Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

wszystko co związane z przyciąganiem miłości, związków i ludzi

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez Futrzak » 16 mar 2019, o 12:58

Uff przebrnęłam przez cały wątek. I nadal nie wiem, czy dobrze robię, że sięgnęłam po odkreowywanie relacji.

Na początek – witajcie :) - to mój pierwszy post, chociaż już wcześniej chciałam napisać, ale się rozmyśliłam. Chciałam opisać swoją historię, ale nie wiem czemu – zrezygnowałam ;)

Odkreowuję (odkreowywuję? :D ) 3 mężczyzn. Pan nr 1 jest mi szczególnie bliski. Miałam nawet hipotezę, że to moja bratnia dusza. Spotkałam go w pewnym miejscu, nawiasem mówiąc w miejscu, które chcę przyciągnąć, które kiedyś już raz nieświadomie przyciągnęłam (i tego Pana też) i jest to miejsce, do którego jestem przekonana, że „należę”. Tam czuję się najlepiej, zdrowieję fizycznie i mentalnie, czuję że jest to moje miejsce na ziemi i czuję to od stóp do głów. Ale sama – jestem za to odpowiedzialna – odsunęłam się od tego miejsca. Podobnie z tym mężczyzną – czuję, że to relacja, która nie ma prawa zniknąć. To coś w rodzaju przyjaźni, ale też trochę relacja opiekun-podopieczny, gdzie ma się rozumieć, ja jestem „małą dziewczynką” a on „starszym bratem” :D Nie zrozumcie mnie źle, ale nie mam słów, żeby to opisać.

Nie mieliśmy ze sobą kontaktu 7 lat. Od 3 tygodni, nie wiadomo skąd, zaczęłam strasznie często o nim myśleć, tęsknić, a znając już trochę PP, próbuję przyciągnąć. Fakt faktem, miałam parcie, a co za tym idzie – opór. Choć nadal zachodzę w głowę, dlaczego nagle mi się przypomniał. Poruszyłam więc – działając pod wpływem impulsów – stare kontakty i zdobyłam do niego numer telefonu. Napisałam. Cisza. Zadzwoniłam z zastrzeżonego, żeby zobaczyć, czy ten numer jest aktywny. Wciąż nie mam pewności, czy to właściwy numer, a osoba, która mi go dała, nie ma z nim raczej kontaktu. Zadzwoniłam więc z zastrzeżonego. Trzy sygnały i odrzucenie połączenia. Moja reakcja – płacz, odrzucenie, smutek (mój mąż nie może tego zrozumieć i czuje się zazdrosny, pomimo iż odkreowywany delikwent jest po 50-tce :D , oboje go znamy).

Pomyślałam, to pewnie opór, za bardzo chcę, trzeba się tego pozbyć. No i może działanie na siłę, brak zezwolenia Wszechświatowi na własne działanie. Odkreowywanie jako dobry sposób na pozbycie się parcia zastosowałam. ALE ALE – po dwóch dniach takiego ot sobie raz po raz odkreowywania Pan nr 1 mi zobojętniał :/ . Pozostali dwoje – mniej istotni, raczej tak dla zabawy – zobojętnieli a kontakty z nimi, które mam na co dzień nagle zniknęły! Przestraszyłam się, że Pan nr 1 również zniknie, na co nie ma mojej zgody.

Zaczęłam stosować wyczytane w wątku odkreowywanie „Teraz zniszczę odkreuję wszystkie NEGATYWNE projekcje itd.” przytoczone przez Scarlett, bo ja chcę się pozbyć oporów, ścian, oczekiwania i wszelkich możliwych barier, ale Pana No. 1 nie chcę zapomnieć. Nie i kropka.

Ech, piszę elaborat, zdaję sobie sprawę, ale sprawa jest skomplikowana. Po pytaniach kwantowych, gdy pytałam raczej zrezygnowana, co jest dobrego w tym, że nie odpisał do mnie, nagle zaświeciła mi się żarówka – PYK! :idea: – i pojawiła się odpowiedź razem z odczuciem spływającego napięcia i ulgi (serio, byłam zaskoczona :) ) „Bo musicie się zobaczyć twarzą w twarz. Inny rodzaj kontaktu zniszczy relację”.
WTF? :o Poradźcie mi coś proszę

Nie mam się czym pochwalić jeśli chodzi o świadome przyciąganie, ale nieświadomie co pomyślałam, to miałam. Wystarczyło, że wypowiedziałam życzenie „fajnie by było, gdybym siedziała w pracy na tym miejscu” – pach, siedzę. „Fajnie by było, gdybym wróciła w tamto miejsce ( o którym pisałam wyżej)" – pach, wróciłam. I wiele, wiele mniejszych lub większych wydarzeń. Więc wierzę, ufam, działam. Ale w tej konkretnej sytuacji – odkreowywanie relacji – zgłupiałam. Relację chcę, ale chcę pozbyć się oporu w przyciąganiu. :roll:
"Zawsze celuj w księżyc. Nawet jeśli chybisz znajdziesz się wśród gwiazd"
Avatar użytkownika
Futrzak
 
Posty: 8
Dołączył(a): 26 lut 2019, o 18:23
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez Slonce » 16 mar 2019, o 15:05

Wybacz, ale z Twojego postu biją same sprzeczności. "Ja chcę, ja nie chcę" - to tak nie działa. Masz straszne parcie na tą relację i szczerze zastanawiam się, dlaczego tak usilnie chcesz ją utrzymać. To, że Ty chcesz mieć kontakt z daną osobą nie oznacza, że ona też tego pragnie. W naszym świecie istnieje coś takiego jak wolna wola. I choćbyś robiła różne "czary" jeśli ktoś nie ma ochoty na interakcje to ona nie zaistnieje. A przynajmniej nie zaistnieje z dobrym dla Ciebie skutkiem. Bo nawet jeśli z powrotem przyciągniesz tą osobę do swojego życia to może ona zostać w nim tylko na chwilę. Pamiętaj, że pomiędzy ludźmi zachodzi wibracyjne dopasowanie - z pewnymi osobami rozumiemy się bez słów, chcemy z nimi przebywać, a znowu od innych nas odrzuca. To, że Ty chcesz, nie oznacza, że dana osoba myśli tak samo. Dzwonisz, nacierasz, wszystko na siłę - nic dziwnego, że nie wychodzi. Odkreowywać możesz nadal, ale rób to dla samej siebie, żeby zniwelować ten nadmierny potencjał. Na początek polecam przeczytanie tych wątków z zakresu PP:

viewtopic.php?f=3&t=641
viewtopic.php?f=3&t=613
Avatar użytkownika
Slonce
 
Posty: 498
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 17:13
Podziękował : 157 razy
Otrzymał podziękowań: 230 razy

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez Futrzak » 16 mar 2019, o 16:25

Dziękuję za odpowiedź. :)

Być może mój post był dość chaotyczny, a już na pewno wyrwany z kontekstu całej historii, która odbiła się szerokim echem w moim życiu. Niemniej jednak sądzę, że wyraziłam się jasno w kwestii chcę - chcę tej relacji, nie chcę - nie chcę zapomnieć o tej relacji. :)

Osoba odkreowywana, przed rozstaniem i zerwaniem kontaktu nie odrzuciła mnie, nie pokłóciliśmy się, nie zaistniały żadne przesłanki do tego, żeby mieć do siebie urazę. Kontakt był bardzo dobry, rozumieliśmy się doskonale i nic nie wskazywało na to, że osoba ta nie życzyłaby sobie odnowienia relacji - dlatego jestem zaskoczona i pogubiona. A ponieważ było tak miło - dlatego mi zależy :) A ponieważ mi zależy i tak - mam parcie - dlatego szukam czegoś, nie "czarów" lecz pracy nad SOBĄ, aby ów opór zniknął.

Wyprowadziłam się i jestem daleko. Kontakt jakoś się rozpłynął i jedyną znaną mi metodą przypomnienia o sobie na odległość był kontakt sms. Ze skutkiem jaki opisałam powyżej - ku mojemu zdumieniu.

Pytaniem dla mnie wciąż pozostaje - czytając poprzednie posty - czy odkreowywanie relacji w tym przypadku jest dobrym pomysłem. Wiele osób pisało, że zaniechało odkreowywanej relacji wierząc, że przyjdzie na jej miejsce coś innego, lepszego. Mi nie chodzi o to. Mi chodzi tylko albo i aż o pozbycie się oporu. Spokój, wysokie wibracje, pozytywne myśli (co w jakimś tam stopniu małymi kroczkami udaje mi się osiągnąć), high life w radosnym oczekiwaniu na hmm.. powiedzmy, manifestację.

Doskonale zdaję sobie sprawę, że nikogo do niczego nie można zmusić :) To tyczy się mnie, jak i 90% postów z tego wątku ;) Przyjmę na klatę, jeśli dana osoba nie chce mnie więcej znać. Ale ja mam tylko wąski punkt widzenia. Nie wiem, co dzieje się tam, daleko. Nie wiem, czy to ten numer. Nie wiem, jakie były przesłanki do braku odpowiedzi.
Po prostu chcę nad tym popracować ;)
"Zawsze celuj w księżyc. Nawet jeśli chybisz znajdziesz się wśród gwiazd"
Avatar użytkownika
Futrzak
 
Posty: 8
Dołączył(a): 26 lut 2019, o 18:23
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez Slonce » 16 mar 2019, o 16:57

Możesz nadal odkreowywać, bo cały ten proces działa na Ciebie, na Twój opór i na blokujące Cię emocje. Nie robisz tego dla osoby, z którą chcesz reaktywować znajomość tylko po to, żeby właśnie czuć się lepiej :)
Avatar użytkownika
Slonce
 
Posty: 498
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 17:13
Podziękował : 157 razy
Otrzymał podziękowań: 230 razy

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez Futrzak » 16 mar 2019, o 17:23

Słucham właśnie nagrań Scarlett (sobota, trochę luzu, mam czas), mam nadzieję, że zmienię podejście, zacznę od właściwej strony...
Tylko nurtuje mnie... uwaga, padnie pytanie laika. Abstrahując już od tej relacji powyżej, bo to nie jedna rzecz, którą chciałabym mieć, doświadczać w swoim życiu.
Dlaczego nie mogę chcieć tego, co wiem, że chcę? :D Mam się otworzyć na to, co najlepsze dla mnie, ale nie mogę się oprzeć poczuciu straty, że to nie będzie właśnie to, czego pragnę. Mimo, iż poprzez wcześniejsze doświadczenia, wiem co chcę osiągnąć, bardzo konkretnie i wiem, co mnie uszczęśliwia.. ot tylko przez parę błędnych decyzji, sugerując się opiniami innych, nie wierząc we własne możliwości oddaliłam się od tego życia, które miałam i które mnie satysfakcjonowało.
Zastanawiałam się, czy o to zapytać.
Słucham dalej może czegoś się dowiem :D
"Zawsze celuj w księżyc. Nawet jeśli chybisz znajdziesz się wśród gwiazd"
Avatar użytkownika
Futrzak
 
Posty: 8
Dołączył(a): 26 lut 2019, o 18:23
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez Scarlett » 16 mar 2019, o 17:49

Ponieważ nie wszystko co chcemy (nazywamy to "typowym chciejstwem" - chcę i już!) jest dla nas dobre na dłuższą metę albo w ogóle. W większości dotyczy to właśnie relacji międzyludzkich. Choć serce jest potężnym narzędziem w naszej kreacji, jeśli chodzi o sytuacje międzyludzkie, bardzo często okazuje się "zdradliwe" i uparte. Jestem zdania, że żadna skrajność nie jest dobra - także w przypadku podziału na "ALBO/TYLKO SERCE" i "ALBO/TYLKO MÓZG". Idealną kombinację dostajemy kiedy połączymy pracę serca i mózgu. Wtedy możemy doznawać tzw. inspiracji lub intuicji.
Zawsze możesz chcieć czego chcesz. Tylko czy to czego chcesz naprawdę jest takie dobre?
Większość ludzi patrzy na świat jak przez dziurkę od klucza. Zrób taki mały "eksperyment". Spójrz przez drzwi przez dziurkę od klucza lub tzw. "Judasza". Co widzisz? Tylko to, co masz przed oczami, tylko to co ten mały otwór pozwala Ci widzieć. A potem wstań i otwórz drzwi. Co widzisz? Wszystko to, w czym ograniczały Cię drzwi. Widzisz co jest po prawej stronie, po lewej stronie, możesz bardziej wytężyć wzrok żeby zobaczyć co jest dalej, używać obu oczu naraz. Mam nadzieję, że to dobre porównanie, bo właśnie w ten dwojaki sposób patrzymy na świat. Albo ograniczamy się do chciejstwa albo wiemy, że jest coś dalej i po innych stronach. Ty masz znaleźć swój klucz do swoich drzwi i otworzyć je na oścież. Zależy Ci na jakimś człowieku, bo go znasz. Bo Twoje serce coś czuje i dyktuje warunki. Ale jest mnóstwo innych możliwości których nie widzisz kiedy patrzysz w ten sposób. Jest całe mnóstwo ludzi na świecie. Mnóstwo dróg. Bycie świadomym to otwarcie się na to wszystko i WIEDZA (nie wiara!), że to wszystko istnieje. Bardzo często ludzie zakochują się, są pewni, że to jest to, po czym rozstają się, cierpią, ale jak "przecierpią" to poznają inną osobę i znów wiedzą, że "to jest to" i "co ja w tamtym widziałam?!".

Słuchaj dalej, a na 100% się dowiesz, bo zawarłam tam chyba wszystko (poza dwoma nagraniami, które były w planach, a już się nie ukażą - o wizualizacji i tym czego nie robić kiedy się coś przyciąga).
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
Maisa
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3182
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 484 razy
Otrzymał podziękowań: 1873 razy

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez jaskier » 16 mar 2019, o 18:34

Futrzak napisał(a):Dlaczego nie mogę chcieć tego, co wiem, że chcę? :D Mam się otworzyć na to, co najlepsze dla mnie, ale nie mogę się oprzeć poczuciu straty, że to nie będzie właśnie to, czego pragnę. Mimo, iż poprzez wcześniejsze doświadczenia, wiem co chcę osiągnąć, bardzo konkretnie i wiem, co mnie uszczęśliwia.. D


A kto Ci powiedział, że nie możesz? Możesz, tylko musisz być pewna, że tego właśnie chcesz, a nie że zamarzyło Ci się, bo Zenek ma. I jak już wiesz, że to jest właśnie to, to spuść i nie czekaj, zajmij się życiem tu i teraz!

A co do relacji, to ja mam wrażenie, że odkreowywanie służy osobie, która je robi, dla oczyszczenia oczekiwań, przekonań, założeń, wyczyszczeniu tablicy relacj, żeby móc pisać ją od nowa. Ale jeśli tamta osoba nie jest zainteresowana, to nic nie zrobisz, wyrzuć te zimne kotlety, zamiast je odgrzewać, zrób nowe, rozejrzyj się, na pewno masz z czego! Po co babrzesz przeszłość, zostaw ją za sobą i otwórz się na nowe, Wszechświat ma na pewno dla Ciebie mnóstwo pięknych niespodzianek, tylko przestań zgrywać pięciolatkę w dziale z lalkami....
:givelove
Jak może być jeszcze lepiej? :kwiatek
Avatar użytkownika
jaskier
 
Posty: 71
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 22:52
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez Scarlett » 16 mar 2019, o 18:43

jaskier napisał(a):A co do relacji, to ja mam wrażenie, że odkreowywanie służy osobie, która je robi, dla oczyszczenia oczekiwań, przekonań, założeń, wyczyszczeniu tablicy relacj, żeby móc pisać ją od nowa.

Dokładnie tak jest :)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3182
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 484 razy
Otrzymał podziękowań: 1873 razy

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez Futrzak » 16 mar 2019, o 18:52

Serio nie wiem, dlaczego "brzmię" mniej dojrzale (próbując wrócić do swojego powołania, bo pod moim pragnieniem kryje się wieloletnia pasja i doświadczenie w zawodzie) od osób, które desperacko chcą przyciągnąć swojego ex... no ale mniejsza.
Tak - wiem, czego chcę - chcę tego od iluś tam nastu lat, kiedyś udało mi się to osiągnąć (pracować w zawodzie, zawód = pasja = spełnienie), niestety stało się to przeszłością, ale odciąć się od tego nie da. Mimo, że to było, to jest częścią mnie :)
Pan nr 1, od którego zaczęłam na forum, również jest z tym związany, zwyczajnie po ludzku chciałam się z nim zobaczyć i zatęskniłam. Spróbowałam, poradziłam się i słucham.
Ogólnie, ogarniając wszystko w jedną całość, chcę przyciągnąć pracę a Pan 1 jest powiązanym wątkiem, który wbił mi się ostatnio do głowy.

Dziękuję. Bo już nie wiem co napisać, zaraz zacznę czuć się winna, że w ogóle coś chcę. :roll:
"Zawsze celuj w księżyc. Nawet jeśli chybisz znajdziesz się wśród gwiazd"
Avatar użytkownika
Futrzak
 
Posty: 8
Dołączył(a): 26 lut 2019, o 18:23
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez Scarlett » 16 mar 2019, o 19:02

Nie, nie czujesz się winna bo coś chcesz. Gdzieś w Tobie pojawił się mały bunt - czujesz, że ktoś z nas coś Ci wmawia, a Ty przecież "wiesz najlepiej". Sama to kiedyś przechodziłam i większość użytkowników też. Żadne z nas nie uważa się za alfę i omegę, choć niektórzy mają taki odbiór naszych osób. Skąd się to bierze? Zadałaś pytania o odkreowywania i każda tu odpowiedź idealnie odpowiada Ci na Twoje pytanie. Takie jest odkreowywanie, tak działa, tak wygląda świadomość (z tego co ja Ci odpisałam o świadomości). Tylko musisz pozbyć się tego buntu i poczucia bycia traktowaną jak mała dziewczynka, bo nikt Cię tak nie traktuje. To że ktoś odpowiada inaczej niż oczekiwałaś, nie oznacza, że może Cię oceniać tak jak TY odebrałaś wiadomości do Ciebie. Bo to wyłącznie Twój odbiór. Pisanie o exach jest przykładem, bo najlepiej obrazuje brak otwarcia się na możliwości. To że ktoś upiera się przy innej osobie nie będącej exem, nie sprawia, że rady tracą na wartości, bo PP jest uniwersalne.
Najczęściej bunt i odebranie postów jako ocenianie występuje właśnie wtedy, kiedy jest się zblokowanym na ten 100% rozwój. Widać to po upieranie się, odbieraniu czegoś jako ocena i ciągłym "rozumiem, ale....".
Przecież chciałaś rady. Więc po prostu je przemyśl, prześpij się z nimi, przeanalizuj w głębi siebie - na forum uzewnętrznianie się nie jest wskazane, bo własnego rozwoju musisz dokonać sama. Dalej czytaj, dalej słuchaj i po prostu to sobie układaj. Bez jakiegokolwiek bronienia teraz poziomu swojej świadomości czy siebie. Ty nie musisz bronić się przed innym zdaniem użytkowników, bo nasze rady nie zmienią ani Twojej sytuacji ani życia. Tylko Ty to możesz zrobić. A jak znajdziesz się w odpowiednim momencie to je zrozumiesz i przestaniesz je tak odbierać. A jeśli potem coś z nimi zrobisz to już sama będziesz wiedziała o czym piszę.

Edit: Jeszcze co do "brzemienia dojrzale". Wierz mi, że chciejstwo czy bycie jeszcze na bardzo podstawowej znajomości PP nie oznacza tego, że ktoś jest niedojrzały. to po prostu etap, który każdy przechodzi. Każdy, który pozna PP i zaczyna się rozwijać. Także zadawanie pytań. Tak może zachowywać się nastolatka, ale również 60-latka. Czy jeśli 60-latka coś takiego napisze to znaczy, że jest niedojrzała? Nie, to po prostu ciekawość i nauka. Nie chodzi o to by pozować na nie wiadomo jak dojrzałą czy świadomą. Nie można się bać czy udawać. Jak się ma pytania, jakkolwiek by one nie brzmiały albo jakiejkolwiek rady się nie spodziewamy, warto je zadać i w ten sposób się rozwijać.
Ja np. rozpoczęłam swoją "przygodę" z PP od zamęczania użytkowników w motywatorni. Dlatego teraz staram się jasno wszystko rozpisać żeby nikt nie musiał się tyle męczyć ze zdobywaniem wiedzy.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 3
Maisa, mrO, Slonce
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3182
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 484 razy
Otrzymał podziękowań: 1873 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości