Jak poczuć się tak, jakbym już to miał?

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Jak poczuć się tak, jakbym już to miał?

Postprzez Dream Walker » 25 sie 2020, o 21:26

Po pierwsze, to fajnie, ze znalazles film, ktorego sobie nie zapisalam (ten o leczeniu z nowotworu). Wlasnie niedawno pomyslalam, ze byloby milo na niego trafic. Podaj mi prosze linka :D
W tamtym wlasnie filmie jest mowa o tym, ze chora na nowotwor moglaby uleczyc sie sama. Masz wiec odpowiedz, czy takie mozliwosci dostepne sa tylko szamanom ;>

Problemy z wizualizacja mozesz miec dlatego, ze probujesz skupic sie na niewlasciwym zmysle. Czyli na przyklad „widziec” podczas, gdy jestes bardziej „sluchowcem” niz „wzrokowcem”. Mozesz tez uzyc wszystkich zmyslow, aby wizualizaja byla pelna.

Ja, wizualizujac, widze zwykle niewyrazne obrazy. Istnieja cwiczenia, ktore moga pomoc w wizualizacji, na przyklad proby uwaznego zapamietania rzeczy z wlasnego otoczenia, poczucia ich zapachu, faktury, dzwieku jaki wydaja. To wszystko wymaga czasu i skupienia.
Poza tym, warto podazac za myslami, ktore sprawiaja Ci przyjemnosc. Nie wizualizuj „na sile”. Rob tak, jak robisz w codziennym zyciu, kiedy cieszysz sie na spotkanie z ukochana osoba, na wykupione juz wakacje. Wyobrazasz sobie wtedy, co bedziecie robic i cieszysz sie na te mysl. Wlasnie o to chodzi!

A jesli nadal uwazasz, ze nie potrafisz wizualizowac, wyobraz sobie cytryne. Jej ksztalt, kolor. Jej intensywny, charakterystyczny zapach. To, jak, ja kroisz. Jak nadgryzasz. Poczuj, jaka jest sprezysta i kwasna. Z kazdym ugryzieniem coraz bardziej. Sok splywa Ci po brodzie...




...czy zauwazyles zwiekszone wydzielanie sliny? ;>
Avatar użytkownika
Dream Walker
 
Posty: 199
Dołączył(a): 10 sty 2020, o 23:54
Podziękował : 171 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Re: Jak poczuć się tak, jakbym już to miał?

Postprzez Born1975 » 25 sie 2020, o 21:49

Nie chciałem komentować, ale wkradł się tu bullshit, co sprawia, że jednak skomentuję. To, że trzeba mieć wysokie wibracje, to jest niestety nieprawda i być może dlatego wiele osób nie ma efektów, bo chcą wejść na wysokie wibry. Zastanówcie się nad takim urządzeniem jak np. wiertarka. Kręcące się dookoła własnej osi wiertło wibruje, ale czy zawsze najwyższe obroty będą najlepsze? Jeśli będziemy wiercić w jakimś delikatnym materiale, to szybkie obroty mogą go uszkodzić, albo wręcz zniszczyć. I tak samo jest w życiu. Czasem owszem są potrzebne wyższe wibracje, ale czasem lepiej jest gdy są wolniejsze. Wyobrażacie sobie na pogrzebie kogoś bliskiego być na bardzo wysokich wibracjach? Chyba jednak nie będzie to właściwe. To jest skrajny przykład, bo chce wam pokazać, jak to działa.

Czym są tak naprawdę wibracje? Można powiedzieć, że jest to nasz nastrój. Zwróćcie uwagę na to słowo:" NA STRÓJ", czyli coś ma być nastrojone, by uzyskać odpowiednią wibrację. Fizycznym przykładem mogą być struny w gitarze. Jak za słabo naciągniemy, to dźwięk będzie niewłaściwy, a jak za mocno, to struna może pęknąć. I tak samo jest z wibracjami w PP, muszą być na odpowiednim poziomie, a nie na wysokim. Wibracje mają rezonować z nami samymi. Oczywiście możemy podwyższać wibracje na wyższe, ale trzeba to robić na tyle wolno, by wciąż był zachowany rezonans, bo inaczej... struna może pęknąć. To jest tak samo jak z wchodzeniem na wysokie obroty w samochodzie, jak zaraz po uruchomieniu silnik będzie kręcony na 8000 i tak za każdym razem, to takie auto długo nie pojeździ. Więc nie myślcie, by wejść na wysokie wibracje, tylko pomyślcie jakie wibracje będą korzystne. I tu jeszcze jedna ważna rzecz. Wibracje się zmieniają i jest to naturalne. Na dobrej imprezie wibracje będą inne niż na egzaminie. I to nie znaczy, że na egzaminie będą niskie, tylko właśnie inne.

Kolejna rzecz, to odróżnienie chcenia od pragnienia. Chcenie to coś niezgodnego z nami, to tak jakby młotek chciał wkręcać śrubki. Ale jeśli młotek będzie chciał wbijać więcej gwoździ, albo wbijać większe gwoździe, to jest to zgodne z jego przeznaczeniem, czyli jest to jego pragnienie. O tym już pisałem w innym poście, ale teraz opiszę to w kontekście wibracji. Podwyższanie wibracji, gdy mamy do czynienia z czymś niezgodnym z nami być może i da efekt, ale po co się męczyć. O wiele lepszym rozwiązaniem jest podwyższanie wibracji, gdy mamy do czynienia z czymś spójnym z nami, czyli z naszym pragnieniem. W tym przypadku podwyższanie wibracji pójdzie szybko i nie będzie sprawiało trudności. Więc trzeba pomyśleć, czy coś jest z nami zgodne i jeśli nie, to nie ma sensu na siłę tego robić, lepiej po prostu poświęcić się czemuś, co jest z nami spójne.

I teraz dochodzimy do sedna. Jeśli czegoś nie czujemy, to możliwe, że jest to tylko nasze chcenie, a te jak już wiemy, jest niespójne z nami. To nie jest tak, że nie da się tego czegoś osiągnąć, ale może być ciężko to poczuć. Moja sugestia to przemyślenie, czy to jest spójne z nami, czy nie i jeśli nie, to zdecydowanie czy mimo wszystko warto dalej w to iść, czy jednak lepiej obrać inny, bardziej z nami spójny kierunek.
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
Infinity
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2308
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 871 razy
Otrzymał podziękowań: 638 razy

Re: Jak poczuć się tak, jakbym już to miał?

Postprzez Dream Walker » 25 sie 2020, o 22:28

Yyy... Born, te mityczne wysokie wibracje to nic innego, jak milosc do siebie, spokoj, wiara w to, ze to, co nam sie w zyciu przydarza ma swoj gleboki sens i sluzy naszemu rozwojowi, samoakceptacja, akceptacja innych i swiata.
Sa one efektem glebokiej przemiany wlasnej osobowosci i choc oczywiscie przykre wydarzenia, jak smierc w rodzinie, strata pieniedzy, proboemy w pracy moga nam na jakis czas zepsuc nastroj, ale gdy pracujemy nad soba, ta zmiana jest mozna powiedziec trwala. Nie mamy stalych wibracji, ale osoba o wysokich wibracjach zwykle oscyluje w takich rejonach, jak napisalam. Przeklada sie to na podejscie do konkretnych osob i zdarzen.
Dlatego nalezy pracowac nad przemiana siebie, a nie swojego stosunku do innych. Stosunek do innych jest dopiero pochodna przemiany wewnetrznej.

Co do podwyzszania wibracji, poczatkujacym Hicksowie proponowali zajmowanie sie rzeczami, ktore sprawiaja nam przyjemnosc, np. ogladanie smiesznych kotow, a dopiero bedac w odpowiednim nastroju mozna przekierowywac uwage na to, co chcemy.

A jezeli czegos „nie czujemy”, moze warto odpoczac, zajac sie czyms innym, znalezc cos, co nas kreci.
Tak jak wspominales, nie da sie przeskoczyc z bardzo niskich wibracji na wysokie.
Avatar użytkownika
Dream Walker
 
Posty: 199
Dołączył(a): 10 sty 2020, o 23:54
Podziękował : 171 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Re: Jak poczuć się tak, jakbym już to miał?

Postprzez Born1975 » 25 sie 2020, o 22:44

Dream Walker masz racje jeśli chodzi o miłość, samoakceptacje itp. Natomiast niektórzy szukają jakiegoś niesamowitego entuzjazmu, motywacji i pokrewnych odczuć. Chcą się czuć na emocjonalnym haju. I o czymś takim pisałem. I czasem to jest dobre, ale nie zawsze. Nie wiem, czy znasz mapę poziomów świadomości Hawkinsa. Warto się z nią zapoznać, a zwłaszcza ze względu na umiejscowienie miłości na tej skali.

Edycja: Jeszcze mi coś przyszło do głowy. Czasem lepsza będzie wibracja strachu, niż miłości. Na przykład w sytuacji gdy w naszym kierunku szybko pędzi jakiś samochód. Albo gdy widzimy, że na ulicy ktoś kogoś bije, to wibracja miłości też na niewiele się zda w tym momencie, za to bardzo pomocna będzie wibrująca pięść na głowie osoby, którą bije jakąś ofiarę.
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
Infinity
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2308
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 871 razy
Otrzymał podziękowań: 638 razy

Re: Jak poczuć się tak, jakbym już to miał?

Postprzez Dream Walker » 25 sie 2020, o 23:03

Zestawienie bardzo zblizone do tego, o ktorym wspominasz, bylo w jednej z ksiazek Hicksow.
Kiedy uciekasz przed samochodem, czy unikasz ataku, reagujesz instynktownie. Tam nie ma czasu na myslenie, jaka emocja bedzie lepsza i jak wysoko na przytoczonej skali sie znajduje.
Nie ma sensu tego rozkminiac i komplikowac, Born. Czujesz sie zle? Zrob cos, aby poczuc sie lepiej. Masz nieprzyjemne emocje, kiedy o czyms myslisz? To nie tego tak naprawde pragniesz, albo masz niewlasciwe przekonania i w konsekwencji opor.


A co do emocjonalnego haju, o tym chyba w Transerfingu bylo. To tworzy nadmierny potencjal.
Avatar użytkownika
Dream Walker
 
Posty: 199
Dołączył(a): 10 sty 2020, o 23:54
Podziękował : 171 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Re: Jak poczuć się tak, jakbym już to miał?

Postprzez Born1975 » 25 sie 2020, o 23:24

Dream Walker napisał(a):A co do emocjonalnego haju, o tym chyba w Transerfingu bylo. To tworzy nadmierny potencjal.


No właśnie się zastanawiałem, czy to nie tworzy nadmiernego potencjału, a tu proszę, piszesz o tym, gdy ja to rozkminiam :D Myślę, że parcie na silne wibracje to tworzenie nadmiernego potencjału, bo oczekiwania idą w górę, ale w tym momencie nie ma możliwości ich zaspokojenia i tworzy się błędne koło, bo osoba może uznać, że ma jeszcze za niskie wibracje i chce je dalej podwyższać. Dlatego ja pisałem o tym, by wibracje były właściwe. W przypadku ucieczki przed samochodem reagujesz instynktownie, ale by było to możliwe, to również momentalnie wchodzisz na odpowiednie wibracje. Na poziomie fizycznym ciało migdałowate włącza funkcję uciekania (drugą funkcją jest funkcja walki). Teraz przykład, dlaczego czasem wibracja jest niewłaściwa i rozpatrzenie tego z czysto fizycznego poziomu. Otóż przystępując do egzaminu, często staramy się pozbyć towarzyszącego nam stresu (bo stres przecież jest zły i beeee). Ale sytuacja gdy podchodzimy do egzaminu, powinna być traktowana jako walka, a nie ucieczka (przecież chcemy zdać egzamin, więc nie powinniśmy uciekać, jeśli byłoby inaczej, to nie byłoby sensu przychodzenia na niego). Stres sprawia, że naczynia krwionośne się poszerzają, więc mózg jest lepiej ukrwiony i przez to wydajniejszy. Gdy ktoś chce zwalczyć stres podczas egzaminu, to robi sobie pod górkę. To jest przykład, który jest mi znany, ale takich przykładów mogą być setki albo i tysiące. I nie zawsze będziemy świadomi, że wchodzimy w niewłaściwą wibrację, więc jak widać, temat nie jest taki prosty, ale po tym co napisałem ja i inne osoby, myślę, że wiemy, na co zwrócić uwagę.
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2308
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 871 razy
Otrzymał podziękowań: 638 razy

Re: Jak poczuć się tak, jakbym już to miał?

Postprzez Kubas » 26 sie 2020, o 17:53

Dream Walker napisał(a):Po pierwsze, to fajnie, ze znalazles film, ktorego sobie nie zapisalam (ten o leczeniu z nowotworu).


To nie jest film o leczeniu z nowotworu. Ale w pewnym momencie tego filmu wspominają o tym, że pewna osoba została uleczona z nowotworu przez trzech terapeutów. Wszystko w kilka minut, dzięki silnemu uczuciu pokoju, z intencją uzdrowienia. Ten film jest o fizyce kwantowej i sprawach duchowych, ale muszę przyznać, że kiepskiej jakości. https://m.youtube.com/watch?v=dqgP-EW_iYE

No, a tak ogólnie, to może niewłaściwie wyraziłem się, pisząc "wysokie wibracje". Po prostu chodziło mi o ten moment w życiu, gdy jesteśmy "na fali" i nagle wszystko zaczyna się układać.

A co do samego sedna mojego pytania... Czy jest na tym forum ktoś, kto potrafiłby zadecydować, że za trzy minuty będzie odczuwał w sercu bardzo mocne poczucie pokoju...? A następnie by usiadł i świadomie takie uczucie wywołał?

Za ten post autor Kubas otrzymał podziękowanie od
Dream Walker
Kubas
 
Posty: 28
Dołączył(a): 18 lis 2018, o 15:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Jak poczuć się tak, jakbym już to miał?

Postprzez Born1975 » 26 sie 2020, o 18:13

Kubas napisał(a):A co do samego sedna mojego pytania... Czy jest na tym forum ktoś, kto potrafiłby zadecydować, że za trzy minuty będzie odczuwał w sercu bardzo mocne poczucie pokoju...? A następnie by usiadł i świadomie takie uczucie wywołał?


Na tak postawione pytanie odpowiedź jest twierdząca. I to nie chodzi o to, że ja tak potrafię, czy inny użytkownik forum, tylko jest to kwestia zaprogramowania swojego umysłu. Ale uwaga to, że można tego dokonać, nie oznacza, że to zawsze będzie dobre rozwiązanie. To jest kwestia konkretnych sytuacji i może się zdarzyć, że wywołanie uczucia pokoju będzie niekorzystne.
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2308
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 871 razy
Otrzymał podziękowań: 638 razy

Re: Jak poczuć się tak, jakbym już to miał?

Postprzez mrO » 26 sie 2020, o 18:32

Kubas napisał(a):A co do samego sedna mojego pytania... Czy jest na tym forum ktoś, kto potrafiłby zadecydować, że za trzy minuty będzie odczuwał w sercu bardzo mocne poczucie pokoju...? A następnie by usiadł i świadomie takie uczucie wywołał?


Tak, JA. Ale mam wrażenie że robię z siebie tutaj wariata. Niezależne ile bym o czymś "dużym" nie napisał, to i tak większość ludzi reaguje na to na zasadzie "aha".
Wiesz jak ja się uczyłem i chciałem się dowiedzieć czegoś więcej od swego "mistrza" to czytałem i czytałem jego posty, a następnie wdrażałem to w życie. Zajeło mi to kilka lat, ale coś robiłem, a nie zastanawiałem się i szukałem potwierdzenia, ze to osiągalne.
Miałem nóż na gardle, postanowiłem temu dać szanse, a jak zobaczyłem ze to działa to szedłem głębiej i TADAM! Ale za darmo mi nic nie przyszło, poświęciłem swój czas. Teraz zbieram tego efekty, tak jak dzisiaj.
Ale robiłem coś, nie zadawałem pytań, bo po prostu było mi głupio.
Macie wszystko czego potrzeba na forum.
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowania - 3
AnnMargaret, babamanna, Wenus21
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 674
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 145 razy
Otrzymał podziękowań: 594 razy

Re: Jak poczuć się tak, jakbym już to miał?

Postprzez Kubas » 26 sie 2020, o 19:53

mrO napisał(a):Wiesz jak ja się uczyłem i chciałem się dowiedzieć czegoś więcej od swego "mistrza" to czytałem i czytałem jego posty, a następnie wdrażałem to w życie. Zajeło mi to kilka lat, ale coś robiłem, a nie zastanawiałem się i szukałem potwierdzenia, ze to osiągalne.


No wiesz... Każdy ma swoje "systemy" uczenia się i zbierania informacji. Być może jest to moja wada, jednak trudno jest mi zebrać się do nauki, dopóki nie zbiore wystarczająco materiału, nie odpowiem sobie na nurtujące mnie pytania i nie rozwieje wątpliwości. Poza tym, niewątpliwie nie jestem na Twoim "poziomie rozwoju" i być może zajmie mi jeszcze wiele lat, zanim zrozumiem to, co powyżej napisałeś. A jeśli nie zdążę zrozumieć tego w tym, życiu, to może nadejdzie na to czas w innym wcieleniu... Czasem człowiek błąka się latami, aby dojść do czegoś, co jest w zasadzie bardzo proste. Jednak, gdyby nie to wieloletnie zagubienie, to ta bardzo prosta rzecz, mogłaby nigdy nie zostać odkryta. Czasem całe życie przygotowujemy się nieświadomie do tej jednej chwili, która nigdy by nie nastała, gdyby nie wcześniejsze tysiące popełnionych błędów...

A tak poza tym, to czy mógłbyś mi powiedzieć, jak właściwie można nauczyć się wywoływania silnych i autentycznych odczuć na zawołanie? Rozumiem, że odpowiedź może być trudna i niejednoznaczna, ale może jednak jest możliwość sformułowania kilku bardziej konkretnych wskazówek...
Kubas
 
Posty: 28
Dołączył(a): 18 lis 2018, o 15:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 11 gości