Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez nina19888 » 26 kwi 2020, o 11:30

Nie mogę edytować, a chciałam opisać jeszcze dwie większe sprawy.
Bliska mi osoba zamieszana była w sprawę sądową, która mnie stresowała, więc wciąż wyobrażałam sobie, że dzwoni do mnie i mówi, że sprawa umorzona. Wizualizowałam nawet wtedy, kiedy dzwoniła i mówiła odwrotne rzeczy, że powołują nowych świadków, będzie toczyć się wszystko dalej itp. Ostatecznie wcale do tego etapu nie doszło, nagle po prostu przyszedł list o umorzeniu, a ta osoba poinformowała mnie dokładnie takimi słowami jakie sobie wizualizowałam, ale osobiście, a nie telefonicznie.
Druga sytuacja nie jest moja, ale osoby z mojego otoczenia, która miała problemy z dzieckiem, więc dałam jej kilka książek o pp, żeby coś podziałała. W wielkim skrócie dziecko było prześladowane w szkole, co długo ukrywało, miało przez to fatalne wyniki. Wyszło to na koniec gimnazjum, gdzie trzeba było składać papiery do nowej szkoły. Przez te fatalne wyniki i ze zrujnowaną psychiką dziecko trzeba było dać do jakiejś przyjaznej szkoły, gdzie je przyjmą mimo wszystko i będzie oddzielone od dawnych kolegów. Osoba ta stosowała pp wyobrażając sobie, że dziecko wraca zadowolone ze szkoły i mówi, że jest super. Super szkoła znaleziona, profil wybrany(była to zawodówka z nietypowym, fajnym zawodem), wszyscy zadowoleni, bo wszystko poszło gładko, a chłopak będzie robić to co wydaje się, że mu pasuje do spokojnego temperamentu. Na dwa dni przed rozpoczęciem roku szkolnego okazuje się, że osoba, która miała go wziąć na praktyki nie ma jakiś wymaganych dokumentów (chyba wykształcenia pedagogicznego, niestety nie pamiętam szczegółów) i musi kompletnie przejść na inny zawód, do innej klasy, bo tylko tam z marszu załatwi praktyki. Byla rozpacz, bo tamten zawód wydawał się nieodpowiedni, ale nie było większego wyboru. Mimo wszystko już po pierwszym dniu chłopak był zachwycony, wkręcił się, poznał fajnych przyjaciół, jednak najlepszy hit trafił się kilka miesięcy później. Okazało się, że gdyby jakimś cudem został w tej pierwszej wybranej klasie to dzień w dzień jeździł by autobusem ze swoimi dawnymi oprawcami i miał z nimi jakieś zajęcia zawodowe mimo, że byli w innej szkole na innym profilu. A tak to kompletnie się z nimi mijał.

Za ten post autor nina19888 otrzymał podziękowania - 2
Anka12, Wenus21
Avatar użytkownika
nina19888
 
Posty: 92
Dołączył(a): 1 kwi 2020, o 10:54
Podziękował : 26 razy
Otrzymał podziękowań: 36 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez nina19888 » 26 kwi 2020, o 13:21

Kurcze nie chcę pisać postu pod postem, ale co się rozejrzę to przypominają mi się kolejne rzeczy, które przyciągnęłam świadomie.
1) Wygląd - Użyłam takiej techniki, że pisałam dwa razy w tygodniu opis w punktach, dosyć szczegółowy o tym jak wyglądam w czasie teraźniejszym + czasami wieczorna wizualizacja jak pamiętałam. Zmieniło się naprawdę wiele: miałam wahania wagi nawet 13 kg, a teraz mogę jeść co chcę, a waga wynosi dokładnie tyle ile sobie wpisywałam lub wahania max 1 kg. Bez względu czy ważyłam 49 kg, czy 58, czy ćwiczyłam intensywnie czy wcale nigdy nie miałam płaskiego brzucha, nie mówiąc nic o widocznych mięśniach, a teraz jest ładnie zarysowany. Mam idealną cerę, a kiedyś kupowałam najbardziej kryjące podkłady. Czasem mam nagły dziwny wysyp, ale nie ma po nim śladu w max trzy dni. Buty zawsze kupowałam 40/41, a od kilku lat jest to 39. Włosy mam tez idealnie takie jak chciałam, a kiedyś nie mogłam zapuścić ich wcale. Nie wiem ile potrwało to przyciągnięcie, bo zorientowałam się mocno po czasie jak ktoś skomplementował moją sylwetkę i wtedy dopiero zauważyłam te dosyć duże zmiany wizualne. Nie zmieniły się rzeczy, na które notorycznie zwracałam uwagę, ale te mniej istotne dokładnie tak jak pisałam.
2)Wycieczki - kiedyś dużo podróżowałam, ale zanim było to możliwe siadałam do Google maps i tworzyłam dokładne mapy euro tripów jakie chciałabym odbyć. Jak odnalazłam ten zeszyt odkryłam że trasy zgadzały się w około 80%.
3) zegarek sportowy - podobał mi się taki w kolorze Rose Gold firmy garmin, ostatecznie dostałam zegarek w takim kolorze tylko firmy polar. Była to jedna z tych rzeczy, którą miałam na tapecie tel plus od czasu do czasu wyobrażałam go sobie na moim ręku.

Za ten post autor nina19888 otrzymał podziękowania - 2
Dream Walker, Wenus21
Avatar użytkownika
nina19888
 
Posty: 92
Dołączył(a): 1 kwi 2020, o 10:54
Podziękował : 26 razy
Otrzymał podziękowań: 36 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez nina19888 » 26 kwi 2020, o 16:51

Idąc za ciosem kilka przyciągnięć mojego faceta, który też "jest w temacie":
1) Temat sprzed miesiąca. Prowadzi on swoją firmę i bardzo chciał mieć maszynę, która nie była niezbędna, ale ułatwiłaby wiele rzeczy. Koszt takiej to około 6 tysięcy, ale on zna PP, nie miał parcia i założył, że da za nią max 2 tysiące (uszkodzone kosztują około 3 tysiące, więc optymista :D). Każdego wieczora oglądał ją w internecie, opowiadał co i jak by nią robił, wczuwał się w temat. Przyciągnął, co chciał, bo taką maszynę dostał od wujka, który prowadził inny biznes, ale też z takim sprzętem. Uszkodziła mu się i niby nie opłacało się naprawiać, a sprzedawać już nie chciał przez ludzi z olx, co pisali 1/5 ceny jako propozycje zakupu. Maszyna rzeczywiście wymagała skomplikowanej naprawy i początkowo stała, bo nie było na to pomysłu. I tu drugie przyciągnięcie, bo stojącą w kącie maszynę zauważył jeden z klientów, który znał kogoś kto składa takie rzeczy. Ostateczny koszt za naprawę i części to 500 zł + zniżka dla tego zainteresowanego klienta.
2) Od grudnia chłopak zrobił 4 cykle programowania na własną firmę. Nie wiem czy dobre, bo sama składałam mu te afirmacje, ale rzeczywiście są już jakieś potwierdzenia, bo lepiej mu się wiedzie. Np. Afirmacja, że klienci sami się znajdują, że są bardzo zadowoleni, że polecają go dalej, wracają do niego regularnie. Tak z 30% już efektu widać, a resztę albo źle sformułowałam albo trzeba czekać. Ogólnie od tego czasu nie trafia w ogóle na upierdliwych ludzi, tylko na naprawdę super osoby, które nie kręcą nosem jak zrobił podwyżki cen i wracają regularnie, są zachwycone efektem itp.
3) Ubrania. Za każdym razem znajduje dokładnie to, co chce, takiej firmy jakiej chce w śmiesznej cenie. Po prostu postanawia, że chce np czarną bluzę z kapturem, wchodzi na zalando kupuje za 80 zł, a na drugi dzień po zakupie ta bluza jest na stronie za 220zl. Już nie pamiętam, kiedy on kupił coś, co sobie wymyślił w regularnej, albo chociaż zbliżonej cenie. Nie wiem też, co on sobie wgrał do tej głowy, że tak szybko mu to działa.
4) ma on wiele materialnych przyciągnięć związanych z firmą, ale nie wiem jak miałabym je opisać, żeby oddać sens sytuacji, a nie zdradzić za wiele o sobie. W skrócie musi on czasami wyjechać w celach zawodowych za granicę i odkąd świadomiej stosuje pp zawsze trafia na właściwych ludzi w odpowiednim czasie, zawsze nawiąże jakieś nowe fajne kontakty zawodowe, nawet takie, których się nie spodziewał(a okażą się bardzo przydatne w jakiś zleceniach). Zawsze na takim wyjeździe trafia na okazję zarobku inna niż jego działalność, ale w ogóle nie wymagającą dodatkowej pracy, tylko coś co można załatwić przy okazji i dostać za to pieniądze. Stało się to w momencie jak się otworzył bardziej na możliwości, a nie uparcie upierał się, że on umie tylko to jedno co robi i tyle
5) miejsce parkingowe - zawsze i wszędzie, bez względu na miejsce na świecie czeka na niego idealne miejsce do którego może wjechać tyłem (tak lubi najbardziej)

Za ten post autor nina19888 otrzymał podziękowania - 2
Anka12, Wenus21
Avatar użytkownika
nina19888
 
Posty: 92
Dołączył(a): 1 kwi 2020, o 10:54
Podziękował : 26 razy
Otrzymał podziękowań: 36 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez nina19888 » 27 kwi 2020, o 09:15

Zastanawiałam się, czy te przyciągnięcia też opisywać, czy nie, bo nie są to success stories tylko raczej przykłady na to, że możesz robić wszystkie techniki świata, ale bez pracy nad oporami nic z tego nie będzie. Ostatecznie myślę, że jeśli choć jedna osoba po tym zacznie nad sobą pracować i zaoszczędzi miesiące, czy lata na wymuszanie manifestacji to warto.

Temat, który mocno wałkuję od lat to własne mieszkanie. Mam silną potrzebę czuć się bezpiecznie, ale zabrałam się za to jak nie miałam wypracowane nic, pełno oporów, niewyjaśnionych sytuacji w innych dziedzinach życia, typowe przyciągnięcie z cyklu "Boże niech to się wreszcie stanie".
1) Kilka lat temu jeździłam do innego miasta na weekendy. Chciałam bardzo w tym mieście mieszkać. Spałam zawsze w tym samym hotelu, ale po drodze mijałam super osiedle, które wydawało mi się wymarzone. Oczywiście znalazłam na olx mieszkanie z tamtego osiedla i wkleiłam na swoją tapetę. Mentalnie je urządzałam, na mapach Google zwiedzałam okolicę, tylko wszystko z uczuciem i głosem w głowie, że to niemożliwe, a do tego w dzień klasyczny foch na życie, że nie jest tak jak chcę. Po kilku miesiącach przyciągniecie doszło do skutku - na weekend zabrała się ze mną koleżanka, która zarezerwowała nam mieszkanie na airbnb właśnie na tym osiedlu (nie miała pojęcia o tym, że mi się tam podoba). Przyciągnęłam, co chciałam, ale nie jak chciałam. Plus sytuacji był taki, że po jednej nocy na tym osiedlu wiedziałam, że w życiu nie chce tam mieszkać :D
2) Inne miejsce, inne okoliczności, ale poziom mentalny i sposób przyciągania ten sam - wizualizowałam sobie konkretny dom, którego nigdy na żywo nie widziałam, bo było mi nie po drodze. W wizji stałam przed nim i mówiłam, że jest piękny. Wszystko oczywiście z negatywnym umysłem, mocnym zwracaniem uwagi na otaczającą rzeczywistość itp. Sytuację przyciągnęłam w ten sposób, że chłopak zabrał mnie na kolację niespodziankę do restauracji oddalonej 3 km od tego domu to przy okazji poprosiłam, żebyśmy je zobaczyli. No i była scena jak z wizualizacji.
3) wizualizacja jak remontuję mieszkanie(w domyśle moje) - jakiś czas później pomagałam w remoncie mieszkania bliskiej mi osoby
4) o ile z trzech poprzednich sytuacji chce mi się śmiać, to ta ostatnia spowodowała (między innymi), że zarejestrowałam się na forum szukając pomocy. Było to po wielu miesiącach pracy nad sobą, analizowaniem forum, odkrywaniem tych brakujących elementów (bycie tu i teraz, wibracje itp.). Myślałam, że już wszystko wiem, wszystko przepracowałam. Obrałam taką strategię, że przestaję upierać się na konkretne mieszkania, tylko wizualizuję sobie moment jak mówię kilku bliskim mi osobą, że kupiłam mieszkanie,po czym żyję tu i teraz tak, jakby już to się wydarzyło. To chyba moje najszybsze przyciągnięcie, bo dwa dni później dokładnie w takim składzie osobowym jaki wizualizowałam, siedziałam pijąc kawę i padło zdanie o kupionym mieszkaniu - tylko nie mówiłam tego ja, a bliska mi osoba, która właśnie kupiła mieszkanie na wynajem. Wtedy serio się załamałam - wszystko tak jak w mojej głowie, kolejny już raz ale nie tak jak chce. Wiedziałam wtedy, że PP działa, że przyciągam to co chcę, ale zwątpiłam w to, że jestem w stanie wykreować swoje życie. Klasyczne myśli, że może nie jest mi to dane, że może wcale nie mam wpływu na życie, tylko z góry narzucony los. Oczywiście dzięki pomocy tu na forum już mi lepiej, już wiem, że wcale nie byłam taka odblokowana jak mi się wydawało, że przyciąganie było wciąż z poziomu braku.
Avatar użytkownika
nina19888
 
Posty: 92
Dołączył(a): 1 kwi 2020, o 10:54
Podziękował : 26 razy
Otrzymał podziękowań: 36 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Dream Walker » 27 kwi 2020, o 10:50

Gdzies czytalam, ze to, jak Twoje marzenia zaczynaja sie spelniac osobom z Twojego otoczenia, jest to znak, ze marzenie jest w realizacji, ale jest to cos w rodzaju kontrastu. Po prostu nie przejmuj sie i rob swoje. Wszystko jest dobrze.
Jestem wdzieczna za opisane przez Ciebie przyklady. :kwiatek
Avatar użytkownika
Dream Walker
 
Posty: 144
Dołączył(a): 10 sty 2020, o 23:54
Podziękował : 92 razy
Otrzymał podziękowań: 22 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Oleander » 28 kwi 2020, o 15:33

Rano powiedziałam sobie, że najwyższa pora znowu popracować nad swoją samooceną odnośnie wyglądu, tylko muszę się zastanowić jak to zrobić. I pyk, przyciągnęłam post @nina19888 jak popracować ze swoim wyglądem :D

viewtopic.php?f=9&p=37827#p37827

Za ten post autor Oleander otrzymał podziękowanie od
nina19888
Avatar użytkownika
Oleander
 
Posty: 38
Dołączył(a): 23 kwi 2019, o 08:53
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Świetlista » 28 kwi 2020, o 17:00

Chociaż nie mam tak spektakularnych efektów jak niektórzy tutaj to myślę że jednak "przyciagnelam" kolejny krok w mojej karierze zawodowej. Nie trwało to tygodnie ,miesiące tylko lata (więc nie było "pstryk" i jest) .Od 2013 było ok ,fajnie ale poczułam że w tej "fajności" stoję na mieliźnie i nie rozwijam się . Pomyślałam więc o następnym kroku i jedyne co robiłam to "slajdy" mnie jako tej "przyszłej osoby" (widziane oczami osoby drugiej) bez żadnych emocji tylko obraz. W następnym roku przeszłam do bardziej zdecydowanych działań i czekały mnie kolejne odrzucenia ,zmieniałam województwo by uzyskać to co chciałam ale się nie udawało , robiłam wszystko modliłam się ,paliłam świeczki w Fatimie i w obliczu kolejnych porażek zalamywalam. W 2016 r. miałam odpuścić wszystko w diabły ale za namową mojej mamy jeszcze raz spróbowałam.Nadziei nie miałam żadnych ,uczucie totalnego braku, apatii,rezygnacji(czyli wibracje szorowaly po dnie) , październik ww roku myślę "a sprawdzę która jestem pod kreską" i zaczęłam szukać się w grupie "odrzuconych" no i się nie znalazłam ,zdenerwowałam się że moje dokumenty nie przyszły i jeszcze raz zaczęłam szukać i zdziwiłam się ogromnie że nie zostałam odrzucona. Więc to był pierwszy krok,potem też nie było rozowo bo musiałam zrezygnować z ówczesnej pracy by móc się rozwijać ,wykorzystać swoje oszczędności oraz wstawać baaardzo wcześnie rano . Natomiast udało się osiągnąć kolejny krok w rozwoju. Podsumowując czas od wyobrażenia do efektu końcowego 4 lata, w tym czasie jedna VIP musiała zmienić miejsce wykonywania swojej pracy(co jej też na dobre wyszło ;) i "przypadkiem " trafiłam właśnie pod skrzydła tej osoby ,mojego wysiłku,kasy już nie liczę. Natomiast ja miałam złe wibracje w kwestii tematu przyciągania i byłam w braku więc niekoniecznie te wysokie wibracje coś wszystkim dają . :hopsa
Avatar użytkownika
Świetlista
 
Posty: 224
Dołączył(a): 18 cze 2016, o 20:35
Podziękował : 430 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez IvredeV » 29 kwi 2020, o 00:26

Mi się często udaje przyciągnąć przedmioty codziennego użytku, promocje, rabaty :bigsmile np używając czegoś na wykończeniu myślę sobie, że trzeba będzie uzupełnić braki, fajnie byłoby gdyby była jakaś promka, zapominam o tym, a później np w sklepie widzę jak czeka na mnie na półce mój produkt tańszy o 50% :D
Bywało też że przyciągnęłam pytania na egzaminach, odpytywanie konkretnych osób na zajęciach, zadawanie konkretnych pytań, albo udzielanie odpowiedzi na pytania, których nie zdążyłam zadać ;)
Bardzo często udaje mi się świadomie przyciągnąć idealne miejsce parkingowe, co w godzinach szczytu w centrum miasta jest niemal niemożliwe.
Zauważyłam że mam lepsze rezultaty z drobnymi sprawami, małymi rzeczami materialnymi, ww. typu, pomyślę o czymś, zapominam o tym, a później jestem mile zaskoczona. Z tymi poważniejszymi bywa różnie, ale cały czas pracuję nad tym :hopsa
IvredeV
 
Posty: 25
Dołączył(a): 20 mar 2020, o 13:55
Podziękował : 11 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez avada6kedavra » 29 kwi 2020, o 09:58

Największe sukcesy mam ze ściąganiem kogoś myślami, ale ostatnio to już mi się chce z tego śmiać, bo przechodzę samą siebie :D

Mam takiego internetowego znajomego, rzadko ze sobą piszemy. Z miesiąc temu wspominał, że ma okropnie długie włosy i nie wie co teraz, bo nie idzie się dostać do fryzjera (pandemia). I słuchajcie (z 3 tygodnie później), tak zupełnie nagle pomyślałam o nim i jego włosach - już prawie napisałam do niego wiadomość w żartach jak tam bujna grzywa i czy udało mu się znaleźć W PODZIEMIU jakiegoś fryzjera. Ale coś mnie odciągnęło i nie zdążyłam napisać. Jakie było moje zdziwienie jak 1,5 gdz później dostałam od niego SELFIE w nowej fryzurze z żartobliwym dopiskiem "PODZIEMIE działa". Żeby było zabawniej - wtedy gdy nagle przyszła mi ta myśl o nim do głowy, to on już jechał do tej fryzjerki po telefonicznym umówieniu się :)

Wczoraj wyszłam na spacer i zobaczyłam na wystawie wielki płyn do dezynfekcji i zaczęłam się zastanawiać czy go nie kupić, gdy będę wracać do domu. Myślałam też, że by się przydały rękawiczki nitrylowe i trochę nowych maseczek, bo wygląda na to, że prędko tych nakazów nie zdejmą. Myślałam o tym płynie na wystawie, ale kurcze 5 litrów, po co mi aż tyle, wolałabym jakiś mniejszy, żeby w przedpokoju postawić na szafce do mycia rąk już na wejściu. Zaczęłam myśleć o jakimś atomizerze, żeby to przelać, ale żadne kosmetyki w domu mi się nie kończą, żebym miała opakowanie. Jakie było moje zdziwienie, gdy godzinę później zadzwonił do mnie brat (on już nie mieszka z nami), że kupił płyn 5 litrów, ale nie potrzebuje tyle, to nam odleje 2 litry. I że nakupił tanio maseczek z drucikiem, to nam zostawi trochę, tak samo rękawiczki nitrylowe, bo kupił duże opakowanie, więc się podzieli. I słuchajcie, nawet o tym atomizerze też pomyślał, bo jego dziewczynie się skończył tonik taki psikany, więc nam dał, żebyśmy sobie przelali i postawili w przedpokoju. SAM Z SIEBIE POMYŚLAŁ O TYM WSZYSTKIM CO JA i przywiózł nam pod drzwi i do tego za friko :D

Często też ściągamy się myślami nawzajem z siostrą. Myślę, żeby zadzwonić do niej za chwilę i nie zdążę tego zrobić, bo ona już dzwoni. I odwrotnie. Nawet szwagier się śmiał, że po co nam te telefony, jak i tak telepatycznie się porozumiewamy :D

Zauważyłam, że im lepsze mam z kimś relacje, tym częściej i lepiej działa telepatia :D :hopsa
Avatar użytkownika
avada6kedavra
 
Posty: 54
Dołączył(a): 4 lut 2019, o 20:59
Podziękował : 53 razy
Otrzymał podziękowań: 15 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez IvredeV » 29 kwi 2020, o 09:59

Edit: przed weekendem zamówiłam jedną rzecz, dostałam maile że w zw. z obecną sytuacją realizacja zamówienia może się przedłużyć itd.
15 min temu pomyślałam, że fajnie byłoby jednak dostać tą paczkę przed majówką, przed chwilą dostałam sms że jest w doręczeniu :hopsa uwielbiam to!
IvredeV
 
Posty: 25
Dołączył(a): 20 mar 2020, o 13:55
Podziękował : 11 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

cron