Porównywanie się do innych, kompleksy, zazdrość

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Porównywanie się do innych, kompleksy, zazdrość

Postprzez lipstick » 30 kwi 2020, o 22:06

Moi drodzy,
nie wiem czy to dobrze, że piszę ten wątek. Czy pasuje on do forum. Mam nadzieję, że tak, bo czuję tu wasze wsparcie i bardzo chciałabym prosić was o dołączenie do dyskusji, o radę.

Dziś doszło do pewnej sytuacji, chciałam całą ją tu opisać, ale chyba jest zbyt osobista, może nie chcę aby ktoś mnie rozpoznał na forum jeśli jakimś cudem ktoś z moich znajomych tu będzie. Chodzi o to, że porównuję się ciągle do siostry mojego partnera. Jest młodsza o 7 lat. Młoda energiczna fajna dziewczyna i... robi wszystko to, co ja chciałam w jej wieku, ale nie miałam odwagi. Naprawdę dobił mnie dziwny smutek, gdy w rozmowie doszło to do mnie, gdy powiedziałam jej, że w jej wieku tez chciałam, teraz mam tyle i tyle lat. Ona nie boi się o opinie innych, tylko to robi.

Wiecie co. Całe życie miałam ochotę na "coś więcej", rzucenie wszystkiego i wyjechanie samotnie na wolontariat czy pomedytować z buddystami. Nie wiem jak to opisać, całe życie towarzyszy mi tu poczucie, jednocześnie nauczona jestem oszczędzania, mam za sobą kilka kierunków studiów, rozwijam się i kiedy doszło dziś do rozmowy z nią moje wykształcenie czy doświadczenie nagle przestało mieć dla mnie znaczenie, bo podziwiam ją za to, że postanowiła teraz zrobić pewną rzecz i nie słuchać rodziców i znajomych. Nie ukrywa się z tym. Chciałabym opowiedzieć wam całość, ale chyba tylko na priv. Natomiast chodzi o to, że na zmiany chyba nigdy nie jest za późno prawda? Proszę doradźcie mi coś motywującego.
Wydaje mi się, że sporo rzeczy w życiu już przyciągnęłam, tyle się udało, jestem wdzięczna, ale to mój jeden problem. Jak przestać się bać oraz:
- poczuć się wyjątkowym
- przestać się do niej porównywać
- przestać patrzeć na to co mówi rodzina i partner
- "rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady"

Mówię poważnie. Ta jedna rozmowa, w której podziwiam ją i jednocześnie zazdroszczę, że robi to co chce, a ma te same marzenia co ja kilka lat temu i ona je realizuje a ja nie miałam odwagi, bo zawsze wiedziałam, że rodzina i chłopak będą przeciw (chodzi o małe głupie rzeczy jak dużo tatuaży czy operacja plastyczna czy coś dla niej, jej ciało). Ta rozmowa sprawiła, że przewartościowałam swoje życie. Całe życie staram się działać poprawnie. 1. wykształcenie 2. mieć dobrą pracę 2. znajomi i partner i... traci młodość. Ona mi ucieka przez palce. A młodość chyba jest od popełniania błędów, ja ich nigdy nie popełniłam.

Zaczęłam zastanawiać się dlaczego. Widzę, że boję się opinii zawsze rodziców, rodzeństwa i mojego partnera, którzy sa rozważnymi wystosowanymi ludźmi. Czasem czuję się przy chłopaku jakbyśmy już od 7 lat byli po trzydziestce-czterdziestce a poznałam go jako licealistka i "nie wyszalałam się", bo on jest bardzo mało szalony. Z drugiej strony takiego go chciałam, jako moje przeciwieństwo, aby mnie uzupełniał. Tylko teraz czuję, że to nie zawsze dobre, bo czuje, ze coś tracę.

Kolejna rzecz, o którą bardzo chcę wam przy okazji zapytać: wydaje mi się, że tylko jedna rzecz sprawi, że odetchnę, zrobię coś po swojemu odważę się. Od lat myślę nad wyjazdem na wolontariat zagraniczny. Pomóc sobie a przy okazji pomóc innym. Co o tym myślicie, czy znacie kogoś kto wybrał się w takie miejsce? (musze czekać na koniec pandemii, gdyby nie to, już bym wszystkie oszczędności wydała pewnie na one way ticket do Indii, bo załatwienie wolontariatu trochę trwa) :(.

Nie wiem czy w dobrym miejscu ten temat umieściłam, ale będę bardzo wdzięczna za wsparcie. Dawno nic mnie tak nie uderzyło jak dzisiejszy dzień. Nagle zobaczyłam całe swoje życie. Co zrobić, jak sobie pomóc?
Avatar użytkownika
lipstick
 
Posty: 43
Dołączył(a): 17 kwi 2020, o 13:19
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Re: Porównywanie się do innych, kompleksy, zazdrość

Postprzez cabochard » 30 kwi 2020, o 22:39

Przede wszystkim fajnie, że zobaczyłaś, uświadomiłaś sobie pewne rzeczy, bo czasem ludzie wiele lat żyją w takich szufladkach w których sami się zamnknęli przekonaniami. Pewnie, że jak masz jakiś pomysł to go śmiało realizuj i nie patrz na opinie otoczenia :) Wiadomo, że to wymaga wyjścia ze strefy komfortu, może zacznij od małych rzeczy, tatuaż to fajna sprawa :D Teraz sytuacja jest inna niż zwykle, może znajdź w tym jakąś szansę, żeby zrealizować to o czym marzysz? Jeśli na razie nie wyjazd to coś innego? Nauka indyjskiego?
Chętnie z Tobą popiszę na PW, bo sama mam poniekąd podobną sytuację w kilku aspektach.
:)
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 328
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 22:03
Podziękował : 63 razy
Otrzymał podziękowań: 29 razy

Re: Porównywanie się do innych, kompleksy, zazdrość

Postprzez mrO » 30 kwi 2020, o 23:24

lipstick napisał(a):- poczuć się wyjątkowym
- przestać się do niej porównywać
- przestać patrzeć na to co mówi rodzina i partner
- "rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady"


No dobra :)
1) jesteś wyjątkowa
2) jesteś wyjątkowa, jesteś jedyna w swoim rodzaju, nie ma drugiej osoby takiej jak ty.
3) tylko ty decydujesz o tym co chcesz zrobić ze swoim życiem.
4) po co ?

Pozwól że pominę 2 pierwsze bo to jest takie tanie, nie trzeba o tym pisać. Wśród naszej społeczności to powinno być oczywiste i same motywacyjne "gadki" powinny ci wystarczyć :haha:
Punkt 3 jest również "tani", każdy powie ci "nie patrz na innych". Ja ci powiem pie#$%^&*( ich. Nie są ci do niczego potrzebni bo tak naprawdę do wszystkiego dojdziesz sama. Nikt nigdy nie będzie ciebie wspierać, nikt nigdy nie będzie zadowolony z twojego życia. Więc po co się tym przejmować ?
Tak, pewnie ze trudno jest stanąć twarzą w twarz z rzeczywistością która ciebie otacza i przyznać sie do tego że jeszcze nie jest tak jak powinno być, ale nikt nie powiedział że tak musi być. Całe swoje życie walczyłem z porównywaniem mnie do innych " bo ktoś jest taki", "bo ktoś robi coś a ty tego nie robisz". Całe moje życie byłem PRZECIĘTNY !!!. Zgadnij gdzie jestem teraz ? W wieku 32 lat jestem bogiem, jestem bogiem swojego świata. Dlaczego ? Bo tego chciałem. Bo miałem odwagę powiedzieć sobie: "dobra, jeszcze $%^&*() zobaczycie na co mnie stać". To nie jest łatwe, ale to jest możliwe. To wszystko zależy od ciebie. Tutaj nie chodzi o to aby "rzucić wszystko i wyjechać w bieszczady", tak myślą idioci. Tak jak Arnold Schwarzenegger pisał w swojej biografii, wyznaczyć sobie cel i dążyć ku niemu.
Przestańcie z porównywanie się do tych młodych i "dynamicznych" ludzi. Prawda jest taka że większość z nich skończy w jakimś gównianym korpo do końca życia.... Do wyższych celów potrzeba mieć cel i wytrwałość. To nie jest łatwe, ale jest możliwe :twisted:
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowania - 2
Amazonka, Anka12
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 653
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 143 razy
Otrzymał podziękowań: 530 razy

Re: Porównywanie się do innych, kompleksy, zazdrość

Postprzez Wenus21 » 1 maja 2020, o 17:16

lipstick napisał(a):Moi drodzy,
nie wiem czy to dobrze, że piszę ten wątek. Czy pasuje on do forum. Mam nadzieję, że tak, bo czuję tu wasze wsparcie i bardzo chciałabym prosić was o dołączenie do dyskusji, o radę.

Dziś doszło do pewnej sytuacji, chciałam całą ją tu opisać, ale chyba jest zbyt osobista, może nie chcę aby ktoś mnie rozpoznał na forum jeśli jakimś cudem ktoś z moich znajomych tu będzie. Chodzi o to, że porównuję się ciągle do siostry mojego partnera. Jest młodsza o 7 lat. Młoda energiczna fajna dziewczyna i... robi wszystko to, co ja chciałam w jej wieku, ale nie miałam odwagi. Naprawdę dobił mnie dziwny smutek, gdy w rozmowie doszło to do mnie, gdy powiedziałam jej, że w jej wieku tez chciałam, teraz mam tyle i tyle lat. Ona nie boi się o opinie innych, tylko to robi.

Wiecie co. Całe życie miałam ochotę na "coś więcej", rzucenie wszystkiego i wyjechanie samotnie na wolontariat czy pomedytować z buddystami. Nie wiem jak to opisać, całe życie towarzyszy mi tu poczucie, jednocześnie nauczona jestem oszczędzania, mam za sobą kilka kierunków studiów, rozwijam się i kiedy doszło dziś do rozmowy z nią moje wykształcenie czy doświadczenie nagle przestało mieć dla mnie znaczenie, bo podziwiam ją za to, że postanowiła teraz zrobić pewną rzecz i nie słuchać rodziców i znajomych. Nie ukrywa się z tym. Chciałabym opowiedzieć wam całość, ale chyba tylko na priv. Natomiast chodzi o to, że na zmiany chyba nigdy nie jest za późno prawda? Proszę doradźcie mi coś motywującego.
Wydaje mi się, że sporo rzeczy w życiu już przyciągnęłam, tyle się udało, jestem wdzięczna, ale to mój jeden problem. Jak przestać się bać oraz:
- poczuć się wyjątkowym
- przestać się do niej porównywać
- przestać patrzeć na to co mówi rodzina i partner
- "rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady"

Mówię poważnie. Ta jedna rozmowa, w której podziwiam ją i jednocześnie zazdroszczę, że robi to co chce, a ma te same marzenia co ja kilka lat temu i ona je realizuje a ja nie miałam odwagi, bo zawsze wiedziałam, że rodzina i chłopak będą przeciw (chodzi o małe głupie rzeczy jak dużo tatuaży czy operacja plastyczna czy coś dla niej, jej ciało). Ta rozmowa sprawiła, że przewartościowałam swoje życie. Całe życie staram się działać poprawnie. 1. wykształcenie 2. mieć dobrą pracę 2. znajomi i partner i... traci młodość. Ona mi ucieka przez palce. A młodość chyba jest od popełniania błędów, ja ich nigdy nie popełniłam.

Zaczęłam zastanawiać się dlaczego. Widzę, że boję się opinii zawsze rodziców, rodzeństwa i mojego partnera, którzy sa rozważnymi wystosowanymi ludźmi. Czasem czuję się przy chłopaku jakbyśmy już od 7 lat byli po trzydziestce-czterdziestce a poznałam go jako licealistka i "nie wyszalałam się", bo on jest bardzo mało szalony. Z drugiej strony takiego go chciałam, jako moje przeciwieństwo, aby mnie uzupełniał. Tylko teraz czuję, że to nie zawsze dobre, bo czuje, ze coś tracę.

Kolejna rzecz, o którą bardzo chcę wam przy okazji zapytać: wydaje mi się, że tylko jedna rzecz sprawi, że odetchnę, zrobię coś po swojemu odważę się. Od lat myślę nad wyjazdem na wolontariat zagraniczny. Pomóc sobie a przy okazji pomóc innym. Co o tym myślicie, czy znacie kogoś kto wybrał się w takie miejsce? (musze czekać na koniec pandemii, gdyby nie to, już bym wszystkie oszczędności wydała pewnie na one way ticket do Indii, bo załatwienie wolontariatu trochę trwa) :(.

Nie wiem czy w dobrym miejscu ten temat umieściłam, ale będę bardzo wdzięczna za wsparcie. Dawno nic mnie tak nie uderzyło jak dzisiejszy dzień. Nagle zobaczyłam całe swoje życie. Co zrobić, jak sobie pomóc?


Ja tak ogólnie napiszę na początku :)
Jeśli chodzi o porównywanie się do innych i jakieś ukucia zazdrości bo ktoś ma więcej od nas, robi rzeczy, które my byśmy chcieli itd. :D

To ja polecam w takiej sytuacji autentycznie się ucieszyć ( bo jeśli inni mogą to jest to dowód, że i my możemy to mieć w końcu wszyscy jesteśmy ludźmi :bigsmile ) i powiedzieć do siebie jeśli ona/on może TO JA TEŻ MOGĘ i zapierdzielać po swoje :D.

Druga ważna sprawa taka wręcz kluczowa bym nawet powiedziała :D 99,9% ludzi na świecie miało lub ma większy czy mniejszy burdel w głowie :bigsmile . Więc naprawdę nie ma co innych idealizować w swoich główkach :D My widzimy naprawdę tylko jakiś mały urywek czyjegoś życia, zachowania itd ale nie widzimy tego co się naprawdę dzieje w głowie (i życiu) tej osoby. Dziewczyna, o której mówisz nie jest ideałem ma zapewne milion obaw takich jak ty ;) (Potraktuj ją jako inspiracje bo skoro ona może poradzić sobie ze swoimi obawami co inni powiedzą itd. (bo na pewno jakieś ma) to tym bardziej Ty możesz to zrobić :D.

Kolejna rzecz, która mi się przypomniała (nie pamiętam teraz gdzie o tym słyszałam/przeczytałam), być może jest podobnie w Twoim przypadku. Wszystkie Twoje obawy co partner, rodzina powie tak naprawdę mogą być zwykłą WYMÓWKĄ, żeby nie robić rzeczy, których pragniesz bo w głębi siebie boisz się, że nie dasz rady czegoś zrobić, że Ci się nie uda, że spełnienie tych rzeczy nie przyniesie ci żadnej satysfakcji itd.

Jeszcze co do obaw co inni powiedzą. To warto sobie uświadomić, że po pierwsze to nasze życie i nikt za nas go nie przeżyje. Po drugie osoby, których opinią warto się przejmować, są osobami, które dodają innym skrzydeł swoim słowem, energią itd a, nie które podcinają skrzydła i narzucają swoje własne ograniczenia na innych:D

Polecam Ci zrobić na początek jakąś szaloną rzecz (według Ciebie) mniejszego kalibru (czyt. może nie warto od razu wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady :lol: ) . I zobacz jak będziesz się z tym czuła, jaka będzie reakcja innych (może otoczenie Cię zaskoczy pozytywnie :D ) itd. :D
"Sekretem zmiany jest skupienie całej energii - nie do walki ze starym - a do budowania nowego."

Za ten post autor Wenus21 otrzymał podziękowania - 2
Anka12, Świetlista
Avatar użytkownika
Wenus21
 
Posty: 139
Dołączył(a): 12 cze 2016, o 12:24
Podziękował : 153 razy
Otrzymał podziękowań: 49 razy

Re: Porównywanie się do innych, kompleksy, zazdrość

Postprzez lipstick » 2 maja 2020, o 12:53

Dzięki za rady :) dodam tylko, ze nigdy nie miałam problemu z porównywaniem się do innych, bo kocham siebie i jestem wyjątkowa. Ta dziewczyna to jedyna osoba, do której tak się chwilami czuje, dlatego postanowiłam tu napisać, bo nie wiem skąd mi się to wzięło. Właściwie nie ona a jej styl życia i odwaga. Dziękuje Wenus21 za radę z tym, aby zrobić na początek „coś szalonego”. Szczerze mówiąc to u mnie już lepiej, tego dnia miałam taki przypływ złych emocji związanych z tą może zazdrością podziwem dla jej postępowania i postanowiłam to z siebie wyrzucić pisząc tu. Samo opisanie i wyrzucenie tego z siebie trochę mi pomogło :)
Avatar użytkownika
lipstick
 
Posty: 43
Dołączył(a): 17 kwi 2020, o 13:19
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Re: Porównywanie się do innych, kompleksy, zazdrość

Postprzez Delta » 13 cze 2020, o 00:25

Lipstick,

Nie jestem żadnym specjalistą ale to akurat powinno być łatwe, masz problem z konkretną osobą a dokładniej właśnie ze swoim odbiciem. Ta kochana osoba próbuje coś Ci przekazać. Spróbuj może tego:

Czy mogę pozwolić tej osobie być sobą?
Jeżeli ją teraz puścisz i pozwolisz jej na następne szalone eskapady - poruszysz góry w swoim życiu.

Czy mogę uwolnić się od pragnienia akceptacji ze strony.....tu wstaw kogokolwiek czujesz. Sprawdź kto się pierwszy pojawia w myślach - komu wciąż chcesz zaimponować? :)

Życz jej stu niesamowitych wypraw a sama odbędziesz 101 i więcej. Takie jest moje zdanie. Powodzenia :)
Oddycha tam ten człowiek w duszy tak zmartwiałej, którego usta nigdy nie wypowiedziały: to jest mój własny, mój ojczysty wszechświat!

Za ten post autor Delta otrzymał podziękowania - 2
jaskier, lipstick
Delta
 
Posty: 10
Dołączył(a): 8 cze 2020, o 00:19
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 10 razy


Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], JaneDoe, Priscilla i 10 gości

cron