Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Renata » 28 sie 2018, o 21:36

Czasami pragniemy czegoś, a jak to się już spełni, to wcale nie czujemy się szczęśliwi, a wręcz zasmuceni. Tak było w przypadku mojego pieska. Wiecznie „żywego”, pełnego energii, bardzo do nas wszystkich przywiązanego.Tak bardzo, że będąc w domu chodziła i sprawdzała, czy wszyscy są. Tak do nas przywiazanego, że były problemy by zostawała sama w domu.
Miałam głośną nadzieję, że po naszym urlopie spokornieje, wyciszy się i przestanie w końcu dręczyć sąsiadów z bloku :D

No i stało się. Piesek spokorniał, śpi całymi dniami, bawi się już nie tak chętnie jak kiedyś... Ta pokora wcale mi się nie podoba. Zaczarowałam swoją psinę tak jak chciałam, ale chyba na powrót ją odczaruję ;)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3091
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 640 razy
Otrzymał podziękowań: 819 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Zorja » 28 sie 2018, o 22:00

A Wiesz, ja mam gluchego kota. I on nie dość że jest straszny rozrabiaka to jest przeraźliwie głośny, aż czasem wstyd przy sąsiadach bo "płacze" jak małe dziecko. Kiedyś przez myśl mi przeszło: a gdyby on tak się nie darł... Ale szybko to skreśliłam bo już wolę by się darł niż żeby coś mu się stało. Natomiast próbuje je "zmienić" by przestały chodzić po blatach w kuchni. Ale wyłazi moja słabość, nie potrafię uwierzyć że kot przestanie to robić ani nie potrafię tego nie zauważać:P
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy
Avatar użytkownika
Zorja
 
Posty: 165
Dołączył(a): 29 lis 2017, o 13:00
Podziękował : 55 razy
Otrzymał podziękowań: 58 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez feniks » 31 sie 2018, o 07:34

Ostatnio tak mi się porobiło że co pomyślę to mam (prędzej czy później) :D
Ostatni przykład 2 dni temu jadę do pracy i zobaczyłam kobitke ubraną w śliczną granatową sukienkę w kwiaty, pomyślałam, że taka chętnie bym założyła. Następnego dnia przed praca pojechałam na małe zakupy i już w ramach codziennej wdzięczności pomyślałam sobie jestem wdzięczna za kupno sukienki której chciałam. Ale myślę no nie przesadzaj jeszcze jej nie kupiłaś, poczekaj z tą wdzięcznością :mrgreen:
Doszłam na miejsce, patrzę a tam wisi Granatowa sukienka w kwiaty i ma identyczny krój (zaznaczę że nie planowałam przed praca jechać na zakupy, tylko to był taki poranny impuls)
Avatar użytkownika
feniks
 
Posty: 117
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 17:01
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez violet_vill » 9 wrz 2018, o 20:57

A ja przyciągnęłam pracę moich marzeń, która odpowiada wszystkim punktom z mojej listy idealnej pracy <33 Najlepsze jest to, że praktycznie bez wysiłku i nie szukając :lovki
violet_vill
 
Posty: 88
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 17:20
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez feniks » 9 wrz 2018, o 21:02

Podobnie jak ja :) już prawie rok pracuje w mojej wymarzonej pracy, która sobie przeciagnełam. Również spełnia wszystkie punkty z listy
Avatar użytkownika
feniks
 
Posty: 117
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 17:01
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez JaneDoe » 17 wrz 2018, o 10:06

Soczek malinowy :D Uwilbiamy do porannej herbatki dodać kropelkę soku malinowego. Najlepszy jest oczywiście taki domowej roboty. Kiedyś dostawałam taki soczek od znajomej ale nasz kontakt się troszkę urwał. Przedwczoraj skonczył się nam sok i pomyślałam, ze fajnie byłoby jakbym mogła znowu spotkac się z tą panią i odkupić od niej trochę soku. Wczoraj dostalam od niej wiadomość, ze bedzie w Krakowie u lekarza i czy nie miałabym chwili żeby się spotkać. Odpisałam, że bedę mieć bo akurat nie pracuję i bardzo chetnie. Opdisała, że się bardzo cieszy i że przywiezie mi soczek! <3 <3 <3
Avatar użytkownika
JaneDoe
 
Posty: 48
Dołączył(a): 18 sie 2016, o 10:28
Podziękował : 17 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez cabochard » 20 wrz 2018, o 17:29

Jakiś rok temu przeglądałam sobie buty na All i w promowanych wyświetliły mi się pewne skórzane botki. Zakochałam się w nich od pierwszego wyjrzenia, były idealne, tak bardzo moje i tak bardzo w moim stylu. Mam sporo butów, więc nie chciałam kupować kolejnych, poza tym były dość drogie. Najpierw byłam na nie napalona, ale później z czasem mi przeszło, tylko zaglądałam od czasu do czasu, czy nie ma na nie jakiejś promocji. Zupełny luz. Niedawno dostałam właśnie te buty w prezencie, są tak idealne i wygodne jakby były uszyte dla mnie.
acum sunt un om in amurg
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 242
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 22:03
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez mrO » 21 wrz 2018, o 15:22

Sytuacje, sytuacje i jeszcze raz sytuacje. Oczywiście wszystkich nie będę opisywał, bo jeszcze możecie zmienić o mnie zdanie.
Faktem jest że świętym nie jestem i nigdy nie mam zamiaru być, po prostu biorę co mi się należy. Bo mogę :)
Żeby nadać jakikolwiek sens sytuacjom, które zaraz opiszę (pozwolę sobie na 2, bo to świeże z tego tygodnia:)) pozwolę sobie na lekki zarys sytuacji pomiędzy mną a osobami w przypadku których "nie było brania jeńców".
W skrócie było tak że przez kilka ostatnich lat byłem wyśmiewany, szydzono ze mnie i opowiadano o mnie cuda :D. Większość osób była dwulicowa i w chamski sposób z "pseudotroską" wypytywała się mnie o moje życie, abym później dowiadywał się o sobie niestworzone rzeczy. Tak wiem, byłem głupi i naiwny wierząc w troskę i dobro drugiego człowieka. Nie mówię że wszyscy, ale ja miałem szczęście spotkać ciekawe przypadki, którym będę wdzięczny do końca życia za to że pomogły mi stać się kim jestem.

Rozdział I: "Rodziny się nie wybiera"
Więc jak to w rodzinę (chyba tylko mojej) wszystkie wnuczki zabiegają o względy babci. W tym przypadku zabiegają o nie jeszcze bardziej jeśli ma się dzieci i śluby i w ogóle nie ma się pracy i ma się gównianą przyszłość przed sobą bo jest smutną osobą z klapkami na oczach. Jak babcia jest "kasiasta" to w ogóle szał. Wiadomo że żeby było dużo dla kogoś trzeba zrobić tak, aby było mniej dla kogoś. Mi tam zawsze było wstyd od niej brać, bo nigdy nie narzekałem, ale u niektórych to jakaś porażka. Więc mam taką kuzynkę, która widać po prostu po niej że jest strasznie łasa na pieniążki. Po prostu to widać. Kuzynka robiła wszystko, aby wygryźć mnie z otoczenia mojej babci i udawało jej się to znakomicie, bo wielokrotnie podczas naszych wspólnych spotkań z babcią udawało się dość celnie kpić sobie ze mnie jak i mnie ośmieszać. Dla mnie było to po prostu prostackie i nie wypadało robić takich rzeczy. Twardo przegryzałem zęby i powtarzałem sobie "Jeszcze zobaczysz, jeszcze zobaczymy"
We wtorek do pracy przyszły nowe pieczątki ( i wizytówki), na których jest wszystko dotyczące mojej pracy jak i kim w niej jestem. Postanowiłem że przejadę się do babci i pochwale się i oczywiście była tam moja ulubiona kuzynka, jak zawsze. Wszedłem do domu i mówię: Weź kuzynka wyjmij jakąś kartkę to coś pokaże tobie i babci". Jak poprosiłem tak zrobiła. Jak tylko wyrwała jakąś kartkę perfidnie i chamsko patrząc się jej w oczy postawiłem kilka pieczątek dorzucając coś na zasadzie "Ładne, nie?" Jak tylko to zobaczyła, wyszła nie mówiąc ani cześć ani pocałuj mnie w .... Od wtorku udaje że mnie nie zna :parrot
Jest "straszną" osobą, która wiecznie wmawiała moim dziadkom że jestem nikim.

Rozdział II: "Lotto"
Zawsze znałem więcej starszych osób, niż młodszych i jest to przede wszystkim związane z moją pracą. I właśnie głównie starsi wypytywali się mnie "co u mnie słychać". Nie dziwię się swego czasu miałem wielkie plany związane z życiem zawodowym, które wywoływały i większości lekki uśmiech :)
Kilka lat temu pewna osoba zapytała się co u mnie słychać, a że znałem ją od urodzenia to powiedziałem jej co i jak. Był to moment kiedy wszystko mi się posypało. Jak się później okazało ta osoba postanowiła to wszystko wykorzystać przeciwko mnie. Oczywiście rozdmuchała to wszystko jeszcze bardziej dodając wiele swoich "dodatków", w tym związanych z moimi preferencjami seksualnymi 8-).
Po jakimś czasie zacząłem dostać wiele różnych smsy i telefonów atakujących mnie za rzeczy, których nie zrobiłem oraz namawiających do rzeczy, których nigdy bym nie zrobił. Po "małym dochodzeniu" okazało się że odpowiedzialna jest za to właśnie tamta osoba.
Mineło od tego czasu kilka lat, chyba 5/6 lat.
W moim nowym miejscu pracy znajduje się punkt prasowy z lotto, który właśnie prowadzi ta osoba. A że dowiedziałem się o tym dosłownie kilka dni wcześniej postanowiłem to wykorzystać.
Podczas przerwy postanowiłem pójść i wysłać "kupon", oczywiście w pracowniczym ubranku. "dzień dobry poproszę kupon "chybił trafił"". Po zapłaceniu i odebraniu kuponu postanowiłem zapytać się tamtego pana czy wie kim jestem. Po wymownym "nie wiem", postanowiłem się przedstawić i zostawić swoją wizytówkę życząc "miłego dnia"

Zarówno ona jak i on głośno śmiali się z moich marzeń i celów :monkey
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowanie od
Anka12
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 502
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 97 razy
Otrzymał podziękowań: 299 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez cabochard » 21 wrz 2018, o 17:10

mrO brawo Ty :brawo
mrO napisał(a):Więc mam taką kuzynkę, która widać po prostu po niej że jest strasznie łasa na pieniążki. Po prostu to widać. Kuzynka robiła wszystko, aby wygryźć mnie z otoczenia mojej babci i udawało jej się to znakomicie, bo wielokrotnie podczas naszych wspólnych spotkań z babcią udawało się dość celnie kpić sobie ze mnie jak i mnie ośmieszać. Dla mnie było to po prostu prostackie i nie wypadało robić takich rzeczy.

Dla mnie to tak niewyobrażalne zachowanie, że nie wiem, jak się zachować i jak reagować w takich sytuacjach. Nigdy nie spiskowałam i nie obrabiałam nikomu dupy za plecami i jestem bezradna, kiedy mnie coś takiego spotyka. No ale z wiekiem jednak trochę zaczynam mądrzeć. Jak ktoś jest mądry, to powinien brać poprawkę, że takie zachowanie źle świadczy o osobie.
acum sunt un om in amurg
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 242
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 22:03
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez jaskier » 21 wrz 2018, o 18:33

Ja przyciągnęłam lapka i biurko. A mój pies ptaszka. :shock: Niby to się wie, że fizyka, że kwanty, że wibracje, że tak działa świat, ale jak drugi ptaszek przylatuje sobie strzelić baranka na mojej werandzie w niespełna 5 minut po tym, jak zabrałam psu z pyska 1 samobójcę, to mnie jednak powala na pośladki, szczególnie, że przez 10 lat takich potrzaskańców było ze 3... I teraz rozumiem, czemu czasem na mięsnym nachodzi mnie taka myśl, żeby kupić szynkowe ścinki, albo inne "odpadki"! :hopsa
Jak może być jeszcze lepiej? :kwiatek
Avatar użytkownika
jaskier
 
Posty: 29
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 22:52
Podziękował : 9 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości