METODA SILVY

doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Re: METODA SILVY

Postprzez Scarlett » 23 wrz 2017, o 11:09

Nie powiedziałam o Tobie, tylko powody dla których nie działa.
To jest jednak technika z Silvy, jeśli nie jesteś absoleentką to nie tak łatwo mi to Tobie wytłumaczyć. Jest coś takiego jak pierwsza myśl, nazywają to intuicją. Jeśli zaczynasz za dużo analizować to odchodzisz od intuicji, tej prawej półkuli, a zaczynasz wdrażać do pracy lewą, czyli tą analizującą - milion myśli i różnych opcji. Nie śpiesz się, wyluzuj opory i spokojnie zastanów się. Wybierz myśl z którą czujesz się dobrze. A jeśli Ci się śpieszy i jesteś niespokojna to nie ma sensu nawet brać się za techniki - przecież wiesz kiedy działają a kiedy nie. W silnych parciach na uzyskanie odpowiedzi, tym bardziej jej nie uzyskasz.
Przemyślenie na spokojnie i słuchanie intuicji to lepsza niż jakakolwiek technika.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez violet_vill » 23 wrz 2017, o 13:46

Gorzej jeżeli intuicja i Pole mówią jedno, a świat zewnętrzny coś innego.
violet_vill
 
Posty: 41
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 16:20
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez Scarlett » 23 wrz 2017, o 14:07

Nie masz słuchać świata zewnętrznego.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez tomek0794 » 25 wrz 2017, o 16:59

Witaj violet_vil.
Bo szklanka to jest tylko substytut, "gadżet". Przecież to nie woda ci przekazuje odpowiedź, ani tym bardziej szklanka :) Ten "gadżet" ma zwrócić uwagę twojej podświadomości (wywołać odpowiednie emocje), że za chwile stanie się coś ważnego, żeby teraz uważała. Wtedy zadajesz pytanie, podświadomość to chwyta i znajduje ci odpowiedź. Nieraz od razu, nieraz w nocy, a nieraz na drugi dzień. Ktoś kto nie wytworzy odpowiedniego zainteresowania podświadomości temu nawet wiadro wody nie pomoże :) I pewnie dlatego często to u ciebie nie działa. Twoja podśwaidomość nie zwróciła na ten "rytuał" żadnej uwagi. Pytanie trafiło w pustkę, więc i odpowiedzi nie było. Oprócz wody mogą być inne "gadżety". Dlatego niektórzy palą świece, inni kadzidełka, inni nucą mantry bądź pieśni, inni tańczą, a inni wypowiadają zaklęcia. Ale zawsze cel jest ten sam: wzbudzić zainteresowanie podświadomości danym zagadnieniem, wzbudzić emocje (bo to jest główny język podświadomości). Prawidłowo powinno być tak, że nie musisz używać żadnych "gadżetów". Po prostu myślisz i masz :) I prawdopodobnie u ciebie tak jest. Masz już w jakiś sposób wytrenowaną podświadomość, że nie potrzebujesz "gadżetów". Fajnie. Pracuj dalej nad tym. Pozdrawiam

Za ten post autor tomek0794 otrzymał podziękowanie od
TheMe
tomek0794
 
Posty: 8
Dołączył(a): 18 cze 2017, o 20:34
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez kejt8 » 27 wrz 2017, o 22:08

Czy ktoś z Was był/zna Monikę Sidor?
Prowadzi właśnie w połowie października kurs na SLS.. akurat planów nie mam, jest to w moim rodzinnym mieście to w sumie żal nie skorzystać :)
Jeszcze nie wiem jak, nie wiem za co ale pójdę! :)
kejt8
 
Posty: 8
Dołączył(a): 12 wrz 2017, o 00:16
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez burachmura » 28 wrz 2017, o 18:22

eh, u mnie znów kolejny raz okoliczności splotły się tak, że nie mogłam iść na kurs. Tym razem się porządnie rozchorowałam. Zaczyna mnie to wkurzać, bo to już trzecia próba. Czyżby za duże ciśnienie? Trochę silvowałam czytając internet i wydaje mi się, że coś tam działa. Naprawdę chcę kursu, a okoliczności mówią NIE. Macie jakieś teorie na ten temat? Czy to moja podświadomość się wzbrania?
burachmura
 
Posty: 6
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 16:33
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: METODA SILVY

Postprzez Scarlett » 28 wrz 2017, o 18:36

Pisałam o tym wiele razy, aż nawet się nagrałam:
https://soundcloud.com/aleksandra-16127 ... -kiedy-nie

Posłuchaj to będziesz wiedziała.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez megip1 » 28 wrz 2017, o 20:47

Witajcie,
byłam w ten weekend na Silva Intuitionu u Andrzeja Wójcikiewicza. Było super :) Dzięki temu forum oraz Waszym wpisom i radom - ten kurs (mój drugi po SLS) pozwolił mi dużo zrozumieć. Z chęcią i radością codziennie stosuję alfowanie :) i trenuję moją intuicję :)

Za ten post autor megip1 otrzymał podziękowanie od
TheMe
megip1
 
Posty: 14
Dołączył(a): 23 sie 2017, o 20:51
Podziękował : 25 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez Scarlett » 28 wrz 2017, o 20:53

SIS jest super :D
Ja z Andrzejem spotkam się ponownie za miesiąc :D
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: METODA SILVY

Postprzez MagdaLooney » 22 paź 2017, o 21:01

Witajcie,
Dziś ukończyłam kurs Silva Intuition System . Chciałabym podzielić się z Wami wspomnieniem tych dwóch dni i moimi wrażeniami.

Przypadków w życiu nie ma i wszystko odbywa się w najlepszym możliwym momencie. Kurs SIS przypadł na taki moment, gdy w moim życiu trochę się posypało i pierwszy raz od długiego długiego czasu, czułam coś, czego szczerze nie cierpię - stres.
Pomyślałam, że czas na rachunek sumienia, przyznaję, zaniedbałam w pewnym momencie techniki Silvy, a jedyne, czego szczerze pragnęłam, to poczuć znów spokój i harmonię.
Na kurs, tak jak przy okazji SLS, wybrałam się do Zielonej Góry. Co prawda, miałam pod nosem, w moim mieście, kurs...ale bardzo chciałam raz jeszcze doświadczyć niesamowitej atmosfery, o którą dba w każdym szczególe tamtejszy organizator,Wiesiek, a także - przede wszystkim - odbyć kurs u Mariana Jeżewskiego, wykładowcy, o którym jeszcze w poście napiszę :)

Kurs, tak jak i poprzednio, zaczął się od ogólnego zapoznania, kawy, herbaty itp. Mieliśmy bardzo fajną grupę - kameralną, było nas 7 osób. Naprawdę sympatyczni, ciekawi ludzie.
Rok temu, byłam pełna niepewności, jakiejś małej obawy - jak to będzie. Tym razem, emocje były inne - to było jak spotkanie przyjaciół.
Jakkolwiek Marian zawsze powtarzał, że najlepszym głosem dla podświadomości, jest nasz własny...moja podświadomość zareagowała na jego głos jak mały szczeniak. Dosłownie czułam, jak piszczy z radości przy pierwszym ćwiczeniu :D
Zadziwili mnie moi doradcy. Zwykle są bardzo… swobodni < :D >, tym razem, przywitali mnie w odświętnych strojach, nałożyli długie peleryny. Byli bardzo eleganccy i skupieni :)
Poznaliśmy swoją kroplę ze Źródła. Muszę Wam powiedzieć, że moja kropla zachwyciła mnie totalnie. Złota, z odcieniami czerwieni.. Cudowna!
Niezwykle spodobała mi się technika holo-widzenia. Czuję, że będzie to jedna z moich ulubionych technik. Zbadanie materii nieożywionej, podróż do świata roślin, zwierząt…
Następnie ćwiczenie z zakresu psychometrii. To był mój pierwszy stres - tyle się naczytałam o efektach innych osób, włączył się mój “wielki analizator” i obawiałam się, że nic nie zobaczę. Byłam w parze z dziewczyną, do której od początku kursu poczułam wyjątkową sympatię. Kiedy okazało się, że obie mamy podobne lęki…było łatwiej :) Dostałam do rąk gumkę do włosów, dziecięcą. I nagle...zobaczyłam dziewczynkę. Jasnowłosą, o pięknych, wielkich oczach i szczerym uśmiechu. Później pojawił się obraz, gdzie Mała jedzie na rowerze… jak się okazało, córeczka mojej partnerki, właśnie nauczyła się jeździć na dwóch kółkach, zgadzał się również charakter… a gdy zobaczyłam zdjęcie dziewczynki...była to ta sama osoba, która ukazała mi się podczas ćwiczenia :)
I na koniec dnia - kryształowa merkaba. To jest wyobrażenie, które sprawia mojej podświadomości mały problem - jakkolwiek uważam, że merkaba jest piękna, energetyzująca i ma niesamowite kolory - muszę ją rozszerzyć. Czasami nie obejmuje całej mnie. Posiedzę nad tym na spokojnie, w końcu trzeba się zmieścić ;)
Drugi dzień, zaczęliśmy od znanej i lubianej na forum techniki sugestii nocnej. I tak, jak było to już tutaj wielokrotnie pisane - konkluzja jest taka, że jest to jedynie (lub aż) sugestia. Nie manipulacja, nie polecenie. Propozycja :)
Następnie określanie celu życia… przyznam Wam się, że to co podświadomość mi pokazała, całkowicie pokrywa się z moją “świadomą” wizją, co mnie niezwykle cieszy, choć nad kilkoma rzeczami muszę jeszcze popracować.
Później szeroko omawiany był temat zdrowia, próba diagnozy nieznanej osoby (ćwiczenie w parach). I tu kolejne zaskoczenie - próbowaliśmy “z różnych stron “- najpierw swobodne pierwsze wrażenie, następnie rozmowa z osobą “diagnozowaną”, hełm i.. zapytanie skierowane do kropli. W pierwszych przypadkach, moje odczucia były mętne, niejasne. Natomiast kropla, to był błysk! - Natychmiastowa wizja. Utwierdziło mnie to jeszcze bardziej w miłości do mojej pięknej kropli :)
Przed kończącymi kurs “Nasionami Przeznaczenia”, spotkała mnie bardzo miła niespodzianka.. Wiecie...Od pierwszego kursu, miałam takie małe marzenie - aby nasz Marian nagrał “Silva-płytę”. Ma cudowny głos, idealny do medytacji. Troszkę namawiałam, troszkę myślałam… i stało się :) a on, przy wszystkich wręczył mi płytę, z niezwykle miłym komentarzem - choć ja przecież nic nie zrobiłam...ja tylko bardzo chciałam, by to nagranie zaistniało w mojej rzeczywistości :) Marzenie się spełniło, a ja mam mój ulubiony medytacyjny głos w domu :)
Nasiona przeznaczenia, nie pokazały mi niczego nowego - były spójne, z moją świadomą i podświadomą wizją przyszłości.. Wiem tylko, że pierwsze zostało zasiane w najbliższym tygodniu, kolejne w roku 2022 a następne...za lat 4o :)

Podsumowując - kurs ten różnił się od pierwszego. Było w nim więcej spokoju, trochę głębszego spojrzenia wewnątrz siebie i większego zrozumienia.
Nie czuję, jak po SLS, wielkiej euforii ale myślę, że to dobrze. Entuzjazm po pierwszym kursie, troszkę mnie zgubił. Mówiąc kolokwialnie - “ osiadłam na laurach”. Teraz, mam świadomość, że Silva, poza tym, że daje - również wymaga. Wymaga zaangażowania, systematyczności i praktyki :)
Poprzedni kurs dał mi ogromnie dużo, jeśli chodzi o zmianę myślenia i nastawienie do życia (i skutecznie przepędził z mojego życia bezsenność ;) Teraz, nie czuję tej samej euforii - (mało tego, racjonalna część mnie, właśnie teraz, walczy o powrót do stanu z poprzednich tygodni) teraz czuję, że czeka mnie praca. Że “samo się nie zrobi”. I uważam, że to dobre podejście, a na euforię jeszcze przyjdzie czas :)
Jedno się nie zmieniło - tak jak za pierwszym razem, bardzo polecam wszystkim prowadzącego - Mariana Jeżewskiego. Marian wprowadza atmosferę przyjacielską, przy tym jest bardzo rzetelny, potrafi zarówno przekazywać wiedzę, jak i słuchać. Naturalnie łączy świat duchowy i ten całkiem codzienny. Po kursie, nie znika z życia kursantów. Ja mówię żartobliwie, że mam “gorącą linię do prowadzącego” - w obliczu jakiekolwiek problemu, pytania, Marian zawsze służy radą, odpowiednią lekturą, pomocą. Dla mnie to ideał wykładowcy i - jeśli macie możliwość - naprawdę polecam!
" If you can dream it, you can do it! "

Za ten post autor MagdaLooney otrzymał podziękowania - 8
Anka12, Born1975, megip1, osa, Renata, Scarlett, TheMe, wolves
Avatar użytkownika
MagdaLooney
 
Posty: 857
Dołączył(a): 30 sie 2015, o 22:01
Podziękował : 283 razy
Otrzymał podziękowań: 447 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron