Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

przyciąganie miłości, przyjaciół

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Scarlett » 16 mar 2018, o 09:20

Ale ty dobrze wiesz czego chcesz. Nie musisz robic nic.
Chyba, ze zaczynasz babrac sie technikami. WTEDY musisz byc precyzyjna.
Wiec to olej, po co spedzac zycie na skupianiu sie na tym jak mozesz sie na wszystkim fajnym co mozesz przyciagnac? ;>
No chyba, ze ktos baaaardzo chce faceta, ale to jest mega potrzeba i wtedy jest pipa lampa.
Predzej wiec mrO ze swoim podejsciem przyciagnie kobiete niz dziewczyny z tego watku robiac wszystkie techniki swiata.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
Innoke
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2811
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 459 razy
Otrzymał podziękowań: 1673 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez osa » 16 mar 2018, o 12:08

Innooke :) , MrO i Scarlecia dobrze Ci gadają :) Trzeba być świadomym że precyzja nie oznacza zamykania się i jest ważna w PP, ale! najważniejsze jest otwarcie się i cieszenie samym sobą. Ja np zauważyłam , że są momenty, że ludzie po prostu mi przeszkadzają , a jak mam już np zaplanowane że coś tam sobie sama porobię to już wtedy w ogóle najlepiej niech się nikt do mnie nie zbliża. Mówisz że co będzie jak przyciągniesz muzułmanina :D No jak to co ? NIC! Może okaże się że ten muzułmanin będzie najbardziej odpowiedni dla Ciebie. Może wcale nie będzie ortodoksem. Nasz naród jest katolicki czy to oznacza że wszyscy mamy takie same poglądy? Ile osób tyle możliwości. Znam dziewczyny które związały się z muzułmanami i świetnie im z tym. Natomiast jeżeli jest to dla Ciebie dużą przeszkodą to prawdopodobnie nie obdarzysz takiej osoby gorącym uczuciem :* A techniki same w sobie są SUPER :D ja czasami się nimi po prostu bawię i mam z tego niezły fun, a najbardzie wtedy kiedy właśnie nie jestem precyzyjna :D Np prosząc o kwiaty liczę że dostanę duży bukiet czerwonych róż, a dostaję mały bukiecik bzów i stokrotek :mur: :D :D :D

Za ten post autor osa otrzymał podziękowanie od
Innoke
Avatar użytkownika
osa
 
Posty: 215
Dołączył(a): 5 maja 2017, o 11:56
Podziękował : 104 razy
Otrzymał podziękowań: 57 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Innoke » 17 mar 2018, o 18:19

No dobra macie rację. Zgadzam się z Wami. :) Z tym muzułamninem to taki przykład żeby było wiadomo o co chodzi. Nie jestem uparta żeby mieć faceta ale chciałam się zakochać z wzajemnością bo wydaje mi się, że tego chcę i że wtedy byłabym szczęśliwa. Nie jest jednak tak, że nie widzę żadnych innych opcji żeby być szczęśliwą.
Ogólnie tą relację już odpuściłam, ale chciałabym aby został moim przyjacielem bo nie chcę tracić tego człowieka, zobaczymy jak się uda. Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Innoke
 
Posty: 25
Dołączył(a): 4 sty 2018, o 16:10
Podziękował : 15 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez JaneDoe » 20 mar 2018, o 00:31

Z napisaniem tego posta zbierałam sie około roku.

Chciałabym wam opowiedzieć o tym jak przyciagnełam mojego ukochanego.

Wszystko zaczęło sie od zerwania jednej niezbyt udanej relacji latem 2016 roku. Po zerwaniu doszlam do wniosku, że chcę skupić się na sobie, na swojej karierze i na swoim życiu. Forum czytam od 2015 roku. Kiedys natrafiłam w tym wątku (albo w innym, już nie pamietam) na historię jednej forumowiczki mówiąca o jej rodzicach - o tym, że jej mama zgubila portfel, tata odnalazl i tak zaczął sie ich związek ( czy ta historia rzeczywiscie była taka też już nie pamiętam ale to nie jest tutaj najważniejsze), tak zapadło mi to w pamięć ponieważ zawsze podobały mi sie niezwykłe historie miłosne, w których związki rozpoczynają się od "przypadkowego" spotkania w wyniku serii niefortunnych, dziwnych zdarzeń. W listopadzie pędząc na autobs do pracy zgubiłam telefon. Kiedy się zorientowałam i przeszła mi już złość, pomyślałam że byłoby super jakby znalazcą okazał sie jakiś super facet - ot luzna myśl na poprawę humoru. Tego samego dnia po powrocie z pracy zamiesciłam na swoim fb informacje o tym, że zgubiłam telefon i chetnie pożyczę jakiś tymczasowy. Oczywiście odezwalo się kilku znajomych z ofertą, więc zadowolona skupiłam się na organiozowaniu sobie czasu wolnego. Zaplanowałam zwiedzanie "kryminalnego Krakowa" z przewodnikiem i cała zadowolona miałam juz wychodzic z domu ale postanowiłam jeszcze sprawdzic wiadomosci na fb. Moje zdziwienie było dość duże kiedy otrzymałam wiadomość z oferta pozyczenia telefonu... od chłopaka, którego w życiu widziałam wczesniej 2 razy. Spotkalismy sie pierwszy raz przed egzaminem na studiach jakies 6 lat temu - przyszedł potowarzyszyc koleżance i nie omieszkał sie pochwalic, ze dostał z tego egzaminu 5. Pomyślałam sobie wtedy, że jest strasznym bubkiem - jak 95% ludzii z tego kierunku (mam awersje do ludzi po tych studiach i nie wiem co mnie podkusiło, zeby to studiować ). Po raz drugi spotkałam go przypadkiem kiedy wychodząc z imprezy w klubie wpadłam (dosłownie) prosto na niego. Zapytał czy się znamy, ja odpowiedziałam ,że owszem ze studiów, na co on odpowiedział pretensjonalnie "hehe studia to było tak dawno", a ja znowu pomyślałam, ze jest strasznym bubkiem ;D ( ja męczę ten kierunek do tej pory, miałam 3 lata przerwy- musiłam do tego dorosnąć). Na drugi dzień zaprosił mnie do znajomych na fb.

Byłam średnio nastawiona do jego propozycji, więc odpisałam, że mam już coś załatwione a poza tym prawie się nie znamy i bedzie mi głupio tak pozyczac telefon od obcego. Odpisał, że sam miał telefon w naprawie i ten, który chce mi pożyczyć służył mu jako zastepczy, dlatego doskonale mnie rozumie i kiedy zobaczył mojego posta pomyslał, że się zaoferuje z pomocą oraz że skoro się nie znamy - to miło będzie się poznać. Pomyslałam- co mi szkodzi i tak wybieram się do centrum miasta, więc się zgodziłam. On wskazał miejsce spotkania.
Czekałam w wyznaczonym miejscu baaardzo, bardzo długo i wkurzałam sie z minuty na minutę coraz bardziej, marznąc i przeklinając pod nosem sama siębie za zaufanie kolejnej "kłamliwej, bubkowatej kałzyperdzie". Po godzinie odpusciłam i poszłam do siostry, która mieszkała niedaleko ( oczywiscie zwiedzanie mnie ominęło...) U siostry zalogowalam się na fb, zeby napisać mu w uprzejmych słowach co o nim myslę. Wysłał w tym czasie sporo wiadomosci pytając gdzie jestem, czy mam zamiar przyjsc a pozniej, że mógł się spodziewac ze tak bedzie bo "dziewczyny z naszych studiów takie są". Oczywiscie odpisałam mu, ze czekałam na niego godzine w tym a tym punkcie i że to on sie nie zjawił. "Jak to, nie przyszedłem! Ja dalej siedzę w "Bar a Wino" i czekam! ... Przez godzine stałam naprzeciwko tej knajpki, na srodku ulicy w widocznym punkcie. Poczułam się trochę głupio a on zaproponował, ze jeszcze chwile może poczekać. Tym razem czekał na mnie przed wejsciem- od czasu kiedy ostatni raz go widziałam zapuscił brodę i wąsy, w ogole wygladał jakoś tak inaczej ale niezupełnie w moim typie. Wypiliśmy po 2 lampki wina, miło sie rozmawiało ( ja gadałam, on raczej nie mówi za wiele) okazało się, że mamy bardzo wiele wspolnego. Gdybym poszła do liceum, ktore bylo moim pierwszym wyborem chodzilibysmy razem do klasy, obydwoje robilismy praktyki w tym samym miejscu, pracowalismy w tym samym czasie w tym samym klubie ( i nigdy na siebie nie wpadlismy), jego rodzice przeprowadzili sie kilka lat temu do miasteczka, w ktorym zawsze chcialam mieszkac i mieszkaja w domu obok wojka mojego bylego narzeczonego, w ktorym bywalam wielokrotnie, bylismy na tym samym Openerze etc, etc Wielokrotnie mogliśmy się spotkac, ba -powinniśmy sie spotkać a jednak zawsze się mijalismy.

Wróciłam do domu z pozyczonym teleofnem i milionem mysli w glowie. W ciągu następnych kilku dni on się odzywał ale ja byłam zbyt zapracowana i wlasciwie nie do końca miałam ochotę na spotkania z facetami, w dodatku odzywało się też kilku innych "fatygantów". 2 tygodnie po pierwszym spotkaniu udalo mu sie namówic mnie na kolejne - moja znajoma urodzila synka i uznalam, ze to dobra okazja na lampke wina a jego towarzystwo bylo całkiem miłe. Widzieliśmy sie pózniej jeszcze kilkukrotnie, on bardzo o mnie zabiegał - robił niespodzianki ( np. przyslał mi do pracy moje ukochane ciasteczka, przychodzil do pracy żeby zjeść ze mna obiad albo odprowadzał na seminarium na uczelnię). Jednak jego milczenie, moje rozczarowanie związkami oraz potrzeba skupienia na sobie, troche mnię zniechęcały do kolejnych spotkań. Poza tym kiedy próbował mnie pocałować na jednym spotkaniu, odwróciłam się udaremniając jego próbę i oświadczyłam, że nie mam ochoty na nowe relacje tego typu. W miedzyczasie odnalazł sie mój telefon ( historia jest tak długa i tak nieprawdopodobna, że nie bede o tym w tym miejscu opowiadać ). Mój luby bardzo pomógł mi w jego odzyskaniu, dzielnie ubezpieczając mnie kiedy stawiałam czoła okolicznym zbirom :). Na kilka dni zerwał się kontakt miedzy nami. Własnie w tym czasie mnie olśniło - przypomniałam sobie o moim zyczeniu wypowiedzianym zaraz po zgubieniu telefonu oraz o jeszcze jednym życzeniu sprzed kilku lat - chiałam spotkac znnowu Mateusza z V LO (2 lata wczesniej, zaraz po tym jak w bardzo nieprzyjemny sposob rozstalam sie z bylym narzeczonym, przypomniałam sobie o chłopaku, którego poznałam w trakcie rekrutacji do liceum - miał na imie Mateusz i dostalismy sie do tych samych szkól, był mną bardzo zainteresowany ale ja miałam chłopaka, ostatecznie wybraliśmy inne licea i kontakt sie urwał). Chłopak, który pożyczył mi telefon ma na imie Mateusz i skończył V LO. Tego samego dnia zadzwoniłam i zaprosiłam go na randkę. Od tego dnia minęło ponad 15 miesięcy a ja jestem szczęsliwie i ze wzajemnością zakochana. Po drodze okazało sie, że jako dzieci bawilismy sie na tym samym placu zabaw, być może nawet ze sobą ( mieszkal na tym samym osiedlu, na którym mieszkali moi dziadkowie) i wiele, wiele innych sytuacji kiedy powinniśmy sie spotkac ale to nie był "własciwy czas"

Kiedyś zrobiłam sobie liste cech mojego przyszłego ukochanego i moj ukochany ma 90 % z nich, nawet takie jak "lubi klasyczne zegarki na pasku, elegancko się ubierac i whisky". Oczywiscie nie jest ideałem ale jest najwspanialszym, najkochańszym i najzabawniejszym facetem jakiego poznałam. Jest całkowitym zaprzeczeniem tego co myślałam ( i nadal mysle ;P) o przedstawicielach naszego zawodu. Nikt tak o mnie nie zabiegał i nikt się tak na mnie nie patrzy jak on - nawet przytula mnie w taki sposob jaki opisalam w liscie!
Chciałam też, żeby moj idealny partner mial mieszkanie ( nie jestem materialistka, mam swoje mieszkanie - chodziło o inne kwestie, które bolesnie mnie doswiadczyly przy rozstaniu z narzeczonym) - po 3 miesiacach związku Mateusz zapytał czy zamieszkam z nim jeżeli kupi mieszkanie bo znalazł swietna ofertę.

Więc zaufajcie, ze jest tam gdzies ktos dla was, skupcie sie na życiu tu i teraz i dajcie się mile zaskoczyc, nawet w niesprzyjających okolicznościach. Czasem zgubiony telefon może byc początkiem miłości ;)
Ostatnio edytowano 20 mar 2018, o 01:04 przez JaneDoe, łącznie edytowano 2 razy

Za ten post autor JaneDoe otrzymał podziękowania - 7
Aurora, Innoke, ketunia, Mal, Miriam, Scarlett, SnowWhite
Avatar użytkownika
JaneDoe
 
Posty: 46
Dołączył(a): 18 sie 2016, o 10:28
Podziękował : 17 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Scarlett » 20 mar 2018, o 00:35

Magiczna historia! <3
Gratulacje :*
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2811
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 459 razy
Otrzymał podziękowań: 1673 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez JaneDoe » 20 mar 2018, o 00:58

Dzieki. Strasznie mnie kusiło od dawna, żeby wam to opisac ale chciałam zobaczyc sama jak to się potoczy :D
Avatar użytkownika
JaneDoe
 
Posty: 46
Dołączył(a): 18 sie 2016, o 10:28
Podziękował : 17 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez szaroniebieska » 20 mar 2018, o 07:41

Witam was wszystkich! Czytam te posty od kilku dni aby zrozumieć sens PP. I oczywiście, też zdarzyło mi się conieco przyciągnąć :P Mój były o kórym przez 2 lata nie mogłam zapomnieć odzywał się zazwyczaj wtedy gdy już doszłam do siebie.... Z tym, że my nie rozstawaliśmy się w zlosci, zawsze to była taka otwarta furtka. I to faktycznie stawalo się wtedy kiedy nie myslalam (ale czy na pewno nie myslalam? Wspomnienie się zdarzaly, w Sylwestra po alkoholu zalowalam ze nie jesteśmy razem (uwaga minal rok po naszym rozstaniu) a on sie na drugi dzień odezwal i chciał się spotkać, I w sumie chyba przed Sylwestrem polajkowal moje zdjecie nowe : szok. Wiec tak mącił mi w głowie i olewał. Finał finałów wróciliśmy do siebie po 2 latach!, ale ku przestrodze po roku związek się rozpadł znowu... I on już nie wróci, ma swoje zycie. To wiem. A ja go już nie chce na pewno. Dlaczego? Bo zrozumiałam pewne sprawy. Tylko czy wy chcecie czekać rok, dwa aż jemu/jej się laskawie przypomni o was albo nie? Tak naprawdę póki co to znam chyba jedną dluzsza znajomość, po której zerwaniu chłopak już nigdy się nie odezwal... Ale ja tez nie robiłam nic w kierunku żeby go przyciagnac, (czasem na ruski rok pomysle)


Jestem tutaj dzisiaj bo znalazłam się w przykrej sytuacji dla mnie, znowu... Większość osób przyciąga swoich ex z którymi byli w związkach... Które po prostu się kończyły w większość bez iskier i kłótni... Ale u mnie jest trochę inaczej. Jak przyciągnąć dziewczynę która zerwała naszą znajomość, kłotnie itd tzn im bardziej chciałam wszystko naprawiać i ratować to ją odpychało! Ogólnie miło się nie skończyło i chyba to mnie najbardziej boli bo ona ewidentnie nie chce mnie znać. Staram się odkreowac ta relację... Jak tu wykorzystać PP skoro osoba jest do nas negatywnie nastawiona? Czuje żal i to jak zostałam potraktowana bo zostałam oskarżona o samo zło, więc poczucie winy było u mnie duże teraz jest lepiej. Nie czuję nienawiści, złości itd. Ciężko wzbudzić te pozytywne wibracje bo jestem najwyczajniej w świecie przygnębiona. Póki co próbuje pytań kwantowych ale wypowiadając je będąc w takim stanie to nie wiem jak to zadziała :P
szaroniebieska
 
Posty: 13
Dołączył(a): 19 mar 2018, o 11:05
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez mrO » 21 mar 2018, o 08:40

szaroniebieska napisał(a):Jestem tutaj dzisiaj bo znalazłam się w przykrej sytuacji dla mnie, znowu... Większość osób przyciąga swoich ex z którymi byli w związkach... Które po prostu się kończyły w większość bez iskier i kłótni... Ale u mnie jest trochę inaczej. Jak przyciągnąć dziewczynę która zerwała naszą znajomość, kłotnie itd tzn im bardziej chciałam wszystko naprawiać i ratować to ją odpychało! Ogólnie miło się nie skończyło i chyba to mnie najbardziej boli bo ona ewidentnie nie chce mnie znać. Staram się odkreowac ta relację... Jak tu wykorzystać PP skoro osoba jest do nas negatywnie nastawiona? Czuje żal i to jak zostałam potraktowana bo zostałam oskarżona o samo zło, więc poczucie winy było u mnie duże teraz jest lepiej. Nie czuję nienawiści, złości itd. Ciężko wzbudzić te pozytywne wibracje bo jestem najwyczajniej w świecie przygnębiona. Póki co próbuje pytań kwantowych ale wypowiadając je będąc w takim stanie to nie wiem jak to zadziała :P


To że ty chcesz, aby było tak jak ty chcesz jest tylko próbą wybielenia samej siebie względem samej siebie. ( :o )
Nie wnikając już w to jak to wszystko było pozbądź się jakichkolwiek oczekiwań względem tej całej sytuacji, bo to właśnie one powodują tutaj problem.
Brak oczekiwań = brak problemu. A w większość przypadków takie sytuacje rozwiązują się same jak po prostu o nich zapomnimy.
Więc po prostu przestań drążyć skałe i wracać do przeszłości.
Change your Personality to change your Reality. :brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 453
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 86 razy
Otrzymał podziękowań: 282 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez szaroniebieska » 21 mar 2018, o 15:14

Wybielić? Nic nie rozumiem.
Opisałam emocje itd. Z każdym dniem jest lepiej. No właśnie - ale.
Ucze się odpuszczać tę sprawę...
szaroniebieska
 
Posty: 13
Dołączył(a): 19 mar 2018, o 11:05
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Innoke » 23 mar 2018, o 07:18

@JaneDoe bardzo niezwykła historia :) fajnie że ja wrzuciłaś
Innoke
 
Posty: 25
Dołączył(a): 4 sty 2018, o 16:10
Podziękował : 15 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości