Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

przyciąganie miłości, przyjaciół

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Lwiczka » 11 sie 2016, o 15:52

Pewnie, że opisz! Coś kwitnie ten wątek ostatnio :twisted:
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 23:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 366 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Scarlett » 11 sie 2016, o 15:53

I tak ma być :lol:
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2773
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 456 razy
Otrzymał podziękowań: 1654 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Lwiczka » 11 sie 2016, o 15:58

Ciekawi mnie, czy Twoja lista może być bardziej przegięta od mojej :D
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 23:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 366 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Scarlett » 11 sie 2016, o 15:59

Myślę, że to kwestia indywidualna co kto lubi w partnerze, ale wierz mi, że jestem bardzo wybredna :D I do tego drobiazgowa więc takie pierdoły już nawet tam pisałam, że szok :lol:
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2773
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 456 razy
Otrzymał podziękowań: 1654 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Lwiczka » 11 sie 2016, o 16:01

To opisz! Ku pokrzepieniu serc :sun Moje jest pokrzepione, ale...lubie czytać, jak ktoś wymiata w PP!
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 23:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 366 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez faith » 11 sie 2016, o 16:03

Scarlett napisał(a):Myślę, że to kwestia indywidualna co kto lubi w partnerze, ale wierz mi, że jestem bardzo wybredna :D I do tego drobiazgowa więc takie pierdoły już nawet tam pisałam, że szok :lol:


Aż się zaczynam zastanawić, co tam opisywałaś :lol: :lol: :lol:
Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein
Avatar użytkownika
faith
 
Posty: 289
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 11:14
Podziękował : 80 razy
Otrzymał podziękowań: 120 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Scarlett » 11 sie 2016, o 16:06

Wszystko :lol: Kwestie seksualne, o których Wanda kazała nie zapominać, to tylko wisienka na torcie :lol:
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2773
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 456 razy
Otrzymał podziękowań: 1654 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez faith » 11 sie 2016, o 16:07

Scarlett, Ty wariatko nasza :lol: :kwiatek
Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein
Avatar użytkownika
faith
 
Posty: 289
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 11:14
Podziękował : 80 razy
Otrzymał podziękowań: 120 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez asia8564 » 11 sie 2016, o 18:10

Prawo przyciągania działa! Choć nie byłam do tego wszystkiego przekonana od kilku dni widzę ,że to wszystko jest możliwe. Bardzo podoba mi się pewien policjant , ja pracuje w sklepie znam go z widzenia od około roku, ale całkowicie o nim zapomniałam bo widywałam go bardzo rzadko ( ja pracuje w sklepie a on przychodzi po bułki) widywałam go średnio 3/4 x w miesiącu ale jak kilka tygodni temu go zauważyłam stwierdziłam ,że skoro tylu osobom udało się przyciągnąć wymarzonego chłopaka czemu mam nie spróbować i tak od kilku dni sobie nas wizualizowałam i teraz w przeciągu 2 tygodni był u nas już 6 razy!!! Ostatnio była krótka przerwa ale wczoraj przed zaśnięciem mocno o nim myślałam i dzisiaj znów go zobaczyłam i do tego się uśmiechnął, wszystko idzie w dobrym kierunku ,wierzę,że mi się uda ,wszystkim życzę powodzenia w przyciąganiu miłości swojego życia i dziękuje wszystkim użytkownikom za cenne rady , bardzo się cieszę ,że to forum istnieje bo już się bałam ,że nic nie zastąpi forum abraham bank a tu jest jeszcze lepiej~!

Za ten post autor asia8564 otrzymał podziękowania - 2
Born1975, Karla
asia8564
 
Posty: 45
Dołączył(a): 7 lip 2016, o 09:52
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Scarlett » 11 sie 2016, o 20:32

Przyszedł czas, kiedy postanowiłam podzielić się z Wami moją historią przyciągnięcia partnera. Jakiś czas temu napomknęłam tylko o tym w kilku postach, ale nie chciałam dalej rozwijać szczegółowo tego tematu. Z prostych przyczyn – to jest tak bardzo MOJE, tak bardzo osobiste, że nie chciałam się dzielić tym z nikim poza bliskimi mi osobami z tego forum, z którymi mam prywatny kontakt poza siecią (Katuni :* Nimfka :* Black :* Fractal :* Sibeal :* ). Stwierdziłam jednak, że motywatorni przyda się nowa historia i jakiś pozytywny akcent. Poza tym jako adminowi, nie wypada mi chyba przemilczeć swojej historii w najaktywniejszym wątku na forum :D

PP znam teoretycznie od 2012 roku. Piszę „teoretycznie”, gdyż dziś już wiem, że jeśli chodzi o PP to teoria jest niczym bez praktyki. Właściwie to bez umiejętności praktycznych, PP stosuje się zupełnie „przypadkowo”. A jeśli już zrobi się coś świadomie, to raczej w kwestii drobnostek (które notabene bardzo szanuję i cieszę się z nich!), aniżeli spraw nazywanych przez innych „wielkimi”, np. miłości, pracy, pieniędzy itp. A to dlatego, że w takich sprawach ludziom zaczyna za bardzo zależeć, tworzy się potrzeba, brak i wiele innych oporów.
Na forum dotyczące PP (wiemy jakie więc nie ma co o tym pisać) trafiłam w sierpniu ubiegłego roku. Mnóstwo nowych informacji, których nie znałam wcześniej, mnóstwo ludzi, którzy znają PP no i jeszcze stara motywatornia, czyli kilkanaście babeczek przyciągających miłość – nową lub konkretnego partnera (też nowego, ale konkretnego czy też byłego). Czy mi to coś pomogło? Nie. Miałam miliardy informacji, ale nie potrafiłam zastosować ich praktycznie. Nie wiedziałam, że istotą sprawy są wibracje i emocje, nie wiedziałam, że najpierw należy zrobić porządek z tym, bo inaczej nawet nagie tańce koło jeziora, nie dadzą mi tego, co chcę przyciągnąć. Znalazłam kilka technik na wiele spraw – technika trzech tygodni, gdzie zapisywałam różne rzeczy, które chcę przyciągnąć, technika trzech tygodni, którą zmodyfikowałam na przyciągnięcie pracy oraz, co tutaj najważniejsze, technika Wandy Wegener na przyciągnięcie partnera. Wypisałam sobie całą listę cech. Nie dość, że była napisana na komputerze i drukowana (więc zmieściłam więcej rzeczy niż zmieściłabym pisząc ręcznie) to jeszcze była CALUTKA zapełniona. Gotową listę widziały moje koleżanki i mama – każda z nich uśmiechnęła się pod nosem kiedy ją przeczytała, a moja mama dodatkowo powiedziała, że chyba oszalałam, bo taki człowiek nie chodzi po tym globie :D Szczerze? Sama w to wątpiłam. Też mi się wydawało, że za bardzo zaszalałam i chyba naoglądałam się za dużo bajeczek Disneya w dzieciństwie. Chociaż nie! Książęta z bajeczek Disneya byli mdli. A ja naprawdę jestem wybredna, a Disney na pewno nie spełniałby wymagań odnośnie części +18. Naprawdę napisałam wszystko co tylko można wymyślić. Byłam bardzo precyzyjna i drobiazgowa, brałam pod uwagę naprawdę wszystko (seks także, a jakże!).
Technikę na partnera zaczęłam pod koniec sierpnia 2015 a skończyłam we wrześniu. Właściwie to nie skończyłam, a przerwałam. Jakoś po 16-18 dniach, a powinno się robić według „przepisu” przez 21 dni. Przestałam się budzić i technika zwyczajnie zaczęła mnie nudzić. Jeśli chodzi o kwestie „kosmetyczne” to zmodyfikowałam technikę, tak jak pisała Black jeszcze na starym forum, czyli ja nie zostawiałam na końcu kilku facetów, którzy spełnialiby moje wymogi, a zawsze zostawał na końcu jeden – tej jedyny, ostateczny i idealny :D I nie przemawiałam na stadionie ale ze sceny teatru :) To tyle jeśli chodzi o technikę, bo jeśli chodzi o wibracje to nie były najlepsze. To znaczy może i wibracyjnie byłam wysoko, bo ja ogólnie jestem osobą o dość pozytywnej energii. Natomiast za dużo marudziłam z innymi dziewczynami w motywatroni i skupiałam się na brakach oraz na tym czego nie chcę. A niestety to wszystko nawet z wysokimi wibracjami nie da nam tego, czego chcemy, gdyż nie skupiamy się na tym czego chcemy a odwrotności. Dlatego teraz tak bardzo staram się zwracać tutaj dziewczynom na to uwagę.

W pewnym momencie mojego życia nastąpił punkt zwrotny i było naprawdę niefajnie. Nie będę pisała o co chodziło bo nie ma już to dla mnie znaczenia. Pewnego dnia zdarzyło się coś, co mnie bardzo przybiło, zepsuło mi cały dzień i nie mogłam się psychicznie pozbierać. Napisałam do Black, którą podczytywałam ukradkiem na starym forum. Wyżaliłam się, wylałam z siebie wszystko co we mnie siedziało, odpisała mi długą wiadomość, na którą moja odpowiedź brzmiała dokładnie tak: „Pierdolę. Czas na PP”. I wiecie co się stało? Tamtego dnia, w kwietniu tego roku, 4 lata po poznaniu teorii PP i prawie roku po zalogowaniu się na forum, ZACZĘŁAM PRAKTYKOWAĆ PP. A marudzenie, które napisałam Black w mailu, było ostatnim marudzeniem :D Podjęłam decyzję, opanowałam myśli i skupienie uwagi, odrzuciłam opory i przyzwoliłam. Co się działo w moim życiu? Same piękne rzeczy. O pracy pisałam – to była manifestacja robionej kilka miesięcy wcześniej techniki trzech tygodni. Zaczęłam dostawać to, czego chciałam. Zrobiłam wymarzony kurs Silvy, bo znalazły się na to pieniądze. A także zmanifestowała się technika na partnera, o której już dawno zapomniałam. W przyrodzie nic nie ginie! Techniki, które robiliśmy nawet bardzo dawno temu, nie tracą terminu ważności. One się realizują, kiedy tylko na to przyzwolimy (o ile oczywiście nadal chcemy tego, na co robiliśmy technikę – Vortex wszystko trzyma, co trzyma nasza podświadomość, o ile sami tego nie wyrzucimy).

Jak to się wszystko stało?
Zacznijmy od tego, że wibrowałam bardzo wysoko. Oscylowałam pomiędzy 1-3 poziomem skali emocji. Nie szukałam partnera. Nie potrzebowałam partnera. Jedyne co mnie interesowało to swoje samopoczucie i życie w TU i TERAZ. Nie stawiałam sobie żadnych oporów, zawsze byłam (i jestem) otwarta na możliwości.
Spotkałam się z użytkowniczką naszego forum. Była to Sibeal :) Co ciekawe, wcale nie mieszka blisko, a na drugim końcu Polski, jednakże w momencie kiedy się zgadałyśmy, była przez jakiś czas w moich okolicach ;) Wspomniała mi o pewnym portalu na którym poznają się ludzie. Zaśmiałam się, bo nazwa mnie rozśmieszyła. Poza tym zawsze broniłam się przed portalami. Przyznam wprost, że byłoby to ostatnie miejsce, gdzie przyszłoby mi do głowy założyć konto. Zawsze myślałam (bez obrazy), że są tam sami desperaci. Zapomniałam o tym, o czym rozmawiałyśmy. Nie przywiązywałam uwagi do żadnych tego typu portali. Kilka dni później pisząc z Sibeal na Facebook’u, znów wymieniła mi nazwę tamtego portalu. Zajrzałam na niego z czystej ciekawości, założyłam konto żeby móc więcej „obczaić” (jeszcze na jakiś „lewy” mail, którego potem nie pamiętałam przy logowaniu :lol: ). Poczułam coś w rodzaju inspiracji, która mówi mi „załóż konto”. Zrobiłam to dla śmiechu, bez żadnej presji, nikogo nie szukałam, niczego nie chciałam i nie potrzebowałam. Pamiętajmy, że wielu ludzi jest zawiedzionych takimi portalami, gdyż logują się na nie z samotności i potrzeby znalezienia kogoś – a wiemy, jak to działa! Dodałam jakieś dwa zdjęcia i tylko dwie informacje o sobie – że lubię horrory klasy B i Grę o Tron. Zaczęło się – wysyp facetów. Każdego odrzucałam i już nawet chciałam skasować to konto, bo serio sama się dziwiłam co ja tam robię, tak jakby coś mi kazało tam być. Jakieś dwa dni po założeniu konta napisał do mnie ON. Spodobał mi się na zdjęciu, w profilu miał informacje, które nas łączyły. Na każdego piszącego tam do mnie faceta, klikałam krzyżyk, bo nie przyszłam tam nikogo szukać, a on mnie jakoś zaciekawił, że się zatrzymałam z kursorem na krzyżyku. Zaczęliśmy pisać, najpierw na portalu, potem przeszliśmy na Facebook. Przyznam wprost – pisząc z nim nie urwało mi ani jednego pośladka. A to dlatego, że ani ja ani on nie jesteśmy typami osób, które lubią sobie popisywać w internecie. Preferujemy kontakty face to face i w takich jesteśmy lepsi :D Sami widzicie jak się rozpisuję – jestem gadułą, a w internecie nie można wyrazić swoich emocji tak jak na żywo. Postanowiliśmy się spotkać. Nie wiem co mnie skusiło. Po prostu czułam, że warto się wybrać na tę randkę. To była właśnie INSPIRACJA. No i…. spotykamy się do tej pory :P Mężczyzna ten spełnia WSZYSTKIE punkty z mojej listy na partnera. A przysięgam, że lista była kosmiczna! Sama nie mogę się nadziwić, że facet o takim wyglądzie i takich cechach, założył sobie konto na takim portalu. Bo serio kiedyś myślałam, że tam to tylko są krzywi desperaci (jeszcze raz bez obrazy!).
Najmniej na liście poświęciłam uwagi kwestii wyglądu, dlatego, że naprawdę dla mnie nie ma znaczenia czy ktoś ma niebieskie oczy czy brązowe, czy ma ciemne włosy czy jasne. Napisałam, że ma być „w moim typie (fizycznie, sposób ubierania się, podoba mi się i pociąga)”. Dodałam, że ma być starszy 3-5 lat (jest dokładnie 4 :D), że ma mieć wzrost powyżej 180 cm, ma być zdrowy, silny, dobrze zbudowany i zdrowy oraz pełnosprawny (śmiejcie się, śmiejcie, ale naprawdę nie można zapomnieć o niczym :D ). Najwięcej poświęciłam na rzeczy najważniejsze, czyli charakter, osobowość, pasje, poglądy, czego oczekuję od związku itp. Miałam naprawdę wszystko, nie zapomniałam o nazwisku, które ma mi się podobać, o religii, upodobaniach seksualnych itp.
PRE-CY-ZJA. Żeby potem nie było zaskoczenia.

Sami widzicie – nie jest to jakaś historia niczym z komedii romantycznej, kiedy dziewczątko się potyka i wpada prosto pod nogi jakiegoś superksięcia. Czas się nie zatrzymał, a myszy nie zamieniły się w konie. Zwykła historia osoby wysokowibracyjnej, która miała jasno sprecyzowane czego chce, ale nie było to dla niej priorytetem, gdyż priorytetem było tu i teraz, zero oporów, pełne przyzwolenie i voila! :D

Naprawdę możecie sobie zamówić co chcecie i kogo chcecie, bo jeśli jest to zgodne z Formą (no nie czarujmy się, ale Elvisa to ciężko byłoby przyciągnąć :lol: ), to mając wysokie wibracje i brak oporu, przyciągniecie to do siebie. Tak działa PP. Ja byłam otwarta na możliwości i moja technika dotyczyła kogoś nowego. Ale to samo działa też na konkretnego, to nie ma znaczenia :D Gdybym nie podążała za inspiracją to ani nie założyłabym tego konta na portalu ani też nie umówiłabym się z nim.
Nie możecie nigdy zapomnieć o furtce pod tytułem „Niech to lub coś lepszego…”.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2773
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 456 razy
Otrzymał podziękowań: 1654 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości