Strona 1 z 1

Najprostsza medytacja

PostNapisane: 13 lis 2014, o 22:06
przez Renata
"Ja jestem" to chyba najlepsza medytacja pod słońcem :)
Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że poczucie własnego istnienia jest najwyższą wartością człowieka.
Czasem musimy dojrzewać pomalutku, by zrozumieć pewne rzeczy :)
Właśnie zrozumiałam :) :

Re: Najprostsza medytacja

PostNapisane: 13 lis 2014, o 23:28
przez Kokos
Mnie ona daje tyle radości :D chociaż tak krótko potrafię wytrzymać :D

Re: Najprostsza medytacja

PostNapisane: 14 lis 2014, o 07:30
przez Renata
Kokos napisał(a):Mnie ona daje tyle radości :D chociaż tak krótko potrafię wytrzymać :D


Dokładnie :) Ale jak raz poczujesz tę radość, to masz ochotę robić to częściej i częściej...
Tak trudno jest nam się skupić wewnętrznie, zabiegani i rozbiegani nie mamy siły zmobilizować się choć na chwilę, by przystanąć, by zmusić się do spojrzenia wgłąb.
Czy to od duchowej kondycji zależy, że na którymś etapie życia wreszcie to "załapujemy"?

Re: Najprostsza medytacja

PostNapisane: 14 lis 2014, o 20:10
przez Kokos
Parę lat temu, gdy pierwszy raz spróbowałam medytacji, potrafiłam wysiedzieć 15-20 minut w spokoju :) w jednym miejscu ;) A teraz wszystko naokoło mnie rozprasza.
Dlatego najwygodniej mi się modli i medytuje w ruchu :D

Re: Najprostsza medytacja

PostNapisane: 17 lis 2014, o 22:45
przez Renata
To tak dla przypomnienia i odświeżenia świadomości tego, KIM JESTEM:

:) :) :)

Re: Najprostsza medytacja

PostNapisane: 19 lis 2014, o 20:09
przez Kokos
renata17031 napisał(a): :) :) :)


Ciekawe ile czasu mi ten banan będzie trzymał :D

Ja jestem :D

Re: Najprostsza medytacja

PostNapisane: 14 cze 2016, o 13:31
przez Blau
Właśnie zaczęłam trochę czytywać o medytacji :) Muszę spróbować, ale zacznę od jakiś prostych ćwiczeń :)

Re: Najprostsza medytacja

PostNapisane: 22 cze 2016, o 23:30
przez Clearance
Z mojego doświadczenia powiem, że bez samoakceptacji medytacja jest cholernia ciężka i bardzo rzadko mi się udawała :P

Re: Najprostsza medytacja

PostNapisane: 11 sie 2016, o 10:13
przez adelina
Zgadzam się z Tobą Clearance. Najpierw musimy przede wszystkim zaakceptować siebie (i to w pełni) co jest niezwykle trudne, szczególnie na początku, aby później móc w ogóle rozpocząć jakąś dobrą drogę, która będzie trwała. Samoakceptacja jest bardzo trudna, szczególnie w dzisiejszych czasach kiedy jest z zewnątrz bardzo wiele bodźców..