Czy odpuszczenie jest ważniejsze od wiary ?

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Czy odpuszczenie jest ważniejsze od wiary ?

Postprzez Born1975 » 29 paź 2019, o 20:50

Świetlista napisał(a): owszem możemy wszystko oprócz jednego czyli poważnych chorób


Tak głoszą niektórzy coachowie... Zróbmy skalę od 1 do 10. 1 oznacza, że nic od ciebie nie zależy, a 10 oznacza, że wszystko zależy od ciebie. I moje pytanie, w którym miejscu na tej skali się umieścisz?
Siempre juego con mis reglas.
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2287
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 859 razy
Otrzymał podziękowań: 611 razy

Re: Czy odpuszczenie jest ważniejsze od wiary ?

Postprzez Ladylady » 30 paź 2019, o 13:14

Dokładnie, ja też nie wierzyłam, że spotka mnie jakaś ciężka diagnoza mając przekonanie, że jestem zdrowa , myślałam że to tylko dotyczy ludzi, którzy z jakiegoś powodu przyciągają sobie choroby. Coś tu czytałam, odnośnie ciężkich sytuacji w życiu, choroby, śmierć bliskich, że plan duszy jest czasem taki i możemy tego nie rozumieć teraz ale jeśli tak to jak to się ma do tego żeby żyć swoim wymarzonym życiem? Przepraszam za off topic pewnie:D
Ladylady
 
Posty: 47
Dołączył(a): 11 cze 2016, o 06:53
Podziękował : 13 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy

Re: Czy odpuszczenie jest ważniejsze od wiary ?

Postprzez cabochard » 30 paź 2019, o 16:45

Gdzieś, już nie pamiętam gdzie, czytałam, że wiara jest słabym uczuciem, bo dopuszcza możliwość porażki. Musi być pewność. Ty, mrO, w ciągu 3 dni wyrobiłeś w sobie pewność, że będzie jak chcesz, pomimo, że warunki zewnętrzne wskazywały co innego. Normalnie żeś zagiął rzeczywistość :brawo

Odnośnie ostatniej wypowiedzi LadyLady, to coś mi się przypomniało.
Kiedyś byłam bardzo, ale to bardzo chorowita, łapałam grypę/anginę/przeziębienie kilka razy w ciągu sezonu. Przez ostatnie lata pracując nad sobą na wszystkich poziomach poprawiłam również ten aspekt. Od kilku lat w ogóle nie choruję. Jakiś czas temu w ciągu kilku godzin złapała mnie grypa stulecia, rozbicie, wysoka gorączka, ból wszystkiego, czego tylko się dało, osłabienie takie, że ledwo robiłam herbatę. Nie mogłam w to uwierzyć, przecież JA NIE CHORUJĘ, to mi się nie mieściło w głowie. Nie robiłam sobie żadnych zabiegów, bo nawet nie dałam rady. Wszystko przeszło w ciągu nocy i obudziłam się w zasadzie zdrowa :D
TR + 2P

Za ten post autor cabochard otrzymał podziękowania - 2
qetsiyah, Świetlista
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 314
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 21:03
Podziękował : 59 razy
Otrzymał podziękowań: 26 razy

Poprzednia strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

cron