Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

wszystko co związane z przyciąganiem miłości, związków i ludzi

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Karoca » 25 kwi 2020, o 19:19

Dobra koniec:). Proponuje, żeby osoby nowe w domowym zaciszu pilnie studiowały forum/mnie to zajeło 8 miesięcy!). Dream Walker dała tu jakiś czas temu namiary na kanał YT Tatiany Mitkowej to ja tam odsyłam złamane serca ,petarda!:)
Avatar użytkownika
Karoca
 
Posty: 61
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:26
Podziękował : 28 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez celestia » 26 kwi 2020, o 16:46

Czekałam na moment, w którym poczuję się gotowa aby napisać coś dłuższego od siebie i przyszedł :D Chciałabym się odnieść do kilku ostatnich (jakże ważnych postów) z perspektywy osoby stosunkowo tutaj nowej. Udzielałam się na forum bardzo rzadko - wynika to z tego, że nie czułam takiej potrzeby, nie czułam się na tyle kompetentna aby coś komuś doradzać i przede wszystkim dlatego, że nie chciałam zadawać pytań stawianych na forum milion razy. Bardziej skupiłam się na tym aby się stąd uczyć/chłonąć wiedzę/zastosować wszystko w praktyce/sprawdzić na własnej skórze co z tego wyjdzie i dopiero coś szrajbnąć.

Co do kontynuowania tego wątku - rozumiem, że ilość próśb o porady w sprawie exów jest porażająca i może wkurzać. Ale zdarzają się też rodzynki, którym w zaciszu domowym ten wątek (i kilka innych) dosłownie uratował psychikę. I taką osobą jestem ja :)

Jakiś czas temu rzucił mnie ukochany chłopak. I owszem świat mi runął, nic nie miało sensu itp. I mimo, że uszanowałam tę decyzję i odcięłam się od niego całkowicie, to w głębi serca miałam nadzieję, że on sobie wszystko przemyśli i jednak wróci. Któregoś dnia na modlitwie/medytacji przypomniało mi się, że istnieje coś takiego jak PP (oglądałam kiedyś Secret :lol: ) i marzyło mi się znaleźć jakieś forum z kopalnią wiedzy jak owe prawo wykorzystywać aby wrócił. I tak przyciągnęłam ten wątek i cudowne forum. Dosłownie się w nim zakochałam.

Przeczytałam mnóstwo wątków – ten, o kochaniu samej siebie, o PP w pigułce, o kwantowości, o afirmacjach, o Silvie, dwupunkcie, wariantach rzeczywistości – wchłonęłam dosłownie całe forum. Wydrukowałam sobie wszystkie przyklejone na górze posty, czytałam dziesiątki razy i w końcu pojęłam! Że to przecież nie chodzi o exa, tylko o mnie samą! Że wszystko zaczyna się ode mnie, to ja jestem źródłem, fundamentem, podstawą. To było dla mnie jak odkrycie Ameryki. Dzięki temu wątkowi całkowicie przemyślałam i przewartościowałam swoje życie i swoje związki. Zauważyłam tę schematyczność, że to za każdym razem ja byłam porzucana. Za każdym razem miałam super faceta i fajny związek, który niszczyłam swoją zazdrością, obawami przed poczuciem i byciem nie dość dobrą dla takiego zajebistego chłopaka. Kompletnie się nie dziwię, że wszystkie się rozpadły. Ja po prostu uważałam, że nie zasługuję na takie wspaniałości i wyobrażałam sobie wszystko co najgorsze. No dramat :shock: Podjęłam decyzję, że chcę żyć szczęśliwie w nowym związku ale najpierw naprawię siebie aby czuć się dobrze dla samej siebie.

No i któregoś wieczoru wywlekłam sobie na wierz wszystkie przekonania, które moim zdaniem mogły mnie blokować przed poznaniem wymarzonego partnera, posiadaniem dużej ilości kasy, rozwinięciem poczucia własnej wartości itp. Świadomość popłynęła w górę i rozpoczęła się moja karuzela z pracą nad sobą. Wszystko to, aby zburzyć blokady, pokochać samą siebie i mieć poczucie zasługiwania na wszystko co najlepsze. Oto co zrobiłam lub robię do tej pory:

-poszłam na terapię (miałam za sobą bardzo ciężkie doświadczenia z domu) i wiele tematów wymagało uleczenia, serio sądziłam, że mam beznadziejne życie i sama jestem beznadziejna. Zakończyłam na plus :)
-odkreowałam relację z byłym i wszystkimi innymi facetami. Efektem było to, że poczułam spokój względem jego osoby, wszelkie negatywne uczucia minęły, nie zależało mi już tak bardzo. Sam się zaczął odzywać, ale bardziej po koleżeńsku, nie ma żalu między nami, jest sympatia, wysyłał mi nawet prezenty. Nie sądzę, aby jeszcze coś z tego powstało, podejrzewam, że to co miałam wynieść z tej relacji to wyniosłam i idę dalej.
-pracuję z przekonaniami. Wgrałam najpierw podstawowe afirmacje Scarlett, potem zaczęłam wdrażać te bardziej tematyczne (samoocena, zdrowie, obfitość finansowa, miłość itp.) Efekty zaczęłam zauważać dopiero po jakimś czasie (chyba miałam duże blokady) ale były wspaniałe i cieszyłam się z każdej oznaki, że to zaczyna działać. Uwaga! Ani razu nie afirmowałam, że były do mnie wraca (chciałam tego, ale wiedziałam, że to nie może być centrum mojej uwagi), afirmowałam dla siebie tak jak było to opisane na wątku.
-działam z dwupunktem i znowu kocham to forum, bo gdyby nie ono, to bym w ogóle się nie dowiedziała, że coś takiego istnieje. Cóż za cudowna sprawa! Rozpoczęłam ze wszystkimi intencjami wymienionymi na wątku – poczucie winy, blokady, nadmierne potencjały, no wszystko. I ani razu nie było dwupunktu na powrót byłego. Chciałam wyleczyć siebie. Obecnie dwupunktuję z intencjami z wątków o czakrach i żywiołach, wrzuciłam wcześniej z 60 intencji, ogromna ilość z nich się pięknie we mnie przetransformowała.
-wyobrażam sobie moje wymarzone życie. Uwielbiam wizualizować i ładować w to emocje. Skupiam się na tym, co mam zamiar osiągnąć.
-pracowałam z uleczeniem wewnętrznego dziecka, z radykalnym wybaczaniem. Po tym znacznie poprawiła się moja relacja z ojcem. Wiem, że przyczynił się znacznie do tego jak wyglądały moje związki z mężczyznami.
-codziennie podnoszę moje wibracje. Super sprawa! Moja dominująca wibracja to wdzięczność. Uwielbiam doceniać to, co mam i kto mnie otacza (obecnie mam pracę, którą bardzo lubię, jestem w pełni zdrowa psychicznie i fizycznie, osiągnęłam sylwetkę marzeń, poznałam wspaniałe przyjaciółki). Świadomość, że wszystko dzieje się dla mojego dobra, że cały czas przyciągam rzeczy, za które jestem wdzięczna, że mam dobre życie mimo przeszłości, że z każdej sytuacji wynika dla mnie coś wspaniałego jest nie do przecenienia. Czuję radość i szczęście. Kocham ludzi. Cieszy mnie praktycznie wszystko :sun I nie mówię tutaj stricte o rzeczach materialnych, doceniam całkowicie moją transformację z osoby biadolącej w dołku na kogoś, kto ma prawdziwe łzy wdzięczności za siebie samą, taka jestem fajna :banan

Czy znalazłam miłość? Partnerską jeszcze nie, ale do siebie odnajduję z każdym dniem coraz bardziej. Uwielbiam siebie coraz bardziej. I nawet niedawno się zastanawiałam co jeszcze co mogę w sobie przepracować (pisałam o tym nawet z Black bo czuję, że coś mnie jeszcze uwiera ale nie do końca wiem co). I dotarło do mnie, że skoro mój ukochany się na ten moment nie pojawił, to znaczy, że może jeszcze nie jestem gotowa, że to nie ten moment. Więc dalej się programuję i dwupunktuję aby przepracować w sobie wszystko co nie uleczone.

Obecnie wrzuciłam na większy luz, czuję spokój, wiem, że moja miłość pojawi się w odpowiednim momencie kiedy ja już całkowicie posprzątam swoje wnętrze. Wiem, że jestem coraz bliżej i jest to kwestia czasu. W końcu siebie znajdziemy :)

Z tego miejsca chciałabym podziękować przecudownym osobom, które mają czas i chęć do niesienia pomocy tutaj na forum. Scarlett, Black, faith, clover, i inne wspaniałe duszyczki, za Wasze posty, za Waszą wiedzę, energię, miłość i pasję chylę czoła. Dziękuję za moją transformację, za moje lepsze życie. Nie znam Was osobiście, ale kocham już teraz <3 mam nadzieję, że mój post nowicjusza w PP choć odrobinkę rozświetli ten wątek przesiąknięty exami ;)
Cały wszechświat mi sprzyja i się o mnie troszczy :sun

Avatar użytkownika
celestia
 
Posty: 59
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 22:24
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 82 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez jaskier » 27 kwi 2020, o 10:39

celestia napisał(a):Obecnie dwupunktuję z intencjami z wątków o czakrach i żywiołach, wrzuciłam wcześniej z 60 intencji, ogromna ilość z nich się pięknie we mnie przetransformowała.

:mur: Czemu mi nie przyszło do głowy, że tak można zrobić??? Te, na które się załapałam dobrze mi zrobiły, tak oceniam z perspektywy czasu... A jak dwupunktujesz, "tak jak umiesz", wg filmiku z yb? Jak tylko dokończę dostrajanie solfeżami, to zabieram się za to! :pingwin
Jak może być jeszcze lepiej? :kwiatek
Avatar użytkownika
jaskier
 
Posty: 160
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 22:52
Podziękował : 57 razy
Otrzymał podziękowań: 42 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez celestia » 27 kwi 2020, o 13:38

Tak, dwupunktuję jak umiem i czuję, że jest ok, robię to bardzo intuicyjnie w towarzystwie dźwięków kosmosu i bijącego serca. Najpierw ze 3x przeczytałam wątek o dwupunkcie z czym to się wiąże, następnie trochę poszperałam w necie jakie ludzie mają metody i sama sobie skleiłam własną, w której czuję się dobrze ;)
Cały wszechświat mi sprzyja i się o mnie troszczy :sun

Za ten post autor celestia otrzymał podziękowanie od
jaskier
Avatar użytkownika
celestia
 
Posty: 59
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 22:24
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 82 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez zxc » 27 kwi 2020, o 21:06

A ja ostatnio na jednej ze stron trafiłem na taki cytat: „Jeśli chcesz być z kimś tylko dlatego, że
jesteś samotny, to jest to prostytucja”

Źródło: http://www.solaris-rozwojosobisty.pl/wo ... rtur-krol/

Za ten post autor zxc otrzymał podziękowanie od
Agis
zxc
 
Posty: 2
Dołączył(a): 5 gru 2016, o 16:39
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez munchedpsychics » 28 kwi 2020, o 14:29

Nathalie napisał(a):Dusza nie wybiera nowego życia po to by wiązać się z kimś z poprzednich wcieleń - dusza doświadcza ciągle czegoś nowego.


Przepraszam, że odkopuję post aż z listopada, ale nie mogłam się powstrzymać, by nie zadać tego pytania - skąd ta pewność, że dusza nie spotyka się z inna dusza po raz kolejny?
munchedpsychics
 
Posty: 10
Dołączył(a): 31 mar 2020, o 17:25
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Nathalie » 28 kwi 2020, o 15:06

munchedpsychics napisał(a):
Nathalie napisał(a):Dusza nie wybiera nowego życia po to by wiązać się z kimś z poprzednich wcieleń - dusza doświadcza ciągle czegoś nowego.


Przepraszam, że odkopuję post aż z listopada, ale nie mogłam się powstrzymać, by nie zadać tego pytania - skąd ta pewność, że dusza nie spotyka się z inna dusza po raz kolejny?

Jeśli pytaasz o "naukowe" wyjaśnienia to takich nie ma, ale jeśli chodzi skąd ja to wiem, to kilka lat interesowałam się się reinkarnacją i asystowałam przy jednej serii programów gdzie tematem była reinkarnacja i zbierałam wywiady, dowody na prawdziwość tych twierdzeń u rozmówców. Podkreślali oni, że jeżeli pamiętali swoje życie to zazwyczaj chcieli dokończyć niedokończone sprawy albo pożegnać się ale nie było im dane. podkreślali też, że dusza chce odkrywać coś nowego. Z tym samym stwierdzeniem spotkałam się na kursie kwantowym.

Ale nie powiedziałam że się "nie spotyka" bo spotkać się może i często się to dzieje. Mam sporo historii różnych od swoich rozmówców, jak będą chętni to chętnie opisze różne historie. Ale chodzi o to że nie wiąże się ponownie w związek ;)
BE STRONGER than YOUR STRONGEST excuse <3
Avatar użytkownika
Nathalie
 
Posty: 80
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 21:35
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 59 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez munchedpsychics » 28 kwi 2020, o 15:48

Nathalie napisał(a):
munchedpsychics napisał(a):
Nathalie napisał(a):Dusza nie wybiera nowego życia po to by wiązać się z kimś z poprzednich wcieleń - dusza doświadcza ciągle czegoś nowego.


Przepraszam, że odkopuję post aż z listopada, ale nie mogłam się powstrzymać, by nie zadać tego pytania - skąd ta pewność, że dusza nie spotyka się z inna dusza po raz kolejny?

Jeśli pytaasz o "naukowe" wyjaśnienia to takich nie ma, ale jeśli chodzi skąd ja to wiem, to kilka lat interesowałam się się reinkarnacją i asystowałam przy jednej serii programów gdzie tematem była reinkarnacja i zbierałam wywiady, dowody na prawdziwość tych twierdzeń u rozmówców. Podkreślali oni, że jeżeli pamiętali swoje życie to zazwyczaj chcieli dokończyć niedokończone sprawy albo pożegnać się ale nie było im dane. podkreślali też, że dusza chce odkrywać coś nowego. Z tym samym stwierdzeniem spotkałam się na kursie kwantowym.

Ale nie powiedziałam że się "nie spotyka" bo spotkać się może i często się to dzieje. Mam sporo historii różnych od swoich rozmówców, jak będą chętni to chętnie opisze różne historie. Ale chodzi o to że nie wiąże się ponownie w związek ;)


Dziękuję bardzo za wyjaśnienia, kurde teraz to ja już sama nie wiem. Dużo ludzi mówi różne rzeczy. Bardzo dużo razy słyszałam, że mogą się spotykać ponownie jako kochankowie po to, by przepracowac różne rzeczy z poprzednich wcielen i po to, by uczyć się czegoś nowego, dazyc do rozwoju, wzajemnie sobie w tym pomagając. Stąd też nieraz silne przyciąganie dwójki ludzi, którzy mówią, że naprawdę doświadczają czegoś niezwykłego, ja jestem tego przykładem i stwierdzam to po latach i odkochaniu sie i zakochaniu w kimś innym :p no chyba, że wcześniej inkarnowalismy na zasadzie np rodzic - dziecko czy coś takiego. Dobra mam nadzieję, ze nie zboczyłam z tematu tego wątku jakoś bardzo xd Dzięki za wyjaśnienia jeszcze raz, fajne masz doświadczenia i wiedzę :bear
munchedpsychics
 
Posty: 10
Dołączył(a): 31 mar 2020, o 17:25
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Grace » 29 maja 2020, o 20:13

Słuchajcie wiem, że jestem jeszcze sto lat za murzynami, ale pomału zaczynam rozumieć jak to działa i łapać się na tym co faktycznie robię i jak się zachowuje wtedy, kiedy to działa :D przykład z dzisiaj chciałam, żeby pewien facet się do mnie odezwał, ale bez spiny właśnie bardziej "fajnie by było jakby napisał" i to było dwa dni temu, przez dwa dni nie myślałam o tym w ogóle zajmowałam się innymi rzeczami dzisiaj rano ten facet pisze pomyślałam sobie- hm, to działa wiem jak to zrobiłam, spróbujmy jeszcze raz- pisaliśmy dłuższą chwilę, a ja w sumie pomyślałam sobie- chciałabym, żeby zaproponował spotkanie, odłożyłam telefon i nie poświęciłam tej myśli więcej niż 5 sekund :P po minucie dostaję wiadomość "to kiedy masz czas na spacer?" :D wiem jak to działa! testuję i działa, ale wiem też, że kiedy ktoś naprawdę się podoba to mega ciężko jest nad tym panować i to są chyba największe problemy, ale dzisiaj się super cieszę z tego odkrycia o którym wszyscy tu wiecie i piszecie i mniej lub bardziej świadomie używacie, ja dzisiaj pierwszy raz użyłam tego naprawdę świadomie, złapałam się na tym momencie :)
"Spakowałam manatki, ruszyłam po własny sen. I gdzieś czeka ten szczyt, czymkolwiek on jest. Masz gwarancję, że tam kiedyś spotkamy się. Wokół mnie tylu ludzi, chcę widzieć lepszy świat, mieć więcej zysków niż strat."

Za ten post autor Grace otrzymał podziękowanie od
Dream Walker
Avatar użytkownika
Grace
 
Posty: 38
Dołączył(a): 12 mar 2020, o 18:41
Podziękował : 58 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Suuziix3 » 8 cze 2020, o 12:12

Witam i ja :kiss
Od jakiegoś czasu studiuję forum. Z początku przyszłam tu tylko po to, żeby odzyskać byłego chłopaka, ale zrozumiałam, że nie o to chodzi. Chcę walczyć o siebie, chcę zacząć żyć bez niego, choć przyznam, nadal jestem w złym stanie psychicznym i nawet zaczynam psychoterapię, aby poczuć się lepiej :wstydnis Całe dnie płaczu, rozpamiętywania, analizowania, każdego dnia mówię sobie STOP! Ale nadal jest źle. Kilka dni temu zaczęłam odkreowywanie tego chłopaka i nastąpiło apogeum rozpaczy. Czy to normalne? Całe dnie płaczę i nie umiem się uspokoić. Boli cholernie.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia! :kiss :sun
Suuziix3
 
Posty: 2
Dołączył(a): 4 cze 2020, o 11:42
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości