Wolność w miłości

przyciąganie miłości, przyjaciół

Re: Wolność w miłości

Postprzez Renata » 14 maja 2015, o 18:57

Happy napisał(a): My rozmawiamy tutaj o związkach i o tym czy można ze sobą być całe życie czy też nie. Nie rozmawiamy stricte o miłości jako o uczuciu.



Wiem Emil, co rozumiesz pod pojęciem miłości przez duże kosmiczne M. To nie jest miłość osobowa, lecz coś, co jest w nas i z czego my sami się składamy. Takie "uczucie" możemy dać każdemu. W relacjach damsko-męskich też chodzi o tę miłość, ale jest jeszcze coś więcej. Dlatego wybieramy właśnie tę a nie inną osobę, coś więcej musi jeszcze współgrać.
Zgodzę się z Dream`em, że bycie ze sobą na całe życie z rozsądku i bez uczuciowych fajerwerków jest martwe. Ale jeśli będziemy oczekiwać tych fajerwerków wciąż i wciąż, to faktycznie może być tak, że będziemy ich poszukiwać poza związkiem.
Tak więc recepta na szczęśliwy związek nie jest prosta :)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 608 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Wolność w miłości

Postprzez Born1975 » 14 maja 2015, o 19:24

Renia szczęśliwy związek da się zbudować. Moim zdaniem najważniejsza jest rozmowa. Już kilka razy pokazałem Wam do jakich nieporozumień dochodzi, bo inaczej rozumiemy to samo słowo. Jeśli dołączymy do tego zaufanie i szczerość (i tu uwaga, szczerość do bólu to głupota i czasem lepiej pewne rzeczy przemyśleć, o czym sam się przekonałem) to szanse są bardzo duże. Oczywiście trzeba wybrać osobę o podobnych poglądach, bo przeciwieństwa to się przyciągają tylko w przypadku magnesów. Jeśli na początku znajomości wystąpi coś co nazywamy chemią, to wystarczy tylko trochę zadbać (tyczy się obu osób) o ten związek, by przetrwał na zawsze.

Zwróćcie uwagę, że nie piszę o miłości w powyższym akapicie, bo to co w nim opisałem samo z siebie do niej w końcu doprowadzi. I mamy teraz miłość w związku, czyli to co dla każdego z nas jest możliwe.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2279
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 813 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Wolność w miłości

Postprzez Calcifer » 14 maja 2015, o 19:56

Renia powiem Ci, że z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że tak naprawdę jeśli kochasz samą siebie, kochasz życie, to łatwo Ci przychodzi też kochać innych ludzi. Dlatego też jeśli byłem w relacjach z kobietami z którymi łączyło mnie dużo więcej niż z każdym innym człowiekiem to kochać te kobiety było bardzo łatwo i nie chodzi o początkowe zauroczenie, bo pod koniec tych relacji tak samo kochałem te kobiety jak z początku i w sumie to nadal je na swój sposób kocham i życzę im jak najlepiej i zawsze już w jakiś sposób będą mi bliskie. Tylko widzisz, gdyby teraz był w związku i moja partnerka przeczytałaby to co napisałem tu na forum to pewnie miałbym niezłą awanturę :D Mi chodzi o to, by nie kochać zaborczo bo my często jako ludzie mylimy miłość z chęcią posiadania i leczenia swoich braków. Czujemy się samotni więc łączymy się w pary i uzależniamy się od siebie wzajemnie i dlatego po pewnym czasie zaczynamy się w tych relacjach dusić. Nawiąże tu do PP (w ogóle wiecie, że my jesteśmy na forum PP? :lol: ) bo to co myślisz i czujesz stwarza rzeczywistość. Jak relacja ma być udana skoro ciąży ciągle nad nią widmo zdrady, rozstania, zależności. Takie obsesyjne myślenie w ten sposób musi w końcu doprowadzić właśnie do tych zachowań. W ogóle nie podoba mi się słowo "związek" bo oznacza ono, że ludzie są ze sobą związani. A jak jesteś związana to Twoim naturalnym odruchem jest się wyswobodzić. Dlatego wolę mówić o relacjach. Gdy oboje partnerów jest wolnych, wtedy nie ma chęci rozwiązania się (rozwiązłości) i nie ma tego zakazanego owocu. Jesteśmy trochę jak dzieci. Jeśli ktoś nam ciągle czegoś zakazuje to tym bardziej chcemy tego spróbować. Pamiętam jak mi matka mówiła ciągle "Emil nie uciekaj z lekcji!", ciągle mi mówiła o tym, że za dużo wagaruje, że nie zdam do następnej klasy itp. A potem nagle wyjechała i nie było głosu który mi mówił "Emil chodź do szkoły" i wiesz co? Miałem niemal stu procentową frekwencje. Co ciekawe, nie byłem tego świadomy. Później na koniec liceum mieliśmy pożegnalne spotkanie klasowe i wychowawczyni pyta mnie co się ze mną stało, że tak się zmieniłem a ja zupełnie nie wiedziałem o co jej chodzi. Po prostu wagarowanie przestało być dla mnie zakazanym owocem. Ale to też zależy od natury człowieka bo moja akurat jest taka, że burzy wszystko co próbuje zrobić zamach na jej wolność i jest bardzo przekorna. W ogóle ta przekorność natury to jest ciekawy wątek na inny temat bo ostatnio odkryłem tajemnice moich powodzeń i niepowodzeń a słowo klucz to "indywidualizm". Ale o tym innym razem.
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 433 razy

Re: Wolność w miłości

Postprzez Renata » 14 maja 2015, o 20:22

Happy napisał(a):Mi chodzi o to, by nie kochać zaborczo bo my często jako ludzie mylimy miłość z chęcią posiadania i leczenia swoich braków. Czujemy się samotni więc łączymy się w pary i uzależniamy się od siebie wzajemnie i dlatego po pewnym czasie zaczynamy się w tych relacjach dusić. Nawiąże tu do PP (w ogóle wiecie, że my jesteśmy na forum PP? :lol: ) bo to co myślisz i czujesz stwarza rzeczywistość. Jak relacja ma być udana skoro ciąży ciągle nad nią widmo zdrady, rozstania, zależności. Takie obsesyjne myślenie w ten sposób musi w końcu doprowadzić właśnie do tych zachowań. W ogóle nie podoba mi się słowo "związek" bo oznacza ono, że ludzie są ze sobą związani. A jak jesteś związana to Twoim naturalnym odruchem jest się wyswobodzić. Dlatego wolę mówić o relacjach. Gdy oboje partnerów jest wolnych, wtedy nie ma chęci rozwiązania się (rozwiązłości) i nie ma tego zakazanego owocu.

Właśnie dlatego ważne jest, by nie szukać miłości na siłę. To nie jest dobre posunięcie, bo łączy się z frustracją i przymusem. Też kiedyś tak robiłam i nigdy nic dobrego z tego nie wyszło.Związki zrodzone w jakiś wymuszony sposób mają raczej krótki żywot. Możecie mówić i myśleć co chcecie, ale moim zdaniem miłość sama nas znajdzie. Kiedy przestaniemy tak strasznie się o nią upominać, wtedy ona daje o sobie znać. Można jej trochę pomóc, bo wiadomo że jak będziemy siedzieć w domu, to marne nasze szanse na jej spotkanie.
Wychodzi na to, że miłość kocha wolność i niezależność. Przychodzi do nas wtedy, kiedy chce i kiedy my jesteśmy na nią gotowi :)

Ps. Może ktoś nam jednak przypomni jakimś swoim przyciągnięciem, że to jednak jeszcze forum pp :lol: Bo ja ostatnio nic nie przyciagam... :( ;)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 608 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Wolność w miłości

Postprzez Serenity » 15 maja 2015, o 09:44

Reniu,
Przeczytałam ten wątek i zdziwiłam się, dlaczego w słowach Osho skupiło na sobie uwagę słowo "miłość" :)
Z mojego punktu widzenia w tym cytacie ważne jest słowo „wolność”.
„Jeśli miłość nie przynosi wolności…”
To zastanawiające, kiedy kojarzy nam się wolność od razu, z otwartą możliwością zdrady. Wolność to tylko możliwość „wydziczania się”, robienia jakichś rzeczy społecznie trudno akceptowalnych?

Dla mnie osobiście wolność to pewna lekkość, wejście w jakiś stan w którym nie tyle nie ma ograniczeń, co są one bez znaczenia. Dobrze mi jest z tym co mam i nie mam pragnień doznań ekstremalnych, żeby poczuć, że żyję. Nie mam też potrzeby gorączkowego sprawdzania gdzie są granice mojej wolność, bo wolność jest we mnie (tak jak miłość i zachwyt jest we mnie).
Moja wolność jest też prawem do wyznaczania sobie (lub nie), strefy jej istnienia. Jeśli szukam i testuję, to znaczy, że jej nie mam tu i teraz.
Oczywiście, że jeśli miłość nie przynosi tej wolność to nie jest prawdziwa. Wydaje mi się, że Osho, nie mówi tu konkretnie tylko o miłości do drugiej osoby (nie wiem, bo w sumie nie czytuję zbyt często takich „mistyków”), ale wyobraź sobie Reniu, swoją miłość własną – tą którą emanujesz generalnie do siebie i do całego swojego świata. I że nie czujesz się w tym wolna. To jest poświęcenie a nie miłość. Poświęcenie jest tylko substytutem.
Wolność to możliwość bycia sobą w swoim własnym świecie i nie można kochać siebie prawdziwie nie dając sobie prawa do bycia tym kim jestem. A to przecież nie oznacza, że JESTEM zdrajcą, manipulatorem, narcyzem (chyba, że ktoś akurat taki właśnie jest naprawdę ;) )

renata17031 napisał(a):Ps. Może ktoś nam jednak przypomni jakimś swoim przyciągnięciem, że to jednak jeszcze forum pp :lol: Bo ja ostatnio nic nie przyciagam... :( ;)


Reniu, ja teraz przyciągam sobie rzeczy niezwykłe (czasami jest to niezwykłość w sensie "dziwaczności" - ale jest śmiesznie, a nie strasznie, więc przyjmuję to za dobrą monetę (zawsze uważałam, że Przestrzeń ma własną inteligencję i specyficzne poczucie humoru i jeśli się nie spróbuje tego poczuć, to nie ma sensu zaczynać z nią "dialogu" :lol: )
I tak właśnie odnośnie tematu tego wątku, to czuję się z tym ... wolna, lekka. Daję się unosić takiemu uczuciu, że "nic nie muszę, wszystko mogę" ;) .
Forum ma taką formę, jaką ma (dla mnie, odpychającą od przyciągania) i dziś mi to w ogóle nie ciąży - zaglądam tu od czasu do czasu dla Was (fajnych ludzi), ale już nie liczę na żadną inspirację w temacie przyciągania (chociaż jestem otwarta na "rozczarowanie" :lol: )
Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Serenity
 
Posty: 142
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:56
Podziękował : 31 razy
Otrzymał podziękowań: 26 razy

Re: Wolność w miłości

Postprzez Renata » 15 maja 2015, o 11:42

Aniu, nie interpretuję wolności w związku jako skoku w bok. To słowa Osho, który w swoich poglądach widzi szansę na jeszcze większy rozwój miłości obojga ludzi. Tłumaczy, że jeśli kochająca się para od czasu do czasu potrzebuje czegoś nowego, to powinni dawać sobie taką szansę, żeby ich miłość była jeszcze bardziej trwała. Dla mnie to bzdura. Ale on tak pojmuje wolność. Jeśli kochasz, to daj partnerowi swobodę działania, cokolwiek to znaczy. Tłumaczy to wszystko bigamiczną naturą człowieka.
Zgadzam się z Twoją definicją wolności :) Jeśli kochamy siebie tak po prostu, to dajemy sobie prawo do bycia sobą, a co za tym idzie: prawo do wolności. Emil też słusznie zauważył, że jeśli ktoś nam będzie chciał te wolność ograniczyć i mocno na nas naciskać, to będziemy robić wszystko by ją odzyskać. Więc najlepiej byłoby, gdybyśmy to my sami wyznaczali jej granice.

Serenity napisał(a):Forum ma taką formę, jaką ma (dla mnie, odpychającą od przyciągania) i dziś mi to w ogóle nie ciąży - zaglądam tu od czasu do czasu dla Was (fajnych ludzi), ale już nie liczę na żadną inspirację w temacie przyciągania (chociaż jestem otwarta na "rozczarowanie" :lol: )
Pozdrawiam :)


Rozumiem Aniu, to widać po Twojej obecności tutaj :D Wiem, że formuła forum się zmieniła, i być może kiedyś wróci ta stara... ;) W sumie mi to nie przeszkadza :) Jakiekolwiek tematy nie byłyby poruszane, są one inspiracją dla mojego rozwoju :)
A że nie przyciągam rzeczy zgodnie z prawem przyciągania, to pewnie kwestia wewnętrznego nastawienia. Jest mi dobrze tak jak jest :D Nie zmuszam się do tego, by posiadać to czy tamto? Staram się tylko, by na codzień emanować pozytywną energią i roztaczać ją wokół siebie, być jak najbardziej świadomą istotą i kochać siebie, tak po prostu, bezwarunkowo. To lepsze niż całe pp :D
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 608 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Wolność w miłości

Postprzez Kokos » 15 maja 2015, o 12:35

:D
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 2075
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 11:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 561 razy
Otrzymał podziękowań: 394 razy

Re: Wolność w miłości

Postprzez Calcifer » 15 maja 2015, o 13:33

Forum przybiera naturalną formę i jest kształtowane przez użytkowników i jeśli jest to odpychająca forma, to cóż jesteśmy odpychający a w szczególności ja jestem odpychający pewnie dlatego, że w ogóle istnieje ;) Tak naprawdę to staramy się dotrzeć znacznie głębiej niż PP. Trudno byśmy po kilku latach zgłębiania PP nadal zastanawiali się jak przyciągnąć niebieskie piórko :) Moim zdaniem to nastąpiła naturalna ewolucja, która sprawiła że dyskusje poszły dalej.

Dziś zmarł BB King. Jeden z moich muzycznych autorytetów. Myślałem, że to się nigdy nie stanie ale jednak, BB King odszedł w wieku 89 lat. Niech mu się dobrze wiedzie, gdziekolwiek teraz jest.


Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 433 razy

Re: Wolność w miłości

Postprzez Renata » 15 maja 2015, o 13:43

Happy napisał(a):Forum przybiera naturalną formę i jest kształtowane przez użytkowników i jeśli jest to odpychająca forma, to cóż jesteśmy odpychający a w szczególności ja jestem odpychający pewnie dlatego, że w ogóle istnieje ;) Tak naprawdę to staramy się dotrzeć znacznie głębiej niż PP. Trudno byśmy po kilku latach zgłębiania PP nadal zastanawiali się jak przyciągnąć niebieskie piórko :) Moim zdaniem to nastąpiła naturalna ewolucja, która sprawiła że dyskusje poszły dalej.

Hahaha, a cóż to za samobiczowanie, Emilu? :lol:
Ja tego forum nie zamieniłabym na żadne inne :D
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 608 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Wolność w miłości

Postprzez Calcifer » 15 maja 2015, o 13:47

Tylko żartowałem, tak naprawdę to jestem zajebisty :D Przyciągam ludzi jak magnes :D Chciałem sprawdzić czy jesteście czujni i dostrzeżecie tą sprzeczność, że zajebisty człowiek doprowadza do samobiczowania :D Ale ze mnie zgrywus, co?... :D

Tak w ogóle mordeczki to życzę wszystkim miłego weekendu! :)
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 433 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości