Obserwacja z medytacji. Obserwator i Budda

medytacje, muzyka relaksacyjna itp.

Obserwacja z medytacji. Obserwator i Budda

Postprzez Clearance » 15 lip 2014, o 18:24

Witajcie! :)
Chciałbym się podzielić z wami pewnym rzeczą, którą zauważyłem podczas medytacji.
Otóż:
Zwykli ludzie mówią: Obserwuj
Nauczyciele duchowi (ci prawdziwi :D) mówią: Obserwuj obserwatora.
O co do jasnej anielki im chodzi?

Jakiś czas temu odkryłem, że bycie obserwatorem nie przynosi mi spokoju. Czułem, że to nie to.
W pewnym momencie zauważyłem, że jeżeli nachodzi nas jakaś myśl to spoglądamy na nią i często na nią REAGUJEMY.
Chodzi o to, żeby obserwować REAGUJĄCEGO. Myśli są jak chmury na niebie, należy być ich świadomym, lecz nie reagować na nie.
Same myśli nie są niczym złym, dopóki nie dajemy im mocy.

Tajemnica sutry Buddy: KOCHAJ SIEBIE I OBSERWUJ.
Większość osób przechodzi od razu do drugiej części sutry czyli obserwacji.
Kochanie siebie powoduje zwrot świadomości do wewnątrz i jest to kluczowy moment. Gdy patrzymy do wewnątrz widzimy reakcję naszego ego na daną myśl lub sytuacje i WTEDY TRZEBA TĘ REAKCJĘ OBSERWOWAĆ!

Nie ma reagującego, nie ma ego. Jest reagujący, jest ego.

Oczywiście nie mówię tutaj o instynkcie przetrwania, gdy naszemu życiu zagraża niebezpieczeństwo.
To są naturalne reakcje.

Ma ktoś podobne spostrzeżenia? :)
Avatar użytkownika
Clearance
 
Posty: 35
Dołączył(a): 18 cze 2014, o 20:41
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 22 razy

Re: Obserwacja z medytacji. Obserwator i Budda

Postprzez dariaanna » 15 lip 2014, o 18:59

A kto obserwuje obserwującego reakcję? :D Czy to nie tworzy pewnego rodzaju urojenia? Przepraszam, być może źle to rozumiem, jeśli można to w takim razie proszę o sprostowanie i wyjaśnienie. Mi się wydaje, że to jednak nie o to chodzi. Obserwuj to dla mnie znaczy bądź w tu i teraz. Czyli jestem zwykłym ludziem :D, obserwuj=bądź uważny, słuchaj, patrz, czuj.

Za ten post autor dariaanna otrzymał podziękowanie od
fiolek25
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:16
Podziękował : 112 razy
Otrzymał podziękowań: 148 razy

Re: Obserwacja z medytacji. Obserwator i Budda

Postprzez Renata » 15 lip 2014, o 19:06

Właśnie ostatnio udaje mi się pojmować znaczenie tego słowa: "Bądź obserwatorem samego siebie". Myślę, że dochodzę do jakiegoś etapu, gdzie te rzeczy stają się naturalne.
Przez długi czas trwały próby osiągnięcia tego stanu, ale widzę, że są tego już niemałe efekty.
Tak jak mówisz, należy spojrzeć na siebie, czyli na pojawiające się myśli i emocje z góry, jak najbardziej obiektywnie. Patrzeć na siebie i konstatować własne reakcje, tak po prostu bez oceny.
U mnie dzieje się to z małym opóźnieniem, bo wciąż zapominam, że JA JESTEM.
Jest przypomnienie tego, a potem jakby wskakuję na górę ;) i spoglądam, co ta Renata myśli, czuje, jak reaguje...

Ps. Clearance, dzięki za ten wątek, bo już kiedyś myślałam, by o tym opowiedzieć
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3060
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 645 razy
Otrzymał podziękowań: 838 razy

Re: Obserwacja z medytacji. Obserwator i Budda

Postprzez Calcifer » 15 lip 2014, o 19:38

Clarence masz oczywiście racje, chociaż dla mnie stwierdzenie "obserwuj samego siebie" zawiera właśnie to co Ty nazywasz obserwowaniem reagującego, Twój opis to synonim mojego "obserwuj" :)

Zgadzam się z tym, że obserwacja nie polega na tym by skupiać się na myślach po to aby je zwalczać lub pogłębiać bo to nadal jest praca z poziomu umysłu. Z obserwacją jest trochę jak z rozluźnianiem nogi, gdy skupiasz swoją uwagę na nodze to w porządku ale chodzi o to aby puścić, całkowicie ją rozluźnić (znacie to uczucie przechodzenia odprężenia po ciele, po nodze? Gdy przychodzą swego rodzaju dreszcze, mrowienie?) tak samo jest z obserwacją samego siebie.

Czasem zdarzy mi się rozgniewać, zdenerwować i gdy dochodzi do jakieś małej sprzeczki z drugą osobą, to za chwile przepraszam, czuje że tego nie chce i często ludzie się dziwią, że jak to jest że mi tak szybko przechodzi. A ja po prostu obserwuje samego siebie i nie umiem przywiązać się do gniewu, złości a gdy nie przywiązuje się do tego to pojawia się miłość, zrozumienie, akceptacja i dlatego rozładowuje sytuacje, przepraszam itp. Gdy obserwujemy samych siebie to znacznie trudniej jest być nieszczęśliwym niż szczęśliwym :)
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 223 razy
Otrzymał podziękowań: 442 razy

Re: Obserwacja z medytacji. Obserwator i Budda

Postprzez dariaanna » 15 lip 2014, o 20:22

Kochaj siebie odnosi się w Twoim odczuciu do kochania reagującego czy obserwującego? Jak to rozumiesz?
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:16
Podziękował : 112 razy
Otrzymał podziękowań: 148 razy

Re: Obserwacja z medytacji. Obserwator i Budda

Postprzez Calcifer » 15 lip 2014, o 21:12

Nie wiem czy do mnie jest skierowane to pytanie ale odpowiem - kochać obydwu :) Gdyby nie było reagującego w sensie tworzącego myśli i działającego na zasadzie zmysłów, doznań czysto mentalnych czy werbalnych to nie byłoby też obserwatora patrzącego z perspektywy ducha, z perspektywy "tu i teraz". Wydaje mi się, że istnieje pewien mit o nazwie "Myśli są złe". Myśli nie są złe, są wspaniałe jednak cały szkopuł w tym by oddzielać ziarno od plew lub raczej aby potrafić zauważyć to, że nie jesteśmy jako tacy swoimi myślami. Nasze myśli mają ogromne znaczenie, dzięki nim funkcjonujemy, możemy podejmować skomplikowane zadania ale chodzi o to aby umiejętnie korzystać z myśli. Gdy myjesz naczynia, poczuj wodę, poczuj fakturę talerza, usłysz dźwięk lejącej się wody, poczuj jak woda spływa Ci po palcach, zauważ pianę, poczuj zapach płynu do mycia naczyń a nie wkręcaj się w myślenie o czymś co było bo tego tak naprawdę już nie ma.

To co opisuje powyżej to jeden rodzaj obserwacji, to bycie uważnym, dostrzeganie tego co dzieje się wokół oraz tego jak rzeczywistość zewnętrzna jest zharmonizowana z naszym postrzeganiem. Drugi rodzaj obserwacji to obserwacja rzeczywistości wewnętrznej i jest ona również bardzo ważna, ponieważ pozwala nam na to by obudzić się z pewnych iluzji.

Nie ukrywam, czasem zdarzy mi się posłać parę bluzgów, mam też dość konfrontacyjną naturę i o ile jestem człowiekiem bardzo spokojnym to czasem aktywuje się we mnie cecha, która dąży do tego by rywalizować, konfrontować się. Obserwacje tych emocji, pozwala mi momentalnie rozładować to co próbuje wygenerować moje ego, bo nie jestem tymi emocjami, one przychodzą i ja po prostu w początkowej fazie na chwile daje się do nich przywiązać, pozwalam sobie na to by się do nich przywiązać jednak tak naprawdę emocje przychodzą i odchodzą a ja ciągle jestem. Dlatego mimo, że się czasem zdenerwuje to nie potrafię się zdenerwować tak naprawdę i znacznie trudniej być mi zdenerwowanym, nieszczęśliwym niż spokojnym i szczęśliwym.
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 223 razy
Otrzymał podziękowań: 442 razy

Re: Obserwacja z medytacji. Obserwator i Budda

Postprzez dariaanna » 15 lip 2014, o 21:44

Dziękuję za odpowiedź :). Rozumiem to, co opisujesz :).

Mam jednak problem ze zrozumieniem pewnych rzeczy albo za bardzo mącę. Nie do końca rozumiem czemu taki nacisk jest kładziony na to rozdzielenie obserwatora i reagującego. Mówi się, że ten reagujący to nie ja. Kochaj siebie. To mnie zastanowiło. Nie dość, że są dwie ja do kochania, to jeszcze na dodatek musi być kochający, nie? Bo kto kocha obserwatora i reagującego. Jeśli ktoś nadążył i zrozumiał o co mi chodzi to super :D. I jak ktoś mi to rozplącze to będę wdzięczna :D.
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:16
Podziękował : 112 razy
Otrzymał podziękowań: 148 razy

Re: Obserwacja z medytacji. Obserwator i Budda

Postprzez Calcifer » 15 lip 2014, o 21:46

To wszystko jest jednym tak naprawdę : reagujący, obserwujący i kochający. Miłość w tym przypadku nie jest stanem nabytym, ona po prostu jest więc jeśli obserwujesz swoje istnienie z poziomu ducha to miłość pojawi się tam naturalnie, bo za co miałabyś siebie potępiać? Nie będziesz też siebie wywyższać, będziesz neutralna w sensie wydawania ocen ale jednocześnie zagości w Twoim sercu spokój, harmonia, pojednanie, empatia a to jest kwintesencja miłości :)
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 223 razy
Otrzymał podziękowań: 442 razy

Re: Obserwacja z medytacji. Obserwator i Budda

Postprzez dariaanna » 15 lip 2014, o 21:49

Dziękuję za rozplątanie :)
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:16
Podziękował : 112 razy
Otrzymał podziękowań: 148 razy

Re: Obserwacja z medytacji. Obserwator i Budda

Postprzez Renata » 15 lip 2014, o 22:18

To może wydawać się rzeczywiście zaplątane, ale tylko wtedy,gdy będziemy chcieli zrozumieć to na poziomie umysłu, i tylko umysłu.
Zobacz Daria, jak jest czlowiek zbudowany? Składa się z ciała, umysłu i duszy. Niby oddzielne człony, a tworzą jedność. I jedno bez drugiego istnieć nie może.
Tak samo w tej strefie duchowej reagujący, obserwujący i ten, który to wszystko ogarnia-są jednym.
To nam się wydaje, że tych osób jest cała gromada :D ,bo logicznie chcemy wszystko uzasadniać i wytłumaczyć, ale wystarczy że zrozumiemy, że myśli emocje doświadczenia o po prostu są, istnieją we wszechświecie,są odrębnymi bytami. One to one, a MY to MY.
To niby jest proste, i wielu ludzi to rozumie, ale chodzi o takie PRAWDZIWE ZROZUMIENIE, na poziomie doświadczenia. :)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3060
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 645 razy
Otrzymał podziękowań: 838 razy

Następna strona

Powrót do Medytacje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości