Zacznij od małych cudów.

doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Zacznij od małych cudów.

Postprzez Born1975 » 3 wrz 2015, o 01:27

Jest druga w nocy a ja własnie włączyłem laptop, żeby napisać tego posta. Mogłem poczekać do rana, ale nie. Chcę to zrobić teraz. Chcę żebyście mogli przeczytać to co tu napiszę z samego rana jak tylko wstaniecie. Wiem, że Renia często z rana wchodzi na forum.

Zajmujemy się prawem przyciągania i niestety nie zawsze przyciągamy to co byśmy chcieli. Albo nie przyciągamy w ogóle tego co byśmy chcieli. Myślałem nad tym dlaczego tak jest i teraz już wiem. Brakuje nam wprawy i praktyki, i często rzucamy się z motyką na słońce. To jest tak jakbyśmy chcieli przebiec maraton bez jakichkolwiek ćwiczeń. Albo wygrać Open Australia gdy nigdy w życiu nie mieliśmy rakiety tenisowej w ręce. Krótko mówiąc potrzebujemy przez odpowiednio długi czas przygotować się do tego, potrzebujemy treningu. Z prawem przyciągania jest tak samo, też potrzebujemy treningu. Nieraz jest tak, że chcemy przyciągnąć mercedesa, a nie stać nas nawet na hulajnogę :lol:

Dlatego musimy zacząć od "małych cudów". Zapytacie pewnie co to znaczy. To znaczy tyle, że powinniśmy zacząć trenować przyciąganie od czegoś co będzie proste. Jak ja to rozumiem? Wytłumaczę na przykładach. Załóżmy, że stoisz na przystanku i czekasz na autobus. Więc zacznij przyciągać autobus. On w końcu przyjedzie i Twoje przyciąganie zakończy się sukcesem. I rób tak codziennie. Z czasem możesz dodawać coraz więcej elementów jak na przykład wygląd kierowcy, osoby które pojadą tym autobusem, muzykę jaka będzie się wydobywać z szoferki itp.
Teraz inny przykład. Wstajesz rano i będziesz jeść śniadanie. Weź je sobie przyciągnij. Przyciągnij dokładnie takie śniadanie jakie będziesz jeść za kilka minut. Z czasem przyciągnij osoby, które razem z Tobą będą spożywać posiłek. Przyciągnij temat tego o czym będziesz rozmawiać przy śniadaniu itd.

Myślę, że te 2 przykłady wystarczą. To proste ćwiczenie ma przekonać nasz umysł, że przyciąganie jest czymś prostym i jest w 100% możliwe przyciągnięcie tego czego chcemy i że trwa to tylko kilka minut. To nasz codzienny trening. Wymyślcie sobie własne rzeczy do przyciągnięcia i trenujcie przez cały czas. W miarę upływu czasu powinniśmy zwiększać poziom trudności, aż przyciągnięcie tych rzeczy wielkich stanie się dla nas czymś zupełnie naturalnym.

To moja autorska metoda, napiszcie jak się Wam podoba.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2363
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 816 razy
Otrzymał podziękowań: 550 razy

Re: Zacznij od małych cudów.

Postprzez Calcifer » 3 wrz 2015, o 09:28

Wszystko w porządku tylko, że to przeczy teorii, że dla wszechświata nie ma znaczenia co przyciągamy i nie ma skali wielkości. Obawiam się, że ta metoda o której piszesz może tylko wydłużyć czas trwania w zawieszeniu. Skoro ktoś nie przyciąga tego co chce to zamiast zacząć wątpić (analizować i szukać nowych rozwiązań) będzie wracał do punktu wyjścia. Myślę, że jeśli ktoś chce przyciągnąć mercedesa to wie już, że może przyciągnąć także hulajnogę. Tym bardziej gdy ktoś jest dobrym obserwatorem to zauważy, że mimowolnie wiele przyciąga do swojego życia.

Według mnie sprawa jest prosta i u mnie działa niezawodnie. To co jest moją "prawdą" to się manifestuje. To co jest iluzją to się nie manifestuje. Tworzenie muzyki jest dla mnie prawdą i jest moją drogą więc to mi się manifestuje. Od chwili w której zdecydowałem się na to, że idę na całość z muzyką i uznałem, że potrzebuje sprzętu muzycznego do chwili w której ten sprzęt został mi zesłany minęło w zasadzie dwa dni. Dlaczego tak się stało? Dlatego, że to było prawdą. Potrzeba tworzenia i posiadania sprzętu była we mnie tak silna i tak autentyczna, że Bóg zesłał mi jednego ze swoich aniołów. Dobrze, Bóg zesłał mi anioła, mam to czego chciałem i co dalej?Jestem szczęśliwy. Wcześniej też byłem ale teraz spełniam swoje prawdziwe pragnienia, pasje. Znów czuje się jak małolat, ciągle się uczę, inspiruje.

Dlatego mój wniosek jest taki żebyśmy robili to co podpowiada nam serce i żebyśmy nie stawiali sobie iluzorycznych pragnień jako cele same w sobie. Człowiek powinien uwierzyć we własne marzenia i jeśli są one autentyczne to się zrealizują. Jeśli zaś są to potrzeby niskiego rzędu jak np. mercedes zamiast audi to nie jest to zbyt wysublimowana kreacja. Wszechświat to szalony twórca. Bóg to szalony twórca. To sewanta który maluje w piasku siedząc na brzegu plaży. Woda co chwile zmywa mu obrazy a on maluje dalej i dalej i dalej.

Zobaczcie jakie to logiczne. Skoro wychodzimy z założenia, że świat oferuje nam to co ma dla nas najlepsze i że wszechświat (Bóg) działa bezbłędnie i nieomylnie to jeśli nie dostajemy od niego Mercedesa którego pragniemy to może zamiast ciągle toczyć duchową walkę o tego mercedesa, warto by było zaufać, że na ten moment mercedes nie jest nam niezbędny? Piszę to ze swojego punktu widzenia bo dla mnie mercedes akurat nie jest potrzebny. Może komuś jest. Może ktoś autentycznie marzy o mercedesie. Może myśli o nim przed zaśnięciem i po przebudzeniu. Może całe dnie czyta porównania mercedesów z innymi samochodami. Może jest gotowy zmienić swój wybór na innych samochód? Może poznaje każdą z części mercedesa? Może interesuje się historią firmy? Może czyta i ogląda recenzje na temat wymarzonego mercedesa? Jeśli tak to uwierzę, że to autentyczne marzenie i "zajawka". I wtedy ten mercedes przyjdzie szybciej niż ktoś się tego spodziewa. Dlaczego? Bo tego pragniesz, bo ciągle wizualizujesz i mentalnie jesteś gotowy by posiadać mercedesa bo czytasz o nim, porównujesz, chcesz wiedzieć o nim wszystko by dokonać właściwego zakupu (to ważne) a nawet jesteś gotowy z niego zrezygnować. Takie podejście różni się od zachcianki na zasadzie "Ładny ten Mercedes", prawda? :)

P.S

I tak wole Audi :D A najbardziej to amerykańskie samochody a zwłaszcza Cadillaca :)
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 433 razy

Re: Zacznij od małych cudów.

Postprzez Born1975 » 3 wrz 2015, o 12:24

Emilu uważam, że to co napisałeś to prawda. Często brak manifestacji naszych pragnień bierze się z tego, że podświadomie nie wierzymy żeby to było możliwe. To o czym ja napisałem wyżej ma za zadanie przekonać naszą podświadomość, utworzyć w niej nawyk wiary. Oczywiście dla wszechświata jest obojętne czy nam zmaterializuje mercedesa za pół miliona, czy hulajnogę za 200 złotych. Rozróżnienie jest tylko w naszym umyśle. Ja to oparłem o zasadę, że ćwiczenie czyni mistrzem. Osoba bez przygotowania nie przebiegnie maratonu, ale wystarczy rok ćwiczyć by tego dokonała. Z przyciąganiem jest podobnie. W miarę ćwiczeń będziemy przyciągać coraz lepiej. Oczywiście niektóre osoby na początku będą mogły zacząć od większych celów niż inne, bo mają już jakieś doświadczenie w tym temacie i mają też bardziej pozytywne przekonania.

Druga sprawa, jest to zmiana myślenia, nawet nie samego myślenia co myśli. Jeśli ktoś myśli, że na przykład ludzie go nie lubią i musi coś z tym zrobić, jakoś się zmienić, to jest to błędne podejście. Ta osoba wciąż myśli o problemie a więc go przyciąga przez cały czas. Powinna myśleć, że jest lubiana i ma wielu przyjaciół.

Albo inny przykład. Ktoś ma problemy finansowe i wciąż się zastanawia jak się ich pozbyć i co może zrobić. Czy może skonsolidować kredyty, które ma, czy poszukać dodatkowej pracy itp. Powinna myśleć o rozwiązaniu czyli że ma oszczędności na koncie, lub nawet że jest zamożna. Wszechświat sam się postara o to by tak się stało.

Niby teoretycznie jest to dla nas, osób z tego forum oczywiste, a jednak dopiero niedawno to do mnie dotarło. Wciąż szukałem rozwiązania problemów, zamiast tworzyć w umyśle jasny obraz pożądanego stanu rzeczy. Mało tego, przez nabyte złe nawyki nadal często szukam rozwiązań zamiast stwarzać rzeczywistość.

Reasumując to co opisałem w pierwszym poście ma na celu wyrobienie w nas prawidłowego nawyku. Gdy to opanujemy to tworzenie tego czego chcemy stanie się proste. W rezultacie takich coraz bardziej zaawansowanych ćwiczeń możemy zostać uznani przez innych za cudotwórców i mistrzów duchowych. Uważam nawet, że osoby takie jak Jezus czy Budda podążały właśnie tą drogą.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2363
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 816 razy
Otrzymał podziękowań: 550 razy

Re: Zacznij od małych cudów.

Postprzez Calcifer » 3 wrz 2015, o 12:43

Tak, to prawda. Takie ćwiczenia głównie służą wzmacnianiu naszej wiary. Tylko, żeby przyciągnąć kierowce autobusu ubranego w niebieski podkoszulek to też trzeba wierzyć, że można tego dokonać. Więc wszystko ostatecznie sprowadza się do tego czy wierzymy, że jesteśmy w stanie przyciągać rzeczy małe tak samo jak rzeczy większe. Wszystko tak czy inaczej jest oparte na wierze.

Właśnie spostrzegłem coś niesamowitego. Jakiś czas temu brat przyniósł mi do mieszkania banknot z Afganistanu, który wyszedł już z obiegu. Ktoś mu dał ten banknot on go wziął ale później chciał wyrzucić więc ja przejąłem ten banknot i przyczepiłem go na tablicy korkowej którą mam ciągle przed oczami by wypróbować metodę Jacka Canfielda. Na banknocie jest kwota 10 000 afganisów :) Miesiąc po przyczepieniu tego banknotu w moich rękach pojawiło się 10 000 zł na sprzęt muzyczny i dopiero teraz połączyłem oba fakty. To niesamowite! Pójdę dalej jak Jack Canfield i dopiszę do banknotu jedno zero :)

Może jeszcze kilka słów wyjaśnienia czy robiłem cokolwiek by przyciągnąć te pieniądze. Nie. Nie wizualizowałem nad tym banknotem, nie rozmyślałem o nim, nie czekałem kiedy to się zmanifestuje i czy w ogóle coś z tego będzie. Banknot wysiał sobie na tablicy pośród jakiś notatek, zapisków itp. I teraz gdy odpisywałem Dreamowi na wpis na forum to dopiero połączyłem te fakty. Jestem naprawdę zdumiony :)
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 433 razy

Re: Zacznij od małych cudów.

Postprzez Born1975 » 3 wrz 2015, o 12:48

I o to chodzi Emilu :D Myślę, że to co tu opisaliśmy przyda się innym, bo nasze wpisy się uzupełniają i teraz przekaz jest o wiele lepszy.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2363
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 816 razy
Otrzymał podziękowań: 550 razy

Re: Zacznij od małych cudów.

Postprzez Renata » 3 wrz 2015, o 12:57

W zasadzie to też podpisuję się pod słowami Emila. Tak jest najłatwiej spełniać marzenia, kiedy one naturalnie wypływają z naszego wnętrza.
Ale nie mówię, że nie da się przyciągać, tak jak Dream opisuje w pierwszym poście. Da się :) Tyle że będzie nas to kosztowało więcej wysiłku, energii, a przez to też zniecierpliwienia, frustracji i innych takich.
Ja mam swoją teorię dotyczącą myśli i uważam, że są dwa źródła ich pochodzenia. Jedne to myśli kolektywne, które dają początek pragnieniom ego i te właśnie nastręczają tyle trudności. Opierając na nich to, co chcemy przyciągnąć, będzie to prawdziwa walka. Prawda kontra iluzja.
Te drugie to myśli z wewnątrz i dla mnie one mają prawdziwą wartość. Są połączeniem z wyższym ja i rodzą pragnienia, które jesteśmy w stanie zrealizować. Czasem trzeba zadziałać, a czasem działaniem może być tylko samo pomyślenie o tym :) Wtedy widać magię życia :)

Kiedyś przyciągnęłam niebieskie piórko a to znaczy że jakbym się naprawdę postarała, to i pewnie coś większego też by się udało. Nie umiem jednak tworzyć nic na siłę, męczę sie przy tym, dlatego już od dawna nie praktykuję takiego działania :oops: Ale pewnie nie powinnam tego pisać na forum o pp :P
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3382
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 617 razy
Otrzymał podziękowań: 781 razy

Re: Zacznij od małych cudów.

Postprzez Born1975 » 3 wrz 2015, o 13:11

renata17031 napisał(a):Kiedyś przyciągnęłam niebieskie piórko a to znaczy że jakbym się naprawdę postarała, to i pewnie coś większego też by się udało.


Czyli przyznajesz, że jest to kwestia praktyki? Gdyby przyciąganie działało tak jak to przedstawiono w filmie Sekret, to każdy z nas miałby superidealne życie, a to forum by nie istniało, bo nie byłoby potrzebne.

Ja chcę mieć fajne życie i w zasadzie wszystko idzie w dobrym kierunku, i pracuję głównie nad tym by przyspieszyć ten proces :) Ćwiczenia są tutaj bardzo przydatne.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2363
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 816 razy
Otrzymał podziękowań: 550 razy

Re: Zacznij od małych cudów.

Postprzez Renata » 3 wrz 2015, o 13:53

Co ja jeszcze myślę o marzeniach?
Nie możesz dostać więcej, niż dajesz!
A co się dzieje, jeśli dajemy Wszechświatu zlecenie na nasze marzenia? Czym płacimy? Bo chyba za darmo ich nie dostniemy ;) Naszą ceną powinno być: wdzięczność, uśmiech, dobry nastrój, jednym słowem miłość przez duże M :)
Jeśli nasze marzenia się nie spelniają, to chyba płacimy złą walutą :D
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3382
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 617 razy
Otrzymał podziękowań: 781 razy

Re: Zacznij od małych cudów.

Postprzez Renata » 3 wrz 2015, o 16:15

Happy napisał(a):Tak, to prawda. Takie ćwiczenia głównie służą wzmacnianiu naszej wiary. Tylko, żeby przyciągnąć kierowce autobusu ubranego w niebieski podkoszulek to też trzeba wierzyć, że można tego dokonać. Więc wszystko ostatecznie sprowadza się do tego czy wierzymy, że jesteśmy w stanie przyciągać rzeczy małe tak samo jak rzeczy większe. Wszystko tak czy inaczej jest oparte na wierze.

Ja nie wiem, jak to jest do końca z tą wiarą. Może to nie o wiarę chodzi ale o spójność naszej intencji i wewnętrznego otwarcia na nią. Nie umiem tego nazwać, ale przecież wiecie, że czasem w coś się wierzy i nic. A jak się nie wierzy, to wtedy coś się dzieje :)
Poza tym wiara ma swoją drugą stronę - wątpliwość, a to na pewno nie służy manifestacji.
Tak się zastanawiam nad sobą i tym swoim spełnionym marzeniem i szczerze, to chyba bardziej nie wierzyłam niż wierzyłam ;) Czasami pewnie niewiara więcej zdziała niż wiara. Serio :) Jak nie wierzysz, to nie ciśniesz, nie nalegasz, nie dobijasz się do wszechświata z pytaniem "Kiedy?".
Tak, to musi być coś w środku, w nas, co powoduje, że przyciągamy pewne rzeczy. Ale co to jest, to nie wiem...
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3382
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 617 razy
Otrzymał podziękowań: 781 razy

Re: Zacznij od małych cudów.

Postprzez Born1975 » 3 wrz 2015, o 19:54

Jest jeszcze kwestia odróżnienia wiary od wiedzy. W miarę upływu czasu, gdy będziemy ćwiczyć przyciąganie, nasza wiara zamieni się w wiedzę. Wtedy tak jak pisze Renia nie będzie ciśnienia i nie będziemy pytać wszechświata kiedy spełni naszą prośbę. Czas manifestacji będzie się skracał coraz bardziej. Ci najbardziej wytrwali staną się prawdziwymi gigantami, bo w końcu dojdą do tego, że ich manifestacja będzie natychmiastowa. To chyba największy poziom duchowego mistrzostwa możliwy do osiągnięcia w fizycznym planie.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2363
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 816 razy
Otrzymał podziękowań: 550 razy

Następna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości