Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez mrO » 1 paź 2017, o 13:43

w tym tygodniu miałem egzamin, oczywiście wizualizowałem to co będzie po od jakiegoś czasu. Podczas jednej z wizualizacji wpadł mi do głowy nr miejsca 65, po prostu wyskoczył nie wiadomo skąd i tak został.
Na egzaminie siedziałem na miejscu 63.
:brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 218
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 150 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez agapoprostu » 3 paź 2017, o 15:08

Witajcie
Jestem tutaj nowiusieńka. Od trzech dni czytam, wzdycham, śmieję się, uczę. Wszystko dzięki Wam. Dziękuję, dziękuję, dziękuję. o PP wiem od dawna, przeczytałam tomy książek, nasłuchałam sie wykładów. Teoria w jednym palcu, krótko mówiąc. Praktyka, ta świadoma...... no cóż, tu jak na razie niewiele mam do opowiadania. Ale czuję tak ogromną motywację i podekscytowanie, że już niebawem będę na bieżąco dopisywać tu posty. Zaznaczyłam, że nie mam doświadczenia w świadomym kreowaniu swojego życia, ale w tym nieświadomym, już tak. Prawie całe 100% swojego ponad 40letniego żywota. Chcę Wam powiedzieć na początek o jednej historii. Chodziłam kiedyś do szkoły językowej. Dwa razy w tygodniu,lekcje późno po pracy, energią na tych lekcjach nie tryskałam. Pamiętam, że nauczycielka przynosiła kopie stron z jakiejś książki z czytankami. Były tam obrazki , piękne Alpy, jeziora wśród gór i zamki na szczytach. Bajka po prostu, albo reklama Milki;). Oglądałam te zdjęcia z zachwytem, i myślałam, że kiedyś tam pojadę. W tamtym momencie życia, a i teraz też, nie byłoby mnie na to stać. Po zaliczeniu jednego półrocza zrezygnowałam z tej szkoły. Od tamtego czasu minęło kilka lat..... I co się dzieje. W pewnym momencie w pracy zaczęłam współpracować dokładnie z tym regionem ze zdjęć. Od 5 lat jeżdzę tam regularnie dwa razy w roku nie tylko za darmo, ale jeszcze mnie za to płacą. Jak pierwszy raz uświadomiłam sobie, że spełniło sie coś, o czym pomarzyłam, ale tak na luzie, bez chcenia i bez kiwnięcia palcem, to normalnie wzruszyłam się..... Teraz zaczynam od początku swoje życie. Z PP i świadomością, i miłością i wdzięcznością. Do następnego razu:)

Za ten post autor agapoprostu otrzymał podziękowania - 2
Born1975, MagdaLooney
agapoprostu
 
Posty: 1
Dołączył(a): 3 paź 2017, o 10:41
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez ara » 3 paź 2017, o 16:15

Ja właśnie przyciągnęłam propozycję dodatkowej pracy, takiej jaką chciałam. Poyślałam sobie wczoraj, że taka praca jest już moja i w tym roku wygram konkurs do tej właśnie pracy, poczułam taką pewność i za parę godzin zauwazyłam ogłoszenie zwiazane z tym. Napisałam i mogę podpisać umowę tylko trochę warunków finansowych nie doprecyzowałam w tej mojej pewnosci.
Juz nie pierwszy raz taka pewnoscia, jakby to bylo moje przyciągnęłam coś, tylko jak uwierzyc i wywoływac taka pewnosc zawsze bez watpliowsci. Bo u mnie to trwa maksymalnie do kilkunastu godzin.
ara
 
Posty: 41
Dołączył(a): 30 kwi 2017, o 17:31
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez TheMe » 4 paź 2017, o 10:42

Dziś sernik z brzoskwinka :D
Wszystko jest możliwe, trzeba tylko wiedzieć o sposobach <3
Lewis Carroll – Alicja w Krainie Czarów
Avatar użytkownika
TheMe
 
Posty: 387
Dołączył(a): 24 cze 2016, o 10:09
Podziękował : 213 razy
Otrzymał podziękowań: 125 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Miriam » 6 paź 2017, o 20:50

Przyciągnęłam dziś "odzewy" od osób, o których wczoraj pomyślałam :)
Koresponduję z pewną starszą Panią Profesor - piszemy sobie tradycyjne listy do siebie, wysyłamy pocztą, co jest mega urocze i fajne jak dla mnie w czasach maili, sms-ów i cyberświata. Miałyśmy paromiesięczną przerwę. Wczoraj pomyślałam, że przydałoby się napisać do niej. Dziś zapukał listonosz i wręczył mi list właśnie od tej Pani :)

Druga sytuacja - pomyślałam o koleżance i spacerze, że może napiszę i zaproponuję. Ostatnio raczej ja inicjowałam kontakty z ludźmi i tak jakoś mi się nie chciało ;) A tu dziś sama zadzwoniła i zaproponowała wyjście na spacer do lasu.

Dziękuję <3

Za ten post autor Miriam otrzymał podziękowanie od
Anka12
Avatar użytkownika
Miriam
 
Posty: 48
Dołączył(a): 2 kwi 2017, o 20:39
Podziękował : 38 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez TheMe » 6 paź 2017, o 22:05

Wygralam voucher :D mowie do koleżanki "ale by były jaja jakbym wygrała? " no i są :sun
Wszystko jest możliwe, trzeba tylko wiedzieć o sposobach <3
Lewis Carroll – Alicja w Krainie Czarów

Za ten post autor TheMe otrzymał podziękowanie od
Anka12
Avatar użytkownika
TheMe
 
Posty: 387
Dołączył(a): 24 cze 2016, o 10:09
Podziękował : 213 razy
Otrzymał podziękowań: 125 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez MagdaLooney » 14 paź 2017, o 19:19

Spełnił się jeden z punktów listy, którą napisałam rok temu (choć marzenie było w mojej głowie od lat).. Zostałam posiadaczką srebrnej beemusi. Skórzane siedzenia, przyspieszenie jak marzenie, wyposażenie - bajka...
Achhh <3
" If you can dream it, you can do it! "

Za ten post autor MagdaLooney otrzymał podziękowania - 4
Anka12, Born1975, osa, SnowWhite
Avatar użytkownika
MagdaLooney
 
Posty: 855
Dołączył(a): 30 sie 2015, o 22:01
Podziękował : 281 razy
Otrzymał podziękowań: 447 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez pit » 14 paź 2017, o 19:35

Nie wiem czy to pytanie dotyczy świadomego przyciągania, czy również nieświadomego wynikającego z nieznajomości PP. Dlatego, napiszę że kiedy nic nie wiedziałem o PP przyciągnąłem wszystko co teraz mam. A od kiedy wiem jak działa, czyli od około 3 m-cy wyleczyłem się z choroby, którą sobie nieświadomie zafundowałem jakieś 20 lat temu. Pozostałych nieświadomie przyciągniętych, nawet tych dobrych, jest tyle, że długo bym musiał wymieniać. W sumie tak, jak każdy z nas.

Za ten post autor pit otrzymał podziękowanie od
Born1975
pit
 
Posty: 40
Dołączył(a): 14 paź 2017, o 14:47
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez soma » 15 paź 2017, o 20:42

Kilka lat temu doswiadczylam jak dziala PP w praktyce.

Od dlugiego czasu marzyla mi sie nowa lazienka, ale jakos tak zwlekalismy z nia. Pewnego dnia lazienka zaczela przeciekac do sasiada na dole. Teraz musielismy dzialac szybko. Oboje ja i moj partner czulismy sie jakos tak apatycznie, zdolowani, ale jakimis silami wyszukalam firme, sprawdzilam czy jest dobra i wszystko co trzeba posprawdzac, zeby miec gwarancje, ze bedzie dobrze zrobiona. Probowalam poprawic sobie samopoczucie mysla, ze niedlugo bede sie upajac prysznicem siedzac na krzeselku. Firma przyslala nam majstra tak samo zdolowanego jak my sami. I on dlubal sobie w lazience a my nie mielismy czasu aby go sprawdzac. Tylko od czasu do czasu moj partner pstryknal zdjecie. Lazienka byla jak cacko, taka z wow odczuciem.

Krotko po tym przegladalismy zdjecia robione podczas budowy i dostalismy gesiej skorki. Ta ladna powierzchnia pokryla partacka robote pod spodem, ktora odbiegala od wszelkich zasad budowy. Zareklamowalismy lazienke, ale firma upierala sie, ze wszystko jest dobrze. Wzielismy adwokata i mielismy podac ich do sadu. Zbieralam dowody, a miedzyczasie kursowaly listy miedzy adwokatem a firma za duze pieniadze. Ja czulam sie fatalnie. To trwalo 2 lata. W koncu cos we mnie peklo i pomyslalam. Nie chce wiecej tego, nie chce tych nerwow, poddaje sie, godze sie ze strata. I w tym momencie stal sie cud. Firma, ktora miala przyjsc i naprawic drobne usterki nagle firma zrobila zwrot o 180 stopni. "Przeciez nie mozemy was z tym zostawic, oczywiscie, ze zbudujemy lazienke od nozwa" powiedzieli dyrektory. Zaprosili nas do siebie, nadskakiwali nam, pomagali wybrac nowe kafelki i podsuwali drozsze od tych co mielismy wczesniej. Za trzy dzi przyslal najlepszych swoich chlopakow i po dwoch tygodniach mielismy nowa lazieke, tym razem prawidlowo zbudowana.

Zwrot nastapil, gdy zrezygnowalam z walki i zaakceptowalam strate.
Tak wiec doswiadczylam co sie przyciaga w negatywnym stanie i co sie dzieje gdy zaprzestaje sie walki o to czego sie chce. Lazienke przyciagnelam tak jak chcialam.
A te stracone pieniadze uwazam nie za stracone. To byla po prostu troche kosztowna terapia i zrozumienie jak dziala PP.

Za ten post autor soma otrzymał podziękowania - 2
Anka12, MagdaLooney
soma
 
Posty: 76
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 22 razy
Otrzymał podziękowań: 41 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Ignited » 17 paź 2017, o 23:37

Moje życie ostatnio to ostra jazda bez trzymanki, czasami na ślepo. Jakby tego było mało to często jadę centralnie po bandzie.
Mimo to udaje mi się spadać na cztery łapy w totalnie beznadziejnych sytuacjach.
Owszem ponoszę konsekwencje swoich działań ale szczerze mówiąc są mało odczuwalne. Żadna furtka nie zamyka się na stałe, wręcz przeciwnie. Otwierają się nowe.

Moja recepta? Siła spokoju.
Chociaż nie ukrywam, że stresu jest całkiem sporo (oczywiście trzymam to w ryzach) ale powoli go ubywa bo rzeczy się klarują. Największy topór który mi wisiał nad głową właśnie zniknął i wszystko się pięknie układa po mojej myśli. Kariera, rozwój, edukacja, nowe perspektywy itd.

Nie wygląda to tak, że rzeczy spadają z nieba, opływam w pieniądze, relacje się pięknie układają i jest cukierkowo.
Szczerze? Obecnie mam bardzo mało czasu dla siebie, muszę po prostu z**********ć jak koń na orce ale wiem, że warto i widzę jak moje zaangażowanie w różne sprawy rzutuje na moje życie po kilku miesiącach. Zadziały się rzeczy których kompletnie się nie spodziewałem. Tzn. chciałem tego wszystkiego ale nie sądziłem, że uda się przeskoczyć pewne etapy.
Nie sądziłem, że jest tyle osób które wierzą we mnie bardziej niż ja sam.

Jak do tego doszło?
Działanie, działanie i jeszcze raz działanie!
Proaktywność to moim zdaniem zaraz po dyscyplinie najlepsza cecha jaką można mieć.

Zacznijcie coś robić, realizujcie się w tym, wykorzystujcie swoje talenty i predyspozycje i to zaprocentuje.
Nawet jeśli się tego nie spodziewacie.

U mnie wyglądało to tak, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy zwaliła się na mnie lawina różnych wydarzeń, wyzwań, możliwości do wykazania się, problemów. Część z nich koncertowo spieprzyłem, część wykorzystałem, kilka razy udało mi się zabłysnąć ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że cieszę się, że jestem w miejscu w którym jestem.
Wiem, że idę w dobrą stronę mimo dosyć dużych potknięć po drodze.

Tak wiem, że walę tu ogólnikami ale gdybym miał się o wszystkim rozpisać to wyszedłby elaborat.

Dlatego tak rzadko tu zaglądam, mało się udzielam, na codzień mało myślę o PP. Raz na jakis czas wejdę i coś przejrzę ale postów jest taki wiele, że nie sposób się ze wszystkim zapoznać.

Pozdrawiam cieplutko i życzę dużo wiary w swoje możliwości oraz determinacji w realizacji celów. :D

Za ten post autor Ignited otrzymał podziękowanie od
Born1975
Avatar użytkownika
Ignited
 
Posty: 132
Dołączył(a): 26 cze 2016, o 14:24
Podziękował : 49 razy
Otrzymał podziękowań: 32 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości