Wybaczenie

wszystko co związane z przyciąganiem miłości, związków i ludzi

Re: Wybaczenie

Postprzez xlimonka » 19 cze 2014, o 17:32

Happy napisał(a):Z fragmentów jego książek :) Walsch opowiada się np. za tym by na świecie panowała równość, również gospodarcza, by każdy dostawał po równo itp. Tylko, że był już taki system i się nazywał komunizm :) Pisze też np. o tym że Hitler tak naprawdę to nie skrzywdził ludzi do których śmierci się przyczynił, bo skrócił ich drogę do Boga i że dlatego też sam Hitler jest w niebie :)

Okej, zdaje sobie sprawę, że znów ja widzę coś czego nie dostrzega nikt, ale dla mnie to są bardzo dziwne poglądy szczerze mówiąc :) Nie chce znów robić burzy w szklance wody, ale mam swoje zdanie na ten temat i co niektórzy doskonale je znają więc nie będę się powtarzał :D



Ja jeszcze tej książki nie czytałam, ale skoro poruszyliście w niej wątek o wybaczaniu to co się dziwić, że pisze tam tak o Hitlerze. Najwidoczniej go zrozumiał i mu wybaczyl :P. Mi np. ciężko wybaczyć komuś kto mnie skrzywdzil, a przynajmniej naprawde uwierzyć i poczuć to, że patrze na to tylko przez Ego, a tak naprawdę ten ktoś nie miał złych intencji. Więc co tu dopiero mówić o czymś takim jak wmawianie, że Hitler zrobił dobrze :P.
Avatar użytkownika
xlimonka
 
Posty: 110
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 18:10
Lokalizacja: Śląsk
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Wybaczenie

Postprzez cabochard » 1 cze 2018, o 21:18

Dekret o wybaczaniu z książki Roberta Krakowiaka "Dzieci regresji", fragmenty pdfa są dostępne w necie. Na swoje potrzeby przerobiłam tak, żeby był w rodzaju żeńskim. Panowie mogą znaleźć wersję dla siebie. Moim zdaniem ten dekret może nieźle poniewierać, ja zaczynam od dziś i zobaczę co się będzie działo.

Ja (Twoje imię) wybaczam teraz wszystkim, przez których zostałem skrzywdzona, wykorzystana i oszukana. Wybaczam wszystkim, którzy mnie ogłupiali, okłamywali i manipulowali mną. Wybaczam wszystkim wszelkie kłamstwa i bzdurne przekonania. Wybaczam wszystkim, od których nie dostawałam tego, czego od nich oczekiwałam. Wybaczam wszystkim, którzy mnie skrzywdzili w jakikolwiek sposób. Odpuszczam im teraz, zwracam im wszystkim wolność, uwalniam się od poczucia skrzywdzenia z ich strony, a sama poddaję się boskiemu prowadzeniu. Wiem, że wybaczając i odpuszczając, uwalniam się od podtrzymywanych w sobie wszelkich krzywd i zranień. Wybaczając i zwracając wolność innym, uwalniam się od ich dalszego destrukcyjnego wpływu na mnie. Jestem wartościowa na tyle, by dać sobie radę w życiu bez tych, którzy mnie ogłupiali, manipulowali i wykorzystywali. Doskonale daję sobie bez nich radę, więc zwracam im wolność. Wybaczam teraz sobie, że działałam na szkodę swoją i innych, wybaczam wszystkim którzy mnie w tym wspierali i utwierdzali w moim negatywnym działaniu. Odpuszczam sobie wszelkie nieczyste intencje i zwracam wolność wszystkim, którzy się do nich przyczyniali. Wybaczam wszystkim, którzy prowokowali mnie swoim strachem, poczuciem winy i bezradnością. Zwracam im wolność. Wybaczam wszystkim, którzy mnie krzywdzili i ograniczali. Wybaczam sobie, że ich wszystkich prowokowałam strachem, poczuciem winy i bezradnością. Wybaczam sobie, że się ich bałam i czułam się wobec nich winna i bezradna. Wybaczam sobie, że uwierzyłem swoim krzywdzicielom. Wybaczam sobie, że czułam się za nich winna i że czułam się wobec nich zobowiązana. Wybaczam sobie, że prowokowałam do tego, by mnie inni poniżali, krytykowali i lekceważyli. Wybaczam sobie wszelkie intencje manipulowania nimi. Wybaczam sobie, że chciałam się na nich zemścić. Wybaczam sobie, że oprócz zemsty i manipulacji nie dostrzegałam innych możliwości. Wybaczam sobie, że podtrzymywałam żal do innych za swoje krzywdy. Wybaczam sobie, że podtrzymywałam żal do siebie za błędne decyzje i czyny. Wybaczam sobie wszelkie poczucie winy, jakie czułam wobec siebie i innych. Wybaczam sobie zachłanność na cierpienie i wiarę w pokutę. Teraz wiem, że jestem niewinna, więc nie muszę się już karać i krytykować za jakiekolwiek czyny. Wybaczam sobie, że siebie nie doceniałam, że w siebie nie wierzyłam i że odrzucałam od siebie dobro. Wybaczam sobie, że ograniczałam się wyobrażeniami innych ludzi. Wybaczam sobie całe zwątpienie w siebie. Wybaczam wszystkim, którzy mnie ugruntowywali w bezsilności i bezradności. Wybaczam wszystkim, którzy mnie wykorzystywali w imię miłości i przyjaźni. Wybaczam sobie, że dawałam się wykorzystywać, nie widząc innych możliwości. Wybaczam sobie, że byłam zachłanna na czyjąś przyjaźń za cenę zaniżania sobie samooceny. Wybaczam wszystkim, którzy mi zaniżali samoocenę twierdząc, że jest to prawdą i że robią to dla mojego dobra. Wybaczam sobie, że pozwalałam innym, by mi zaniżali samoocenę. Wybaczam wszystkim, którzy wywierali na mnie jakiekolwiek presje wmawiając mi poczucie winy. Wybaczam wszystkim, którzy zrzucali na mnie przyczyny swoich niepowodzeń i problemów. Teraz już wiem, że nie jestem za nich odpowiedzialna. Wybaczam sobie, że czułam się za kogokolwiek odpowiedzialna. Wybaczam sobie, że wierzyłam w moc zemsty i nienawiści. Otwieram się teraz na moc przebaczania. Jestem niewinna i bezpieczna, gdy czuję się jedynie sama odpowiedzialna za swoje życie. Jestem niewinna, gdy pozwalam sobie na radość, nawet kiedy inni cierpią. Pozwalam sobie na radość, nawet gdy inni obrażają się na mnie za to, że im nie współczuję. Jestem niewinna i bezpieczna, gdy pozwalam sobie na radość w każdej sytuacji. Pozwalam sobie być sobą i odczuwać jedynie to, co sprawia mi przyjemność. Pozwalam sobie być odpowiedzialną jedynie za siebie. Wybaczam sobie chęć pomagania innym za cenę własnego cierpienia. Wybaczam sobie przekonanie, że współczując, mogłabym komukolwiek pomóc. Wybaczam sobie, że chciałam cierpieć, aby w ten sposób innym ulżyć. Wybaczam sobie, że wzbudzałam w innych obowiązek współczucia, aby ulżyć sobie. Wybaczam wszystkim, którzy mnie zniewalali i poniżali. Wybaczam sobie, że chciałam się dowartościować i rozwiązywać swoje problemy zniewalając i poniżając innych. Wybaczam sobie to. Wybaczam sobie całe pomieszanie umysłowe, do jakiego się doprowadzałam i to, że wmawiałam sobie, że już nie wiem, o co mi w tym wszystkim chodzi. Wybaczam wszystkim, którzy mnie w tym ugruntowywali, ogłupiali i wmawiali niezrozumienie. Wybaczam wszystkim, którzy twierdzili, że są mądrzejsi ode mnie, nauczając, że życie jest cierpieniem i ciężką pracą. Wybaczam sobie, że byłam zachłanna na cierpienie i ciężką pracę, aby być pochwalaną i docenianą przez innych. Wybaczam sobie dążenie do realizacji oczekiwań innych ludzi. Wybaczam sobie, że się wysilałam i męczyłam, wmawiając sobie, że to, co lekkie i łatwe jest dla mnie nie do osiągnięcia. Wybaczam wszystkim, którzy wmawiali mi, że miłość i zaufanie wobec innych to urojenie, którego trzeba się wyzbyć. Wybaczam wszystkim, którzy mnie straszyli i narzucali obowiązek ciężkiej pracy wmawiając, że spokoju doświadczę dopiero po śmierci. Wybaczam sobie, że ślepo wierzyłam we wszystko, czego mnie inni nauczali, że nie starałam się tego zrozumieć i przeanalizować, że wierzyłam, iż jest to święta prawda i traktowałam ich jako wszystkowiedzących i nieomylnych. Wybaczam wszystkim, którzy wmawiali mi głupotę, niewiedzę i niezrozumienie, powołując się na własne ograniczenia i doświadczenia życiowe. Wybaczam wszystkim, którzy wmawiali mi, że w życiu nie ma się z czego cieszyć i żebym się nie łudziła miłością, radością i szczęśliwością. Wybaczam im to wszystko i zwracam im wszystkim wolność. Pozwalam im dalej wierzyć w ich urojenia i ograniczenia. Nie jestem za nich odpowiedzialna. Postanawiam teraz żyć jedynie dla własnej radości, wygody i przyjemności. Jestem na tyle wartościowa, by mieć wszystko to, co mi sprzyja bez potrzeby manipulowania innymi litością, współczuciem i poczuciem winy. Mogę być szczęśliwa bez względu na cierpienie i ograniczenia innych. Nie jestem już za nich odpowiedzialna. Nie jestem odpowiedzialna za ich ograniczenia i cierpienia. Już teraz wiem, że tak naprawdę to jest ich własny wybór, a moim wyborem jest szczęście, miłość i radość. Wybaczam wszystkim ludziom ich zaślepienia i ograniczenia. Wybaczam im, że narzucali mi obowiązek cierpienia i ograniczania się. Pozwalam sobie teraz tworzyć związki z ludźmi, oparte jedynie na miłości i zaufaniu bez względu na to, czego nauczali mnie inni ludzie. Wybaczam wszystkim swoim nauczycielom wszelkie ograniczające mnie lekcje. Wybaczam wszystkim, którzy mnie nauczali bać się, pogardy do ludzi i że przez życie należy rozpychać się łokciami. Wybaczam wszystkim, którzy wzbudzali we mnie obowiązek traktowania ich jak świętości, jako nieomylnych, jako ważniejszych ode mnie i lepszych pod każdym względem. Wybaczam, że mnie straszyli karą, powołując się na większą moc i wiedzę. Już teraz wiem, że tak naprawdę, wszyscy ludzie są sobie równi. Wybaczam wszystkim, którzy zamydlali mi oczy, abym nie dostrzegała ich błędów i ograniczeń. Wybaczam wszystkim, którzy mną manipulowali i narzucali swoje ograniczenia, abym nie miała lepiej od nich. Wybaczam wszystkim, którzy wzbudzali we mnie poczucie winy i strach, gdy chciałam się uwolnić od ich presji i ograniczeń. Wybaczam wszystkim, którzy mnie straszyli i wmawiali, że mi się coś stanie, gdy tylko się otworzę na przyjemność i przestanę myśleć o poczuciu winy i zagrożeniach. Wybaczam wszystkim, którzy mówili mi o zagrożeniach, które rzekomo czyhały na mnie na każdym kroku. Teraz wiem, że jestem bezpieczna i nie mam się czego bać. Wybaczam wszystkim, którzy nauczyli mnie cenić ich za wszelkie lekcje strachu i ograniczania się. Wybaczam wszystkim, którzy mi wmawiali, że życie jest ciężkie i żeby coś osiągnąć, trzeba się namęczyć i naużerać. Wybaczam im to. Wybaczam sobie, że czułam się na tyle słaba, że w to wszystko uwierzyłam. Już teraz wiem, że świat mi sprzyja, otacza mnie miłością ze wszystkich stron, więc jestem w nim bezpieczna. Teraz wiem, że świat istnieje jedynie po to, bym cieszyła się radością, miłością i szczęśliwością. Już teraz wiem, że świat mi sprzyja w realizacji moich sukcesów. Zawsze wiem, czego chcę i zawsze osiągam to, co sobie zaplanuję bez względu na presję i manipulację otaczających mnie ludzi. Postanawiam teraz w pełni otworzyć się na miłość, radość i szczęśliwość, cieszyć się tym i w ten sposób być przykładem dla wszystkich, również tych, którzy we mnie do tej pory nie wierzyli. Jestem wobec nich niewinna, bezpieczna i w porządku. Jestem niewinna i bezpieczna, patrząc na świat z miłością, ufnością i radością. Jestem niewinna i bezpieczna, ciesząc się sobą i światem. Jestem niewinna, bezpieczna i w porządku, korzystając ze wszystkich dóbr i bogactw tego świata...
każdemu według jego przekonań

Za ten post autor cabochard otrzymał podziękowanie od
Anka12
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 235
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 22:03
Podziękował : 42 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Poprzednia strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości