Medytacja czy Oobe - zapadanie ?

medytacje, muzyka relaksacyjna itp.

Re: Medytacja czy Oobe - zapadanie ?

Postprzez Scarlett » 30 sie 2017, o 23:15

No w każdym razie jeśli ktoś jest zainteresowany OOBE to niech sobie nie zawraca głowy Silvą bo nic mu to nie da ;)
Ostatnio dałam Kmicicowi w prezencie książkę Roberta Noble'a - "OOBE. Drugie życie poza ciałem. Jak opuszczać ciało, przewodnik praktyczny" więc może najlepiej jakaś literatura na początek :)
Myślę, że opisane są tam nurtujące pytania autora wątku.
Szczerze? Ja nigdy nie miałam jakichś odjazdów podczas stanów alfa czy theta oprócz charakterystycznego "szarpnięcia" ciała w dół (lub poszczególnej części ciała). Takie szarpnięcie oznacza wówczas wejścia na głębszy, zdrowszy stan umysłu.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
Kmicic
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2598
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 446 razy
Otrzymał podziękowań: 1570 razy

Re: Medytacja czy Oobe - zapadanie ?

Postprzez Born1975 » 30 sie 2017, o 23:24

Ja zmodyfikowałem Silvę, dodając do tej metody trochę huny. Wykorzystywałem też Silvę do wywołania OOBE. Czy Silva się przyda w wywołaniu OOBE komuś innemu, tego nie wiem. Sama metoda Silvy pewnie nie, ale jak ją połaczyć z czymś innym, to kto wie. A co do książek, to tak jak pisałem wyżej książki Bruce'a Moena i Roberta Monroe. Jest jeszcze kilku innych autorów, ale nie pamietam ich nazwisk, a te dwa co podałem zna każdy, kto się trochę interesuje tym tematem.

Teraz uwaga. Pierwsza książka Monroe jest napisana bardzo prostym językiem, dwie pozostałe zrozumiałem jak przeczytałem "Rozmowy z Bogiem" Walscha. Co do książek Moena, to czytałem tylko jego pierwszą książkę, ale nie pamietam co on dokładnie opisuje.

Co do LD to polecam poczytać Adama Bytofa-w necie legalnie za free mozna ściągnąc jego książke, jej tytuł o ile dobrze pamietam to "Oneironautyka".
No Dejes De Soñar :D
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2436
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 828 razy
Otrzymał podziękowań: 570 razy

Re: Medytacja czy Oobe - zapadanie ?

Postprzez Aurora » 28 lut 2018, o 17:50

Ja raz na siebie patrzyłam, jak leżę. Byłam przerażona:) chciałam się poruszyć, ale nie mogłam, widziałam po prostu, jak leżę we śnie. Tak bardzo zapragnęłam wrócić, że wróciłam.
Ostatnie moje doświadczenie z tymi zjawiskami było mniej więcej takie, że obudziłam się, mając znowu* paraliż senny. Już umiałam z tym postępować, więc chciałam po prostu odczekać chwilkę, kiedy nad sobą zobaczyłam cień. Po całym ciele przeszły mnie okropne ciarki, a mniej więcej od kolan w dół coś mnie mocno pociągnęło. Tak jakby w środku. Oczywiście leżałam dalej w tym samym miejscu, ale myślałam, że schodzę na zawał. Ostatnie wydarzenie dlatego, bo właśnie wtedy zadzwoniłam w środku nocy do exa (tego samego, który powoływał się na Archanioła Michała), który wziął mnie do siebie i po prostu potem leżał i patrzył na mnie (tak myślałam.) Ja o dziwo zasnęłam w spokoju, a na drugi dzień zapytałam, co robił- on odpowiedział, że coś odmówił, chyba jakąś modlitwę? Nie wiem już w sumie... Ale od tamtego zdarzenia nic mnie nie budzi, żadnych dziwnych zjawisk.
*"znowu" paraliż senny, bo w gimnazjum potrafiłam takich doświadczać nawet 2-3 razy na noc. Początkowo mnie to przerażało, nie chciałam chodzić spać;p wolałam spać w dzień (wieczorem jak najdłużej czytałam, albo coś robiłam, żeby paść i zasnąć.) Myślałam, ze w dzień takie rzeczy zdarzać się nie będą, ale jednak sytuacja mnie zaskoczyła:D
Jeśli chodzi o świadome śnienie, to jak byłam małą srelą, wybierałam sobie sny. Pamiętam, że stałam na drodze jak na pustyni, a przede mną stały wysokie drogowskazy, i żaden nie wyglądał zachęcająco. Miałam świadomość, że śnię, i po prostu wybierałam sobie sny- wchodziłam do nich po olei, a jak mi się nie podobał, to wychodziłam. To było chyba świadome śnienie mimo tego, że całkowicie nad tym nie panowałam ("O, tu teraz pojawią się takie i takie rzeczy.")
Jakiś rok temu byłam w pewnym miejscu. Miejscu pracy. Zasnęłam, bo była przerwa. Po chwili przychodzi do mnie jeden z pracowników i mówi: chodź ze mną, potrzebuję Cię, czy coś takiego. Wstaję i idę za nim, rozmawiamy, przechodzimy przez nasze miejsce pracy.... Dochodząc w jakieś dziwne, przypadkowe, przedszkole?; p Jakaś akcja się potoczyła (ubranka, przedstawienia, zabawki) po czym zorientowałam się, że coś jest nie tak. Jak się tam znalazłam? Obudziłam się, myślę- co to było???? Jejku, ale śmieszne... powoli wstaję, coś tam robiłam w stylu przecierania oczu... i wtedy obudziłam się już naprawdę. Koleżanka spała obok:D
Wiem, to niesamowite, z perspektywy czasu i opisując to gdzieś, opowiadając komuś, wydaje się nieprawdopodobne. Bardzo długo myślałam, że jestem kimś wyjątkowym, że przyślą do mnie list z Hogwartu, haha;p
Aurora
 
Posty: 38
Dołączył(a): 16 lut 2018, o 20:22
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Poprzednia strona

Powrót do Medytacje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość