Barsy

doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Barsy

Postprzez Lwiczka » 10 lip 2016, o 21:23

A więc teraz moja garść doświadczeń związanych z Access Consciusness :mrgreen:

Pisałam w wątku powitalnym, ale pewnie nie każdy tam włazi: ostatnie 3 lata baaardzo intensywnie śledziłam forum AB, czytałam każdy wątek , każdy wpis i z wielka werwą stosowałam wszelakie techniki :lol: Za co jestem przeogromnie wdzięczna, dużo pozmieniałam we własnym życiu, mnóstwo miałam/mam przyciągnięć "spektakularnych", nawet niejednokrotnie chciałam opisać moje doświadczenia, ale jakoś lepiej mi się po prostu tylko czytało. Btw była tam kiedyś dyskusja, czy osoby, które anonimowo wchodzą na forum (nie udzielając się) coś z niego są w stanie czerpać....Otóż wierzcie mi, że jak najbardziej TAK! :mrgreen: Jestem żywym przykładem!

W zeszłym roku Aliss wrzuciła wątek pytań kwantowych, przy okazji linkując wykłady Elizy Sarny. Od razu zgłębiłam się w temat, zresztą uwielbiam energię Elizy :mrgreen: Stosowałam pytania regularnie, zgadzam sie tutaj z Nicky: pytania sa po to, by poruszyć ciężką, nieruchawą energię. Tam gdzie mamy nadmierny potencjał, własne blokady, wystarczy pomaglować się pytaniami i efekt nas zaskakuje! Moje ulubione pytania: "Jak może być jeszcze lepiej?" "Jaką energią, świadomością i przestrzenią ja i moje ciało możemy się stać, by....?", "Do kogo to należy?" klasyka zawsze skuteczna. A na tym etapie sama sobie wymyślam różne pytania i one też działają. A zresztą....wiecie jak jest, tak naprawdę wszystko działa, nawet przeskakiwanie płytek chodnika! :lol:

Ad rem: w jednym z wykładów Eliza bardzo mocno zachwalała Barsy, jako świetną metodę, by gruntownie dokonać zmiany we własnym życiu. Pierwszy raz w życiu wtedy poczułam, że chcę się temu poddać :-) Do tej pory wszystkie techniki rozsupływałam samodzielnie (tzn z dyskretną pomoca forumowiczów <3 ), a tu naprawdę zawładnęła mną chęć, by zetknąć się z Barsami namacalnie. Od razu więc pojechałam na sesyjke Bars, chociaż za Chiny nie wiedziałam, jak to wygląda. Że niby leżysz, a ktoś Ci dotyka punktów na głowie? :D Po wyjściu za to czułam się totalnie ogłupiała, generalnie stan jak po trawce, wszystko wydaje się odrealnione :D Potem totalny spadek cukru we krwi, sen 12 h i...voila! Budzisz się następnego dnia i jej, no ja nie umiem opisać tego uczucia! To jest tak jak stwierdziła Serena na AB, jakby ktoś przetarł nam zakurzone szybki :o W trakcie sesji tracisz punkty widzenia, ale nie wiesz jeszcze JAKIE, dopóki nie spotkają Cie określone sytuacje, w których nagle reagujesz INACZEJ. Zmieniasz upodobania co do ludzi, ba, ja straciłam większość znajomych, okazało się bowiem, że nie jest nam po drodze ;-) Rzeczy, których się wcześniej bałam, przestały mnie (od pstryknięcia) placem przerażać. Straciłam nałogi. Zmieniłam się wizualnie (od tej pory ludzie mi mówią, że wyglądam inaczej ;-)) Bardzo dużo małych i wiekszych rzeczy. To akurat moje doświadczenie ;-)

Uznałam metodę za fenomenalną, więc zrobiłam sobie chwilę później szkolenie Access Bars, by móc wykonywać sesje innym ludziom oraz by zobaczyć, jak to działa. Powiem Wam tyle, że mogłabym napisać już prace doktorską :lol: Właśnie uświadomiłam sobie, jaki to obszerny temat! Tych zmian jest tyle, ilu ludzi :lol: Co agminnie obserwuję: coś się niszczy, by powstało coś nowego, Barsy wypychają mocno ze strefy komfortu :-)

Ale nie znaczy to, że rekomenduję tylko AC, sama stosuję miksy rozmaitych technik, bo mnie to bawi :-) Teraz np wybieram się na szkolenie Silvy i czuje, że będzie ekstra! A poza tym chodzi w tym wszystkim tylko o jedno: trzymać wysokie wibracje i do przodu :mrgreen:
Lwiczka napisał(a):Sesja Bars, a a masaż głowy masażerem to dwa, odmienne doznania ;-) W trakcie sesji doznania sa rozmaite: od uczucia przepływu prądu przez głowę, aż do objawów fizycznych typu drętwienie nóg, rąk, rwanie kręgosłupa, itp :mrgreen: Bywało, ze osoba dostawała i nawet migreny, a np mojej koleżance ostatnio sparaliżowało na czas sesji prawe ucho. Potem jej przeszło, zresztą i tak pomimo tego stwierdziła ona, że Barsy są bardzo przyjemne. Pewnemu panu za to np tak skoczyło ciśnienie, że oboje sie trochę przestraszyliśmy, ale po sesji wróciło do normy, a on następnego dnia był świeży jak stokrotka :mrgreen: Dużo ludzi zapada od ręki w sen, w sumie to tez logiczne: podświadomość trochę głupieje, więc zasypiamy, by umysł nie stawiał oporu. Dodam jeszcze, ze na czas Barsów zaleca się ściągnąc zegarek z ręki, tak duży jest bowiem przepływ energetyczny, że zegarki stają w miejscu :lol:

Lwiczka napisał(a):można SAMEMU ZROBIĆ SOBIE BARSY! Co zabawniejsze, sama niedawno to stosowałam na sobie przez trzy noce :mrgreen:

Metoda jest bardzo prosta, z tym, że posłuży ona tylko tym, którzy są po Klasie Access Bars, ponieważ znajomość odpowiednich punktów na głowie jest tutaj kluczowa. Co zatem robimy? Wybieramy te punkty, które chcemy "stunningować", czyli dziedziny nam ciążące. Uwaga: nie można na noc włączyć więcej pozycji niż trzy. Mam na myśli trzy pozycje, nie trzy punkty, ale barsowicze na pewno doskonale mnie rozumieją :sun Przed snem po prostu naciskamy te punkty i spokojnie kładziemy się spać, robota wykona się sama w trakcie snu :-) Możemy też pomaltretować się wcześniej pytaniami "Jakim wkładem może dla mnie być ta sesja?" bądź "Jaką energią, świadomością i przestrzenią ja i moje ciało możemy się stać, by uzyskać z tej sesji jak najlepszy efekt?", czy co tam nam przyjdzie do głowy, róbmy to na czuja :mrgreen:

Czyli idziemy spać i przykładowo włączamy: Opaskę Mocy (tzn ja tak robię, bo wydaje mi się logiczne, że trzeba dokonać inauguracji sesji), po czym np 1)"Pieniądze, Kontrola, Kreatywność", 2)"Radość, Smutek, Uzdrowienie, Seksualność, Ciało", 3)Czas i Przestrzeń, Porozumiewanie się".

Testowałam to na sobie i znów chcę wrócić, efekty fizyczne podobne jak po Barsach klasycznych, czyli po przebudzeniu poczucie pewnego rozbicia i oszołomienia. Ja np miałam bardzo intensywne (psychodeliczne) sny dotyczące właśnie punktów załączonych, pojawiało się dużo wskazówek, gdzie robię coś nie tak. Pierwsza noc była najmocniejsza, pozostałe już bardziej łagodne...zapewne się już oswoiłam :sun Jak kogoś to kusi, zapraszam do eksperymantowania <3

Lwiczka napisał(a):I jeszcze o samych efektach po-barsowych, bo dużo osób mnie o to pyta, Jako, że iluś tych ludzi już przerobiłam i prosiłam, by mi mówili potem, co nowego w sobie odkryją, jest kilka powtarzających się "objawów". Oczywiście znam też osoby, które nie miały żadnego z nich, bo ich zmiany poszły w innym kierunku :sun Jednak wyszczególnię, co ja traktuję po Barsach już jako normę:

-powroty ludzi z przeszłości :sun Wszędzie tam, gdzie mamy niepozałatwiane sprawy lub ktoś może nam się jeszcze przydać, możemy się spodziewać się pojawienia się konkretnej osoby. Te powroty nie są przypadkowe, zatem nie ma się co bać, one nam dużo ściągną ciężaru, zobaczymy tych ludzi w nowej odsłonie <3

-egoizm :sun Chociaż mam na myśli raczej takie docenienie siebie, słowo "egoizm" zastosowałam bardziej żartobliwie. Po prostu wiele osób po Barsach stwierdza, że im kompletnie nie odpowiada dana, toksyczna relacja albo fakt, że ktoś ich wykorzystuje i zaczynają pokazywać rogi, co drażni dotychczasowych oprawców :mrgreen: Stąd ta legenda, która mówi, że po Barsach zawsze dochodzi do rozwodu :D Ręczę, że to nie tak, natomiast racją jest, że możemy poczuć chęć, by poucinać relacje, które nam nie służą i są dla nas ograniczeniem. Miałam też historię, że po sesji zadzwoniła do mnie pewna Pani i z przerażeniem oznajmiła, że wydała na siebie 700 PLN, co było absolutnie nie w jej stylu, bo całą energię i środki wkładała do tej pory tylko w rodzinę ;)

-poczucie własnej atrakcyjności/adoracja otoczenia, to baaaardzo częsty objaw :mrgreen: Panie czuja się nagle seksowne we własnej skórze, panowie magnetyczni, wszyscy nabierają blasku i lekkości, często przyspiesza metabolizm i tracimy kilogramy. Spotkałam się z opiniami, że po sesji po prostu wzrasta libido, ale to nie jest chyba aż takie proste, myślę, że utrata pewnych punktów widzenia pozwala emanować po sesji tym nieokreślonym CZYMŚ, co nęci płeć przeciwną. Moja przyjaciółka mówiła mi ostatnio, że sama się dziwi, co dzień znienacka tyle komplementów ją spotyka, a ona w ogóle nie jest speszona, a wręcz uważa, że jej się to słusznie należy :mrgreen:

-oswajanie zwierząt :mrgreen: To taka ciekawostka, ileś osób już mówiło mi, że nagle zaczęły się do nich łasic zwierzaki! Najlepiej to widać na przykładzie kotów, są to jak wiadomo niezależne i kapryśne zwierzęta, a tu po sesji następował szok, że kot do tej pory niemiły, przyłazi sam z siebie i mruczy :D Nawet ja tak miałam: znajomi posiadają kota syjamskiego, okropny zwierz, który nie lubi nikogo poza właścicielem :x Na mnie też zawsze prychał i jeżył się, więc podczas listopadowej wizyty przeżyłam totalne zdumienie kiedy zobaczyłam, że kładzie mi się na kolanach i zaczyna mruczeć! Paskudne kocisko najwyraźniej uznało mnie za swojego przyjaciela :shock: Było to tak nienormalne, ze nawet znajomi zrobili mi zdjęcie z w.wym. kotem :!:

-inne. Tego jest sporo, ale nie chcę ujawniać prywatnych historii. Nietypowej rzeczy doznałam np ja, mianowicie udała mi się tzw podróż astralna! Czyli wyszłam z ciała i mogłam patrzeć na nie z góry, do tej pory nie wiem, jak to osiągnęłam, po prostu poczułam w pewnym momencie, że CHCĘ i stało się...Było to tak mocne przeżycie, że przez resztę nocy siedziałam z bijącym sercem i nie umiałam zasnąć :shock: Nawet nie byłam świadoma, czego dokonałam, tylko potem zaczęłam szukać i zrozumiałam, co mnie spotkało. Wspaniałe przeżycie (nieporównywalne z niczym), które zresztą uświadomiło mi jedno: moje ciało nie ma póki co, aż takich wibracji, by z niego swobodnie wychodzić. Ja ten stan astralny utrzymałam może 2 minuty, trzeba mieć kosmiczną wibrację, by tak się wznosić wedle uznania ;-) Ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa w tej kwestii i liczę na jakiś dalszy progres, bo marzy mi się 5 Wymiar :sun

Lwiczka napisał(a):Nie ma takiej opcji, że ktoś Ci coś pochrzani :sun SESJI BARS NIE DA SIĘ WYKONAĆ NIEPRAWIDŁOWO :D Ona zawsze zadziała, nawet jak ktoś poprzestawia punkty, czy jest do Ciebie np nieżyczliwie nastawiony. Ja jestem dobrym przykładem: przez wiele miesięcy nieprawidłowo dotykałam punktu Uzdrawiania :mrgreen: Dopiero niedawno ktoś zwrócił mi na to uwagę, czy myślisz, ze to komukolwiek wcześniej to zaszkodziło? Absolutnie nie :lol:

Za ten post autor Lwiczka otrzymał podziękowania - 6
Catalina, magicmind, Renata, Scarlett, Serenity, TheMe
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 22:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 361 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez magicmind » 10 lip 2016, o 21:30

Super Lwiczka, jak będziesz miała czas to napisz jakieś konkretne sytuacje :sun
Może sam sie wybiore na te Barsy
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 710
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 11:55
Podziękował : 109 razy
Otrzymał podziękowań: 372 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez Scarlett » 10 lip 2016, o 21:30

Nareszcie ktoś taki się pojawił <3
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
Lwiczka
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez Lwiczka » 10 lip 2016, o 21:45

Cześć Magic :D Tak w ogóle to gratuluję Ci całej drogi, którą przeszedłeś, jesteś naprawdę charyzmatyczną osobą :sun

Z przyjemnością opisze jakieś sytuacje po-barsowe, ale jest tego naprawdę mnóstwo! Przejrzę moje wspomnienia i coś wybiorę :mrgreen: Z drugiej strony, ja wiem, że tak działa Prawo Przyciągania: z takim entuzjazmem weszłam w Barsy, że Wszechświat musiał dostarczyć mi odpowiednich sytuacji, by mnie ukontentować ;-) Np wbiłam sobie do głowy (przed szkoleniem AC) przekonanie, że po moich Barsach każdy będzie mieć super efekt i jak się dzieje??? Za każdym razem słyszę, że mam mega moce, że wystarczy, że dotknę kogoś pacami i już przepływa magiczna energia...Tak wcześniej sobie wyobrażałam siebie, jako osobę dająca sesje i tak właśnie mam :lol:

Sama sesja Bars z założenia służy do robienie kolejnych szczebli Klas AC. Jedna Klasa trwa weekend, przez bite dwa dni uczestnicy mają taki przepływ informacji i odkreowywań, że ich mózgi by zgłupiały czyt. wszyscy zapadliby w mocny sen. Dlatego właśnie pierwszym levelem są Barsy, w trakcie Klasy uczestnicy nawzajem sie barsują i dzięki temu są w stanie w pełni wykorzystać Klasę. Czasem jest taka sytuacja, ze maltretujemy się pytaniami i nic. Wtedy też robi się Barsy, one dużo lepiej skanalizują tę zastygłą energię niż np zdanie odkreowujące.
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 22:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 361 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez Lwiczka » 10 lip 2016, o 21:51

Jeszcze dodam, Kochani, że zmiany po-barsowe są zazwyczaj inne, niż zakładamy ;-) Każdy ma jakąś wizję (też miałam!), co taka sesja zmieni w jego życiu, a tu potem zdziwko, że zmiany są w totalnie innej dziedzinie! Osobiście to uwielbiam, mam pełne zaufanie do Wszechświata w kwestii tego, jaka niespodzianka nam posłuży :mrgreen: Nie rozkminiać, traktować wszystko jako dobry znak i komedię :D

Za ten post autor Lwiczka otrzymał podziękowania - 2
Karla, magicmind
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 22:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 361 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez magicmind » 10 lip 2016, o 21:54

Cześć Magic :D Tak w ogóle to gratuluję Ci całej drogi, którą przeszedłeś, jesteś naprawdę charyzmatyczną osobą :sun


Cześć Lwiczkam, dziekuję :sun

Z przyjemnością opisze jakieś sytuacje po-barsowe, ale jest tego naprawdę mnóstwo! Przejrzę moje wspomnienia i coś wybiorę :mrgreen: Z drugiej strony, ja wiem, że tak działa Prawo Przyciągania: z takim entuzjazmem weszłam w Barsy, że Wszechświat musiał dostarczyć mi odpowiednich sytuacji, by mnie ukontentować ;-) Np wbiłam sobie do głowy (przed szkoleniem AC) przekonanie, że po moich Barsach każdy będzie mieć super efekt i jak się dzieje??? Za każdym razem słyszę, że mam mega moce, że wystarczy, że dotknę kogoś pacami i już przepływa magiczna energia...Tak wcześniej sobie wyobrażałam siebie, jako osobę dająca sesje i tak właśnie mam :lol:

Sama sesja Bars z założenia służy do robienie kolejnych szczebli Klas AC. Jedna Klasa trwa weekend, przez bite dwa dni uczestnicy mają taki przepływ informacji i odkreowywań, że ich mózgi by zgłupiały czyt. wszyscy zapadliby w mocny sen. Dlatego właśnie pierwszym levelem są Barsy, w trakcie Klasy uczestnicy nawzajem sie barsują i dzięki temu są w stanie w pełni wykorzystać Klasę. Czasem jest taka sytuacja, ze maltretujemy się pytaniami i nic. Wtedy też robi się Barsy, one dużo lepiej skanalizują tę zastygłą energię niż np zdanie odkreowujące.


A te Barsy można samemu sobie robić jak już się nauczysz czy zawsze potrzebna jest druga osoba?

Za ten post autor magicmind otrzymał podziękowanie od
Lwiczka
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 710
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 11:55
Podziękował : 109 razy
Otrzymał podziękowań: 372 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez Lwiczka » 10 lip 2016, o 21:59

Jest potrzebna zawsze druga osoba :roll: Jedna osoba leży, druga ją barsuje, trwa to ok 2 h :D Chodzi o to, że tracisz punkty widzenia (z tego wcielenia i wcześniejszych) zbieżne z druga osobą, dlatego np warto robić Barsy komuś, kto nas drażni. To mój częsty patent, po Barsach od reki przechodzi mi niechęć do drugiej osoby :-)
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 22:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 361 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez koniczynka » 11 lip 2016, o 05:50

ja tez mialam barsy i u mnie zmiany zachodzily subtelnie. nie bylo zadnego natychmiastowego wow, czym troche bylam rozczarowana ;) mialam parę sesji, u 2 roznych osob i po zadnej nie umialam powiedziec ze cos poczulam konkretnego. nic a nic. ale za to potem i owszem :) najbardziej cieszę sie ze juz nie przezywam wszystkiego tak jak kiedys. kiedys kazdy problemik urastal to rangi mega wielkiego problemu,a teraz juz nie :brawo).
zaczelam tez dostrzegac bardziej niz kiedys piekno natury. zawsze lubilam i zawsze dostrzegalam to piekno ale teraz potrafię zachwycic sie nawet mleczem :D
bardziej tez odczuwam emocje na swoim ciele:)
aha i zaczelam dostrzegac budynki ktorych wczesniej nie widzialam (a stoja w tamtym miejscu od lat), przestrzen sie jakby zmienila :thinking
generalnie to ciekawe doswiadczenie :sun
kurs barsa tez mam za soba, ale nie czuje sie nauczona. byl zrobiony w szybkim tempie, w malo sprzyjających warunkach. to generalnie moja wina bo chcialam go zrobic juz, natychmiast i tak wyszlo :thinking jak juz chcecie robic to bez pospiechu kochani :D
Avatar użytkownika
koniczynka
 
Posty: 157
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 11:55
Podziękował : 110 razy
Otrzymał podziękowań: 57 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez Lwiczka » 11 lip 2016, o 08:31

koniczynka napisał(a):ja tez mialam barsy i u mnie zmiany zachodzily subtelnie. nie bylo zadnego natychmiastowego wow, czym troche bylam rozczarowana ;) mialam parę sesji, u 2 roznych osob i po zadnej nie umialam powiedziec ze cos poczulam konkretnego. nic a nic. ale za to potem i owszem :) najbardziej cieszę sie ze juz nie przezywam wszystkiego tak jak kiedys. kiedys kazdy problemik urastal to rangi mega wielkiego problemu,a teraz juz nie :brawo).
zaczelam tez dostrzegac bardziej niz kiedys piekno natury. zawsze lubilam i zawsze dostrzegalam to piekno ale teraz potrafię zachwycic sie nawet mleczem :D
bardziej tez odczuwam emocje na swoim ciele:)
aha i zaczelam dostrzegac budynki ktorych wczesniej nie widzialam (a stoja w tamtym miejscu od lat), przestrzen sie jakby zmienila :thinking
generalnie to ciekawe doswiadczenie :sun
kurs barsa tez mam za soba, ale nie czuje sie nauczona. byl zrobiony w szybkim tempie, w malo sprzyjających warunkach. to generalnie moja wina bo chcialam go zrobic juz, natychmiast i tak wyszlo :thinking jak juz chcecie robic to bez pospiechu kochani :D


Tak, zmiany nieraz są subtelne :D Ja w ogóle uważam, że optymalna ilość sesji Bars to ok pięciu, a najlepiej jak najwiecej. Eliza sama kiedyś wspominała, że przez dwa tygodnie, dzień w dzień robiły sobie z koleżanka Barsy i były to najbardziej wydajne dwa tygodnie w ich życiu :D Zmiany sa zawsze, ale porównałabym to do góry punktów widzenia: w trakcie jednaj sesji potracisz ileś punktów, ale nieraz jest naprawdę jest ich mnóstwo, więc nadal jesteś nimi przysypana i trzeba jeszcze poodkurzać.

Spokój wewnętrzny, wyostrzenie zmysłów, zgadza się :mrgreen: Są tez zmiany na ciele np mi poznikały popękane naczynka krwionośne. W Barsach robi się tzw punkt Opiekacz Starzenia i punkt Uzdrawiania, który cofa zmiany chorobowe, potwierdzam! Zresztą słyszałam, że często główna motywacja barsową jest po prostu odmładzanie się, jakoś ciało nabiera po sesji więcej lekkości i światła. Ja zresztą obserwuję, który punkt mocno odczuwa dana osoba (czasem trzeba odjąć palce od punktu, bo dotyk jest nie do zniesienia dla osoby!) , mnóstwo pokazuje to, które dziedziny życia są obciążone.

Ja tez robiłam kurs w pośpiechu, rzuciłam się na szkolenia jak głodny szakal! Nawet uważam, że miałam nadmierny potencjał, ale Wszechświat jakoś mnie ogarnął i na dzień dzisiejszy nie żałuję ani złotówki :-) Znam jednak parę osób, które zrobiły kurs Access Bars i niespecjalnie im podeszło, ale myślę, że po prostu każdemu służy cos innego. Btw a Ty robisz sesje innym? Nieraz bywa tak, że to osoba dająca Barsy mocniej odczuje zmiany, niż osoba przyjmująca. Np ja w zeszłym tygodniu zrobiłam sesję koleżance, jest zadowolona i zauważyła, że np ma czystsze myśli, ale są to subtelne wpływy. za to u mnie??? Dwie kosmiczne kłótnie i w ogóle masa akcji :shock: Do tej pory nie mogę się otrząsnąć! :D
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 22:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 361 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez katuni » 11 lip 2016, o 08:34

A ja bym chciala zeby ktos mi zrobil barsy. Brzmi fantastycznie :D macie jakies godne polecenia osoby? W necie nic nie moge znalezc...
"Mozesz byc wszystkim, robic wszystko, miec wszystko" E. J. Hicks
Avatar użytkownika
katuni
 
Posty: 128
Dołączył(a): 16 cze 2016, o 22:57
Podziękował : 107 razy
Otrzymał podziękowań: 36 razy

Następna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości