Dieta cud, czyli odchudzanie za pomocą własnych myśli.

przyciąganie zdrowia, rozwój cielesny, odżywianie

Re: Dieta cud, czyli odchudzanie za pomocą własnych myśli.

Postprzez SHANI2 » 9 sty 2017, o 15:16

Renia ma racje. Będąc wysoko wibracyjnie w ogóle nie chcemy jeść śmieciowego jedzenia. Nie ma takiej potrzeby. Najmocniej energetycznie jedzenie to oczywiście owoce i warzywa- mówi o tym Bashar. Zresztą... Żaden mędrzec świata nie je mięsa, i fast foodow. Ja tutaj nie namawiam do niejedzenia mięsa, bo sama czasami zjem, ale jak coś, co zginęło w wielkim stresie i strachu, naszpikowane kortyzolem może mieć wysokie wibracje? Jak jedzenie z proszku ma się do natury, ziemi? Gdzie tutaj energia i witalność? Można sobie wmawiać - też próbowałam, ale wraz z rozwojem nie musiałam już tego robić. Nie potrzebowałam tony śmiercionośnego cukru w diecie. Pamiętajmy, że to iż ktoś jest szczupły nie znaczy, że jest zdrowy. Fizycznie lub psychicznie albo duchowo.

A info na ten temat jedzenia i energii wzdłuż i w szerz.
JESTEM CZARODZIEJKĄ SWOJEGO ŻYCIA!!!

Za ten post autor SHANI2 otrzymał podziękowania - 3
Maisa, megip1, Renata
Avatar użytkownika
SHANI2
 
Posty: 25
Dołączył(a): 12 cze 2014, o 17:21
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 19 razy

Re: Dieta cud, czyli odchudzanie za pomocą własnych myśli.

Postprzez faith » 9 sty 2017, o 19:08

Zapytałam i zaciekawił mnie ten temat, bo w sumie... wydaję mi się, że nie zauważam u siebie żadnego spadku wibracji czy energii po zjedzeniu czegoś "śmieciowego" czy coś takiego.
Chociaż szczerze muszę przyznać też, że to dziwne, ale nigdy mnie nie ciągnęło do fast foodów. Do tych wszystkich McDonald's'ów, KFC i innych tego typu lokali. Jem coś takiego raz na pół roku albo i to nie. Szczerze powiedziawszy, to nawet żal mi na to jedzenie pieniędzy :lol: bo jeżeli miałabym wybierać, to już zdecydowanie wolę sobie pójść na pizzę czy nawet tego kebaba. Więc to chyba w sumie lepiej dla mnie ;)
Nie mniej jednak zainteresował mnie temat energii jedzenia, więc wygoogluje i o tym chętnie poczytam ;)

O, ale teraz sobie przypomniałam, apropo Twojej, Reniu, wypowiedzi o alkoholu i papierosach: coś w tym w sumie faktycznie musi być, bo co nie napiję się alkoholu, to potem mam takiego doła w ogóle :? a jak jestem na imprezie i piję tego alkoholu więcej, że jestem np: wstawiona, to już w ogóle mnie łapie dół straszny :shock:
Kurde! nawet nie miałam pojęcia
Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein

Za ten post autor faith otrzymał podziękowanie od
Renata
Avatar użytkownika
faith
 
Posty: 296
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 11:14
Podziękował : 81 razy
Otrzymał podziękowań: 121 razy

Re: Dieta cud, czyli odchudzanie za pomocą własnych myśli.

Postprzez Maagdaa160 » 9 sty 2017, o 19:37

Kurcze, a co w przypadku kiedy palenie papierosów sprawia mega przyjemność? Wiem, że to niezdrowe itd., mówi mi to rozum, ale niestety również papieros to dla mnie chwila błogiego szczęścia. Nie palę dużo, max 3 dziennie, mogę również w ogóle nie palić... ale jednak wyjście na papierosa to jedna z moich ulubionych części dnia :) autentycznie daje mi to szczęście.
Avatar użytkownika
Maagdaa160
 
Posty: 98
Dołączył(a): 21 gru 2015, o 22:58
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 32 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: Dieta cud, czyli odchudzanie za pomocą własnych myśli.

Postprzez Renata » 9 sty 2017, o 20:00

Hehe, wiele osób powiedziałoby, że cos sie nam od życia należy, nawet kawałek papierosa :D Nie zmienia to jednak faktu, że są to nałogi, a za nimi stoi jakieś przekonanie, jak i deficyt uczucia w wieku dziecięcym. To nie jest bez znaczenia. Tak jak osoba, która w przeszłości nie zaznała miłości, będzie np. opychać sie słodyczami, bo one taaakie dobre... To będzie rekompensować jej brak miłości i bezpieczeństwa, kiedy tego najbardziej potrzebowała. Tu tkwi drugie dno i warto sie temu przyjrzeć.
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3090
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 640 razy
Otrzymał podziękowań: 819 razy

Re: Dieta cud, czyli odchudzanie za pomocą własnych myśli.

Postprzez Born1975 » 9 sty 2017, o 22:45

Maagdaa160 napisał(a):Kurcze, a co w przypadku kiedy palenie papierosów sprawia mega przyjemność? Wiem, że to niezdrowe itd., mówi mi to rozum, ale niestety również papieros to dla mnie chwila błogiego szczęścia. Nie palę dużo, max 3 dziennie, mogę również w ogóle nie palić... ale jednak wyjście na papierosa to jedna z moich ulubionych części dnia :) autentycznie daje mi to szczęście.


Zadaj sobie pytanie: jaką moją potrzebę spełnia zapalenie papierosa?
Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2110
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Re: Dieta cud, czyli odchudzanie za pomocą własnych myśli.

Postprzez SHANI2 » 13 sty 2017, o 19:50

Hej też paliłam 15 lat. Ale zrozumiałam pewnego pięknego dnia, że wierzenie (naprawdę wierzenie!), że ja kocham palić jest kłamstwem. Kłamstwem podświadomości, programem dającym mi bezpieczeństwo. Rzucanie palenia jest wyjściem poza strefę komfortu. A teraz przypomnijcie sobie jaki dyskomfort dał wam pierwszy papieros (to dowód że wcale to nie jest przyjemne)! Nie jestem tutaj by kogoś nawracać. Absolutnie nie- o NIE! Ja mówię głośno. Palenie nie jest przyjemnością, jest złudzeniem przyjemności. A to oznacza, że czegoś brakuje. Za mało sobie dajemy wciąż i wciąż...
JESTEM CZARODZIEJKĄ SWOJEGO ŻYCIA!!!

Za ten post autor SHANI2 otrzymał podziękowania - 3
Aurora, Born1975, Lwiczka
Avatar użytkownika
SHANI2
 
Posty: 25
Dołączył(a): 12 cze 2014, o 17:21
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 19 razy

Re: Dieta cud, czyli odchudzanie za pomocą własnych myśli.

Postprzez Aurora » 25 lut 2018, o 20:43

Ja wracam do palenia jak "coś się stanie". Zawsze ma być to jedna paczka, a potem się ciągnie... A chodzi po prostu o to, że trzymam w sobie ten problem. Dlatego palę, teraz to widzę. To jest też zmiana: ) kończę paczkę i rzucam, ostatecznie! Razem z głupstwami, które mnie do tego namówiły.
Co do odchudzania. Mi zależy na zejściu z fatu i wyrzeźbieniu się. Ćwiczenie ze szklanką wody stosowałam parę dni, plus małe przerwy. Puściłam sobie parę razy afirmacje, powiesiłam kartkę na tablicy z Alexis Ren.
Oto, co się zadziało: w samej sobie widzę, że nienachalne podejście do sprawy po prostu służy. Mam motywację, żeby cwiczyć- bardzo mnie to zajmuje, jeszcze bardziej fascynuje, niż wcześniej. Jeszcze nigdy parę pierwszych dni diety nie było tak łatwych. Serio: ) po prostu wtedy, kiedy nie miałam być głodna, nie byłam. Ćwiczenia super efektywnie wykonywałam. Nie mam ciśnienia na siłownię (2 dni temu karnet się skończył), bo postanowiłam, ze pojadę na stok... a to mi również pomoże (przy okazji zgadza się to, jakie mam zdanie na ten temat- ciągłe ćwiczenia te same utrudniają schudnięcie, bo ciało się przyzwyczaja.) Wracam na ćwiczonka pojutrze:D:D:D i nie mogę się doczekać!
Waga delikatnie spada (1-2 kg), ale nie chodziło mi głównie o wagę. Jest coraz śliczniej. Coraz ładniejsze kształty;)
Zmierzyłam się i później też to zrobię. Zobaczymy, jaka różnica.
Tym bardziej, że najbardziej zależy mi na jeszcze węższej talii, którą i tak mam super: ))))
Aurora
 
Posty: 38
Dołączył(a): 16 lut 2018, o 20:22
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Dieta cud, czyli odchudzanie za pomocą własnych myśli.

Postprzez mrO » 25 lut 2018, o 20:57

@Aurora
Jak chcesz szybko wyrzeźbić się to idź w "keto". Na upartego można iść w tzn "slow carbo", które poleca Tim Ferris, czyli keto z fasolą/soczewicą/ciecierzycą. "Slow" w swoim protokole ma "czitdeja", więc jest bardzo przyjemną dietą. Nie jest tak ciężka jak keto, ale keto z czitdejem też jest możliwe. Chociaż woda po czicie jest trochę irytująca.
Change your Personality to change your Reality. :brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 473
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 92 razy
Otrzymał podziękowań: 289 razy

Re: Dieta cud, czyli odchudzanie za pomocą własnych myśli.

Postprzez Aurora » 25 lut 2018, o 21:33

opieram się na książce 2xme- zachowując zasadę postu codziennego i sniadania białkowo-tłuszczowego. nie mam czita, bo jak mam ochotę to po prostu na kolację sobie węgle zjadam jakie chcę albo nawet na "obiad". problem tylko pojawia się, gdy mam nockę, ale ostatnio po prostu nie czułam głodu. teraz uzupełniam, bo spadki mam, wszystko na wyczucie....
a woda mi zazwyczaj stoi, chociaż piję z 4 litry, chodzę jak dziecko z butelką:D
Aurora
 
Posty: 38
Dołączył(a): 16 lut 2018, o 20:22
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Dieta cud, czyli odchudzanie za pomocą własnych myśli.

Postprzez Aurora » 25 lut 2018, o 21:33

ale zapoznam się z tematem
Aurora
 
Posty: 38
Dołączył(a): 16 lut 2018, o 20:22
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zdrowie, wygląd, świadomość ciała

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości