"Odpuszczamy" faceta - efekty, relacje

przyciąganie miłości, przyjaciół

Re: "Odpuszczamy" faceta - efekty, relacje

Postprzez Redaktor Bezczelna » 25 lut 2017, o 10:26

Pytanie za 1000 punktów - co zrobić, żeby pozbyć się ze swojego życia wszystkich znajomości, które się tak ciągną nie wiadomo po co? Przykładowo mam w życiu kilka osób (facetów), z którymi utrzymuję sporadyczny kontakt (cholera wie po co) i teraz bym chciała, żeby oni sobie wszyscy poszli. Żeby przestali się odzywać i po prostu zniknęli z mojego życia. Ma ktoś pomysł na to, żeby to tak hurtowo zrobić i ich wszystkich wykosić i zrobić miejsce na nowe, lepsze znajomości?

Tak żeby się wszyscy zapadli pod ziemię?
Avatar użytkownika
Redaktor Bezczelna
 
Posty: 73
Dołączył(a): 25 lip 2016, o 19:00
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 24 razy

Re: "Odpuszczamy" faceta - efekty, relacje

Postprzez romka » 12 sty 2018, o 16:15

Jak poradzić sobie po rozstaniu z mężczyzną. Bez obwiniania, bez użalania się nad sobą. Tylko wzięcie odpowiedzialności za siebie.
Avatar użytkownika
romka
 
Posty: 19
Dołączył(a): 21 paź 2017, o 13:08
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: "Odpuszczamy" faceta - efekty, relacje

Postprzez Pozytywna » 12 sty 2018, o 17:30

Oj nie do końca zgadzam się z tym, że cierpimy dlatego bo się uzależniliśmy. W wielu przypadkach może tak jest ale nie jest to regułą. Nie można wszystkich związków wrzucać do tego samego worka pt. "uzależnienie". Szacunek oczywiście jak najbardziej potrzebny. Pozwalamy odejść, przecież kurczowo nie będziemy trzymać się tej relacji bo niby jak. Tylko, że szacunek nie ma nic do tego co w danej chwili czuje osoba, która zostaje "porzucona". Osoba porzucona może szanować decyzję partnera ale jednocześnie odczuwać "ból". Trochę za bardzo analizowanie stwierdzenia "on był moim sensem życia" to chyba bardziej tyczy się nastolatek, które przeżywają pierwszą miłość. Oglądałam kilka fajnych jej nagrań no ale to zupełnie do mnie nie przemawia.
Oczywiście, ze we wszystkim co robimy podstawą jesteśmy my. My szczęśliwi sami ze sobą, a potem cała reszta. Pani Beta wymienia pewne etapy, które przechodzi osoba "porzucona". I nie ma w tym nic złego by je przejść, nawet trzeba je przejść by się oczyścić z tych emocji i móc inaczej spojrzeć na świat.
Avatar użytkownika
Pozytywna
 
Posty: 107
Dołączył(a): 24 lis 2017, o 21:45
Podziękował : 37 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy

Poprzednia strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 53 gości