Strona 4 z 4

Re: Przyjaciele

PostNapisane: 7 lut 2019, o 21:05
przez cabochard
Hipokryzja to coś, co mnie drażni najbardziej, dlatego uznaję za stosowne się wypowiedzieć. Na tym forum jestem lekko ponad rok. Przez ten czas mój rozwój postępuje geometrycznie, dzięki treściom, które tu czytam a także dzięki procesom Scarlett <3 Dziękuję i doceniam to, jak wiele wkładasz serca i energii w to forum. Uważam, że jest to najbardziej pozytywne i najlepsze wibracyjnie forum n/t rozwoju osobistego i duchowego (wcześniej byłam na forum Leszka Żądło i nie ma porównania). Jestem zdania, że dopóki się człowiek uczy, to powinien trzymać gębę na kłódkę i słuchać mądrzejszych, czyli takich, którzy opanowali PP i mają prawo się wypowiadać. Scarlett, tak jak pisałam na czacie, dla mnie jesteś autorytetem, natomiast myślę, że osoby, które Cię hejtują, po prostu Ci zazdroszczą tego, co osiągnęłaś.

Re: Przyjaciele

PostNapisane: 7 lut 2019, o 23:55
przez jaskier
Scarlett napisał(a):A korzystając z okazji, dodam jeszcze, że to, iż odpowiem pierwsza na jakiś post, nie oznacza, że inni nie mogą brać dalej udziału w dyskusji, kontynuować i wyrażać swojego zdania (nawet jeśli jest identyczne jak moje). [...] "Spójrz na problem z drugiej strony". Tak więc wyjdź z głowy, wejdź w serce i spójrz na to z innej, mojej strony, którą opisałam.
MAKE LOVE, NOT WAR <3


Dyskusja zrobiona z wypowiedzi osób o identycznych opiniach nie ma sensu. Na "nieszczęście" wiedzę masz dużą i potrafisz ją bardzo szczegółowo przekazać (nawet, jeśli czasem tonem nie znoszącym sprzeciwu ;) ), więc ja osobiście nie widzę powodu, żeby coś dorzucać, jeśli już Ty się wypowiedziałaś... o, mam temat do przerobienia! ;) A tak na serio, jesteśmy tu po to, żeby się uczyć i powtarzanie w kółko tego samego tylko zaśmiecałoby forum, więc logiczne wydaje mi się linkowanie do wątków... Teraz, bo kiedyś też byłam osobą, która mogła się zrazić "bo mi małpa zalinkowała, zamiast opowiedzieć i muszę szperać!" :wstydnis
Także przykro mi bardzo, że Da Vinci to będzie ostatnia seria procesów, choć nie załapałam się na wiele kwantowych wydarzeń i nie wiem, ile mi dały, bo jestem dopiero na początku ścieżki i nie potrafię dostrzec zmian, ale też staram się nie blokować i ich na siłę nie szukać, ale rozumiem, że Cię wyczerpują i ogromnie Ci dziękuję za to, co robisz! <3

A wracając do tematu, to ja muszę jeszcze popracować nad "spływaniem jak po kaczce". Bo ogólnie jak ktoś marudzi, to albo biorę to za fakty i szukam rozwiązań ;> albo jak skumam, że chodzi tylko o pomarudzenie, to po jakimś czasie czuję się, jakby na mnie pomyje wylewano! Bardzo mi taki ględzenie obniża wibracje, bardzo!
:(

Re: Przyjaciele

PostNapisane: 7 lut 2019, o 23:59
przez Scarlett
Dlatego dzięki mrO teraz mam zamiar przystopować i z chęcią poczytam Wasze posty :D A jak będę miała ochotę to od siebie dorzucę coś na końcu :D
A ten ton to chyba połączenie moich dwóch zawodów :oops: Na żywo ludzie znoszą moje "Nauki" inaczej (pozdrawiam użytkowniczkę z naszego kolejnego świetnego spotkania :kwiatek )

Re: Przyjaciele

PostNapisane: 8 lut 2019, o 12:15
przez ekwidyn
Rzadko się tu wypowiadam. Przeważnie tylko czytam i pobieram nauki. W tej sytuacji chciałbym jednak zabrać głos i podziękować Ci, Scarlett, za Twoją pracę, jaką włożyłaś w rozbudowę forum i w poszerzanie wiedzy o PP. To był dla mnie zaszczyt, że mogłem Cię poznać. Życzę Ci powodzenia w dalszym rozwoju i samych wspaniałych kreacji. :)

Re: Przyjaciele

PostNapisane: 8 lut 2019, o 13:15
przez Koliberek
Scarlett napisał(a): Zrób to samo - ciesz się sobą, rozwijaj się a rodzinie życz dobrze. To najlepsze co możesz dla nich zrobić :) Wysyłać im pozytywną energię. Ale nie staraj się za nich, bo oni muszą się postarać sami.

(...)

Najważniejsze to skupić się na sobie. Dać od siebie tylko wtedy, kiedy ktoś chce brać. Ale umieć też odróżnić branie od żerowania.
Moim zdaniem zrobiłeś co mogłeś. Reszta należy do Twojej rodziny. A jeśli coś zaczyna wpływać na Twoją energię - ogranicz to. Zminimalizuj. Rodzina jest ważna, ale Ty jesteś najważniejszy. Siebie możesz zmienić. Innych nie. Zrób to, co napisałeś mi na PW. Uważam, że to bardzo dobry pomysł. Ale to powinno być raczej postawieniem kropki na końcu zdania.


Tak też zrobię, a dla wartości Forum, wspomnę, że wpadłem na pomysł - o którym wspomniała Scarlett - aby napisać do rodziców intymny list, wskazując im drogę, wyrażając swoją opinie i wsparcie, bez oskarżania i ataku. Pierwotnie myślałem o liście do samego Taty ale dziś stwierdziłem, że dostaną oboje z Mamą dokładnie ten sam tekst, kierowany do nich obojga z delikatnymi odniesieniami do każdego z osobna. Są małżeństwem bez tajemnic także i te uczucia będą jawne, a odpowiedzialność wspólna. Troszkę mam przed tym opory bo wiem, że to będzie "grube" ale tak... to będzie taka moja kropka nad "i", a potem... ograniczę się do słuchania i wysyłania pozytywnej energii czyli tyle co mogę zrobić po swojej stronie. Namaste :kwiatek