Strona 13 z 13

Re: Mój wymarzony partner.

PostNapisane: 8 sie 2018, o 17:52
przez ara
Moja lista sprawdziła się w 95-98%. W każdym razie wzrost - różni się 1 cm, ale tego bym się nie czepiała :bigsmile
Duża rzecz, która się nie zgadza to miasto, w którym mieszka - dzieli nasze miasta spora odległość, a wyraźnie zaznaczałam, że ma mieszkać w moim mieście. Co ciekawe parę lat temu miał się przeprowadzać do mojego miasta (zawodowo jest zachwycony miastem), ale z przyczyn osobistych, rodzinnych wtedy zrezygnował. No i teraz mam nadzieję, że się przeniesie, choć nie ma tematu...
Druga rzecz to gotowanie, ja raczej prawie nie gotuję, nie lubię, nie umiem i wyraźnie zaznaczyłam, że ma gotować. No i nie gotuje !!! pojęcia nawet nie ma.
Ale co ciekawe ja z wielką chęcią zaczęłam gotować i on to uwielbia i mi asystuje.
A oprócz tego chodzimy baaaardzo często po knajpach, restauracjach z jego inicjatywy, także mi odpowiada :sun
Reszta tak jak opisałam, a nawet więcej (wyolbrzymione).

Re: Mój wymarzony partner.

PostNapisane: 4 wrz 2018, o 13:44
przez Black
Przychodzę do Was z drobnym ostrzeżeniem. Jak wiecie, to co powtarzamy przez całe życie, staje się naszym przekonaniem. Czymś bardzo silnym, co ma ogromną moc sprawczą i wibracje. Przekonania są z nami tożsame, gdyż wgrywamy je sobie świadomie bądź nieświadomie przez większość życia. To one przyciągną. Nie ma znaczenie czy napiszemy listę na partnera czy też nie, jeśli nie zaczniemy pracować nad przekonaniami dotyczącymi związku. Ani też jeśli nie zaczniemy stawiać na piedestale siebie. A zauważyłam dziś w wątku zbiorczym, że to wciąż jest olbrzymi problem.
Chciałabym przedstawić Wam krótką historię mojej znajomej. Zaczęła ostatnio interesować się prawem przyciągania. Miała bardzo dobre wibracje i radziła sobie świetnie. Z przyjemnością obserwowałam jej poczynania. Przyszłego partnera określała jako "w jej typie". Wszystko co najlepsze, prawda? Nie do końca.
Przez większość życia powtarzała wszystkim naokoło, koleżankom, rodzinie i samej sobie, że "lubi niegrzecznych chłopców". Na co jej więc lista, skoro "jej typ" to "niegrzeczni chłopcy"? I przyciągnęła właśnie faceta w jej typie. Pod każdym względem, także tym, że był w jej typie. A podświadomość przez całe życie kojarzyła jej typ jako tego niegrzecznego chłopca. Cudem się teraz od niego uwolniła.
Dlatego koniecznie uważajcie z takimi zwrotami jak "zakochany za zabój", "zazdrosny", "zakochany do szaleństwa" - to bardzo niebezpieczne. Podświadomość bierze wszystko dosłownie. I nie ma znaczenia, że świadomie wiecie czego nie chcecie czy co chcecie. Słowa mają znaczenie.
Pozdrawiam Was wszystkich :)

Re: Mój wymarzony partner.

PostNapisane: 24 kwi 2019, o 20:21
przez Kaja
Witam wszystkich, ja otrzymałam info od podświadomości (jestem po Silvie) aby nawiązać kontakt z panem x. Stwierdziłam że zamiast robić listę cech, określę że ma to być facet o cechach idealnego dla mnie partnera (gdzieś to przeczytałam i spodobało mi się). Pan x jest młodszy, niedawno dowiedziałam się że sporo (10 lat). No cóż ja zawsze chciałam mieć partnera mniej więcej w moim wieku lub starszego. Stwierdziłam że nigdy nic nie wiadomo a nuż ma brata, kuzyna, kolegę itp. a może jeszcze chodzi tutaj o co innego. Wtedy kolejne info: polskie aktorki które są w szczęśliwych związkach z młodszymi partnerami. Wiem że z moim nastawieniem niewiele zdziałam (jestem przeciwniczką tak dużej różnicy wieku)….. Pytanie czy wypisać sobie cechy, zawęzić „wymagania” i szukać dalej?

Re: Mój wymarzony partner.

PostNapisane: 24 kwi 2019, o 20:44
przez Slonce
A nie lepiej określić, że jest to partner, z którym idealnie do siebie pasujecie pod każdym względem? Jeśli Twoim przekonaniem jest to, że kobieta nie może być starsza od mężczyzny to podświadomość będzie Ci blokować to przyciągnięcie. To, że podświadomość "dała" Ci znak, aby nawiązać kontakt wcale jest jednoznaczne, że np to jest idealny partner dla Ciebie. To może być np impuls do zmiany danego przekonania, czy coś innego. Po prostu obserwuj, otwórz się na najlepsze, a odpowiedź przyjdzie we właściwym dla Ciebie czasie. Co do listy to jeśli chcesz partnera w swoim wieku to po prostu to określ. To Twoja lista, powinna być zgodna z tym, co czujesz.

Re: Mój wymarzony partner.

PostNapisane: 24 kwi 2019, o 21:02
przez Born1975
Kaja napisał(a):Witam wszystkich, ja otrzymałam info od podświadomości (jestem po Silvie) aby nawiązać kontakt z panem x. Stwierdziłam że zamiast robić listę cech, określę że ma to być facet o cechach idealnego dla mnie partnera (gdzieś to przeczytałam i spodobało mi się). Pan x jest młodszy, niedawno dowiedziałam się że sporo (10 lat). No cóż ja zawsze chciałam mieć partnera mniej więcej w moim wieku lub starszego. Stwierdziłam że nigdy nic nie wiadomo a nuż ma brata, kuzyna, kolegę itp. a może jeszcze chodzi tutaj o co innego. Wtedy kolejne info: polskie aktorki które są w szczęśliwych związkach z młodszymi partnerami. Wiem że z moim nastawieniem niewiele zdziałam (jestem przeciwniczką tak dużej różnicy wieku)….. Pytanie czy wypisać sobie cechy, zawęzić „wymagania” i szukać dalej?


Często jest tak, że jeśli podamy zbyt dużo szczegółów dotyczących partnera, to możemy się minąć z kimś wartościowym. Ktoś sobie zrobi listę, że partner ma być brunetem o piwnych oczach, ponad 180 cm wzrostu, w jakimś przedziale wiekowym i o określonych cechach charakteru. I wszystko się będzie zgadzać, po za tym, że nie jest brunetem tylko np. blondynem.

To jest kwestia tego co Ty chcesz. Ale im więcej szczegółów tym szansa na sukces maleje. Nie twierdzę żeby iść na kompromis z samym sobą, ale żeby ustalić tylko to, co jest dla nas naprawdę ważne i być elastycznym.

Re: Mój wymarzony partner.

PostNapisane: 22 sie 2019, o 18:07
przez Angel
To ja od ponad wielu lat nie wiedząc co to jest prawo przyciągania i jak działa( wtedy jeszcze nie miałam faceta) widziałam siebie w swoich wyobrażeniach zawsze z jakimś ciemniejszym facetem. Nigdy mi się tacy nie podobali no prócz Enrique ale on raczej nie dla mnie hah. Od zawsze słucham muzyki hindi ale w tamtym roku to całkowicie się na nią przerzuciłam i tak słuchałam ją w drodze do pracy non stop. Na początku grudnia spotkałam swojego wymarzonego faceta wtedy akurat byłam kilka mies po rozstaniu i ani mi się śniło kogoś poznawać miałam w dupie czy będę z kimś czy sama dobrze było mi tak jak jest. Wtedy koleżanki namówiły mnie na imprezę ale nie miałam ochoty iść siłą mnie zaciągnęły dosłownie. Tam był on na początku był zapach na który ja zwróciłam uwagę i mówiłam o jaaa kto tak pięknie pachnie czujecie?? a później zobaczyłam ciemną dłoń proszącą mnie do tańca i ten piękny uśmiech nie mogłam odmówić zapach był od niego... Żeby dużo nie pisać to facet z moich marzeń począwszy od zachowania po wygląd. By the way nasza znajomość była krótka i bardzo intensywna w ciągu tych 3- 4 mies bycia razem przeżyłam wszystko co najpiękniejsze i najgorsze w moim życiu :( Zerwałam z nim bo to już nie było to z jego strony...powiem wam że nigdy co do tej relacji nie miałam negatywnych myśli nigdy! wierzyłam że to będzie już na zawsze od momentu kiedy go pierwszy raz ujrzałam...później robiłam odkreowywanie nie miałam parcia by wracać ale chciałam oczyścić to wszystko co złe z nim i z byłymi. Mamy kontakt ale on nie chce związku, chce być ale nie jako para bo będę mieć oczekiwania a on tak cie chce. Chce spędzać ze mną czas i nie chce żebym widywała się z innymi facetami jak widać nie chce związku ale sam ma oczekiwania( jest cholernie zazdrosny)jak to usłyszałam to pomyślałam że go pogrzało. Kocham go ale nie mogę pozwolić sobie na takie traktowanie. Gdyby to była miłość to chciałby być a nie szukał wymówek. Także uważam że skoro natraficie na swój ideał i pokochacie go z całych sił to i tak patrzcie zawsze na siebie. Nie bądźcie z kimś by być bo go kochacie, wiem że to ciężkie i różne głupie myśli chodzą po głowie a może z czasem zmieni zdanie a co będzie jak nie zmieni nie wiesz co siedzi w głowie drugiej osoby nawet jak ją znasz .Jeżeli coś was nie zadowala to widocznie to nie jest dla was a najlepsze przed wami :)
mrO - pozwoliłem sobie zedytować i "ugrzecznić" :),