjami, lubię to "rozgrzebywać" to nie stoję w miejscu, a wręcz idę dalej :sun


Teraz w paziernku mija 4lata of naszej znajomosci pierwszego spotkania Od pazdiernika licze nasz zwiazek-znajomosc
Chwilami mam flasze jak bym sie cofnela w czasie czuje te niepewnosc,obojetnosc znajomosc Pierwsze wypady a jak sie czlowiek(on )stara na poczatku.... Dokladnie czuje powietrze ,zapach miejsc w ktorych sie znajdowalam w tym okresie
Tez fajne te pozytywne rozgrzebywania Tylko zal ze tyle po nich zosalo
Ale wiem ze one zaprowadza mnie do celu


Emilka jeśli czujesz żal to raczej nie są to dobre emocje. Nie lepiej byłoby poczuć wdzięczność za to wszystkie fajne chwile, które z nim przeżyłaś? ;) I tyle albo aż tyle. Skupić się na sobie, poczuć wszystkie te dobre emocje w sobie ;) Bo jak czujesz żal straconych chwil to dostaniesz jeszcze więcej żalu i masz błędne koło.

faith ja też myślę, że analizowanie, wspominanie, które przynosi nam radość i sprawia, że nasze wibracje się zwiększają - jest "bezpieczne" :D Ja tam też lubię sobie przypomnieć coś miłego, aż mnie dreszcze przejdą po całym ciele - cudowne uczucie <3 Wszystko, co sprawia Ci przyjemność, poprawia Twój nastrój - na pewno nie może Ci zaszkodzić ;) Może jedynie sprawić, że zaczniesz być pijana ze szczęścia :lol:
Avatar użytkownika
Slonce
 
Posty: 459
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 17:13
Podziękował : 136 razy
Otrzymał podziękowań: 214 razy

Następna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Del i 27 gości