Lubicie ludzi?

przyciąganie miłości, przyjaciół

Re: Lubicie ludzi?

Postprzez Kokos » 2 gru 2014, o 23:16

Obecnie przebywam przeważnie w stanie radości i miłości :D
Natomiast, gdy ktoś mnie wkurzy, nie blokuję tego. Daje wyraz niezadowoleniu i jak najszybciej powracam do stanu radości i spokoju. Staram się zawsze wybaczać i nie trzymać urazy :)
Wówczas używam hoponki, aby przywrócić samopoczucie do mojego naturalnego stanu radości :D
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 2075
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 11:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 561 razy
Otrzymał podziękowań: 394 razy

Re: Lubicie ludzi?

Postprzez Kinia » 3 gru 2014, o 18:52

Ale wy sie lubicie :lol: :lol:
Zacytuje tutaj słowa pewnej piosenki "wszyscy dzieci naszą są" :mrgreen:
Avatar użytkownika
Kinia
 
Posty: 284
Dołączył(a): 10 cze 2014, o 20:23
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Re: Lubicie ludzi?

Postprzez Renata » 17 gru 2015, o 07:58

Powtarzane do znudzenia, ale jakże prawdziwe są słowa, że jeśli najpierw nie polubisz siebie, to i ludzi nie polubisz. Nieraz miałam co do tego wątpliwości i myślałam, że można siebie kochać a jednocześnie żywic do innych jakieś niższe uczucia, lecz teraz myślę, że ta "miłość" do siebie jest wtedy bardzo powierzchowna. Egotyczna.
Można się oszukiwać i wmawiać sobie że bardzo siebie lubimy i akceptujemy, ale dopiero relacje z innymi ludźmi pokazują nam, czy to prawda czy tylko nasze pobożne życzenie.
Zobaczcie jak różni ludzie reagują na siebie i jak zachowują się, gdy ktoś im mówi że są wyjątkowi. Gdyby ktoś Wam teraz powiedział, że tacy jesteście, przyjęlibyście te słowa bez żadnych wątpliwości, tak autentycznie? :)

Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3348
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 601 razy
Otrzymał podziękowań: 757 razy

Re: Lubicie ludzi?

Postprzez Monika22 » 14 lut 2016, o 16:05

Jak uwierzyć w ludzi na stałe?

Boję się być dobra. Czasami jak mam okazję zrobić dobry uczynek, to w większości przypadków, powstrzymuję się, myśląc sobie, że to może być wykorzystane przeciwko mnie.
Raz na jakiś czas zdarzy się coś, co przywraca mi wiarę w bezinteresowność, ale trwa to krótko.
W mojej rzeczywistości ludzie nie są szczęśliwi chociaż dużo dają od siebie. Po dłuższym czasie wygląda to na poświęcanie się, bo oni nie otrzymują nic w zamian.
Ja nie chcę tak skończyć.

Za ten post autor Monika22 otrzymał podziękowania - 2
Born1975, GOLD
Monika22
 
Posty: 164
Dołączył(a): 22 gru 2015, o 02:38
Podziękował : 54 razy
Otrzymał podziękowań: 90 razy

Re: Lubicie ludzi?

Postprzez Kokos » 14 lut 2016, o 16:24

A dlaczego muszą otrzymywać coś w zamian ?
Dają, bo lubią :) Sprawia im radość, kiedy komuś pomogli i widzą czyjeś szczęście :)
Dają, bo mogą poczuć się lepsi, bardziej wartościowi.
Dają, bo zmniejszają poczucie winy, w swoim mniemaniu "zapracowują" sobie na dobro od Wszechświata. Przyczyny są rozmaite :)
Wszyscy otrzymują swoje gratyfikacje :)
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!

Za ten post autor Kokos otrzymał podziękowania - 3
Born1975, GOLD, Renata
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 2075
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 11:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 561 razy
Otrzymał podziękowań: 394 razy

Re: Lubicie ludzi?

Postprzez magicmind » 14 lut 2016, o 21:39

Monika22 napisał(a):Jak uwierzyć w ludzi na stałe?

Boję się być dobra. Czasami jak mam okazję zrobić dobry uczynek, to w większości przypadków, powstrzymuję się, myśląc sobie, że to może być wykorzystane przeciwko mnie.
Raz na jakiś czas zdarzy się coś, co przywraca mi wiarę w bezinteresowność, ale trwa to krótko.
W mojej rzeczywistości ludzie nie są szczęśliwi chociaż dużo dają od siebie. Po dłuższym czasie wygląda to na poświęcanie się, bo oni nie otrzymują nic w zamian.
Ja nie chcę tak skończyć.


Nie musisz być dobra. Rób to co jest zgodne z Tobą. Nie doszukuj się w sobie negatywów.
Ja jestem dobry tylko dla tych ludzi do których jestem przekonany i są mi jakoś bliscy, nie mam potrzeby aby wszystkich uszczęśliwiać.

Za ten post autor magicmind otrzymał podziękowania - 2
Monika22, Renata
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 710
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 11:55
Podziękował : 109 razy
Otrzymał podziękowań: 372 razy

Re: Lubicie ludzi?

Postprzez dariaanna » 12 maja 2016, o 09:45

Nie wiem, czy to kwestia tego, w jakie środowisko wpadłam, ale coraz bardziej zniechęcam się do ludzi. Tak się wszystko skumulowało, że dzisiaj cholernie mnie zabolało, to jak jestem naiwna. Kurde. To, że ktoś się do Ciebie uśmiech i jest miły, to nie znaczy, że można mu ufać i że ta osoba Cię lubi. Bolesna lekcja. Chyba po prostu nie byłam do końca świadoma tego, jak zachowują się dorośli ludzie. Wejście w świat dorosłych ludzi to jakiś szok dla mnie jest. Zawsze mi się kojarzyło, że dorośli ludzie są mądrzy, doświadczeni. :lol: Chyba tylko śmiechem można to skwitować.


Zawsze starałam się być fair w stosunku do innych, a w tej chwili to myślę sobie, że nigdy nie miałam tak wywalone na to czy ktoś mnie akceptuje, lubi, kiedyś mi na tym zależało. Bałam się odrzucenia i takie tam.
To już nawet nie chodzi o lubienie innych ludzi czy sympatię do nich. Po prostu już mało komu ufam. I dziwne, ale jakoś mi z tym lżej.

Sorki. musiałam się wygadać :D.

Powiedzcie mi tylko, czy moment przejścia w dorosłe życie był dla was mocno odczuwalny?
Ja to przeżyłam bardzo, ale czuję, że powoli odpuszczam :).

Za ten post autor dariaanna otrzymał podziękowanie od
Born1975
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 145 razy

Re: Lubicie ludzi?

Postprzez Renata » 12 maja 2016, o 13:23

Myślę, że wiek nie ma za wiele wspólnego z tym, czy będziemy przeżywać cierpienie mocniej czy słabiej. Czy to dziecko czy dorosła osoba, jeśli doznaje krzywdy, to cierpi. Może dziecko bardziej okazuje ekspresję swych zawiedzionych uczuć, dorosły już często tego nie zrobi tłumiąc ból i w ten sposób dopasowując się do pewnych społecznych szablonów.

Nie pamiętam u siebie tego przejścia, o którym mówisz. Być może jeszcze nie dorosłam ;)
Daria, świat jest nieobliczalny. Próbujemy innych ludzi mierzyć swoją miarką, ale nie zawsze się da. Nie wiem, jaki cel jest w tych doświadczeniach? Może taki, by wyjść z tego swojego kącika pełnego dobroci i uczciwości i zobaczyć, że świat posiada także inne oblicza. Skonfrontować się z ciemniejszą stroną życia i zobaczyć własne reakcje, poznać siebie jeszcze lepiej.

Cierpienie sprawia ból, ale też nas hartuje. Dla mnie mimo wszystko ma ogromną wartość, bo zmienia perspektywę patrzenia. Pewnie nie powinnam utwierdzać się w takim przekonaniu, ale tak właśnie to postrzegam. To część naszej ewolucji, procesu w którym wzrastamy, bo nic nie dzieje się bez przyczyny.
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI

Za ten post autor Renata otrzymał podziękowania - 2
Born1975, dariaanna
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3348
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 601 razy
Otrzymał podziękowań: 757 razy

Re: Lubicie ludzi?

Postprzez magicmind » 13 maja 2016, o 20:40

Dzieci też bywają okrutne i niedobre.
Wiek tu nic nie ma do rzeczy. Po prostu trzeba mieć świadomość ,że na świecie jest dużo skur..... ale też jest mnóstwo dobry i fajnych ludzi i tutaj tylko kwestia trafiania na swoich i otworzenia sie na nich.
Myślę ze tu najistotniejsza jest własna siła wewnętrzna.

Za ten post autor magicmind otrzymał podziękowanie od
Born1975
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 710
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 11:55
Podziękował : 109 razy
Otrzymał podziękowań: 372 razy

Re: Lubicie ludzi?

Postprzez wolves » 14 cze 2016, o 20:18

Odpowiadając na pytanie z wątku - ludzi lubię... ale często mnie zawodzą. Być może problem tkwi w mojej podświadomości, tego się spodziewam i takich ludzi przyciągam, ale cały czas powtarza się pewien schemat - ktoś, czy to wieloletni przyjaciel czy ktoś poznany pół roku temu, w pewnym momencie mnie zawodzi, pokazuje, że nie mogę na niego liczyć i że moja pomoc i przyjaźń była w sumie jednostronna. I nigdy nie rozumie o co mam żal 8-) więc tak, ludzi lubię, ale chyba najbardziej w bezpiecznej odległości :D
Avatar użytkownika
wolves
 
Posty: 388
Dołączył(a): 14 cze 2016, o 20:05
Podziękował : 88 razy
Otrzymał podziękowań: 70 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 11 gości