Koherencja Serca

medytacje,muzyka relaksacyjna itp.

Re: Koherencja Serca

Postprzez Kokos » 22 sie 2014, o 13:06

To tendencja ponoć pochodzi jeszcze z "epoki kamienia łupanego". Człowiek musiał bardziej wyryć w pamięci rzeczy przykre i niebezpieczne niż przyjemne. Np. zapamiętanie gdzie rosną jagody trujące było ważniejsze, niż pamiętanie gdzie są te najbardziej smaczne spośród jadalnych. Podobnie opłacało się dobrze zapamiętać miejsce urzędowania jakiegoś groźnego niedźwiedzia niż łąkę pachnących fiołków :)
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 2075
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 11:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 561 razy
Otrzymał podziękowań: 394 razy

Re: Koherencja Serca

Postprzez Renata » 22 sie 2014, o 13:48

Kokos napisał(a):To tendencja ponoć pochodzi jeszcze z "epoki kamienia łupanego". Człowiek musiał bardziej wyryć w pamięci rzeczy przykre i niebezpieczne niż przyjemne. Np. zapamiętanie gdzie rosną jagody trujące było ważniejsze, niż pamiętanie gdzie są te najbardziej smaczne spośród jadalnych. Podobnie opłacało się dobrze zapamiętać miejsce urzędowania jakiegoś groźnego niedźwiedzia niż łąkę pachnących fiołków :)

No , to brzmi logicznie.
A my nosimy w sobie wspomnienia naszych przodków. Wszystkie rzeczy które kiedykolwiek się im przydarzyły, zostają utrwalone w pamięci komórkowej, i my jako spadkobiercy tych "skarbów" reagujemy w określony sposób...
To dlatego ta nauka życia wydaje się tak mozolna i nie mająca końca :cry:
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3353
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 603 razy
Otrzymał podziękowań: 757 razy

Re: Koherencja Serca

Postprzez James » 23 sie 2014, o 00:54



Aktywacja :)
Avatar użytkownika
James
 
Posty: 397
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Koherencja Serca

Postprzez dariaanna » 23 sie 2014, o 15:57

W książce ''Naturalne metody zwalczania depresji i stresu. Bez leków i psychoanalizy.'' jest opisane w jaki sposób wejść w stan koherencji. Fragment mogę Wam tutaj przepisać.

Najlepszym sposobem dojścia do takiego stanu jest powolne zaczerpnięcie dwóch głębokich oddechów. Natychmiast stymulują one układ współczulny i już, w pewnym stopniu, przesuwają języczek uwagi na stronę fizjologicznego ''hamulca''. W celu zmaksymalizowania efektu należy skupić całą uwagę na oddechu, aż do samego końca wydechu, potem na kilka chwil zrobić małą przerwę, zanim kolejny wdech sam z siebie nie wypłynie. Chodzi o to, aby dać się ponieść wydechowi aż do punktu, w którym naturalnie przeobraża się on w rodzaj spokoju i lekkości. [...]Aby jednak osiągnąć stan maksymalną koherencję serca, należy po dziesięciu, piętnastu sekundach takiego stanu stabilizacji przenieść świadomie uwagę na punkt klatki piersiowej, w której znajduje się serce. W tym drugim etapie najłatwiej jest wyobrazić sobie, że oddychamy poprzez serce(lub - jeśli nie wyczuwamy jeszcze odruchowo swego serca - przez centralny punkt klatki piersiowej). Kontynuując powolne i głębokie oddychanie(naturalnie bez przesadnego wysiłku), należy wyobrazić sobie i odczuć, jak każdy kolejny wdech i każdy kolejny wydech przenikają tę ważną część ciała. Oczami wyobraźni śledzimy, w jaki sposób wdech dostarcza mu potrzebnego tlenu, a wydech pozwala pozbyć się wszystkich niepotrzebnych już pozostałości. W powolnych i swobodnych ruchach wdechu i wydechu dostrzeżemy proces obmywania się serca w odświeżającej i wyciszającej kąpieli czystego powietrza.[...]Trzeci etap polega na włączeniu się w rodzące się w klatce piersiowej uczucie ciepła i odprężenia, na chronieniu go i wspomaganiu myślą i oddechem. Początkowo to doznanie jest zwykle nieśmiałe i bardzo dyskretnie daje o sobie znać. Po latach emocjonalnego maltretowania serce bywa czasami jak zwierzę budzące się z długiego zimowego snu i dostrzegające pierwsze promienie wiosennego słońca. Ociężałe, niepewnie i niezdecydowanie otwiera najpierw jedno oko, potem drugie, i nabierze śmiałości dopiero po upewnieniu się, że łagodność powietrza nie jest jedynie krótkotrwałym wybrykiem natury. Skuteczną metodą dodania mu odwagi jest spontaniczne wywołanie uczucia aprobaty lub wdzięczności i pozwolenie, aby wypełniło całą pierś. Serce jest szczególnie wrażliwe na uczucie wdzięczności, na każde uczucie miłości, którym obdarzamy człowieka, zwierzę, przedmiot lub nawet wyobrażenie o życzliwości otaczającego nas świata. W wypadku wielu osób wystarczy, że przywołają obraz twarzy kochanego i kochającego dziecka lub wspomnienie domowego zwierzęcia. Innym wewnętrznego zadowolenia dostarczy spokojna scena na łonie natury. Dla jeszcze innych może to być wspomnienie satysfakcji doznanej w wyniku jakiejś aktywności, na przykład zjazdu na nartach, mistrzowskiego podbicia piłeczki golfowej, zrównoważenia przechyłu żaglówki spowodowanego silnym podmuchem wiatru...W czasie tych ćwiczeń można czasami zauważyć pojawiający się delikatny uśmiech. Zupełnie jakby zrodził się w piersi i rozkwitał na twarzy. Jest to sygnał informujący o zapanowaniu stanu koherencji.



Jestem ciekawa co czujecie w związku z tym stanem serca. Mi się zdarzyło, że się po prostu popłakałam, bo poczułam taką ulgę, spokój, miłość. Coś chyba jest na rzeczy z tą miłością, dlatego chyba tak zareagowałam. Miłość otwiera serce, a ja chyba trochę się tego boję. Czuję, że to o to chodzi, o otwartość w wyrażaniu uczuć. To jest chyba tak, że serce chce wyrażać te uczucia, być kochające, otwarte, ufne, a umysł to blokuje różnymi rzeczami.
Może być tak, że najpierw będą musiały powychodzić różne brudy i niefajne rzeczy, nie zdawałam sobie nawet sprawy, że np. mam żal do jakiejś osoby o coś, że czuję się przez tą osobę zraniona, że potrzebowałam jej akceptacji, a ona mi tego nie dała i mnie to boli. To są chyba te rzeczy zepchnięte w podświadomość, odsunięte, żeby tylko o nich nie myśleć. Żeby coś z tym zrobić wyobraziłam sobie, że opatruję swoje serce :).
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 145 razy

Re: Koherencja Serca

Postprzez James » 23 sie 2014, o 17:39

Daria, to piękne! Nic tu raczej nie dodam, bo napisałaś wszystko... :) Dziękuję! :)
Avatar użytkownika
James
 
Posty: 397
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Koherencja Serca

Postprzez dariaanna » 25 sie 2014, o 17:45

Dzisiaj zauważyłam, że jak się czymś stresuję i przeniosę świadomość do serca, to ten stres znika :). Całkowicie się rozpływa :D. W ogóle to wystarczy tylko przenieść uwagę na serce i tak jakby wszystko się zmienia, jest inaczej. Nie wiem czy mi się to nie wydaje i czy nie jest to tylko chwilowe, dlatego że nowe, ale to jest super ;). Dziękuję za ten temat James ;).
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 145 razy

Poprzednia strona

Powrót do Medytacje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość