Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez avada6kedavra » 29 kwi 2020, o 10:11

A! Od jakiegoś czasu marzyłam o czerwonej sukience, ale jestem dosyć wybredna i moje oczekiwania były ciut nietypowe. Chciałam, żeby miała w sobie coś ekstra i nie była zbyt prosta i oklepana, ale jednocześnie żeby dało się w niej wyjść na spacer w niedzielę, żeby nie była taka zbyt "weselna". No i znalazłam taką w internecie, nawet nie szukałam, pokazała mi się w reklamie gdzieś na FB. I znów, żeby było śmieszniej - była jeszcze na obniżce -50%, bo została ostatnia sztuka i akurat w rozmiarze S :D Sukienka jest pięknie uszyta, mięsista i leży na mnie jakby była szyta na miarę. A cena wyszła naprawdę śmieszna. Przy okazji w tym samym sklepie upolowałam jeszcze nietypowe body, które idealnie pasuje do spódnicy, do której szukałam od dawna jakiejś białej bluzki. Też idealnie leży i jest świetnej jakości. Kupując te 2 rzeczy przy okazji "na styk" załapałam się na darmowego kuriera :D

Myślałam też ostatnio, że chciałabym sobie odświeżyć serial Dexter, najlepiej z napisami... Kilka dni później taka niezbyt dobra znajoma napisała mi wiadomość sama z siebie, że może podzielić się ze mną kodem na HBO, bo jej brat właśnie podpisał umowę, a w czasach pandemii trzeba się wspierać. Zalogowałam się, patrzyłam co tam w ogóle jest, bo nie miałam nigdy HBO i szok - jest też Dexter, z napisami :D

Za ten post autor avada6kedavra otrzymał podziękowanie od
Anka12
Avatar użytkownika
avada6kedavra
 
Posty: 54
Dołączył(a): 4 lut 2019, o 20:59
Podziękował : 53 razy
Otrzymał podziękowań: 15 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Karoca » 29 kwi 2020, o 15:37

Jade dzis na rowerze i widze kolesia z daleka i myśle to X.Ale mnie minął i to nie on. X to znajomy na FB co szczerze nawet nie wiem jak wygląda, zaprosił mnie bo nasze dzieci sie kolegują, no przyjęłam.....i pisze poprzedniego posta a tu mi sie wyświetla wiadomość od niego hahahaha :shock: . Mnie tam chodzi ogólnie w życiu o inne przyciągnięcia ;) ale spoko
Avatar użytkownika
Karoca
 
Posty: 49
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:26
Podziękował : 25 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Karoca » 29 kwi 2020, o 15:50

A skąd wiedzialam ze to nie on? Czułam :bigsmile
Avatar użytkownika
Karoca
 
Posty: 49
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:26
Podziękował : 25 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Clover » 29 kwi 2020, o 18:00

Zostałam laureatem w konkursie, co prawda wygrana bardziej dla familii ale najbardziej lubię im sprawiać przyjemność więc idealnie! ❤️
Avatar użytkownika
Clover
 
Posty: 81
Dołączył(a): 10 sty 2018, o 11:23
Podziękował : 26 razy
Otrzymał podziękowań: 31 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez lipstick » 29 kwi 2020, o 20:57

To zdecydowanie mój ulubiony dział na forum, dziękuję Wam za dzielenie się każdym małym i dużym przyciągnięciem.
Te "drobne" motywują mnie tym bardziej. Dopiero tu, gdy zaczęłam czytać wasze przyciągnięcia doszło do mnie ile rzeczy wokół przyciągam i jakoś tego nie zauważam a przecież też je przyciągnęłam sukcesywnie :D

Przykład z teraz. Chciałam wybrać się do sklepu, bo jest większa promocja czegoś czego potrzebuję ale myślę sobie, że nie no tyle tego nie uniosę bez samochodu. Dzwoni właśnie moja mama, że jest w drodze i pyta czy chcę coś z TEGO sklepu (nigdy tam nie jeździ wybiera inny spożywczak). XD Czy przyciągnęłam czy to telepatia między mną a nią? ;)
Avatar użytkownika
lipstick
 
Posty: 26
Dołączył(a): 17 kwi 2020, o 13:19
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez lipstick » 29 kwi 2020, o 21:00

Kolejna rzecz, bo właśnie po napisaniu tego postu napisał do mnie znajomy, z którym dawno nie rozmawiałam.

Od niedawno znów prowadzę dzienniczek wdzięczności i tego co przyciągnęłam. Dziękuję za moich wspaniałych znajomych, za to, że ludzie mnie lubią, doceniają i w ogóle mam przyjaciół i lubią ze mną rozmawiać. Bardzo to doceniam tym bardziej, że kiedyś miałam taki okres, ze zostałam sama. Teraz każdą jedną znajomość doceniam i pielęgnuję.

No i... przysięgam dziś piszą do mnie na Messengerze znajomi, z którymi od dawna nie pisałam :O. Koleżanka, kolega, jeszcze jedna znajoma, aż nie wyrabiam w odpisywaniu :)

Za ten post autor lipstick otrzymał podziękowanie od
Anka12
Avatar użytkownika
lipstick
 
Posty: 26
Dołączył(a): 17 kwi 2020, o 13:19
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Revine » 2 maja 2020, o 00:43

Chciałabym się podzielić moją pierwszą rzeczą jaką udało mi się przyciągnąć po poznaniu prawa przyciągania. Była to ocena ze sprawdzianu, jaką chciałam dostać z biologi w liceum.
Byłam na profilu biologiczno-chemicznym, ale nie nigdy nauka biologii nie była mi po drodze, zawsze olewałam ten przedmiot i przez to moje oceny były zawsze na poziomie dostatecznym, nigdy nie udało mi się dostać oceny wyższej niż 3+.
Więc po obejrzeniu Sekretu i przeczytaniu „Potęgi podświadomości” to wszystko wydawało mi się takie nieprawdopodobne. Z jednej strony ucieszyłam się, że coś takiego istnieje ale z drugiej strony trudno było mi w to uwierzyć. Postanowiłam, że wypróbuję to sama i sprawdzę czy to naprawdę działa -doszłam do wniosku, że przyciągnę sobie ocenę z pierwszego sprawdzianu z biologii po wakacjach. Marzyłam wtedy, aby dostać 4.
Siedząc na krześle wyciszyłam się i wyobraziłam sobie, ze z pierwszego sprawdzianu dostaję właśnie 4. Czułam to szczęście i wdzięczność. Zrobiłam to tylko raz może 2 razy w ciągu wakacji- już nie pamiętam dokładnie.
I tak sobie minęły wakacje a ja zapomniałam o tym. Zaczął się nowy rok szkolny i 2 klasie liceum przydzielili nam nową nauczycielkę z tego przedmiotu. Po kilku lekcjach zapowiedziała nam sprawdzian z przerobionego materiału. Oczywiście ja standardowo zostawiałam sobie wszystko na ostatnią chwilę. Dzień przed sprawdzianem przeczytałam materiał tylko raz i doszłam do wniosku, ze nie ma sensu się uczyć, bo i tak nie zdążę. I wtedy właśnie mi się przypomniało, że z pierwszego sprawdzianu chciałam dostać 4 i olałam to. Stwierdziłam, że najwyżej jak dostanę 1 to napiszę poprawę. Ale gdzieś z tyłu głowy jednak liczyłam na tą 4.
Po napisaniu sprawdzianu miałam mieszane uczucia, ponieważ pomimo tego, że się nie uczyłam to w moim odczuciu napisałam go całkiem okej na tyle, żeby zdać ale nie na tyle, żeby dostać moją upragnioną ocenę. Ale wierzyłam w to, że mogę ją dostać, bo według idei sekretu „myśl o czymś a to się stanie”.
Na następnej lekcji z biologii „siedziałam jak na szpilkach” i czekałam na wywołanie mojego imienia i wręczenie mi sprawdzianu. Odganiałam wtedy od siebie myśli, że to jest niemożliwe żeby dostać tą ocenę po tym jak napisałam ten sprawdzian. Ale okazało się, że dostałam z niego 4.
Najśmieszniejsza jest droga jak do tego doszło...
Sam sprawdzian napisałam tak naprawdę na 3, ale nasza nauczycielka postanowiła, ze podwyższy wszystkim oceny o 1 stopień, ponieważ doszła do wniosku, że dała nam dosyć trudne zadania i nagrodzi nas za to, że mimo wszystko nie napisaliśmy go tak najgorzej.
Wiem, że jest to dosyć trywialny przykład i można to uznać za przypadek. Ja nawet wtedy tak myślałam.
Teraz po tych latach patrzę na to w inny sposób- wiem, że to ja sama przyciągnęłam. Zwłaszcza jak przypomnę sobie w jak pokręcony sposób dostałam tą ocenę.
Teraz zawsze jak mam gorszy dzień i nachodzą mnie myśli typu „i tak cie się nie uda”, „nawet jeśli to ciekawe w jaki sposób by mogło się to stać” itp. przypominam sobie to wydarzenie to od razu lepiej się czuję. I wiem, że mam moc kreowania swojego życia, ale muszę jedynie ignorować te myśli, które mówią, że się nie da i robić swoje. <3
Avatar użytkownika
Revine
 
Posty: 11
Dołączył(a): 12 maja 2019, o 23:47
Podziękował : 14 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez avada6kedavra » 3 maja 2020, o 16:32

Przyciągnęłam taki drobny gadżecik, który chciałam mieć już 2 miesiące temu :D Ktoś na Instagramie zrobił konkurs, do wygrania było kilka różnych drobiazgów, w tym ten, który chciałam. No i poszczęściło mi się w losowaniu, teraz czekam na listonosza :D

No i znowu kilka razy udało mi się kogoś ściągnąć myślami, ale w tym to już niedługo będę mistrzem :D

Przyciągnęłam też promocję w Rossmanie na produkty, które akurat chciałam kupić. Niespełna tydzień wcześniej pomyślałam, że niedługo mi się skończy mój podkład i fajnie by było, gdyby były jakieś promocje, tak samo na tusz, bo już mi wysycha. Podkład był prawie o połowę taniej, a na tusze do rzęs dostałam w aplikacji zniżkowy kod na -30%, więc skorzystałam :D
Avatar użytkownika
avada6kedavra
 
Posty: 54
Dołączył(a): 4 lut 2019, o 20:59
Podziękował : 53 razy
Otrzymał podziękowań: 15 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez TheMe » 4 maja 2020, o 12:46

W ostatnich miesiącach:
-nową pracę
-to że ktoś podkupił mi wymarzone mieszkanie :lol:
-nowych znajomych
-wygraną w dwóch konkursach na fb :D
''...Zacznij myśleć tym czego pragniesz. Wypełnij się tym. Prościej się nie da!'' ;)
Avatar użytkownika
TheMe
 
Posty: 480
Dołączył(a): 24 cze 2016, o 11:09
Podziękował : 231 razy
Otrzymał podziękowań: 146 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Rosa » 7 maja 2020, o 18:38

Kochani! Dzień dobry! Jestem z Wami już od jakiegoś czasu, ale dopiero dziś poczułam, że to jest dobry moment, aby napisać też coś od siebie :) Chciałam się z Wami podzielić rzeczami, które udało mi się w życiu przyciągnąć zanim jeszcze poznałam tajniki PP.

- KOT - a właściwie to koty :D Mam ogromną słabość do kotów i zawsze jakiegoś miałam, ale nigdy nie trafiłam na czarnego. W końcu stwierdziłam, że chcę. Chcę czarnego kota. Jakoś w tym samym czasie kotka mojej koleżanki okazała się być w ciąży i ustaliłyśmy, że ja jednego kota na pewno biorę. Tylko oczywiście - ma być czarny i ma być chłopcem. Tak się jakoś złożyło, że dane mi było uczestniczyć przy porodzie. I co? No jasne, pierwszy kitek, który się urodził - czarny chłopak. Od razu dostał na imię Diabeł :devil

- Drugi kot, którego przyciągnęłam, wymyśliłam, wymarzyłam, to była moja Kocórka. Moja i mojego chłopaka. Ustaliliśmy, że kiedy tylko zmienimy mieszkanie na trochę większe przygarniemy kotkę. Ale na 100% ma to być kotka i ma być szara - nie bura! Szara i w prążki, jak ten kot od Whiskasa! Że ma być małym rozrabiaką, kotem z internetu, że ma aportować i zrzucać rzeczy z mebli i łapką grzebać w szklance z wodą. Mówiliśmy sobie, że to będzie nasza mała koCÓRKA. Zanim się w ogóle pojawiła opowiadaliśmy sobie, jak śmiesznie będzie się wspinać na zasłony i że będzie ganiać się z nami po całym mieszkaniu. Wiedziałam DOKŁADNIE jaka ma być. Wiecie, dla mnie to do tej pory jest niesamowite, bo jaka była na to szansa? Szukałam takiej na różnych fundacyjnych grupach i w ogłoszeniach i nic. W końcu po prostu pojechaliśmy do schroniska z myślą, że bierzemy co będzie. Aż mam teraz łzy w oczach, bo... ona tam była. Czekała na nas! Kiedy ją zobaczyłam od razu wiedziałam, że to ona. Była idealna <33

- Praca - w którymś momencie życia zauważyłam, że nie muszę szukać pracy - że praca sama mnie znajduje i zwykle wychodzę na tym najlepiej. Zaczęło się to już w LO i działa do dzisiaj. Ale najbardziej lubię historię z pracą po studiach.
Kiedy skończyłam studia w październiku (nauczycielskie, a to słaby czas na szukanie pracy dla nauczyciela) rozesłałam oczywiście CV do wszystkich szkół w mieście. Nikt nie zadzwonił. Zaczęłam wysyłać maile wszędzie gdzie tylko się dało i lekko panikować, bo kończyła mi się umowa w starym miejscu. Ktoś tam czasem zadzwonił, byłam na paru rozmowach - w końcu dostałam pracę w sklepie. Taka wiecie - najlepsza z najgorszych opcji. Wróciłam do domu i pomyślałam: “No dobra, już nie muszę panikować, ale praca marzeń to to nie jest. Chcę uczyć, zawsze wiedziałam, że chcę uczyć, a nie sprzedawać lampy.” Poszłam spać wyobrażając sobie, jak zadaje dzieciom pracę domową :bigsmile
Na drugi dzień zadzwonił telefon - dyrektor przedszkola. Myślę sobie - co jest? Do żadnego przedszkola się nie zgłaszałam, ba! nigdy nie wyobrażałam sobie pracy z takimi maluchami! Ta pierwsza rozmowa łatwa nie była, bo sama nie byłam pewna co o tym myśleć. W końcu jednak dyrektor namówił mnie, żebym przyjechała na rozmowę do placówki. Pojechałam i uważam, że to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu :D Pracę zaczęłam już na drugi dzień i z czystym sercem mówię - uwielbiam to miejsce, uwielbiam ludzi, których tam spotkałam. Myślę też, że to jest piękna manifestacja otwarcia się “na to lub coś lepszego” :sun

Za ten post autor Rosa otrzymał podziękowania - 7
Agis, Anka12, avada6kedavra, Dream Walker, Kim111, Scarlett, SnowWhite
Avatar użytkownika
Rosa
 
Posty: 11
Dołączył(a): 2 maja 2020, o 19:22
Podziękował : 16 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 15 gości