Przyciąganie nowej pracy -komuś z Was się udało?

doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Przyciąganie nowej pracy -komuś z Was się udało?

Postprzez cittadina » 20 sty 2016, o 23:49

Cześć, jestem nowa na forum, choć prawem przyciągania interesuję się już od jakiegoś czasu. Trochę podczytuję sobie to forum ale nie wiem, którą z wielu technik wybrać do przyciągania nowej pracy. Najlepsze są już sprawdzone patenty, które innym przyniosły sukces ;) , dlatego chętnie posłucham o Waszych osiągnięciach w stosowaniu prawa przyciągania w życiu zawodowym. Nie wiem, czy w moich afirmacjach i wizualizacjach powinnam szczegółowo określać charakter pracy, którą chcę przyciągnąć (stanowisko, wynagrodzenie, lokalizacja, branża itp.) czy bardziej ogólnie, że ma mi przynosić poczucie spełnienia, rozwijać, być dochodowa i wśród miłych ludzi. Niektórzy uważają, że zbytnia szczegółowość i drobiazgowość przeszkadza, bo ogranicza dostępne dla nas opcje i zamyka drogę podświadomości do znalezienia nam najlepszej możliwej pracy i że powinniśmy zawierzyć podświadomości i dać jej wolną rękę. No i nie wiem, czy muszę najpierw zlikwidować jakiejś negatywne blokujące przekonania na temat pracy, awansu i zarabiania, czy wystarczą same afirmację i wizualizacje do stopniowego zastąpienia ich pozytywnymi przekonaniami?
cittadina
 
Posty: 56
Dołączył(a): 20 sty 2016, o 20:32
Podziękował : 18 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Re: Przyciąganie nowej pracy -komuś z Was się udało?

Postprzez eMka » 21 sty 2016, o 08:30

Cześć.
Ja przyciągnęłam sobie pracę. Ja użyłam techniki Wandy Wegener. Zaczęłam jakoś na przełomie czerwca i lipca. Pod koniec lipca zaczèły się pojawiać oferty, w sierpniu taka poważna, ale to jeszcze nie było to (nie zgadzało się w pełni z zamówieniem). A na koniec sierpnia ukazała się szansa na obecną pracę. I jest :-) Oczywiście cały czas wysyłałam CV, ale jak pojawiła sië pierwsza okazja, to zupełnie odpuściłam, bo wiedziałam, że będzie dobrze.
Określ to, co najbardziej ważne dla Ciebie np. wysokie wynagrodzenie, lokalizacja z dobrym i szybkim dojazdem, wspaniała atmosfera. Powodzenia
"Dziś wiem, że mogę mieć wszystko to co chcę.
I to co kiedyś było dla mnie mało ważne,
Stało się sensem moich marzeń, moich pragnień.
Wszystko przez niego, to fakt."

Za ten post autor eMka otrzymał podziękowania - 3
cittadina, GOLD, SnowWhite
Avatar użytkownika
eMka
 
Posty: 103
Dołączył(a): 23 gru 2015, o 19:46
Podziękował : 77 razy
Otrzymał podziękowań: 33 razy

Re: Przyciąganie nowej pracy -komuś z Was się udało?

Postprzez Calcifer » 21 sty 2016, o 12:55

Nie tyle przyciągnąłem wymarzoną pracę co... brak pracy. Z cztery lata temu pracowałem jako młodszy kucharz w restauracji japońskiej. Praca całkiem fajna, ekipa na kuchni świetna ale czułem, że to nie jest to co chce robić, dusiłem się tam. Któregoś dnia przychodzę do pracy a kierowniczka mi mówi, że dziś pracujemy do 3 rano bo mamy rezerwacje restauracji. Wyszedłem stamtąd. Nie miałem w zasadzie nic, żadnych oszczędności a z czegoś trzeba było płacić czynsz itp. Pamiętam jak dziś gdy po wyjściu z roboty siedziałem sobie w gorące lato w parku nad wodnym oczkiem i powiedziałem sobie, że nie chce nigdy więcej pracować w ten sposób. Wszyscy mi mówili, że robię błąd, że z czego ja się utrzymam itd. Ja jednak podjąłem decyzje i się jej trzymałem. Wtedy zobaczyłem, że jak chce to mogę. Zauważyłem, że gdzie nie wysłałem CV to mnie przyjmowali do pracy. Zacząłem więc pisać CV ludziom za pieniądze. Miałem swój szablon CV który sam stworzyłem i był dość unikalny. Praca polegała na "Kopiuj-Wklej" a dziennie na spokojnie wyciągałem w ten sposób z 200 zł. Potem zacząłem robić ludziom strony internetowe... nie umiejąc robić stron internetowych. Znajdowałem fatalne strony, które były już mocno przestarzałe i proponowałem ich właścicielom, że im te strony poprawie. Na dziesięć takich wiadomości zawsze z 1-2 osoby się zgadzały. W moment nauczyłem się robić stronki w HTML 5 i znów zarabiałem pieniążki na luzie.

Skracając tą historię to według mnie w przyciąganiu jest potrzebna wręcz bezczelna pewność siebie. Coś na zasadzie "Będzie tak jak chce, nie ma innej opcji". To się odnosi do wszystkiego. Pisałem o przyciągnięciu kontaktu ze znajomą. To też było coś na zasadzie "Dobra, sama się ze mną skontaktuje". I się skontaktowała.
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k

Za ten post autor Calcifer otrzymał podziękowania - 4
Born1975, cittadina, GOLD, SnowWhite
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 432 razy

Re: Przyciąganie nowej pracy -komuś z Was się udało?

Postprzez Born1975 » 21 sty 2016, o 15:58

Happy napisał(a):Nie tyle przyciągnąłem wymarzoną pracę co... brak pracy. Z cztery lata temu pracowałem jako młodszy kucharz w restauracji japońskiej. Praca całkiem fajna, ekipa na kuchni świetna ale czułem, że to nie jest to co chce robić, dusiłem się tam. Któregoś dnia przychodzę do pracy a kierowniczka mi mówi, że dziś pracujemy do 3 rano bo mamy rezerwacje restauracji. Wyszedłem stamtąd. Nie miałem w zasadzie nic, żadnych oszczędności a z czegoś trzeba było płacić czynsz itp. Pamiętam jak dziś gdy po wyjściu z roboty siedziałem sobie w gorące lato w parku nad wodnym oczkiem i powiedziałem sobie, że nie chce nigdy więcej pracować w ten sposób. Wszyscy mi mówili, że robię błąd, że z czego ja się utrzymam itd. Ja jednak podjąłem decyzje i się jej trzymałem. Wtedy zobaczyłem, że jak chce to mogę. Zauważyłem, że gdzie nie wysłałem CV to mnie przyjmowali do pracy. Zacząłem więc pisać CV ludziom za pieniądze. Miałem swój szablon CV który sam stworzyłem i był dość unikalny. Praca polegała na "Kopiuj-Wklej" a dziennie na spokojnie wyciągałem w ten sposób z 200 zł. Potem zacząłem robić ludziom strony internetowe... nie umiejąc robić stron internetowych. Znajdowałem fatalne strony, które były już mocno przestarzałe i proponowałem ich właścicielom, że im te strony poprawie. Na dziesięć takich wiadomości zawsze z 1-2 osoby się zgadzały. W moment nauczyłem się robić stronki w HTML 5 i znów zarabiałem pieniążki na luzie.

Skracając tą historię to według mnie w przyciąganiu jest potrzebna wręcz bezczelna pewność siebie. Coś na zasadzie "Będzie tak jak chce, nie ma innej opcji". To się odnosi do wszystkiego. Pisałem o przyciągnięciu kontaktu ze znajomą. To też było coś na zasadzie "Dobra, sama się ze mną skontaktuje". I się skontaktowała.


Dobrze prawisz.

Ja nie szukałbym pracy tylko możliwości zarabiania. A to może być własny biznes. Sam pracuję teraz nad stworzeniem firmy o globalnym zasięgu. To też powód, że ostatnio mało piszę na forum, bo zabiera mi to czas. Niektórzy wiedzą, że szukałem między innymi informatyka. Ale chciałem, by ten informatyk zrobił system komputerowy w zamian za udziały w przyszłej firmie i dzięki niesamowitemu zbiegowi okoliczności taka osoba się znalazła. Był też coś,co się nie udało, ale teraz wiem, że gdyby się udało, to mój biznes mógł nie wypalić. Podsumowując: jeśli masz jasno określony cel, to wszechświat sprawi, że dostaniesz wszystko by go zrelizować, choć czasem także rzuci kłody pod nogi, bo gdyby tego nie zrobił, to nasz cel mógłby nie zostac zrealizowany.

Twórzcie więc jak najwieksze cele i podchodźcie do tego tak jakby nie było innej mozliwości, aby sie udało, a rozwiązania przyjdą same w odpowiednim czasie.

Prze de mną jeszcze długa droga, ale tydzień temu nawet jeszcze tego informatyka nie było, a teraz juz jest, więc nie mam odwrotu. Będzie o mnie głośno na świecie :D
Follow your dreams. They know the way :D

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowania - 2
cittadina, Renata
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2237
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 811 razy
Otrzymał podziękowań: 512 razy

Re: Przyciąganie nowej pracy -komuś z Was się udało?

Postprzez cittadina » 21 sty 2016, o 18:06

eMka, bardzo szybko u Ciebie zadziała ta metoda., musisz być biegła w PP :) Stosowałaś ją przez bite trzy tygodnie, noc w noc udawało Ci się zawsze obudzić na programowanie nocne, nigdy nie zaspałaś? Pytam, bo wielu ludzi na różnych forach skarży się, że czasem ma problemy z obudzeniem się. I czy wchodziłaś w stan alfa przed zaplanowaniem przebudzenia czy to jest zbędne? Ja nigdy jeszcze nia alfowałam....I ciekawi mnie, czy podawałaś szczegółowe wymagania np. konkretną kwotę, stanowisko , lokalizację czy tylko ogólnie mówiłaś że ma być dobrze płatna, w dobrej atmosferze itp?

Happy, gratuluję odwagi! Zrobiłeś to, o czym marzy wielu pracowników ale na co niewielu się odważa. ;) Bywa, że też miewam ochotę tak zrobić, ale jednak najpierw chcę mieć zapewnione miękkie lądowanie, stąd moje zainteresowanie tematem pp w życiu zawodowym. Przez tę bezczelną pewność siebie masz na myśli stuprocentową pewność, że dane zamierzenie się uda (taką jak w Secrecie) czy pewność siebie jako stałą cechę charakteru, związaną z wysokim poczuciem wartości i śmiałością i otwartością w relacjach międzyludzkich? Co do pewności rozumianej jako ta stuprocentowa wiara w sukces, to właśnie się zastanawiam, czy ta determinacja, która często jej towarzyszy i te działania podejmowane z dużą energią, w niektórych przypadkach nie tworzą nadmiernych oczekiwań i nie sabotują naszych zamierzeń. Oczywiście nie mam na myśli Twojego przypadku, bo Ty odniosłeś sukces, ale czasami ludzie piszą, że np. wierzyli i działali i lipa i dopiero jak się wkurzyli i odpuścili sobie zupełnie, to nagle szok- marzenie spełnione z opóźnionym zapłonem. Inni zaś tylko wierzyli, nie podjęli żadnych działań i np. ktoś im zaproponował nieoczekiwanie super pracę bez ich starań, albo np. wygrzebał ich dawno zapomniane cv sprzed x lat ( o takich rzeczach z pp czytałam na zagranicznych forach o pp) Czy nie jest tak, że działanie czasami nie może nam przeszkodzić w drodze do celu?

Dream75, trzymam kciuki za powodzenie firmy. :D Jakbym miała fajny pomysł na intratny biznes, to też wolałabym założyć własną firmę niż robić na etacie, ale na razie jeszcze nie wpadłam na taki pomysł a chyba łatwiej przyciągnąć pracę niż pomysł na biznes, dlatego na tym się póki co skupiam. Właściwie to co robię na etacie, mogłabym też robić samodzielnie we własnej firmie, ale problem polega na tym, że to nie jest co, co chcę robić w życiu. Chcę spróbować czegoś nowego, choć do końca nie wiem, co by mi odpowiadało w 100%. Najlepiej byłoby zapytać podświadomość, która podobno wszystko wie, jaka aktywność zawodowa byłaby dla mnie najlepsza, ale nie wiem, jak to z tej podświadomości wydobyć.

Za ten post autor cittadina otrzymał podziękowanie od
GOLD
cittadina
 
Posty: 56
Dołączył(a): 20 sty 2016, o 20:32
Podziękował : 18 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Re: Przyciąganie nowej pracy -komuś z Was się udało?

Postprzez dariaanna » 21 sty 2016, o 18:40

Mi się udało przyciągnąć pracę, którą kocham, uwielbiam nad życie, codziennie chodzę do niej z uśmiechem na twarzy i radością w sercu, a atmosfera w pracy po prostu miodzio :D ...żartowałam :lol:

.Jednak kasuję to co napisałam, głupie to było :D
Ostatnio edytowano 21 sty 2016, o 21:23 przez dariaanna, łącznie edytowano 3 razy

Za ten post autor dariaanna otrzymał podziękowania - 2
GOLD, Kokos
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 145 razy

Re: Przyciąganie nowej pracy -komuś z Was się udało?

Postprzez Calcifer » 21 sty 2016, o 18:45

cittadina napisał(a):
Happy, gratuluję odwagi! Zrobiłeś to, o czym marzy wielu pracowników ale na co niewielu się odważa. ;) Bywa, że też miewam ochotę tak zrobić, ale jednak najpierw chcę mieć zapewnione miękkie lądowanie, stąd moje zainteresowanie tematem pp w życiu zawodowym. Przez tę bezczelną pewność siebie masz na myśli stuprocentową pewność, że dane zamierzenie się uda (taką jak w Secrecie) czy pewność siebie jako stałą cechę charakteru, związaną z wysokim poczuciem wartości i śmiałością i otwartością w relacjach międzyludzkich? Co do pewności rozumianej jako ta stuprocentowa wiara w sukces, to właśnie się zastanawiam, czy ta determinacja, która często jej towarzyszy i te działania podejmowane z dużą energią, w niektórych przypadkach nie tworzą nadmiernych oczekiwań i nie sabotują naszych zamierzeń. Oczywiście nie mam na myśli Twojego przypadku, bo Ty odniosłeś sukces, ale czasami ludzie piszą, że np. wierzyli i działali i lipa i dopiero jak się wkurzyli i odpuścili sobie zupełnie, to nagle szok- marzenie spełnione z opóźnionym zapłonem. Inni zaś tylko wierzyli, nie podjęli żadnych działań i np. ktoś im zaproponował nieoczekiwanie super pracę bez ich starań, albo np. wygrzebał ich dawno zapomniane cv sprzed x lat ( o takich rzeczach z pp czytałam na zagranicznych forach o pp) Czy nie jest tak, że działanie czasami nie może nam przeszkodzić w drodze do celu?


To o czym napisałem to połączenie dwóch pewności. Z jednej strony to pewność w to, że się dokona a druga to pewność tego, że jestem w stanie tego dokonać. Jak rzuciłem pracę to byłem postawiony pod ścianą, musiałem coś zrobić. Nie chciałem znów iść na etat więc mój umysł zaczął dostrzegać szanse których wcześniej nie dostrzegał. Gdy zaczął dostrzegać szanse to musiałem zacząć te szanse wykorzystywać bo musiałem za coś zapłacić czynsz. To mnie motywowało do działania. Gdybym miał ciepło w tamtym okresie to pewnie bym nie próbował pisania ludziom CV albo robienia stron. Albo bym w ogóle nie zauważył takich możliwości albo bym nie działał tylko planował, że kiedyś to zrobię. Dlatego mam pewną swoją teorie odnośnie dużego stresu, obaw. One mogą być twórcze bo umysł wchodzi wtedy na inne fale i dostrzega szanse których nie widzi w strefie komfortu. Grunt to się nie podłamywać gdy jest źle, nie gorączkować się a zachować trzeźwość obserwacji. Ja sobie nie wkręcam, że można czemuś dać nadmierny potencjał. Czasem się udaje a czasem się nie udaje. Tłumacze sobie to tak, że jeśli jakiś mój plan nie został zrealizowany to dlatego, że zrealizowanie go nie byłoby dla mnie dobre. Dzięki temu mam spokój ducha bo coby się nie działo to staram się nie popadać w skrajności. Pokora to dla mnie jedno z najważniejszych uczuć w kontekście PP. Jestem odosobniony z tym poglądem bo pokora kojarzy się ludziom z karaniem się. Dla mnie pokora jest czymś innym. Im więcej mi się udaje i im bardziej rozwijam swój potencjał to tym więcej we mnie pokory. Jeśli wpadam na jakiś dobry pomysł i go realizuje i odnoszę sukces to po początkowej radości, przychodzi do mnie pokora. Wiem, że nie na wszystko mam wpływ. Jaki miałem wpływ na to, że natura obdarzyła mnie takim a nie innym potencjałem? Jaki miałem wpływ na mój wygląd? Żaden. Mogę tylko formować w szczegółach to co dostałem od natury. A, że uważam że dostałem całkiem dobry pakiet początkowy to po każdym sukcesie przychodzi pokora. Ona bierze się też z empatii a to jest drugie (według mnie) najważniejsze uczucie jeśli chodzi o przyciąganie. Wszystko to składa się na coś co nazywam Prawem Dobrej Intencji. To jest dla mnie klucz. "Módl się tak jakby wszystko zależało od Boga a pracuj tak jakby wszystko zależało od Ciebie". Wizualizuj jakby cel miał zostać dokonany bez Twojej ingerencji a jednocześnie wykorzystuj szanse, szukaj ich i działaj tak jakby wszystko zależało tylko od Ciebie. Zauważyłem, że wszechświat sprzyja tym którzy chcą mu sprzyjać. "Los zawsze sprzyja tym, którzy mają odwagę spełniać swoją własną legendę".
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k

Za ten post autor Calcifer otrzymał podziękowania - 3
cittadina, Renata, tawaret
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 432 razy

Re: Przyciąganie nowej pracy -komuś z Was się udało?

Postprzez eMka » 21 sty 2016, o 21:54

cittadina napisał(a):eMka, bardzo szybko u Ciebie zadziała ta metoda., musisz być biegła w PP :) Stosowałaś ją przez bite trzy tygodnie, noc w noc udawało Ci się zawsze obudzić na programowanie nocne, nigdy nie zaspałaś? Pytam, bo wielu ludzi na różnych forach skarży się, że czasem ma problemy z obudzeniem się. I czy wchodziłaś w stan alfa przed zaplanowaniem przebudzenia czy to jest zbędne? Ja nigdy jeszcze nia alfowałam....I ciekawi mnie, czy podawałaś szczegółowe wymagania np. konkretną kwotę, stanowisko , lokalizację czy tylko ogólnie mówiłaś że ma być dobrze płatna, w dobrej atmosferze itp?


To chyba nie jest kwestia biegłości ;) później próbowałam tej techniki z miłością i spektakularnych efektów nie było. Ale jeśli chodzi o pracę, to biorąc się za tę technikę, byłam pewna, że będzie skuteczna. Było to na luzie. Stosowałam ją przez 3 tygodnie, nie zawsze się budziłam, ale mnie to nie martwiło. Powtarzałam sobie to, co chcę przed zaśnięciem i tuż po obudzeniu. W stan alfa wchodziłam, odliczałam sobie od 10 do 1. A w samej technice, zwracałam się do pracodawców, żeby to była lokalizacja dogodna dla mnie, żeby godziny pracy mi pasowały i żeby było to błyskawicznie.
Możesz też pomóc sobie pytaniami np. "Jak będę świętowała błyskawiczne zatrudnienie mnie w...?" lub stwierdzeniem "Już po jednej rozmowie kwalifikacyjnej zatrudniają mnie...". To też fajnie działa :)
"Dziś wiem, że mogę mieć wszystko to co chcę.
I to co kiedyś było dla mnie mało ważne,
Stało się sensem moich marzeń, moich pragnień.
Wszystko przez niego, to fakt."

Za ten post autor eMka otrzymał podziękowanie od
cittadina
Avatar użytkownika
eMka
 
Posty: 103
Dołączył(a): 23 gru 2015, o 19:46
Podziękował : 77 razy
Otrzymał podziękowań: 33 razy

Re: Przyciąganie nowej pracy -komuś z Was się udało?

Postprzez cittadina » 21 sty 2016, o 23:33

eMka, dzięki za odpowiedź. :D Ja od niedawna stosuję pytania kwantowe, ale nieregularnie, tylko jak mi się przypomni. Bardzo mi się podobają i podobno są bardzo skuteczne w otwieraniu nowych perspektyw. Co więcej, one nie napotykają na opór ani bariery naszej świadomości właśnie poprzez formę pytającą. Np. co tu jest jeszcze możliwe, abym mogła więcej zarabiać i rozwijać się zawodowo w cudownej atmosferze? ;) Jak może być jeszcze lepiej pod względem zawodowym? Jak czułabym się gdybym miała pracę idealną pod każdym względem? :D

Za ten post autor cittadina otrzymał podziękowanie od
GOLD
cittadina
 
Posty: 56
Dołączył(a): 20 sty 2016, o 20:32
Podziękował : 18 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Re: Przyciąganie nowej pracy -komuś z Was się udało?

Postprzez Kokos » 21 sty 2016, o 23:40

dariaanna napisał(a):Mi się udało przyciągnąć pracę, którą kocham, uwielbiam nad życie, codziennie chodzę do niej z uśmiechem na twarzy i radością w sercu, a atmosfera w pracy po prostu miodzio :D


No i sobie wyprorokujesz 8-)

I ja też :D 8-) Piękne :D
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!

Za ten post autor Kokos otrzymał podziękowania - 2
dariaanna, GOLD
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 2075
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 11:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 561 razy
Otrzymał podziękowań: 394 razy

Następna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości