METODA SILVY

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: METODA SILVY

Postprzez Born1975 » 20 sty 2019, o 11:28

Energetyczny_gołąb napisał(a): A co do nauk ścisłych w stanie alfa, kurczę, szkoda że nie padło takie pytanie bo sam jestem bardzo ciekawy. Ktoś się dodatkowo wypowie? Mam wrażenie że w alfie też to może pomóc bo się włączy więcej abstrakcyjnego umysłu.


Będąc w alfa prawa półkula pracuje intensywniej niż lewa. Jak wiemy prawa półkula jest odpowiedzialna za wyobraźnie, kreatywność itp. Natomiast lewa półkula jest odpowiedzialna za logiczne myślenie i analizę. Dlatego nauka przedmiotów ścisłych w alfa to nie jest za dobry pomysł. Oczywiście można samemu próbować jakie będą efekty... Myślę, że w alfa można się uczyć wszelakich wzorów, ale nic po za tym. Na pocieszenie dodam, że jest wiele technik skutecznej nauki także w beta, ale osobiście nie mam na tyle kompetencji by opisać jak to funkcjonuje (jeśli chcecie porad dotyczących nauki języków obcych, to napiszcie w tym wątku: viewtopic.php?f=6&t=308).
Siempre juego con mis reglas.

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
burachmura
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 859 razy
Otrzymał podziękowań: 611 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez Miriam » 20 sty 2019, o 11:28

Dzięki za te opisy.

Burachmura - dziękuję za podzielenie się odczuciami i wzmiankę o stosunku prowadzącego do kobiet. Zastanawiałam się od pewnego czasu nad kursem, teraz wiem, którego prowadzącego omijać. Dla mnie tego typu "heheszki" to po prostu brak profesjonalizmu i empatii - szkoda, zwłaszcza biorąc pod uwagę charakter kursu.

Za ten post autor Miriam otrzymał podziękowanie od
burachmura
Avatar użytkownika
Miriam
 
Posty: 93
Dołączył(a): 2 kwi 2017, o 20:39
Podziękował : 53 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez Koliberek » 20 sty 2019, o 11:30

Podobno na kursie dla dzieci nie ma w ogóle żartów :)
Koliberek
 
Posty: 89
Dołączył(a): 9 lis 2018, o 10:15
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez burachmura » 20 sty 2019, o 11:56

No właśnie, mi nie przyszło do głowy żeby zapytać, bo uznałam, że jest to oczywiste. Dopiero jak zaczęłam się zastanawiać, w jaki sposób mogłoby to przebiegać, ogarnęły mnie wątpliwości. Dziś spróbuję nauczyć się trudnego dla mnie zagadnienia z zakresu nauk ścisłych, i dam znać jak mi poszło. Stukot słyszałam większość czasu, nieraz zanikał. W pierwszy dzień słyszałam śpiewy operowe zza ściany, co mnie rozpraszało, i nie było alfy, natomiast drugiego dnia udało mi się kilka razy zneutralizować przez ułamki chwili stukot tła. Dziś nic mnie nie boli, ale zazwyczaj mnie nic nie boli, nie mam żadnych nadprogramowych odczuć. Rano ćwiczyłam alfę i laboratorium, ale ćwiczenie zostało przerwane przez hałas innych domowników. Zastanawiam się nad zacisznym kątem, bo przynajmniej na początku muszę mieć ciszę i spokój do alfy. Plan na dziś - próba nauki w alfie, oraz jeśli będzie to możliwe, rozpoczęcie uzdrawiania choroby przewlekłej kota. Będę zdawać relację jak mi idzie, i bardzo proszę o wskazówki osoby, które już to "przerabiały".
Miriam - nie mówię, żeby p. Królickiego omijać, być może to celowa technika, na przykład jak wejdzie się w alfę po wzburzeniu, to później będzie to łatwiejsze. Nie skreślałabym go, poznamy po owocach, czego mnie nauczył.

Za ten post autor burachmura otrzymał podziękowanie od
Koliberek
burachmura
 
Posty: 18
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 16:33
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez Koliberek » 20 sty 2019, o 14:09

Jest mi też na razie ciężko subiektywnie określić czy jak złącze palce z otwartymi oczami to rzeczywiście jestem w alfie bo nie czuje żadnej różnicy.
Koliberek
 
Posty: 89
Dołączył(a): 9 lis 2018, o 10:15
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez cabochard » 20 sty 2019, o 18:40

Miriam napisał(a):Dzięki za te opisy.

Burachmura - dziękuję za podzielenie się odczuciami i wzmiankę o stosunku prowadzącego do kobiet. Zastanawiałam się od pewnego czasu nad kursem, teraz wiem, którego prowadzącego omijać. Dla mnie tego typu "heheszki" to po prostu brak profesjonalizmu i empatii - szkoda, zwłaszcza biorąc pod uwagę charakter kursu.


Miriam, ja robiłam 2 razy kurs u Mariana Jeżewskiego i mogę go naprawdę polecić, super podejście, techniki omówione wyczerpująco i konkretnie, praktyczne przykłady, bardzo dobry konktakt ze słuchaczkami (były tylko kobiety, 7 lub 8).
TR + 2P

Za ten post autor cabochard otrzymał podziękowanie od
Miriam
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 314
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 21:03
Podziękował : 59 razy
Otrzymał podziękowań: 26 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez burachmura » 21 sty 2019, o 09:27

Dzielę się spostrzeżeniami:
1. Nauka przedmiotu ścisłego w stanie alfa - czytałam skrypt. Na plus - nie miałam dekoncentracji, myśli nie uciekały, nie wracałam do przeczytanych już zdań, przeczytałam wszystko od deski do deski. Na minus - wydaje mi się że mniej zrozumiałam niż w stanie beta, aczkolwiek przeczytane treści zobaczyłam jakby od innej strony.
2. Laboratorium - pogadałam z doradcami. Monica Belluci jako Kleopatra ma starożytne eliksiry i zna starożytne sposoby na uzdrawianie, obce dzisiejszej nauce. Thor ma pioruny, czyli energię, czym przyśpiesza każdy proces, produkuje niesamowite jej ilości, napełnia energią trwa sekundę, jak maszyna napełnia loda włoskiego. Uzdrawialiśmy kota i schorzenia bliskich mi osób. W nocy miałam durne sny, tak absurdalne, że aż sobie nie mogę przypomnieć.

Za ten post autor burachmura otrzymał podziękowanie od
Koliberek
burachmura
 
Posty: 18
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 16:33
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez Koliberek » 21 sty 2019, o 14:25

Podziwiam kontakt z doradcami. Mi na razie nie pokazali niczego nadzwyczajnego. Jak się czujesz jak Ci coś pokazują / mówią ? Bo ja czuje jakbym wymyślał to świadomie. Czyli nie widzę na razie różnicy między energią / źródłem tego co ja do nich mówię a tym co oni mi odpowiadają. Aczkolwiek ćwiczę. Dzisiaj usiadłem na krzesełku i ocknąłem się 20 minut później bo usnąłem po 10 minutach ale mam wrażenie że spędziłem ten czas praktycznie. Po przebudzeniu poczułem ciszę w głowie, krystaliczną pustkę. Wyszedłem zrelaksowany z ćwiczenia. PS: Też zauważyłem większe skupienie i odporność na rozproszenie podczas czytania / prowadzenia dziennika w alfie.
Koliberek
 
Posty: 89
Dołączył(a): 9 lis 2018, o 10:15
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez burachmura » 21 sty 2019, o 18:26

Mój kontakt z doradcami był taki, że na kursie jeszcze spytałam Kleopatrę, dlaczego przyszła ona a nie Czubówna, na co chodziła w te i z powrotem po laboratorium i trajkotała nieznoszącym sprzeciwu głosem, ale jej słowa nie miały treści. Takie ot kaprysy gwiazdy. Thor siedział nieśmiało w kąciku. Po kursie już zaplanowałam przemeblowanie w laboratorium i rozpoczęcie uzdrawiania, żeby nie zapomnieć z kursu, bo akurat to dobrze mi poszło. Będąc w laboratorium uznałam, że szkoda czasu na bzdety, czyli przemeblowanie, i póki jestem w alfie zacznę uzdrawiać, bo alfa może za chwilę się skończyć. Wzięłam na ekran w pierwszej kolejności kota, widać go było coś jak na zdjęciu rentgenowskim, ale dodatkowo było widać narządy też, nie tylko kości. Kot cierpi na przewlekłą niewydolność nerek, więc podświetliłam nerki na inny kolor i powiedziałam: "no to co, mili Państwo, do roboty!". Doradcy przydreptali do mnie, Kleopatra wyjęła zza pazuchy taki złoty pył i posypała nerkę (na tym ekranie). Pytam się co to, a ona mówi, że to eliksiry, i że Czubówna takich nie miała, dlatego ona przyszła. Nerka zmieniła się, w pół była świetlista a pół jak kłębek z kurzu, uznałam, że ta część nerki jest chora. Kleopatra wyjęła płyn i polała to chore miejsce, coś zaczęło pykać, ale Thor skierował piorun w stronę nerki i zaczęło buzować i iskrzyć, Kłębek kurzu odpadł a pod spodem byłą zdrowa nerka. Thor napełnił Kocura energią niczym loda włoskiego. Później chciałam kocura wziąć w wir ze światła, jak na kursie, ale zeskoczył z ekranu i uciekł. (chora nerka pozostała na ekranie). Pojutrze idę z kotem do lekarza więc będzie potwierdzenie czarno na białym czy wyniki jakieś się poprawiły. Starałam się też uzdrowić bliską mi osobę, ale z tym to taki hit, że poczekam na koniec tej historii zanim ją opiszę. Tak więc Gołębiu, z doradcami złapałam kontakt dopiero, jak sama zaczęłam coś robić i krzątać się po laboratorium. Nie miałam wrażenia, że sama wymyślam ich kwestie, byłam miło zaskoczona bo np. na wir jakby brakło mi energii, ale Thor zrobił piorunem taki wir który objął całą kulę ziemską, sięgnął mniej więcej 1/4 drogi z Ziemi do Księżyca. Wiem że to brzmi dziwnie, ale nawet jeśli to był sen, to wrażenie niesamowite.
burachmura
 
Posty: 18
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 16:33
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez Scarlett » 21 sty 2019, o 18:34

Gołąb:
Scarlett napisał(a):Z doradcami trzeba się "oswoić". Nie wiem czy to było w podręczniku czy ktoś mi to mówił, ale z nimi trzeba pracować aby się "poznać".

Poza tym ćwiczenie i systematycznie używanie Metody Silvy, jeszcze bardziej poprawia skuteczność. Na przykład początkowo nie wchodziłam do Laboratorium, gdyż moi doradcy niewiele do mnie mówili (a ten męski to wyglądał jakby chciał żebym już poszła :lol: ), ale z każdym wejściem w Laboratorium, nawiązywałam z nimi kontakt i dziś już jest na tyle dobrze, że nawet zwierzę mi się w nim pojawiło :D

z posta: viewtopic.php?f=3&t=402&p=21294&hilit=doradcy#p21294
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3218
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 493 razy
Otrzymał podziękowań: 1944 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości