Pięć Kroków Przyciągania i Cztery Etapy Przebudzenia

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Pięć Kroków Przyciągania i Cztery Etapy Przebudzenia

Postprzez Scarlett » 28 kwi 2020, o 08:36

O! To jest właśnie fajne co piszesz Nina :sun
Nie wiedziałaś o co chodzi, przeczytałaś książkę, uwierzyłaś i była dla Ciebie superswystarczająca. Ktoś to już gdzieś całkiem niedawno pisał (nie pamiętam kto, bo ostatnio duża aktywność więc proszę o wybaczenie :D), że najgorsze to wplątać się z ciśnieniem w techniki. Dlatego po raz kolejny powtarzam: nie bez powodu linkuję jak oszalała wątki "od podstaw". Tak jest łatwiej niż się pogubić w milionach technik. Sama tak miałam jak trafiłam na forum. Chaos.

Ogólnie rzecz biorąc, wydaje mi się, że większość użytkowników jest już "wysoko", na etapach 3-4. Tylko sporadyczne osoby ze zbiorczego jeszcze są na najniższym. To widac jak ludzie reagowali na kwantowe cykle, na własne dwupunkty, po doświadczeniach opisywanych itp. ;)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3433
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 525 razy
Otrzymał podziękowań: 2247 razy

Re: Pięć Kroków Przyciągania i Cztery Etapy Przebudzenia

Postprzez Anka12 » 28 kwi 2020, o 10:32

W odpowiedzi do pierwszego postu Scarlett zamieszczam kilka słów od siebie:

1. Co do etapu, na jakim jestem, to jaki by on nie był, to jestem zadowolona, bo wiem, że przeszłam i tak sporą drogę :)

2. Zaczęłam prowadzić swoje notatki i dzienniki odkąd po raz drugi sięgnęłam po “Potęgę podświadomości”, notując sobie ważne rzeczy, potrzebne w obecnej chwili. Potem z każdą kolejną książką oraz tematem na forum robiłam to samo, tyle, że kiedy już wyprostowałam (z pomocą Scarlett) pewną konkretną sytuację, nie skupiałam się już tylko na tym, czego teraz mi trzeba, ale też starałam się rozwijać we wszystkich dziedzinach życia i notować wszystko co wydawało mi się wartościowe. Chyba jakoś przez pisanie lepiej do mnie docierały pewne rzeczy :) Z rzeczy, które weszły mi w nawyk, to w moim normalnym kalendarzu prowadzę dziennik wdzięczności i uwielbiam to.

3. Nie traktuję tego śmiertelnie poważnie, chyba po prostu pewien rodzaj myślenia i czucia wszedł mi już w nawyk :) Bawię się czasem technikami, często z ciekawymi efektami, tak o, bo mam ochotę.

4. Jak najbardziej, już od dłuższego czasu wyciągam sobie od różnych nauczycieli wiedzę i informacje, które syntezuję w taką hybrydową “prawdę dla mnie”, to co do mnie przemawia najbardziej i co czuję. Lubię też wracać do pewnych lektur i tematów, bo np teraz zupełnie inne zdania zwracają moją uwagę, niż 1-2 lata temu. Jestem otwarta i lubię odkrywać/czytać inne spojrzenia na tematy związane z szeroko pojętym PP i “kwantowością”.
Zresztą z różnych rzeczy robię swoje “hybrydy” :) Regularnie medytuję i najczęściej jest to połączenie silvowskiej medytacji w alfa i przebywania w polu serca, kiedyś były to też Nevillowskie wizualizacje, teraz rzadko, ale nie wykluczam powracania do tego.

5. Moja przygoda zaczęła się od wspomnianego już przeze mnie drugiego sięgnięcia po “Potęgę podświadomości” (po pierwszym, jeszcze jako wczesna nastolatka, coś próbowałam, ale raczej byłam rozczarowana). Potem zaczęłam szukać podobnych książek w internecie i podczas tego w wynikach wyskoczyło mi gdzieś “stare forum”. Od tego momentu ta przygoda nabrała rozpędu.
"W dzień i w nocy WSZYSTKO mi sprzyja!" :D
Avatar użytkownika
Anka12
 
Posty: 144
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 09:03
Podziękował : 492 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Poprzednia strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 15 gości