Znak zodiaku a relacje międzyludzkie

wszystko co związane z przyciąganiem miłości, związków i ludzi

Znak zodiaku a relacje międzyludzkie

Postprzez faith » 22 kwi 2019, o 22:40

Hejka wszystkim <3

Właśnie przypadkowo natknęłam się na post w internecie i chciałabym krótko zapytać Was jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi:

Czy wierzycie w dobranie się z partnerem (albo nawet w jakiś relacjach międzyludzkich, przyjaźń itd) pod względem znaków zodiaku? Czy uważacie, że ma to jakikolwiek wpływ na Waszą relacje, że partner/ka czy przyjaciel/ciółka mają znak zodiaku, który jest "sprzyjający" albo też "niesprzyjający" Waszemu?
Czy może jeżeli załóżmy się, że dana osoba w to będzie wierzyła, to w jej rzeczywistości tak właśnie będzie? Tylko co wtedy np w sytuacji, że z kimś rezonujemy wibracyjnie albo też nie?

Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii, zapraszam do kulturalnej dyskusji i pozdrawiam serdecznie :sun
Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein
Avatar użytkownika
faith
 
Posty: 326
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 10:14
Podziękował : 83 razy
Otrzymał podziękowań: 123 razy

Re: Znak zodiaku a relacje międzyludzkie

Postprzez Born1975 » 22 kwi 2019, o 23:42

To jest dość szeroki temat. Wpierw musimy sobie odpowiedzieć na pytanie czy astrologia to prawda. Niemal przez całe życie uważałem, że astrologia to bzdury. Teraz myślę trochę inaczej. To co robimy zapisuje się w gwiazdach. Inaczej mówiąc Kronika Akashy naprawdę istnieje. To co odczytują astrolodzy, to po prostu nasze już zapisane dzieje. Gdyby astrologia działała tak, że wyznaczałaby kurs naszego życia, to byłoby to sprzeczne z wolną wolą. Niedawno zrozumiałem, że wolna wola jednak nie istnieje. My mamy wolny wybór, ale nie mamy wolnej woli. Taki przykład. Idziesz drogą i zastajesz przed sobą gigantyczną górę. Możesz iść w prawo lub w lewo, bo tylko taki masz wybór. Ale nie możesz iść prosto, bo ta góra ci to uniemożliwia. Tak więc, wybór masz, ale nie wolę, bo nie możesz iść na wprost. I w życiu też tak często bywa. Jeśli więc, nie mamy wolnej woli, to być może jednak coś tam faktycznie w gwiazdach jest zapisane wcześniej. Ale ponieważ wciąż masz wybór, to możesz wybrać odpowiedniego lub nieodpowiedniego partnera. Astrologia może w tym pomóc. Ale jest jeszcze coś. Sam fakt dopasowania pod względem astrologicznym nie będzie równoznaczny z tym, że dwóm osobom będzie ze sobą dobrze. Jest wiele innych czynników, które na to wpływają. No bo co z tego, ze astrologicznie do siebie ludzie pasują, jeśli nie pasują pod względem wibracji. Często jest też tak, że ludzie na początku do siebie pasują. Potem jednak jedna osoba zaczyna się rozwijać, a druga tego nie robi. Taki związek nie ma szans na przetrwanie, bo wibracje będą zbyt duże. A to i tak nie wszystko. Może istnieć niedopasowanie na poziomie hmm powiedzmy immunologicznym i jedna osoba będzie bardzo negatywnie wpływać na drugą. One obie nie będą tego świadome-nauka odrzuca pewne teorie, bo są dla niej niewygodne (jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze). Poczytaj o sekrecji immunologicznej, choć wiem, że w necie za dużo nie ma na temat tego jak sekretor wpływa na niesekretora i innych sprawach związanych z odpornością organizmu i wpływu na siebie różnych grup krwi (konflikt serologiczny to niewielka część dużo większej wiedzy na ten temat).

Ja bym się nie przejmował wpływem astrologii na związki. Jeśli coś ma być, to i tak będzie (zgodnie z samą astrologią jest zapisane w gwiazdach). Jeśli mamy coś przeżyć, to przeżyjemy to, czy nam się to podoba czy nie. Pamiętajmy przy tym, że zawsze jednak mamy wybór-oznacza to mniej więcej tyle, że nie jest określone z jakimi dokładnie osobami będziemy musieli przeżyć, to co mamy przeżyć. Jest jeszcze kwestia reinkarnacji i karmy. Ale to znowu komplikuje sprawę jeszcze bardziej...

Moje osobiste zdanie. Róbmy wszystko, by nasze życie było jak najlepsze i nie zaprzątajmy sobie niepotrzebnie głowy wpływem astrologii na nasze życie i związki.
Siempre juego con mis reglas.
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2278
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 858 razy
Otrzymał podziękowań: 611 razy

Re: Znak zodiaku a relacje międzyludzkie

Postprzez Oleander » 23 kwi 2019, o 19:57

faith napisał(a):Hejka wszystkim <3

Właśnie przypadkowo natknęłam się na post w internecie i chciałabym krótko zapytać Was jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi:

Czy wierzycie w dobranie się z partnerem (albo nawet w jakiś relacjach międzyludzkich, przyjaźń itd) pod względem znaków zodiaku? Czy uważacie, że ma to jakikolwiek wpływ na Waszą relacje, że partner/ka czy przyjaciel/ciółka mają znak zodiaku, który jest "sprzyjający" albo też "niesprzyjający" Waszemu?


Pozwól, że odpowiem Ci na to pytanie z astrologicznego punktu widzenia :) ja się tym nie zajmuję, ale moja mama siedzi w tym już dość długi czas, więc siłą rzeczy co nieco liznęłam w tym temacie. I odpowiem ogólnie. Te wszystkie historie o dopasowaniu znaków zodiaku to bajki. Ponieważ nie ma dwóch takich samych Wodników, Skorpionów itp itd. Każdego definiuje jego dzień urodzin, godzina, szerokość i długość geograficzna. Na tej podstawie wyznacza się horoskop urodzeniowy. Kwestię dopasowania partnerów w horoskopie określają ich wspólne aspekty - i żeby to sprawdzić robi się horoskop partnerski. Dla przykładu podam moich rodziców, mama Panna, tata Lew. Wg. tego co znalazłam w internecie, no nie bardzo. Jednak mają wspólne punkty w horoskopie i dzięki temu całkiem dobrze się dogadują. To samo jeśli chodzi o przyjaźń. Nieważne jakie znaki zodiaku, jeśli masz z przyjaciółką wspólne aspekty, dogadacie się :)
Avatar użytkownika
Oleander
 
Posty: 20
Dołączył(a): 23 kwi 2019, o 07:53
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Znak zodiaku a relacje międzyludzkie

Postprzez Scarlett » 23 kwi 2019, o 20:20

Zgadzam się z powyższym postem napisanym przez Oleander (jeśli chodzi o ten temat).

Co do błędnego rozumienia Borna... Źle interpretujesz wolną wolę. I nie chce mi się już nawet po raz kolejny tego tłumaczyć. W znaczeniu prawoprzyciąganiowym to to samo co opisany przez Ciebie wolny wybór. A Twoje nawiązania do góry nie do przejścia to nic innego jak forma. Od trzech lat piszę aby zrozumieć, że PP to nie bajka Disneya, a prawo w przyrodzie (czy tam we wszechświecie - jak kto woli). Możliwe jest wszystko co nie przekracza formy, a to ma niewiele wspólnego z wolną wolą. Jeśli nikt Cię nie ubezwłasnowolni, nie uwięzi itp. to możesz robić wszystko zgodnie ze swoją wolą o ile nie przekracza to formy - np. wyrośnięcie skrzydeł, przejście przez ścianę, sprawienie by ktoś ukierunkował swoje uczucia według nas itp. Przykładów jest wiele. Choć nawet jeśli ktoś nas uwięzi to i tak mamy wolną wolę. Jeżeli chcę przejść przez ścianę a nie mogę bo taka jest forma ściany i przyrody to znaczy, że nie mam wolnej woli? Wola to "cecha jednostek przeważnie samoświadomych, umożliwiająca i wspomagająca reagowanie, ogólne działanie i podejmowanie świadomych decyzji. Byty niesamoświadome mogą posiadać wolę, jednak, z natury rzeczy nie są świadome jej posiadania (np. zwierzęta). Inne byty niesamoświadome (np. rośliny) nie posiadają woli, mogą jedynie reagować na zmiany". A wolna to nic innego jak moje wybory. A więc wolny wybór. To są pojęcia stosowane zamiennie. Nie myl wolnej woli w kontekście przyrody czy psychologii z tą opisywaną przez różne religie albo nie wyszukuj problemów od czapy skoro jasno chodzi o jedno - zwłaszcza w kontekście formy o której już tutaj i pisaliśmy i mówiliśmy (a właściwie mówiłam).
I tylko proszę Cię byś nie ciągnął w tym temacie zbędnego offtopa.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
Slonce
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3218
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 493 razy
Otrzymał podziękowań: 1943 razy


Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości