Transerfing rzeczywistosci

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez osa » 18 mar 2019, o 10:48

100% zgody z wypowiedzią Alicji :) Nie polecam wykonywać żadnych technik na przyciąganie ludzi. Wystarczy czyste uczucie :) Podkręślę CZYSTE. Bez oczekiwań i chciejstwa ;)
Avatar użytkownika
osa
 
Posty: 233
Dołączył(a): 5 maja 2017, o 11:56
Podziękował : 120 razy
Otrzymał podziękowań: 58 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez Born1975 » 30 sty 2020, o 18:00

Ten temat powstał w 2015 roku. Do tej pory nie przeczytałem ani jednej książki Zelanda. I już nie przeczytam. Jak już pisałem kiedyś w innym poście, niektóre rzeczy, które kiedyś uważałem za prawdziwe, dziś uważam za błędne. Kilka dni temu przeglądałem wpisy z początku istnienia tego forum, głównie moje własne. Czytając te wpisy, uświadomiłem sobie, jak dużo błędnych rzeczy te kilka lat temu uznawałem za prawdziwe. Co do Zelanda to nie miałem zdania, ale kilka dni temu na jednym blogu ktoś poruszył temat transerfingu. Zobaczyłem kilka filmów z udziałem jednego z promotorów transerfingu w Polsce. Podobało mi się to, co ta osoba mówiła, ale mimo to cały czas miałem dziwne wrażenie, ze coś tu jednak nie gra. Nie potrafiłem jednak tego określić. W takich sytuacjach zazwyczaj zdaje się na przepływ informacji ze Źródła. Tym razem tego nie zrobiłem, ale ta sprawa za mną chodziła przez cały czas. Dziś otrzymałem link do krótkiego, ale bardzo ciekawego filmu na temat transerfingu. I już wiem, co to było. Zgadzam się całkowicie z tym, o czym mowa na tym filmie. Osobiście użyłbym tylko trochę innego słownictwa, bo użyte w filmie określenie "demoniczny typ psychiki" jakoś mi się nie widzi.



To są moje odczucia, jeśli macie inne to je szanuję.
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2293
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 868 razy
Otrzymał podziękowań: 625 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez mrO » 30 sty 2020, o 18:53

"Demoniczny typ psychiki" albo jakiekolwiek określenie "czynu" w tym typie.
Osoba oświecona, wiedząca coś "o świecie" nigdy nie zrobiłaby jednej z takich "rzeczy", tak samo jak osoba o wyżej określonym "demonicznym typie" nie byłaby w stanie w ogóle wejść na poziom aby z czegoś takiego skorzystać.
Change your Personality to change your Reality. :brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 654
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 143 razy
Otrzymał podziękowań: 536 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez Born1975 » 30 sty 2020, o 19:21

Dlatego napisałem, że użyłbym innego słownictwa. Z tego co czytałem, to Piakin ma cały sztab ludzi odpowiedzialnych za swój image i podobne rzeczy. Myślę, że działa pod publikę, bo po prostu czerpie z tego korzyści. Natomiast z drugiej strony kwestia transerfingu męczyła mnie od kilku dni i w końcu zgodnie z zasadami PP przyciągnąłem odpowiedź i to taką, która ukazała mi, co tutaj nie gra.

Zwrócę uwagę na jeszcze jedną kwestię. To, że ja tak mam, nie musi oznaczać, że każdy będzie mieć tak samo. Po tych latach spędzonych i tu na forum i ogólnie interesując się rozwojem, wiem, że nie wszystko jest dla wszystkich. Każdy z nas jest inny, każdy może potrzebować innego narzędzia. Ten temat rozkminiam dopiero od około dwóch lat i choć mam już swoje wnioski, to jeszcze wiele do odkrycia. I do tego trzeba dojść samemu, bo nikt tego nie uczy (a przynajmniej mnie nic o ty nie wiadomo).
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2293
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 868 razy
Otrzymał podziękowań: 625 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez Karoca » 20 mar 2020, o 19:42

Jestem po warsztatach Transerfingu u Pana Marcina Prackiego. Choć wiadomio, wszystko sie ze sobą przeplata po tych ponad 8 godzinach jestem juz w pełni przekonana, że transerfing to jest to co trafia do mnie maksymalnie, wręcz pływam w tym. Bardzo polecam, zresztą jak wiadomo jest to Pan, który przetłumaczył T.rzeczywistosci i sam żyje od wielu lat wg. jego zasad. Jestem pod wrażeniem mega. Rzeczowo prosto bez bajerów. Skutecznie.
Avatar użytkownika
Karoca
 
Posty: 61
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:26
Podziękował : 28 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez Dream Walker » 27 cze 2020, o 18:42

Jezeli ktos, podobnie jak ja, mial problem z przeczytaniem 8 tomow Transerfingu, polecam zajrzec do 9, który jest moim zdaniem duzo bardziej „przyswajalny”, gdyz podany jest w formie jednostronnicowych zasad, napisanych przystepnym jezykiem. Nazwa tego tomu to „Praktyczny kurs transerfingu w 78 dni”.

Za ten post autor Dream Walker otrzymał podziękowanie od
michu
Avatar użytkownika
Dream Walker
 
Posty: 184
Dołączył(a): 10 sty 2020, o 23:54
Podziękował : 140 razy
Otrzymał podziękowań: 34 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez michu » 28 cze 2020, o 01:10

Czytałem wszystkie tomy oprócz bodajże ósmego, czyli pozbieranych wypowiedzi z rosyjskiego forum Transerfingu. Mogę się wypowiedzieć z perspektywy czasu, przebytych doświadczeń i refleksji które po drodze uzupełniły luki w moim rozumowaniu. Cykl Transerfingu czytałem początkiem ubiegłego roku.

Pierwsze co przychodzi mi na myśl, to język pozbawiony emocji. Z tego cyklu bije taka pustka emocjonalna. Chłodny, analityczny przekaz wprawdzie bardzo wartościowych i cennych informacji, jednak czytając nie odczuwałem tego flow - tych emocji zawartych między słowami, zdaniami i całą masą dość specyficznie określonych pojęć (Może autor pisząc w ten sposób nie chciał wytwarzać nadmiernego potencjału?). Specyficzna terminologia czyni ten cykl w jakiś sposób wyjątkowym, ale może utrudniać odbiór szczególnie komuś, kto dopiero zaczyna raczkować w temacie samorozwoju - może nawet w jakiś sposób zrazić do siebie. Czytając odnosi się wrażenie że dotarło się do jakiejś sekretnej, zakazanej wiedzy ukrytej przez całe tysiąclecia w przestrzeni wariantów, która dopiero niedawno ujrzała światło dzienne. Ja przynajmniej takie wrażenie odniosłem. Wahadła, lustra, nadmierne potencjały, zamiar sprawcy, amalgamat rzeczywistości, odźwierny rzeczywistości - to brzmi wręcz mistycznie. Te wszystkie pojęcia znamy pod innymi nazwami, nie trzeba doklejać im aż tak feerycznych etykiet. Samo to, według mnie, to już tworzenie nadmiernego potencjału. Ja tak to odbieram jako czytelnik, choć nie sądzę że taka właśnie była intencja autora.

Życie to nie podążanie chłodną logiką, to nie bezemocjonalne płynięcie z nurtem wariantów. Życie to odkrywanie samego siebie, to doświadczanie emocji. Miłości, strachu, radości, wdzięczności, satysfakcji, czasem też gniewu, zazdrości, złości i wstydu. To emocje pną nas w górę, to one pomagają nam zrozumieć siebie. To one pomagają nam rozkwitnąć. A w Transerfingu emocji jest niestety jak na lekarstwo. Fakt, jest o nich mowa, ale według mnie temat ten nie został rozwinięty z należytym szacunkiem. A mówić o emocjach w sposób ich pozbawiony to jak uczyć się jeździć samochodem tylko oglądając filmy instruktażowe, nie doświadczając przy tym zdenerwowania kiedy pierwszy raz siadamy za kółko, niepewności gdy zbliżamy się do skrzyżowania itd. To co nas, ludzi czyni najbardziej wyjątkowymi ze wszystkich stworzeń na ziemi - to właśnie język emocji.

Pamiętam w którymś tomie było napisane coś takiego: "Transerfing jest niemożliwy bez odpowiednio wysokiego poziomu energetyki. Aby podnieść poziom energetyki jedyne co należy zrobić, to wyobrażać sobie dwa strumienie energii przepływające wzdłuż kręgosłupa - czerwony strumień płynący z ziemi ku niebu, i niebieski przepływający z nieba ku ziemi. To w zupełności wystarczy." Coś w tym stylu. Autor poświęcił może jedną stronę na opisanie tej techniki, która według niego w zupełności miała wystarczyć do podniesienia poziomu energetyki. Choć sam wolę określenie wibracja - jakoś lepiej mi się kojarzy. Czułem zawód, czytając te słowa. Autor potraktował czytelnika w sposób lekceważący, bo skoro poziom energetyki jest tak ważny by uprawiać Transerfing - dlaczego nie poświęcił temu tematowi chociażby pięćdziesięciu stron? Ja bym napisał o tym spokojnie co najmniej sto. Bo to od tego się zaczyna. A wyobrażanie sobie tych strumieni próbowałem, w moim przypadku jakoś specjalnie rezultatu to nie przyniosło. Podniesienie wibracji zaczyna się od miłości własnej, od uznania swojej wartości jako pełnej, wyjątkowej, niepowtarzalnej chodzącej indywidualności. I to miłość i emocje są najważniejsze. Kiedy pokochamy siebie, kiedy uznamy swoją wartość i uwierzymy w siebie - i wszechświat nas pokocha. Wtedy przyciąganie niejako odbywa się samo, pomyślimy tylko z miłością i wdzięcznością np, hmm fajnie byłoby spotkać kogoś kogo się dawno nie widziało - tydzień później dzwoni ta osoba. Albo, hmm, fajnie byłoby jechać w jakieś przyjemne miejsce - ktoś nagle odzywa się z atrakcyjną propozycją wyjazdu bądź znajdujemy wczasy last minute w bardzo korzystnej cenie. Kiedy wreszcie pokochamy siebie w pełni - nagle spotykamy miłość życia. Świat jest jak zwierciadło w stosunku do tego co mamy w środku, jak pisał Zeland. Jeśli nie odnajdziemy więc miłości w sobie, nie odnajdziemy jej wokół nas.

Jedna osoba którą znam, czytała Transefing w podobnym czasie co ja. Mieliśmy więc czas by rozważać kwestie tam przedstawione. Pewnego dnia facet o którym piszę powiedział mi coś, co wzbudziło we mnie delikatny niepokój. Michał, ja się czuję jakbym popadał w jakąś paranoję. Czuję jakiś lęk kiedy czytam ten transerfing, nie wiem czy dobrze robię zgłębiając tą wiedzę, rzekł wówczas. Czy to jest normalne, że lektura jakieś książki budzi w kimś tak negatywne odczucia? Dotyczy to tylko jednej osoby którą znam, ale dało mi to do myślenia. Ile osób może czuć się podobnie? To też wynika z czegoś, z pewnych programów i przekonań, owszem. Ale jeśli lektura książki rozwojowej budzi w kimś kontrproduktywne emocje - to chyba najlepiej nie jest.

Piszę to wszystko o Transerfingu z mojego punktu widzenia, ale są też ludzie bardziej i mniej emocjonalni. Ktoś kto doświadcza życia z dystansem, kto może kieruje się chłodną logiką, analitycznym podejściem do ludzkich zachowań - odnajdzie się w tym cyklu znacznie lepiej niż ja. Może ktoś kto jest psychopatą bądź socjopatą i nie odczuwa ani strachu ani miłości, kiedy trafi na Transerfing dozna epifanii. Nie wiem czy ja sam kiedyś przeczytam ten cykl ponownie, ale raczej podejrzewam że nie. Transerfing budzi we mnie uczucia bardzo ambiwalentne, z jednej strony zachęca ogromem wartościowej wiedzy ale z drugiej zniechęca sposobem, w jaki ta wiedza została podana.

I tutaj zgodzę się z Dream Walker - najlepiej zacząć od ostatniego tomu. Wtedy przekonacie się, czy warto zgłębiać pozostałe.
Lepiej być szczęśliwym, niż mieć dobry humor
Avatar użytkownika
michu
 
Posty: 60
Dołączył(a): 7 wrz 2018, o 12:16
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 69 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez magicmind » 28 cze 2020, o 10:25

Czuję jakiś lęk kiedy czytam ten transerfing, nie wiem czy dobrze robię zgłębiając tą wiedzę, rzekł wówczas. Czy to jest normalne, że lektura jakieś książki budzi w kimś tak negatywne odczucia?


Oczywiście ,że to normalne. To jak często z otwieraniem się na nowe nieznane rzeczy gdzie może towarzyszyć lęk.
Według mnie to o czym piszesz też wynika z tego ,ze ludzie szukają tajemnej prawdy na zewnątrz, szukają przewodnika, mistycznego klucza i rozwiązania zagadki wszechświata. Prawda jest jednak taka ,że samemu trzeba to sobie wypracować. Transerfing to po prostu opis przemyśleń i doświadczeń jakiejś jednej osoby, może to być inspirujące i trafiające ale nie musi. Każdy z nas jest inny i musi znaleźć swoją drogę. Czasem to oznacza właśnie czerpanie inspiracji z wielu różniących się źródeł.


Pamiętam w którymś tomie było napisane coś takiego: "Transerfing jest niemożliwy bez odpowiednio wysokiego poziomu energetyki. Aby podnieść poziom energetyki jedyne co należy zrobić, to wyobrażać sobie dwa strumienie energii przepływające wzdłuż kręgosłupa - czerwony strumień płynący z ziemi ku niebu, i niebieski przepływający z nieba ku ziemi. To w zupełności wystarczy." Coś w tym stylu. Autor poświęcił może jedną stronę na opisanie tej techniki, która według niego w zupełności miała wystarczyć do podniesienia poziomu energetyki. Choć sam wolę określenie wibracja - jakoś lepiej mi się kojarzy. Czułem zawód, czytając te słowa. Autor potraktował czytelnika w sposób lekceważący, bo skoro poziom energetyki jest tak ważny by uprawiać Transerfing - dlaczego nie poświęcił temu tematowi chociażby pięćdziesięciu stron? Ja bym napisał o tym spokojnie co najmniej sto. Bo to od tego się zaczyna. A wyobrażanie sobie tych strumieni próbowałem, w moim przypadku jakoś specjalnie rezultatu to nie przyniosło. Podniesienie wibracji zaczyna się od miłości własnej, od uznania swojej wartości jako pełnej, wyjątkowej, niepowtarzalnej chodzącej indywidualności. I to miłość i emocje są najważniejsze. Kiedy pokochamy siebie, kiedy uznamy swoją wartość i uwierzymy w siebie - i wszechświat nas pokocha. Wtedy przyciąganie niejako odbywa się samo, pomyślimy tylko z miłością i wdzięcznością np, hmm fajnie byłoby spotkać kogoś kogo się dawno nie widziało - tydzień później dzwoni ta osoba. Albo, hmm, fajnie byłoby jechać w jakieś przyjemne miejsce - ktoś nagle odzywa się z atrakcyjną propozycją wyjazdu bądź znajdujemy wczasy last minute w bardzo korzystnej cenie. Kiedy wreszcie pokochamy siebie w pełni - nagle spotykamy miłość życia. Świat jest jak zwierciadło w stosunku do tego co mamy w środku, jak pisał Zeland. Jeśli nie odnajdziemy więc miłości w sobie, nie odnajdziemy jej wokół nas.


No i do mnie własnie totalnie nie trafiają żadne mistyczne i ezoteryczne rytuały. Testowałem cuda na kiju i nic nie dawały. Być może jak trafiają na podatny grunt to tyle wystarczy, wyobrazić sobie jakiś strumień energii. Autor pewnie był przekonany ,że skoro u niego tyle działa to tyle wystarczy.

Podniesienie wibracji zaczyna się od miłości własnej, od uznania swojej wartości jako pełnej, wyjątkowej, niepowtarzalnej chodzącej indywidualności. I to miłość i emocje są najważniejsze. Kiedy pokochamy siebie, kiedy uznamy swoją wartość i uwierzymy w siebie - i wszechświat nas pokocha. Wtedy przyciąganie niejako odbywa się samo, pomyślimy tylko z miłością i wdzięcznością np, hmm fajnie byłoby spotkać kogoś kogo się dawno nie widziało - tydzień później dzwoni ta osoba. Albo, hmm, fajnie byłoby jechać w jakieś przyjemne miejsce - ktoś nagle odzywa się z atrakcyjną propozycją wyjazdu bądź znajdujemy wczasy last minute w bardzo korzystnej cenie. Kiedy wreszcie pokochamy siebie w pełni - nagle spotykamy miłość życia. Świat jest jak zwierciadło w stosunku do tego co mamy w środku, jak pisał Zeland. Jeśli nie odnajdziemy więc miłości w sobie, nie odnajdziemy jej wokół nas.


I tu jest mi bliżej tej teorii. Jednakże to też jest coś co samemu sobie trzeba wypracować bo nie trafiłem za bardzo na nic inspirującego co budowałoby miłość własną.
Chyba każdy poradnik czy coś w tym stylu ma tylko klasyczne "podejdź do lustra i powiedz kocham cie" , dla mnie to bzdura która nie działa... ale może gdy trafia na podatny grunt to i taka metoda może być skuteczna. Uważam ,że to jest własnie proces rozwojowy, gdzie inspiracje i doświadczenia pozwalają wypracować coś dla samego siebie.

Z resztą pojęcie miłości jest dla mnie niezwykle ciekawe. Wiem ,że to jest energia kreacji a z drugiej strony, zastanawiające jest skąd się ona bierze i jak ją generować. I nie chodzi mi wyłacznie o miłość do samego siebie, czy do kogoś innego... ale nawet miłość która przejawia się w pasji...
Dlaczego jedni ją mają a inni nie, i jak ona się rodzi, to ciekawe.
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 780
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 121 razy
Otrzymał podziękowań: 435 razy

Re: Transerfing rzeczywistosci

Postprzez Dream Walker » 28 cze 2020, o 14:18

Wydaje mi sie, ze ksiazkami uzupelniajacymi Transerfing o wiedze na temat energetyki jest system DEIR Dimitriego Wereszczagina. Co do Zelanda, chyba w Polsce nie zostaly przetlumaczone jego wszystkie ksiazki (np. „Kaplanka Itfat”).

Jesli ktos z Was bedzie mial chec to sprawdzic, moze napisze cos wiecej, bo ja nie chce stawac sie „prawoprzyciaganiowym cpunem”, czyli wole przeczytac mniej i przynajmniej czesc wprowadzic w zycie :kwiatek
Avatar użytkownika
Dream Walker
 
Posty: 184
Dołączył(a): 10 sty 2020, o 23:54
Podziękował : 140 razy
Otrzymał podziękowań: 34 razy

Poprzednia strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości