Zauważ, jak świat się o Ciebie troszczy

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Zauważ, jak świat się o Ciebie troszczy

Postprzez Nani » 20 sie 2016, o 02:02

Pamiętam jak 4 lata temu zaczęłam swój pierwszy rok studiów i czułam się wprost okropnie. Jednym z głównych powodów było to, że miałam beznadziejną i niesympatyczną grupę, w której czułam się nieakceptowana. Na dodatek tak się złożyło, że zaczęłam studia tuż po tym jak wydarzyła się u mnie tragedia rodzinna i długo nie mogłam się pozbierać. Przez te dwie sprawy wszystko inne na uczelni też mi się nie podobało. Byłam nieszczęśliwa, chodzenie na zajęcia to była dla mnie męka. Na dodatek jedyna fajna dziewczyna z grupy, z którą świetnie się dogadywałam, szybko zrezygnowała ze studiów i zostałam sama. Było mi bardzo ciężko, ale mimo to często wyobrażałam sobie, jakby to było studiować z fajnymi ludźmi i w miłej atmosferze. Po pewnym czasie zaczęłam mieć problemy zdrowotne, co poskutkowało tym, że narobiłam sobie sporych zaległości i w efekcie nie zdałam dwóch egzaminów. Wprawdzie mogłam podejść do poprawki, ale coś mi mówiło że powinnam zrezygnować ze studiów, zacząć się leczyć i po prostu zacząć jeszcze raz w nowym roku akademickim. Tak też zrobiłam. Wtedy odżyłam, tak jakby spadł mi z serca ogromny ciężar. Chociaż nie powiem, było mi wstyd, zastanawiałam się co inni powiedzą, jak to wszystko będzie itd. :P Po pewnym czasie poczułam się dobrze, zarówno fizycznie, jak i psychicznie, a w październiku zaczęłam studia (ten sam kierunek) i... wszystko było zupełnie inne niż wcześniej :)
Teraz mam świetną grupę, w której są przekochani ludzie i w której czuję się w pełni akceptowana. Wykładowcy, których przedtem nie lubiłam, nagle stali się mili, a przedmioty które sprawiały mi trudność już nie były takie straszne. Nie żałuję, że tak się potoczyły sprawy. Teraz już nie mam żadnych wątpliwości, że rezygnacja ze studiów była dobrą decyzją - Wszechświat miał dla mnie dużo lepszą opcję. Nie żałuję nawet swoich problemów ze zdrowiem, bo teraz jestem szczęśliwa i moje studia wyglądają tak, jak sobie to wymarzyłam :)

Za ten post autor Nani otrzymał podziękowanie od
Redaktor Bezczelna
Avatar użytkownika
Nani
 
Posty: 18
Dołączył(a): 20 lip 2016, o 22:23
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Zauważ, jak świat się o Ciebie troszczy

Postprzez Redaktor Bezczelna » 20 sie 2016, o 06:56

Wasze przykłady są bardzo inspirujące i doskonale obrazują powiedzenie "Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło". Teraz, kiedy dzieje się coś złego, staram się myśleć o tym w ten sposób "a co dobrego z tego wyniknie?" "co lepszego szykujesz dla mnie świecie"?

Ja te przykłady mogłabym mnożyć w nieskończoność.

Jakiś czas temu chciałam wyprowadzić się z obecnego miejsca zamieszkania, ale jak na złość były same problemy. Najpierw chłopak mi nie kazał,później coś tam jeszcze i tak dalej. Co się okazało, przez to, że zostałam, trafiła mi się okazja kupna domu i kupiłam. Zamiast wynajmować, kupiłam bardzo korzystnie działkę i dom. Co prawda do remontu, ale i tak za bezcen.

Druga rzecz - kiedyś nie wypalił mi wyjazd z chłopakiem, a tak bardzo chciałam spędzić z nim te dni. Byłam mega zła. Jakiś czas później chłopak odszedł, a ja cieszyłam się, że wtedy nie wyjechaliśmy, bo po tym wyjeździe jeszcze bardziej bym się do niego przywiązała.

Kolejna rzecz - miałam strasznego pecha w pracy. Okresy bezrobocia przeplatały się z okresami pracy w okropnych miejscach o strasznej atmosferze tak, że miałam już tego dość. Zastanawiałam sobie co jest grane, że takie matoły dają sobie radę w pracy a ja ciągle jej nie mam albo mam taką, której nienawidzę. W końcu przypadkowe zdarzenie sprawiło, że zaczęłam się zajmować w życiu czymś innym. Czymś, co zawsze chciałam robić i dwa lata temu otworzyłam własną firmę. Praca nigdy mi nie szła, bo ja miałam prowadzić własny biznes i wszechświat męczył mnie różnymi etatami dopóty, dopóki tego nie zrozumiałam. :D

Świat jest mądry i piękny. Pomaga nam na każdym kroku.

Za ten post autor Redaktor Bezczelna otrzymał podziękowanie od
prana
Avatar użytkownika
Redaktor Bezczelna
 
Posty: 73
Dołączył(a): 25 lip 2016, o 19:00
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 24 razy

Re: Zauważ, jak świat się o Ciebie troszczy

Postprzez Monika22 » 23 sie 2016, o 04:39

Gdy jechałam z rodziną na wakacje, autem, które ma już kilkanaście lat, na jednym ze skrzyżowań, ludzie z samochodu obok zwrócili nam uwagę na to, że coś niedobrego dzieje się z kołem. Zajechaliśmy do najbliższego mechanika, a tam okazało się, że jeszcze kilka kilometrów, a hamulec odmówiłby posłuszeństwa i mielibyśmy wypadek. Panowie naprawili to, co trzeba i mogliśmy spokojnie jechać dalej. Opatrzność nad nami czuwała.
Monika22
 
Posty: 158
Dołączył(a): 22 gru 2015, o 03:38
Podziękował : 53 razy
Otrzymał podziękowań: 92 razy

Re: Zauważ, jak świat się o Ciebie troszczy

Postprzez cynamonova » 23 sie 2016, o 10:33

W sferze pracy i finansowej współpracowałam z kimś, kogo znałam od lat. No i tak się złożyło, że zostałam potraktowana nie fair, nasze drogi, zarówno zawodowe jak też na gruncie prywatnym rozeszły się. Bardzo długo nosiłam w sobie żal, złość, niezrozumienie. A potem przyszło do mnie, że może tak miało być? Wszystko dzieje się po coś! Ta osoba była niefajna, bo taką właśnie rolę w życiu musiała odegrać, abym doszła do tego, gdzie jestem teraz i aby otworzyły się przede mną nowe perspektywy. Myślę, że zrozumienie związku przyczynowo-skutkowego, tego że świat podsyła najlepsze rozwiązania swoim kochanym dzieciom, jest dobrym krokiem do radykalnego wybaczania i wejścia na wysokie wibracje.
Żyć to znaczy okazywać wdzięczność za słoneczny blask i miłość, za ciepło i czułość, których jest tak wiele w ludziach i rzeczach.
Avatar użytkownika
cynamonova
 
Posty: 97
Dołączył(a): 22 sie 2016, o 19:19
Podziękował : 44 razy
Otrzymał podziękowań: 20 razy

Re: Zauważ, jak świat się o Ciebie troszczy

Postprzez prana » 23 sie 2016, o 10:46

Kochani nawet nie wiecie jak ten wątek mi pomógł :) Ostatnio jak wcześniej wspominałam wszystko było cudownie, skończyłam bardzo trudne studia, obroniłam się na 5, wzięłam ślub, byłam na cudownej podróży poślubnej, odnowiłam bliską więź z bratem. Było tak cudownie, że lepiej być nie może. Ale...Po studiach wszyscy zaczęli mi sugerować, że powinnam iść na doktorat. Łącznie z moją Panią Profesor (promotor). Ale ja czuję całym sercem, że nie chcę tego robić. Że będę się męczyć, że to nie dla mnie. Nie chcę pracować w laboratorium. Wiem o tym. I zaczęłam wszystkich przekonywać, że w sierpniu znajdę sobie na 100% jakąś dobrzepłatną pracę i nie będę musiała iść na doktorat (stypentium za niską kasę, nielimitowane godziny pracy, od 8 do 19, brak czasu na resztę moich licznych zainteresowań-wiem jak to wygląda, bo cały rok na magisterce siedziałam z doktorantami w labie). Szukałam tej pracy i jakoś znaleźć nie mogłam. I zaczęłam zastanawiać się o co chodzi. Ale teraz wiem. Wszechświat wie, że praca na etacie nie jest dla mnie. Ja nienawidzę rutyny, uwielbiam pracę z miłym ludźmi. Praca z moim wykształceniem wyglądałaby zupełnie inaczej... Procedury, rutyna...Zawsze marzyłam o własnym biznesie. Tylko gdybym miała teraz zacząć to zanim cokolwiek ruszyłoby z miejsca musiałabym poczekać przynajmniej z pół roku, a i tak nie wiadomo czy dostałabym dofinansowanie, bo firma nie byłaby zgodna z moim wykształceniem (to ważne kryterium, które trzeba spełnić). I zaczęłam myśleć-jak znaleźć środki na własną firmę? To przecież duże pieniądze...I eureka. Dzisiaj wpadło mi to do głowy. Pojedziemy z mężem do pracy za granicę. Moja przyjaciółka jest tam obecnie, praca będzie, wszystko powinno się udać. Tylko muszę go namówić dzisiaj jak wróci z pracy. Już raz pracowaliśmy za granicą. Dzięki temu mogliśmy sfinansować własny ślub, podróż i wiele innych marzeń i mamy dodatkową kasę do teraz. Co o tym myślicie? Wszechświat troszczy się o mnie? Jechać? Myślę, że z tym wyjazdem to "inspiracja", tak nagle zajaśniało mi to w głowie...
Avatar użytkownika
prana
 
Posty: 30
Dołączył(a): 14 cze 2016, o 18:36
Podziękował : 22 razy
Otrzymał podziękowań: 141 razy

Re: Zauważ, jak świat się o Ciebie troszczy

Postprzez MagdaLooney » 23 sie 2016, o 12:24

Podążaj za inspiracją!!! Jeśli czujesz się z tą myślą lekko,to ufaj własnej intuicji :*
Trzymam mocno kciuki :)
" If you can dream it, you can do it! "

Za ten post autor MagdaLooney otrzymał podziękowanie od
prana
Avatar użytkownika
MagdaLooney
 
Posty: 869
Dołączył(a): 30 sie 2015, o 23:01
Podziękował : 293 razy
Otrzymał podziękowań: 451 razy

Re: Zauważ, jak świat się o Ciebie troszczy

Postprzez Redaktor Bezczelna » 26 sie 2016, o 06:38

prana napisał(a):Kochani nawet nie wiecie jak ten wątek mi pomógł :)


Z zasady ma właśnie pomagać, najbardziej tym, którzy są teraz na rozstaju dróg, w trudnej sytuacji lub stoją przed jakimś wyborem.

Co do inspiracji - idź w nią. To jest to coś. Kiedy ja coś takiego czuję, to skaczę za tym otchłań i nie pytam, jak daleko jest podłoga.
Avatar użytkownika
Redaktor Bezczelna
 
Posty: 73
Dołączył(a): 25 lip 2016, o 19:00
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 24 razy

Re: Zauważ, jak świat się o Ciebie troszczy

Postprzez Kinia » 7 paź 2016, o 21:23

A propo troszczenia się...tak to ta, co zawsze wszystko miała i przyciągała od początku roku lekką reką - z 3 tygodnie temu lekki kryzys o czym pisałam a za co Scarlett i Renacie jestem wdzięczna (za słowa otuchy).

Teraz znowu mi się zawaliło i nie wiem...czy tak ma być. Postanowiłam iśc na studia (zaoczne) a okazało się (tydzień przed pierwszymi zajęciami), że jednak nie otworzą a ja nie miałam już szansy nigdzie sie dostać. Wiec dostałam natchnienia i zapisałam sie na dzienne...złożyłam podanie o indywidualny...i to wszystko ktoś mi pomagał/podpowiadał, ja podłapałam (bo tak miało byc?) i koniec końców dostałam sie na dzienne i czekałam na decyzje co z indywidualnym (powód wszędzie akceptowany). Już szczęśliwa, zadowolona bo plan był taki, że na każde w miare możliwości zajęcia chodzę ale jak praca wypadnie to tam zdarzy sie nie isc parę razy na zajęcia. I dostaje telefon z pretensjami, czemu nie przychodzę, czemu papierów nie podpisuje, dziekan odrzucił moje pismo, w ogóle wmawianie mi że miałam cos zrobic o czym nie miałam pojęcia itd itp

I tak myślę, czy aby faktycznie te pomysły innych ludzi, które uważałam za super i które faktycznie w dobrą stronę szły miały byc dobre...czy nie rzucić tego i darować sobie te dzienne i spróbować zaoczne - za rok. Straciłam juz natchnienie bo zaczyna sie nagle wszystko walic (again?)...jestem z dala od domu, od znajomych ładnych pare kilometrów. Praca i studia to miał byc moj cały swiat a teraz co ja przed i po pracy bede robić? :mur: :mur: :mur:


Nie wiem...czy ma to rzucić w cholere czy probować...czekam na znak...nie ma
Avatar użytkownika
Kinia
 
Posty: 244
Dołączył(a): 10 cze 2014, o 21:23
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Re: Zauważ, jak świat się o Ciebie troszczy

Postprzez Renata » 7 paź 2016, o 21:49

Kinia, jakąkolwiek decyzję podejmiesz, będzie ona dobra, na obecnym etapie Twojego życia. Z niektórymi "porażkami" pozostaje nam się jedynie pogodzić, ale to czas pokaże, czy faktycznie to była porażka. Nic nie dzieje się bez przyczyny, coś jest po coś :D

To, co życie nam oferuje, to jest zwyczajne przełożenie świata naszego wewnętrznego na ten fizyczny, materialny. Sami doprowadzamy do takich a nie innych doświadczeń, tylko bardzo często nie widzimy powiązania. Niektóre sytuacje są aż nadto jasne, kiedy następuje akcja - reakcja, mówimy wtedy, że prawo przyciągania działa! Ono działa nawet wtedy, gdy nie zauważamy tak spektakularnych zmian, a wtedy mówimy, że nie działa ;)
Kinia, nie załamuj się, jakkolwiek będzie, będzie dobrze, i tego się trzymaj <3
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3088
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 640 razy
Otrzymał podziękowań: 829 razy

Re: Zauważ, jak świat się o Ciebie troszczy

Postprzez Kinia » 7 paź 2016, o 21:55

renata17031 napisał(a):Nic nie dzieje się bez przyczyny, coś jest po coś :D


wiem, wiem...tylko denerwuje mnie, że wszystko idzie jak z płatka, ku dobremu, normalnie wypisz wymaluj spełnia sie najlepsze i nagle BUMMM zmiany o 180 stopni. Jeśli nie tędy droga, jęsli nie taki był plan Wszechświata to czemu kurde wszystko sie super układa i jest nadzieje zamiast od razu zawalić i zacząć coś innego, coś co faktycznie się uda i możemy sie temu oddać. Fakt, czeka mnie super wyjazdy (nawet zagraniczny) ze znajomymi ale chciałam ten wolny czas inaczej spełnić a tu znowu cos sie wali... :haha: :haha:
Avatar użytkownika
Kinia
 
Posty: 244
Dołączył(a): 10 cze 2014, o 21:23
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości