Czy można nauczyć się mieć wy*****e?

przyciąganie miłości, przyjaciół

Re: Czy można nauczyć się mieć wy*****e?

Postprzez Orion » 30 paź 2016, o 19:44

dream75 napisał(a):Orion fajne jest to, że szukasz. Skoro od dwóch lat nie przynosi to rezultatu takiego jaki byś chciał, to znaczy, że metoda się nie sprawdza. Ja jestem sam, bo tak mi dobrze, ale poznanie nowej kobiety i stworzenie z nią później związku zajęłoby mi od tygodnia do maksymalnie dwóch tygodni. To jest kwestia mnie samego, a nie tego czy jakaś kobieta byłaby chętna na związek. To się też tyczy wszystkich pozostałych znajomości. Wciąż poznaję nowe osoby choć nie szukam na siłę żadnych relacji, to po prostu przychodzi samo.


Już o tym pisaliśmy - jak prowadzisz normalne życie i nie masz ograniczeń to się nie dziwię. Ja mam dość ograniczone pole działania, stąd wynikają takie problemy.

dream75 napisał(a):Ja dzięki MLM nauczyłem się budowania relacji z innymi. Nie działam już w tej branży i nie zamierzam, ale znajomości pozostały-niektóre osoby są do dziś moimi dobrymi znajomymi. Ty nie masz nic do stracenia, więc do dzieła.

P.S. Poszukaj firmy z niskim lub zerowym kosztem wejścia np. Oriflame albo FM Group.


Dzięki za radę, ale nawet gdybym chciał to nie miałbym na to czasu, bo wznowiłem edukację. Gdybym miał jeszcze wciskać ludziom perfumy to byłoby za dużo. Poza tym czy te szkolenia dla nich różnią się czymś od tych ogólnodostępnych?

Maagdaa160 napisał(a):Orion, a Ty gdzieś pracujesz? Skąd bierzesz pieniądze na swoje utrzymanie?

Tak naprawdę większość ludzi w naszym życiu pojawia się właśnie z pracy, ze szkoły, itd. Przebywanie ze sobą 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu łączy ludzi i zbliża do siebie. Jeśli nie pracujesz, to może zacznij? To nie musi być nie wiadomo co, czasem wystarczy jakaś dorywcza praca, żeby znaleźć sobie jakichś znajomych. 80% ludzi jacy teraz są w moim życiu (bliźsi i dalsi znajomi) to ludzie których znam z pracy albo ze studiów.


Uczę się na dość trudnym kierunku, ale od 3 tygodni nie byłem na zajęciach, bo co chwile coś mi jest... Są nawet dowody naukowe, że osoby samotne/nieszczęśliwe chorują znacznie częściej i żyją krócej niż Ci, którzy są szczęśliwi i mają dla kogo żyć. I masz rację, że w takich miejscach najłatwiej kogoś poznać - takich znajomych, żeby wyjść na piwo to może kilku bym znalazł, ale jednak piszemy tutaj o głębszej relacji... Jak pisałem mam jeszcze inne problemy jak np. zaburzenia snu, co mnie dość mocno ogranicza i wyklucza z normalnego funkcjonowania, dlatego mam ograniczone pole działania także przy poznawaniu ludzi.

Lwiczka napisał(a):Jeżeli np Orion uważa, że po śmierci nie ma NIC, również tego dozna. Po prostu znajdzie się w letargu i pustce, w której przebywać będzie tak długo, aż nie pojawią się zalążki Świadomości. Zawsze też możemy liczyć na przyjazne ludziom Istoty Wzniesione, które pomogą nam złapać równowagę w Astralu. Z tym, że tutaj znowu działa PP: spotkamy takie istoty, które są w zgodzie z naszą wibracją...


A to dobre... Ciekawe gdzie trafisz Ty za nienawiść, którą emanujesz np. do mnie i za to, że źle życzysz tym, których nie lubisz, nawet po śmierci. Tak też myślałem, że są tacy, którzy cieszyliby się gdybym się sprzątnął. Takich teorii są tysiące i żadnej nikt nigdy nie udowodnił, bo nikt nie wie co naprawdę dzieje się z człowiekiem po śmierci w tym metafizycznym sensie. Już bardziej prawdopodobna jest reinkarnacja, ze względu na to, że są ludzie, którzy pamiętają szczegóły z poprzedniego życia. Jeśli ktoś nie wierzy mi, polecam zapoznać się z tym co pisał na ten temat Zeland w Transerfingu Rzeczywistości.
Ale teoretycznie mamy wolność wyznaniową, więc nie neguję niczyjego światopoglądu.
Orion
 
Posty: 56
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 19:55
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Re: Czy można nauczyć się mieć wy*****e?

Postprzez Czarnulka » 30 paź 2016, o 20:01

Orion,

Skoro masz znajomych, studiujesz, spotykasz się z ludźmi to nie za bardzo rozumiem dlaczego tak negatywnie podchodzisz? Przecież przyjaźnie właśnie tak się zaczynają, od zwykłej znajomości, rozmowy często o niczym istotnym... W ten sposób moja ulubiona fryzjerka i zaufana kosmetyczka zostały moimi dobrymi, bliskimi koleżankami, z którymi oglądam filmy, jem obiady albo wychodzę do klubów. Z jedną rozmawiałam o włosach, a druga znęcała się nad moją twarzą przy mezoterapii. Nie zbudujesz od razu, w jednej chwili bliższej relacji, musisz dać szansę ludziom aby mogli Cię poznać...

Reszty komentowała nie będę, bo nawet nie wiem jak... Napiszę tylko, że Lwiczka jest tutaj na forum takim kochanym słoneczkiem, któro zawsze każdemu bezinteresownie pomoże, doradzi i ma mnóstwo pozytywnej energii... Skoro Ty odbierasz ją w taki sposób, jak to przedstawiłeś to wcale nie dziwię się, że ludzie od Ciebie stronią...

Przez moment było mi Ciebie szkoda, bo sama przechodziłam przez trudny okres, czułam się samotna i nieszczęśliwa ale jest w Tobie dużo wrogości, za to bardzo mało chęci do zmiany...

Za ten post autor Czarnulka otrzymał podziękowanie od
Lwiczka
Avatar użytkownika
Czarnulka
 
Posty: 131
Dołączył(a): 11 lip 2016, o 13:55
Podziękował : 118 razy
Otrzymał podziękowań: 80 razy

Re: Czy można nauczyć się mieć wy*****e?

Postprzez Renata » 30 paź 2016, o 20:09

Orion napisał(a):
Lwiczka napisał(a):Jeżeli np Orion uważa, że po śmierci nie ma NIC, również tego dozna. Po prostu znajdzie się w letargu i pustce, w której przebywać będzie tak długo, aż nie pojawią się zalążki Świadomości. Zawsze też możemy liczyć na przyjazne ludziom Istoty Wzniesione, które pomogą nam złapać równowagę w Astralu. Z tym, że tutaj znowu działa PP: spotkamy takie istoty, które są w zgodzie z naszą wibracją...


A to dobre... Ciekawe gdzie trafisz Ty za nienawiść, którą emanujesz np. do mnie i za to, że źle życzysz tym, których nie lubisz, nawet po śmierci. Tak też myślałem, że są tacy, którzy cieszyliby się gdybym się sprzątnął. Takich teorii są tysiące i żadnej nikt nigdy nie udowodnił, bo nikt nie wie co naprawdę dzieje się z człowiekiem po śmierci w tym metafizycznym sensie. Już bardziej prawdopodobna jest reinkarnacja, ze względu na to, że są ludzie, którzy pamiętają szczegóły z poprzedniego życia. Jeśli ktoś nie wierzy mi, polecam zapoznać się z tym co pisał na ten temat Zeland w Transerfingu Rzeczywistości.
Ale teoretycznie mamy wolność wyznaniową, więc nie neguję niczyjego światopoglądu.


Orion, stop stop stop!
Lwiczka wyraziła tylko swój pogląd na temat tego, co może być po śmierci. Gdzie Ty tu wyczuwasz nienawiść? :shock:
Spójrz jak odbierasz ludzi, którzy piszą w Twoim temacie. Wyszukujesz tylko to, co jest skierowane rzekomo przeciwko Tobie i interpretujesz to w taki sposób, by wszcząć awanturę...
Orion, ja naprawdę dobrze Ci życzę chłopie, ale nie możesz podchodzić do tego tak personalnie. Znajdź plusy w tym, co tu ludzie do Ciebie piszą, i nie atakuj ich proszę bo piszą w dobrej wierze.
Zastanów się co Ty byś napisał takiej osobie, która ma problem z samotnością i myśli o samobójstwie? Wczuj się w resztę użytkowników i pomyśl, jakich słów byś użył...
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI

Za ten post autor Renata otrzymał podziękowania - 2
Born1975, Lwiczka
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 608 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Czy można nauczyć się mieć wy*****e?

Postprzez Lwiczka » 30 paź 2016, o 20:24

Hej, dziewczyny, jesteście kochane! :przytul: Bardzo dziękuje Wam za te ciepłe słowa, ale słowo harcerza: nie czuję się dotknięta słowami Oriona. Nic a nic, po prostu nie jesteśmy chyba spójni wibracyjnie i moje słowa z nim nie rezonują :sun Kolejny znak!

Dla Ciebie, Orion :kwiatek I żebyś szybko wyszedł z dualizmu, a będziesz się z tego jeszcze śmiać ;)

PS. Zapomniałabym! Moja teoria astralna nie wyklucza reinkarnacji, wręcz przeciwnie :D Co więcej, jest w pełni zgodna ze światopoglądem Zelanda: reinkarnacja następuje po rozpuszczeniu Umysłu w Astralu. Gdyby było inaczej, mielibyśmy pamięć z poprzednich wcieleń, a ta jest nam odbierana.

Za ten post autor Lwiczka otrzymał podziękowania - 2
Mal, Renata
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 22:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 361 razy

Re: Czy można nauczyć się mieć wy*****e?

Postprzez administrator » 30 paź 2016, o 22:14

Orion już raz atakowałeś Lwiczkę na czacie. Teraz z tego co napisałeś wnioskuję, że znowu masz do Lwiczki pretensje. Napisz mi na priv o co właściwie chodzi.

administrator
 

Re: Czy można nauczyć się mieć wy*****e?

Postprzez serena » 31 paź 2016, o 18:48

Orion kazdy z nas tu pokazuje jak PP dla niego dziala.
Jednak twoj przyklad chyba najdobitniej pokazuje jak skrupulatnie i bez wyjatkow dziala PP, jak ogromna jest zaleznosc pomiedzy tym co sie mysli, mowi robi i tym co sie od swiata otrzymuje.

Jest w tobie duzo pretensji i roszczen. Rozliczasz ludzi z tego czy daja ci wystarczajaco..

I to jest podstawa na ktorej chcesz budowac swoje DOBRE relacje?

Pretensje, roszczeniowa postawa i rozliczanie ich z tego czy dali ci wystaczajaco duzo?
Jesli tak to wszystkiego najlepszego...
kto wie.. moze bedziesz jakims wyjatkiem w calym wszechswiecie i uda ci sie ominac prawa PP..

Za ten post autor serena otrzymał podziękowania - 2
Czarnulka, koniczynka
Avatar użytkownika
serena
 
Posty: 110
Dołączył(a): 5 paź 2016, o 13:19
Podziękował : 44 razy
Otrzymał podziękowań: 126 razy

Re: Czy można nauczyć się mieć wy*****e?

Postprzez Orion » 1 lis 2016, o 00:20

Renata, administrator, o nic już nie chodzi. Po prostu chodziło o to, że Lwiczka pisała tutaj bezpośrednio o mnie, a nie wyrażała swoje poglądy. Ale było już za dużo napięć, więc przynajmniej z mojej strony będzie "zawieszenie broni", chociaż ja nawet nie traktuje tego jako żadnego konfliktu - bo jak można oceniać osobę, której się nie zna ani nigdy nie widziało na oczy, więc spokojnie, peace.

serena napisał(a): Jest w tobie duzo pretensji i roszczen. Rozliczasz ludzi z tego czy daja ci wystarczajaco..

I to jest podstawa na ktorej chcesz budowac swoje DOBRE relacje?


To są bezpodstawne oskarżenia, które nie mają nic wspólnego z prawdą. Wskaż choć jeden cytat, w którym pisałem, że rozliczam ludzi lub który wskazywałby na postawę roszczeniową. Wręcz przeciwnie - pisałem o relacji, w której nie tylko bierzesz, ale też dajesz 100%, więc jest to dokładne przeciwieństwo tego co mi zarzucasz.

serena napisał(a):Jednak twoj przyklad chyba najdobitniej pokazuje jak skrupulatnie i bez wyjatkow dziala PP, jak ogromna jest zaleznosc pomiedzy tym co sie mysli, mowi robi i tym co sie od swiata otrzymuje.


Tylko ktoś, kto znajdował się w takiej sytuacji jak ja będzie w stanie zrozumieć to o czym pisałem oraz to jak ciężko w takiej sytuacji jest "czuć się dobrze", odpuścić i nie przejmować się niczym.

serena napisał(a): kto wie.. moze bedziesz jakims wyjatkiem w calym wszechswiecie i uda ci sie ominac prawa PP..


Na świecie jest pełno ludzi, którzy nawet nie słyszeli o PP, a osiągnęli bardzo dużo. Podejrzewam, że nawet w swoim otoczeniu masz osoby, które nawet o tym nie słyszały, a im się wiedzie. Poza tym zdarzają się przypadki, gdy ktoś jest w nieciekawej sytuacji, depresji etc., a np. kogoś poznał, spotkało go coś dobrego. Więc jak ma się to do PP?
Orion
 
Posty: 56
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 19:55
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Re: Czy można nauczyć się mieć wy*****e?

Postprzez qetsiyah » 1 lis 2016, o 09:17

Spotkało go coś dobrego... Na pewno słyszałeś ludziach którzy emanują niskibi wibracjami np. Wygrywają w lotto. I wygranę szybko tracą ponieważ nadal nie zmienili swojego podejścia. :)
Avatar użytkownika
qetsiyah
 
Posty: 40
Dołączył(a): 13 paź 2016, o 18:15
Podziękował : 40 razy
Otrzymał podziękowań: 25 razy

Re: Czy można nauczyć się mieć wy*****e?

Postprzez Renata » 1 lis 2016, o 11:08

Orion napisał(a):Poza tym zdarzają się przypadki, gdy ktoś jest w nieciekawej sytuacji, depresji etc., a np. kogoś poznał, spotkało go coś dobrego. Więc jak ma się to do PP?

Nie wiem, czy czytałeś Zelanda, ale on właśnie tłumaczy takie przypadki. To, co otrzymujesz w finale, to rezultat oddziaływania sił równoważących. Siły te muszą wyrównać sztucznie stworzony przez ciebie nadmierny potencjał. Faktycznie , wydaje się to być paradoksem, ale wystarczy przyjrzeć się życiu, by to zauważyć. Życiowa sinusoida nie bierze się ot tak znikąd ;)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 608 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Czy można nauczyć się mieć wy*****e?

Postprzez Orion » 4 lis 2016, o 23:40

Renata, dawno, ale czytałem i z tego co pamiętam to właśnie tak nie działa. Siły równoważące nie spełniają pragnienia, żeby przywrócić równowagę, tylko wręcz przeciwnie. Już nie pamiętam dokładanie, ale gdyby to tak działało to już dawno moje pragnienie zostałoby spełnione.

Obejrzałem ostatnio 2 wykłady pewnego człowieka, który mówił głównie o biznesie i zarabianiu pieniędzy, ale w sumie na inne pragnienia też się to przekłada. I teraz myślę, że powinienem zrobić inaczej - napisać na wszystkich możliwych portalach/forach gdzie można kogoś poznać do powiedzmy 40 osób, może wśród nich znajdzie się jedna, która odpisze, a jak nie to napisać do kolejnych 40.
Szkoda, że nie mogę skupić się od razu na głównym celu - czyli o tym co pisałem, ale w realnej rzeczywistości, widocznie tak musiało się to potoczyć, że nagle wszyscy zerwali ze mną kontakt. Nie wiem czym zawiniłem, że mnie to wszystko spotyka. Wtedy mówiłem, że zrobiłbym wszystko, żeby mieć kogoś w realu, a teraz nawet wirtualnie...

Skoro tutaj już jestem spalony, to może znacie jakieś strony gdzie można kogoś poznać? (niekoniecznie randkowe)
Orion
 
Posty: 56
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 19:55
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: sigg i 6 gości