Transerfing rzeczywistosci

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez soma » 25 sty 2018, o 15:33

Pamietacie co Zeland pisal o wachadlach?
Tak jak ja to rozumiem, to sa kolektywne prady myslowe, ktore zyja swoim zyciem. Te wachadla podlaczaja sie do ludzi, z poczuciem winy, to jest dla nich punkt zaczepienia. Bez poczucia winy, nie beda mialy o co sie zachaczyc. Te wachadla powoduja zle samopoczucie, tak bez powodu, poczucie cierpienia, biernosci, ogolnego zniechecenia do zycia. No bo jak sie ktos podlacza z niewiadomo jakimi czestotliwosciami, pozera energie bogu winnemu czlowiekowi, to i samopoczucie bedzie takowe. No i jak pozniej przyciagac cos dobrego jak czlowiek naszpiskowabny jest obcymi, nieprzyjemnymi czestotliwosciami.

I tak znalazlam program brania na siebie winy. Jakis syndrom swietego, czy zbawiciela swiata: brac wine na siebie zeby zbawic swiat. Czyz nie robil tak Jezus? I jak popatrzec na katolikow walacych sie reka w piers i powtarzajacych: moja wina, moja wina... My Polacy jestesmy przesiaknieci tym naukami, tak ze to nie jest jedynie moj problem a niemalze calej polskiej, czy katolickiej spolecznosci, a moze i wiekszosci ludzi.

Zwykle, tak na codzien nie czuje sie poczucia winy jako emocji, tylko efekt w formie zlego samopoczucia, tak jakby ktos dowalal, efekt jakiejs kary.

Te wzorce moga rzeczywiscie dopiec czlowiekowi: przyciaga do siebie winy innych ludzi, dostaje od wachadel w kosc, zle sie czuje, nie ma sily nic robi wiec z tego powodu tez czuje sie winny, a jak sie czuje winny, to znowu jest smacznym kaskiem dla wachadel. W ten sposob mozna sobie przecierpiec zycie.

I widze to tak, ze sama pleta matrixa jest wlasnie poczucie winy. Jak popatrzymy wokol to jeden na drugiego zgania wine. A dlaczego zgania wine? Bo czuje sie winny a nie chce czuc sie winny. To widzi sie na wszelkich poziomach spoleczenstwa, od prywatnych zwiazkow do politykow. Mozna to sobie poobserwowac, szczegolnie na poziomie politykow, bo to nie jest prywatne, to latwiej to poobserwowac.
soma
 
Posty: 179
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 13:45
Podziękował : 64 razy
Otrzymał podziękowań: 78 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez cabochard » 25 sty 2018, o 20:42

na czym polega "inwersja rzeczywistości"?
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 307
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 22:03
Podziękował : 57 razy
Otrzymał podziękowań: 24 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez soma » 25 sty 2018, o 22:05

cabochard napisał(a):na czym polega "inwersja rzeczywistości"?


Z definicji inwersja to odwrocenie.
Inwersja (łac. inversio, odwrócenie) – ogólnie, zmiana zwykłego układu na odwrotny, pewnych cech na im przeciwne.


Zmiane rzeczywistosci robi sie poprzez zmiane emocji na uczucie, slowa jednego na przeciwne. Zmiana czucia oznacza zmiane swiadomosci, zmiane swiata ktory sie przez nas przejawia.
Czlowiek jest jak gitara. Przechodzi przez niego pek strun. Jeden koniec struny, ten dolny jest "zamocowany" w przeszlosci, blisko ziemi, blisko Zrodla. Drugi w przyszlosci, u gory.

Jak wybierze sie jedna strune, to na jednym koncu bedzie np. ufnosc a na jego przeciwnym koncu zastraszenie. Jako dzieci bylismy ufni, dopoki nie pojawilo sie w naszym zyciu zastraszania. I na tej strunie, ktora na pocztku vibrowala jedynie ufnoscia pojawil sie jeden strach, drugi strach, trzeci, az w koncu z ufnosci nie zostalo nic i zyje sie w stanie zastraszenia.
Gdy jest ufnosc rzeczywistosc jest zupelnie inna od tej jaka sie odbiera gdy zyje sie w zastraszeniu.
Zeby przwrocic sobie ufnosc trzeba oczyscic ta strune z tego co sie na nia naprzyklejalo, zeby przywrocic jej pierwotna czestotliwosc.

Innymi takimi biegunami sa:
poczucie winy - wybor
nienawisc - integralnosc (suwerennosc)
zazdrosc - ja tez dostane

Za ten post autor soma otrzymał podziękowania - 2
cabochard, Zorja
soma
 
Posty: 179
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 13:45
Podziękował : 64 razy
Otrzymał podziękowań: 78 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez cabochard » 25 sty 2018, o 22:13

soma, dzięki :)
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 307
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 22:03
Podziękował : 57 razy
Otrzymał podziękowań: 24 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez soma » 27 sty 2018, o 20:22

Wspanialym przykladem zmiany rzeczywistosci jest Kattie Byron. Jaka byla jej poczatkowa rzeczywistosc? Kobieta biznesu, ale samopoczucie, zycie rodzinne bardzo zle: dzieci ja wrecz nienawidzily, baly sie jej, ciagle wybuchy zlosci, agresja, depresje. Nic do pozazdroszczenia. W koncu znalazla sie w jakims zakladzie. Czula sie tak kiepsko, tak nic nie warta, ze spala na podlodze, bo nie czula sie warta spania w lozku. I gdy przeczula uczucie bycia nic nie watra nastapilo przesilenie, czy transformacja i to co przez nia zylo ustapilo miejsca tej prawdziwej istocie: Radosci. Jej zycie, nowa rzeczywistos stala sie zupelnie inna, wypelniona Radoscia, ona sama stala sie Radoscia. Od tej pory patrzy na swiat oczyma Radosci. Ludzie zaczeli do niej lgnac, nawet corka w koncu zmiekla i poprosila matke o pomoc.
To wspaniale opowiadanie, ktore moze posluzyc jako drogowskaz czego szukac w zyciu i w jaki sposob. Przeczuc, zintegrowac w sobie uczucie bycia nic nie warta, do konca i wtedy nastepuje zmiana rzeczywistosci.

Niestety wiekszosc ludzi robi na odwrot. Zamiast wybrac kierunek w glab siebie szuka zadowolenia i podwyzszania swojej wartosci czy to w zwiazkach (chce faceta), czy to pragnieniem miec wiecej pieniedzy, czy poswiecajac sie dla innych... To wszystko widze jako ucieczke od tego poczucia bycia nic nie warta.

Chyba wiekszosc ludzi ma wprogramowane takie przekonania, zanizace jego niby poczucie wartosci. I to jest prawda, bo ta falszywa osobowosc z ktora sie identyfikujemy nie jest nami. I ona czuje sie nic nie warta bez roznych rzeczy, ktore jej wmowiono, ze trzeba miec, zeby byc cos warta. Ona wierzy, ze:
"Czlowiek bez pieniedzy jest nic nie warty"
"Kobieta bez mezczyzny jest nic nie warta"
"Czlowiek bez wiedzy jest nic nie warty"

I dajemy sie zaprzasc jak woly do roboty w poszukiwaniu tych wartosci, zeby tylko nie spotkac sie z tym uczuciem bycia nic nie wartym. Czyli ciagla ucieczka od tego co przynioslo by wolnosc.

Na jednym biegunie lezy bycie Bezwartosciowa a na drugim Istnienie.

Za ten post autor soma otrzymał podziękowania - 3
Renata, Scarlett, Świetlista
soma
 
Posty: 179
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 13:45
Podziękował : 64 razy
Otrzymał podziękowań: 78 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez Renata » 27 sty 2018, o 22:10

Soma, świetnie to opisałaś.
Właśnie na tym polega transformacja - na szczerym przyznaniu się, co tak naprawdę czujemy. Wiem, że dla człowieka wydaje się być trudne nazwać rzeczy po imieniu, zwykle chowamy głowę w piasek udając że czegoś nie widzimy i zastępując to czymś "pozytywnym". Taka metafora ostatnio pojawiła się na grupie pp, że nie można czystego obrusa położyć na brudnym stole, bo to i tak niczego nie zmieni. Jeśli nasze wnętrze jest mocno zabrudzone a my próbujemy przykryć je pięknymi afirmacjami, to efekt nie będzie porażający ;) Każdy nosi w sobie coś, czego chciałby się pozbyć a nikomu nie przychodzi do głowy, by to niechciane zaakceptować. I to tylko po to, by mogło się od nas uwolnić...
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3088
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 640 razy
Otrzymał podziękowań: 829 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez soma » 28 sty 2018, o 15:46

Renata napisał(a):Soma, świetnie to opisałaś.
Właśnie na tym polega transformacja - na szczerym przyznaniu się, co tak naprawdę czujemy. Wiem, że dla człowieka wydaje się być trudne nazwać rzeczy po imieniu, zwykle chowamy głowę w piasek udając że czegoś nie widzimy i zastępując to czymś "pozytywnym".


Wiesz Renata, co ja mysle, ze jest najwieksza przeszkoda w przyznawaniu sie do tego co sie czuje? Ze identyfikujemy sie z tym emocjami. A jak sie zrozumie, ze jestesmy zyjacym Slowami, ze te Slowa zyja przez nas w zniwolonej formie, formie mysloksztaltow, ja to czuje, ale tym nie jestem, wtedy latwiej jest i przyznawac sie i czuc. Potrzeba troche dystansu do tego co sie w nas dzieje. A jak sie utozsamia z emocjami, to wychodzi to tak: czuje poczucie winy i mysli sie, ze jest sie winnym. Czuc a byc to zasadnicza roznica. Moge czuc poczucie winy od osoby ktora akurat kolo mnie przechodzi. Ja to czuje, ale to nie jestem ja.

Poczucie winy wzielo sie wlasnie z zaprzeczania. Zaprzecza sie bo sie mysli, ze cos jest bee. A zaprzeczanie poczucia winy spowodowalo, ze nagromadzilismy w sobie ogrom zlosci. Wiec skoro do tej pory zaprzeczalo sie to teraz zeby to odkrecic trzeba sie przyznawac do tego co sie czuje.

Jak jeszcze spojrzec na Tolle. U niego tez nastapila transformacja i zyje w innej rzczywistosci niz wiekszosc ludzi. U Tolle, o ile pamietam, bylo cierpienie i uslyszal glos w glowie: ja z soba nie wytrzymam. Wtedy zdal sobie sprawe, ze nie jest jeden w ciele, ze jest ktos, kto cos tam robi a drugi mowi, ze z nim nie wytrzyma. I tez nastapila transformacja i przeskok do innej rzeczywistosci.

Za ten post autor soma otrzymał podziękowania - 2
mrO, Świetlista
soma
 
Posty: 179
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 13:45
Podziękował : 64 razy
Otrzymał podziękowań: 78 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez Dominika » 25 lut 2019, o 12:49

Właśnie jestem po przeczytaniu 9 tomów Transerfingu Rzeczywistości. Podchodziłam do tej pozycji ok. rok temu, jednak wtedy kompletnie mi nie podeszło. A teraz oniemiałam i mam wrażenie że transerfing w 100% wytłumaczył mi funkcjonowanie rzeczywistości :sun
Wcześniej zainteresowałam się dwupunktem, ale miałam wrażenie że to nie wszystko. A teraz właśnie myślę że jest to idealne uzupełnienie do transerfingu. Zeland tyle mówi o zmniejszaniu ważności, a właśnie podczas dwupunktu była ona u mnie w stanie zerowym.

Chciałabym odświeżyć wątek i zapytać Was o kwestie praktyczne - jak u Was to zadziałało? Macie jakieś przykłady? Czy praktykowanie transerfingu rzeczywiście może zdziałać "cuda"? :kwiatek
Dominika
 
Posty: 16
Dołączył(a): 5 gru 2017, o 01:12
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez mrO » 25 lut 2019, o 13:30

Dominika napisał(a): jak u Was to zadziałało? Macie jakieś przykłady? Czy praktykowanie transerfingu rzeczywiście może zdziałać "cuda"? :kwiatek

Zadziałało, jak ? Nie pamiętam już, ale zadziałało. Przede wszystkim nie nastawiałbym się na "skoki od razu", chociaż 2 tygodniowy skok zdarzył mi się i uważam go za dość "natychmiastowy".
Cuda zdziałać może, bo jestem tego idealnym przykładem, ze "skokami/zmianami wariantów" jest jak z próbą przebijania głową ściany (tak wiem, zawsze przywołuje te porównanie, ale pasuje idealnie). Da się, ale trzeba to robić bardzo uważnie, bo można sobie zrobić "kuku".
"Skoki" to dosłownie oszukiwanie samego siebie, że to co widzimy nie jest takie jak powinno bo powinno być inaczej.
Łatwo się w tym poddać i wymaga to dużo wytrwałości, ale warto.

PS. Pisałem o tym dużo, bardzo dużo, wiec zachęcam do przejrzenia moich wcześniejszych postów.
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowanie od
Dominika
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 565
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 117 razy
Otrzymał podziękowań: 355 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez Dominika » 25 lut 2019, o 15:21

mrO napisał(a):
Dominika napisał(a): jak u Was to zadziałało? Macie jakieś przykłady? Czy praktykowanie transerfingu rzeczywiście może zdziałać "cuda"? :kwiatek

Zadziałało, jak ? Nie pamiętam już, ale zadziałało. Przede wszystkim nie nastawiałbym się na "skoki od razu", chociaż 2 tygodniowy skok zdarzył mi się i uważam go za dość "natychmiastowy".
Cuda zdziałać może, bo jestem tego idealnym przykładem, ze "skokami/zmianami wariantów" jest jak z próbą przebijania głową ściany (tak wiem, zawsze przywołuje te porównanie, ale pasuje idealnie). Da się, ale trzeba to robić bardzo uważnie, bo można sobie zrobić "kuku".
"Skoki" to dosłownie oszukiwanie samego siebie, że to co widzimy nie jest takie jak powinno bo powinno być inaczej.
Łatwo się w tym poddać i wymaga to dużo wytrwałości, ale warto.

PS. Pisałem o tym dużo, bardzo dużo, wiec zachęcam do przejrzenia moich wcześniejszych postów.



Odkąd zainteresowałam się tematyką PP przeczytałam jakieś 80% forum (pomijałam treści których "nie czułam"), cofnęłam się teraz do Twoich postów i przyznam, że dopiero teraz po przeczytaniu tych książek zrozumiałam znaczenie Twoich wpisów. Zauważyłam, że często radziłeś innym użytkownikom aby nie robić NIC. Kiedyś tego nie rozumiałam, teraz ma to dla mnie sens.
Wiem, że wymaga to ode mnie dużo pracy nad sobą i całkowitą zmianą myśli, nastawienia. Miałam obawy, ale teraz wiem że to zrobię, teraz poczułam że jest to droga dla mnie. Może wcześniej nie byłam na to gotowa. Przesłanie Zelanda było dla mnie niezrozumiałe i kompletnie nieczytelne, teraz czułam jakbym miała w rękach Graala :lol:

Czas i tak upłynie, latami budowałam złe wzorce, teraz trzeba zbudować nowe.

Dziękuję!
Dominika
 
Posty: 16
Dołączył(a): 5 gru 2017, o 01:12
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości