Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez szaroniebieska » 20 mar 2018, o 08:07

No więc przytocze historię mojego byłego. Jeszcze kilka lat temu on mówił: wiem że da się na tym zarobić i będę na tym zarabial, był pewny tego co mowi i wierzyl w to (na sporcie nie będę wnikac w szczegoly) probowal naprawdę w roznym skutkiem(jestem tego świadkiem bo tez w tym uczestniczyłam) raz zarabial raz nie. Kiedy po 2 latach od rozstania wrocilismy do siebie on naprawdę odkryl sposób i zarabial na tym duzo. Przyciagnal pieniądze, a pieniądze robily kolejne pieniądze... Więc ludzie jeśli jesteście czegos pewni ze cos się uda to tak bedzie, u niego zadzialaly okoliczności! Najlepsze, ze sam nie wpadł na ten pomysł... To jest największe przyciągnięcie jakiego byłam świadkiem.

Jeśli o mnie chodzi to przyciągnęłam jego powrót :P Miesiąc temu przyciągnęłam koleznake ze studiow z która ponad 2 lata nie miałam kontaktu. Pomyslalam tak ciepło co tam u niej i tyle. Ona na drugi bądź następny dzień się odezwala SMSem ze jej się snilam! Byłam w ciężkim szoku.
Przyciągnęłam zwolnienie z pracy wrednej osoby, która bardzo zalazła mi za skórę. Przperaszam dwóch takich osob! jedno zadziałalo po 2 miesiącach. Drugie po ponad roku ale jednak :P Oczywiście nie uzywalm PP bo go nie znalam. Potem mowilam do koleżanki niech zajdzie w ciaze pewna osoba to przynajmniej w pracy jej nie będzie i co? Po roku ciaza :P a kolezanka mowi no widzisz sama mowilas. A o tej osobie wgl bym nie pomyslala ze bedzie miala dziecko. Na studiach jedna dziewczyna wbila do naszego towarzystwa i za bardzo zaczela się kolegować z moja przyjaciolka co zaczelo rozwalać nasza paczkę, bardzo chciałam żeby jej z nami nie było. I co? Nie zdala roku :D Sytuacja się powtorzyla na mgr, doszla nowa psiapsiola i się zaczelo rozwalać, ale to już było pod koniec roku z tym, ze ta przyjazn trwa do dzisiaj.

Ogólnie u mnie najlepiej działa PP wszystkich negatywnych zdarzeń takie jak kanarów w autobusie, raz się balam o to czy na pewno mail z esejem zaliczającym dojdzie do wykładowcy... i co? Jako jedyna nie dostałam zaliczenia bo go nie dostał! Sytuacje takie mogę mnożyć. Widocznie zle wibracje sa siljniejsze niż pomyślenie sobie o fajnie byłoby jakbym zaliczyła...

Ostatnio mama miala jakies problemy z kolanem ale chodzila do pracy. Opowiadam koleżance historie o mojej mamie, ze kiedyś spytałam się jej: nie boli Cie kolano? I się smialam a mama faktycznie się przerwocila kilka dni po tym w pracy... :/ Po opowiedzeniu jej tej historii dwani dni później mama miała wypadek jak szła z pracy i cos jej przeskoczylo w kolanie L4 na miesiąc...
Nastepna historia mam sen ze spadam z dachu. Wycztalam w senniku ze ktoś z rodziny może mieć wypadek a siostra z dziecmi i icotka jechala na wczasy autem. Mowie żeby uwazala. Co się stało? Ciotka się przewrocila z dzieckiem na rekach i uderzyla twarza o cos... Siniak przez miesiąc na twarzy opuchnieta była...
Sytuacja z samochodem: Ciotce nie chciało się podjechać po moją mamę b.wczesnie rano a miały razem jechać do rodziny. Zwyzywałam ciotkę bardzo emocjonalnie, że jest wredna itd oczywiście nie do niej itd. Koniec koncow podjechała po nią ale auto na drugi dzień zepsuło się na trasie i było holowanie.
Teraz powiedzcie jak to przełożyć aby przyciągnąć dobre rzeczy?
szaroniebieska
 
Posty: 14
Dołączył(a): 19 mar 2018, o 11:05
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Zorja » 21 mar 2018, o 22:35

Od kilku tygodni mój laptop umiera... pamięta jeszcze Wiedźmina 2, więc jest dość stary. Ale ja zbytnio z komputera nie korzystam wiec wolałabym pieniądze wydać na podróże, z drugiej strony na półce czeka Wiedżmin 3, którego obiecałam sobie przejść... Rozmawiam o tej sytuacji z moim dobrym przyjacielem, on mówi, ze złoży mi coś sensownego. A ja mu na to: Wiesz? Ja poczekam na okazję.
Dziś odzywa się do mnie mój były, z którym utrzymuje sporadyczny kontakt. Chciał coś tam odzyskać i oczywiście w czasie rozmowy mój komputer zamulił. Wiec mu wylewam żale. On mówi, ze mnie rozumie, sam sobie dopiero co kupił nowy komputer (grafik komputerowy, potrzebuje nowego komputera niemal tak często jak ja nowych bryczesów)... i czy nie chciałabym jego dawnego komputera w okazyjnej cenie wraz z monitorem, bo mu zalega zapasowy:P Wiedźmin będzie śmigał (sama jeszcze na tym komputerze grałam, gdy byliśmy razem:P) a ja zaoszczędzę:P Dziękuję!
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy
Avatar użytkownika
Zorja
 
Posty: 114
Dołączył(a): 29 lis 2017, o 13:00
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Clover » 25 mar 2018, o 12:53

Lubię zrobić sobie czasami listę celów, mam już taką od dłuższego czasu i później zaglądam, żeby sprawdzić co mogę 'odhaczyć'. Jest nowy laptop, na który nie musiałam wydawać pieniędzy, chciałam słuchawki douszne bo poprzednie gdzieś mi się zapodziały- są i to od tej samej osoby, od której mam laptopa- dwie rzeczy się powiązały :)
Avatar użytkownika
Clover
 
Posty: 27
Dołączył(a): 10 sty 2018, o 11:23
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez mrO » 31 mar 2018, o 15:30

Przeceny na sos worcestershire, sojowy, rybny i olej sezamowy.
Zawsze chciałem mieć, ale 10zł za butelkę to zawsze było takie "a po co mi to i tak nie będzie chciało mi się chisnkiego, bo ile mozna"
Teraz mam i dołaczą to innych stojąc dumnie przy nożach :)
Takie zboczenie :wstydnis
:brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 342
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 65 razy
Otrzymał podziękowań: 208 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez cabochard » 6 kwi 2018, o 13:15

Piszę właśnie z laptopa spoczywającego sobie na prawoprzyciągniętej podkładce chłodzącej. Jakiś miesiąc - dwa temu po prostu dałam takie polecenie do Wszechświata, że potrzebuję taniego i solidnego chłodzenia pod laptop (oczywiście później o tym zapomniałam bo są ważniejsze rzeczy) i dziś jest, mocna podkładka w dobrej cenie :sun
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 128
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 22:03
Podziękował : 31 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Zorja » 6 kwi 2018, o 22:30

To będzie z serii: Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. Nawet do świata, który istniał dotychczas w książkach.
Jestem wielką fanką Wiedźmina. Książki czytałam kilka razy, grałam w gry, miałam nawet plakat z Wiedżminen nad łóżkiem w czasach gdy moje koleżanki kochały się Jamesie Bondzie;) Fantazjowałam o swoich przygodach w tym świecie, nauczyłam się nawet strzelać z łuku jak Milva i przeżywałam to bardzo mocno. Mając lat już 20pare trafiam na terenową grę fabularną Witcher School. Trochę się wahałam, bo to taka trochę rozrywka dla nerdów i studentów (no może ten akurat projekt nie do końca, bo cena była niestudencka), ale w końcu powiedziałam wszystkim: nie obchodzą mnie wasze podśmiewajki, jadę. Gra była w pełnej immersji - na prawdziwym zamku, z pirotechniką i innymi cudami, z mnóstwem aktorów i statystów którzy ożywili ten świat. 3 dni najbardziej wkręcającej wizualizacji na żywo. Bez telefonów i choćby najmniejszego kontaktu ze światem zewnętrznym. Za to ze zmęczeniem, treningami, emocjami (kilka razy ryczałam i naprawdę się bałam). I w ten sposób zostałam Wiedźminką, przeszłam Próbę Traw, ratowałam elfy (bo postać jaką mi przypisano była niemal jak Milva). Po powrocie przez tydzień nie mogłam dojść do siebie, bo tamten świat nie wydawał mi się ani trochę mniej prawdziwy niż ten, w którym jestem instruktorką jazdy konnej.
Więc tak, można się przenieść do innego świata:)
A przy okazji spotkałam tam dwie wspaniałe dziewczyny, przyjaźń z którymi wyszła daleko poza mury wiedźmińskiego siedliszcza.
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy

Za ten post autor Zorja otrzymał podziękowania - 8
Anka12, cabochard, dinka, domi, megip1, olik, Pozytywna, SnowWhite
Avatar użytkownika
Zorja
 
Posty: 114
Dołączył(a): 29 lis 2017, o 13:00
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Ania1703 » 9 kwi 2018, o 10:30

Przyciagam w swoim życiu pomocnych, dobrych ludzi. Uświadomiłam sobie to niedawno, że takie mam przekonanie. Zawsze Bóg stawia na mojej drodze ludzi, którzy mi pomagają. Przykład z dzisiejszego poranka. Od kilku dni jeździłam z urwaną z jednej strony tablicą rejestracyjną. Próbowałam to jakoś naprawić sama, ale nie wiedziałam jak. Wczoraj wieczorem sąsiad zatrzymał się pod moim płotem i mówi do mojej mamy, żeby mi powiedziała, że mam tablicę urwaną. Mama mu na to, że ja wiem, ale nie umiem tego sama naprawić. Sąsiad popatrzył na zegarek, widać było, że się spieszy, powiedzial, żebym uważała, bo w końcu mi odpadnie. To było około 21 wieczorem. Rano wstałam, a tu tablica naprawiona. Widocznie w nocy przyszedł i naprawił. Czyż to nie jest cudowne? Moja wdzięczność sięga nieba. I takich przykładów mam dziesiątki. Super <3
Ania1703
 
Posty: 131
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 18:42
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 26 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Zorja » 9 kwi 2018, o 11:43

Ja mam tak z rowerem. Raz się mało nie zabiłam bo mając w głowie moje starte hamulce ostro zahamowowalam a okazało się że sąsiad z którym dzielilam piwnice mi je naprawił. Często jest tak, że ktoś mi mowi: To się nie da. Więc to zostawiam i za chwilę się okazuje że cud! Dało się!
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy
Avatar użytkownika
Zorja
 
Posty: 114
Dołączył(a): 29 lis 2017, o 13:00
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez cabochard » 9 kwi 2018, o 20:59

O, a ja mam często tak że najpierw coś zrobię a później ktoś mówi, że to się nie da :D
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 128
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 22:03
Podziękował : 31 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Zorja » 9 kwi 2018, o 22:58

Ja miałam tak z (ostatnich kilka tygodni): skipasem na narty, paczką w paczkomacie, błotnikiem roweru, przesyłką kurierską... za każdym razem o coś prosiłam, słyszałam: to się nie da, nie ma takiej procedury. Więc odpuszczałam bo skoro się nie da to się nie będę szarpać. A parę chwil później okazywało się, że jednak się dało, przy czym sprawa z paczkomatem to był istny cud (moja paczka wróciła do sortowni i jakimś cudem umieszczono ją jeszcze raz w paczkomacie godzinę później, mimo ze na infolinii mi powiedziano ze nie ma takiej opcji) Uwielbiam to!
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy
Avatar użytkownika
Zorja
 
Posty: 114
Dołączył(a): 29 lis 2017, o 13:00
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Poprzednia strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości