Dobre źródło informacji o medytacji poszukiwane...

medytacje, muzyka relaksacyjna itp.

Re: Dobre źródło informacji o medytacji poszukiwane...

Postprzez Kubas » 20 sty 2020, o 18:47

jaskier napisał(a):Tak śledzę sobie ten wątek i takie 2 refleksje mnie naszły:
1. Medytacja bardzo Ci może pomóc @Kubas, wiesz dlaczego? Bo widzę u Ciebie postawę "Chciałabym i boję się". Twoje ego, świadomość, rozsądny umysł jest zdecydowany działać, ale podświadomość do tego nie dopuszcza, jawnie krytykując każdy jeden sposób, który mógłby doprowadzić do zmiany status quo. I tym sposobem siedzisz w książkach, na internecie, sprawdzasz prognozę w gazecie, telefonie i na wszelki wypadek na accuwheater, a w telewizji już było meteo??? zamiast po prostu wyściubić nos na dwór i pójść wreszcie na ten spacer! Rozumiesz, co mam na myśli? Medytacja może Ci pomóc uciszyć ten dialog w Twojej głowie, skupić się na chwili obecnej, docenić to, co masz i zobaczyć wyraźniej czego pragniesz. A stąd już tylko krok do działania, jedynej rzeczy, jaka prowadzi do zmian. :)


W zasadzie to medytuję już dłuższy czas skupiając się na oddechu. Wcześniej praktykowałem liczenie od 100 do 1. Widzę drobne postępy, jednak nadal podczas tej koncentracji myśli uciekają mi jak szalone. Robię to, jednocześnie zbierając informacje i opinie na temat tego, do czego właściwie ma to prowadzić i po co to wszystko - gdyż nie do końca to rozumiem.

jaskier napisał(a):2. "Medytacja jest narzędziem typowo duchowym" - nie wiem, skąd Ci to przyszło do głowy? I dlaczego z takim przekonaniem przychodzisz o nią pytać na forum rozwoju osobistego? ;P
"Bardziej interesuje mnie zmiana przekonań " - good news, jesteś w dobrym miejscu! Bad news - masz tu dużo do przeczytania, bo również wydaje mi się, że mylisz pojęcia. Medytacja, to medytacja, afirmacje to afirmacje, a programowanie w stanie alfa (o co Ci najprawdopodobniej chodzi) to jeszcze inna para butów!
No to... do roboty! :brawo


Może zostawmy już to rozważanie dotyczące tego jakiego rodzaju narzędziem jest medytacja.

To być może rzeczywiście mało wiem, gdyż zawsze uważałem programowanie w stanie alfa (o to głównie mi chodzi) za połączenie medytacji i afirmacji.

Born1975 napisał(a):Za to ja chciałbym się dowiedzieć jak za pomocą piły wbijać gwoździe. Co z tego, że gwoździe się wbija młotkiem, ja chce wiedzieć jak to robić przy pomocy piły.

Rozumiesz? Medytacja to tylko narzędzie i jako narzędzie służy do osiągania konkretnych celów, a nie wszystkich celów. Po cholerę sobie utrudniać życie i wbijać gwoździe piłą, skoro służy do tego młotek? Szukaj takich narzędzi, które rozwiążą dany problem, zamiast na siłę wykorzystywać medytację, która służy czemu innemu.


To ja już coraz mniej rozumiem... Medytacja służy do osiągania konkretnych celów, a nie wszystkich - to oczywiste. Jednak do osiągania jakich konkretnie celów służy medytacja, skoro nie mogę rzekomo dzięki niej pozbyć się np. uzależnienia od opinii innych? Do czego więc jest ta medytacja i jakie inne narzędzia służą do tego przykładowego pozbycia się uzależnienia od opinii innych?

Dream Walker napisał(a):W ksiazce „Samokontrola umyslu metoda Silvy” jest jeszcze opisana tzw. medytacja dynamiczna, ale raczej jest to cos w rodzaju cwiczenia umyslu, wizualizacji. Nalezy przypomniec sobie niedawne mile zdarzenie, wejsc w stan alfa i ponownie je zwizualizowac. Nastepnie zabieramy sie za problem i odtwarzamy to, co w zwiazku z nim sie wydarzylo, a nastepnie podmieniamy to wspomnienie na nowe rozwiazanie, ktorego pragniemy (a ktore musi byc zarazem zarazem realne). Moze o to Autorowi chodzilo, lecz ta metoda wymaga konkretnych przygotowan - umiejetnosci wejscia w stan alfa, wycwiczonej wizualizacji.


Tak, czytałem to i teraz już sam nie wiem, czy można nazywać to medytacją. Na mój chłopski rozum tak, gdyż za pomocą medytacji wchodzimy w stan alfa po to, aby wykorzystywać w tym stanie afirmacje lub wizualizacje. Wtedy maja lepsze działanie. Na moje rozumienie wszystko odbywa się w stanie medytacyjnym, jednak widzę, że moja terminologia chyba nie jest odpowiednia, bo chyba nie powinno się tego nazywać medytacją - sam już nie wiem...
Kubas
 
Posty: 34
Dołączył(a): 18 lis 2018, o 14:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Dobre źródło informacji o medytacji poszukiwane...

Postprzez jaskier » 20 sty 2020, o 20:33

Kubas napisał(a):W zasadzie to medytuję już dłuższy czas skupiając się na oddechu. Wcześniej praktykowałem liczenie od 100 do 1. Widzę drobne postępy, jednak nadal podczas tej koncentracji myśli uciekają mi jak szalone. Robię to, jednocześnie zbierając informacje i opinie na temat tego, do czego właściwie ma to prowadzić i po co to wszystko - gdyż nie do końca to rozumiem.

W medytacji chodzi o to, żeby przestać próbować zrozumieć. ;> Jak odpuścisz sobie zrozumienie, tylko po prostu spróbujesz się zagłębić w tej ciszy, to wtedy zrozumiesz. To trochę tak, jakbyś dostał do ręki piękny nóż, no wiesz, że nóż i do krojenia, ale po co taki wielki, piękny, rzeźbiony, grawerowany..? No i niby go używasz, ale tak na 2/5. Po prostu ciesz się, że masz to narzędzie i używaj na maksa bez ciągłego rozkminiania "ale tak naprawdę to po co to, naprawdę tylko do krojenia???" ;)

Kubas napisał(a):To ja już coraz mniej rozumiem... Medytacja służy do osiągania konkretnych celów, a nie wszystkich - to oczywiste. Jednak do osiągania jakich konkretnie celów służy medytacja, skoro nie mogę rzekomo dzięki niej pozbyć się np. uzależnienia od opinii innych? Do czego więc jest ta medytacja i jakie inne narzędzia służą do tego przykładowego pozbycia się uzależnienia od opinii innych?
[...]
Tak, czytałem to i teraz już sam nie wiem, czy można nazywać to medytacją. Na mój chłopski rozum tak, gdyż za pomocą medytacji wchodzimy w stan alfa po to, aby wykorzystywać w tym stanie afirmacje lub wizualizacje. Wtedy maja lepsze działanie. Na moje rozumienie wszystko odbywa się w stanie medytacyjnym, jednak widzę, że moja terminologia chyba nie jest odpowiednia, bo chyba nie powinno się tego nazywać medytacją - sam już nie wiem...

No ja nie wiem, gdzieś Ty wyczytał, że medytacja służy do osiągania jakichś tam celów (oprócz uspokojenia, wyciszenia gonitwy myśli, zrelaksowania i pozwolenia, żeby rozwiązanie przyszło do Ciebie samo, zamiast wciąż gonić za nim)(ale nie mówię, że wszystko wiem). Albo pomimo tego, że zaczyna do Ciebie docierać, że mylisz pojęcia, nadal wyrażasz się nieprecyzyjnie.
Kubas napisał(a):Może zostawmy już to rozważanie dotyczące tego jakiego rodzaju narzędziem jest medytacja.

To być może rzeczywiście mało wiem, gdyż zawsze uważałem programowanie w stanie alfa (o to głównie mi chodzi) za połączenie medytacji i afirmacji.

No to już nam w tle majaczy komin! :)

Zapraszam do wyszukiwarki, "nocne programowanie", albo do wątku o afirmacjach Scarlett napisała mnóstwo w temacie, nie pamiętam, czy nawet nie ma nagrania... Może jakaś dobra dusza Ci podrzuci linki, a może wreszcie wejdziesz w ten straszny zakręt i sam poszukasz i znajdziesz! :)

:givelove
Jak może być jeszcze lepiej? :kwiatek
Avatar użytkownika
jaskier
 
Posty: 93
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 21:52
Podziękował : 32 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy

Re: Dobre źródło informacji o medytacji poszukiwane...

Postprzez Born1975 » 20 sty 2020, o 20:42

Kubas napisał(a):To ja już coraz mniej rozumiem... Medytacja służy do osiągania konkretnych celów, a nie wszystkich - to oczywiste. Jednak do osiągania jakich konkretnie celów służy medytacja, skoro nie mogę rzekomo dzięki niej pozbyć się np. uzależnienia od opinii innych? Do czego więc jest ta medytacja i jakie inne narzędzia służą do tego przykładowego pozbycia się uzależnienia od opinii innych?


Bo istotne jest źródło emocji. W przypadku mojego przyjaciela źródłem były jego własne emocje i reakcja na nie, w przypadku uzależnienia od opinii innych źródłem są reakcje na zewnętrzny czynnik. Idąc dalej tym tropem, problemem z opinią innych nie są twoje emocje, tylko twoje przekonania. To właśnie z przekonań wynikają emocje, które czujesz, bo przekonania są na głębszych pokładach niż emocje. Medytacja wycisza (czyli niweluje działanie emocji), ale nie zmienia przekonań. Do zmiany przekonań potrzebne są inne narzędzia niż medytacja. Oczywiście medytacja może wspierać inne narzędzia i dobrze jest ją stosować.

Reasumując, medytacja jest narzędziem, które możemy wykorzystać do poprawy czegoś, co nie jest reakcją na zewnętrzny czynnik (choć sama w sobie może działać kojąco w niektórych sytuacjach wynikających z zewnętrznych czynników, ale będą to czynniki zależne od emocji, a nie przekonań dlatego jest polecana osobom będącym w depresji). Oczywiście to wszystko to jest to duże uproszczenie, chcąc opisać to szczegółowo, musiałbym napisać cały elaborat.
Siempre juego con mis reglas.
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2287
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 859 razy
Otrzymał podziękowań: 611 razy

Re: Dobre źródło informacji o medytacji poszukiwane...

Postprzez Kubas » 21 sty 2020, o 18:15

jaskier napisał(a):W medytacji chodzi o to, żeby przestać próbować zrozumieć. ;> Jak odpuścisz sobie zrozumienie, tylko po prostu spróbujesz się zagłębić w tej ciszy, to wtedy zrozumiesz. To trochę tak, jakbyś dostał do ręki piękny nóż, no wiesz, że nóż i do krojenia, ale po co taki wielki, piękny, rzeźbiony, grawerowany..? No i niby go używasz, ale tak na 2/5. Po prostu ciesz się, że masz to narzędzie i używaj na maksa bez ciągłego rozkminiania "ale tak naprawdę to po co to, naprawdę tylko do krojenia???" ;)


Niestety, ale dopóki nie wiem czego mogę się po czymś spodziewać, trudno mi jest tego używać. Wolę wiedzieć co osiągają w swoim życiu ludzie regularnie i długo medytujący - a gdy już się dowiem, mogę "zagłębiać się w tej ciszy i odpuszczać zrozumienie".

jaskier napisał(a):No ja nie wiem, gdzieś Ty wyczytał, że medytacja służy do osiągania jakichś tam celów (oprócz uspokojenia, wyciszenia gonitwy myśli, zrelaksowania i pozwolenia, żeby rozwiązanie przyszło do Ciebie samo, zamiast wciąż gonić za nim)(ale nie mówię, że wszystko wiem). Albo pomimo tego, że zaczyna do Ciebie docierać, że mylisz pojęcia, nadal wyrażasz się nieprecyzyjnie.


Jeśli czyimś celem jest np. życie w szczęściu i spokój umysłu, to medytacja może do tego doprowadzić. Wtedy jest ona narzędziem prowadzącym do konkretnego celu... Tak ja to widzę.

jaskier napisał(a):No to już nam w tle majaczy komin! :)

Zapraszam do wyszukiwarki, "nocne programowanie", albo do wątku o afirmacjach Scarlett napisała mnóstwo w temacie, nie pamiętam, czy nawet nie ma nagrania... Może jakaś dobra dusza Ci podrzuci linki, a może wreszcie wejdziesz w ten straszny zakręt i sam poszukasz i znajdziesz! :)


Jeśli chodzi o ten wątek i te nagrania to zapoznałem się z nimi już rok temu. Sam wątek jest świetny, a nagrania jeszcze lepsze... Ale jest to programowanie umysłu podczas snu. To jest temat całkowicie inny niż medytacja. Osobiście wolę afirmacje powtarzane w sposób "klasyczny", ale to już mniejsza z tym - temat mi znany.

Zaintrygowała mnie jednak tematyka medytacji, jako coś całkowicie innego. W wielu miejscach można przeczytać o tym, jak to medytacja pozwala uwolnić umysł od trosk, depresji, negatywnych myśli, budować silne poczucie własnej wartości, stać się szczęśliwszym, zmienić sposób patrzenia na świat, itp. Dosłownie zmienić życie na lepsze... Dlatego też założyłem ten wątek i pytam o medytację, gdyż naprawdę nie wiem jak stosować to narzędzie. Chciałem, aby ktoś polecił mi jakąś dobrą książkę lub coś podobnego... A tu dowiaduję się, że medytacja do niczego nie służy i nie ma żadnego celu...

Born1975 napisał(a):Bo istotne jest źródło emocji. W przypadku mojego przyjaciela źródłem były jego własne emocje i reakcja na nie, w przypadku uzależnienia od opinii innych źródłem są reakcje na zewnętrzny czynnik. Idąc dalej tym tropem, problemem z opinią innych nie są twoje emocje, tylko twoje przekonania. To właśnie z przekonań wynikają emocje, które czujesz, bo przekonania są na głębszych pokładach niż emocje. Medytacja wycisza (czyli niweluje działanie emocji), ale nie zmienia przekonań. Do zmiany przekonań potrzebne są inne narzędzia niż medytacja. Oczywiście medytacja może wspierać inne narzędzia i dobrze jest ją stosować.

Reasumując, medytacja jest narzędziem, które możemy wykorzystać do poprawy czegoś, co nie jest reakcją na zewnętrzny czynnik (choć sama w sobie może działać kojąco w niektórych sytuacjach wynikających z zewnętrznych czynników, ale będą to czynniki zależne od emocji, a nie przekonań dlatego jest polecana osobom będącym w depresji). Oczywiście to wszystko to jest to duże uproszczenie, chcąc opisać to szczegółowo, musiałbym napisać cały elaborat.


Nie wgłębiając się już w temat... Jakie więc narzędzie polecasz do zmiany przekonań?
Kubas
 
Posty: 34
Dołączył(a): 18 lis 2018, o 14:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Dobre źródło informacji o medytacji poszukiwane...

Postprzez Born1975 » 21 sty 2020, o 20:00

Kubas napisał(a):Zaintrygowała mnie jednak tematyka medytacji, jako coś całkowicie innego. W wielu miejscach można przeczytać o tym, jak to medytacja pozwala uwolnić umysł od trosk, depresji, negatywnych myśli, budować silne poczucie własnej wartości, stać się szczęśliwszym, zmienić sposób patrzenia na świat, itp. Dosłownie zmienić życie na lepsze... Dlatego też założyłem ten wątek i pytam o medytację, gdyż naprawdę nie wiem jak stosować to narzędzie. Chciałem, aby ktoś polecił mi jakąś dobrą książkę lub coś podobnego... A tu dowiaduję się, że medytacja do niczego nie służy i nie ma żadnego celu...


Już napisałem wcześniej, że medytacja to wyciszenie, a co za tym idzie panowanie nad emocjami (głównie tymi destrukcyjnymi), a to ma przełożenie na to, o czym sam piszesz. Jedna uwaga, poczucia wartości się nie buduje, poczucie wartości się uświadamia. Ja nie czytałem żadnych książek poświęconych stricte medytacji, więc żadnej nie polecę. Wystarczy jednak robić to, o czym cały czas tutaj piszemy, czyli skupiać się na oddechu lub liczeniu. Inna wiedza nie jest potrzebna.

Kubas napisał(a):Nie wgłębiając się już w temat... Jakie więc narzędzie polecasz do zmiany przekonań?


Nie znam typowego narzędzie służącego do zmiany przekonań (w sensie, że nie używam, bo nie mam takiej potrzeby), ale dam kilka rad. Po pierwsze sugeruję oglądać odpowiednie filmy na YT. Dobrym wyborem będzie kanał Roberta Gryna-skierowany głównie do młodzieży, ale jakby nie patrzeć to osoba z listy 100 najbogatszych Polaków, a taka osoba siłą rzeczy ma inne przekonania niż większość ludzi. Po drugie otaczanie się ludźmi, którzy już mają takie przekonania, jakie ty chcesz mieć, a eliminowanie osób o niewłaściwych przekonaniach. To eliminowanie może być trudne, ale przynajmniej nie wdawaj się z takimi ludźmi w dyskusje. Po trzecie stosowanie afirmacji i aformacji (jedna literka różnicy w nazwie, ale to nie to samo). Po czwarte niekorzystne przekonania możesz po prostu wyśmiać-traktuj to totalnie na luzie, a jeśli masz zaufaną osobę, to rób to razem z nią, wtedy efekt będzie szybszy i będzie przy tym więcej zabawy.
Tu masz jeszcze link poświęcony zmianie przekonań: https://michalpasterski.pl/2009/08/zmiana-przekonan/ Nie wiem na ile ta metoda jest skuteczna, ale jak nie spróbujesz to się nie przekonasz.
Siempre juego con mis reglas.
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2287
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 859 razy
Otrzymał podziękowań: 611 razy

Re: Dobre źródło informacji o medytacji poszukiwane...

Postprzez niweleta » 21 sty 2020, o 20:51

Kubas napisał(a):Zaintrygowała mnie jednak tematyka medytacji, jako coś całkowicie innego. W wielu miejscach można przeczytać o tym, jak to medytacja pozwala uwolnić umysł od trosk, depresji, negatywnych myśli, budować silne poczucie własnej wartości, stać się szczęśliwszym, zmienić sposób patrzenia na świat, itp. Dosłownie zmienić życie na lepsze... Dlatego też założyłem ten wątek i pytam o medytację, gdyż naprawdę nie wiem jak stosować to narzędzie. Chciałem, aby ktoś polecił mi jakąś dobrą książkę lub coś podobnego... A tu dowiaduję się, że medytacja do niczego nie służy i nie ma żadnego celu...


Tak może być, ale nie musi. Z medytacją jest tak jak z technikami - jednemu coś to da, innemu nic.
Jak dla mnie to za dużo tu zbędnego analizowania. Skoro medytacja nic Ci nie daje, próbujesz i nic i szukasz co to Ci daje, to nie rób tego i tyle. Znajdź coś innego. Nie każdy kto osiąga cele i to o czym piszesz czyli żyje życiem jakie chciał mieć, medytował. Nie sprawia Ci to przyjemności i o dupę to rozbić, nie pomaga to to zostaw.

Samo to, że jeśli medytujesz a potem patrzysz co to Ci dało, a co nie dało, a da, a nie da jest już tym, że medytacja nic Ci nie dała. Bo właśnie w medytacji zaczynasz panować nad swoim umysłem, wyciszasz się, ale też jesteś bardziej ufny. A czasem to nawet nie chce Ci się analizować takich rzeczy bo jest Ci po prostu dobrze, kiedy nie przytłacza Cię natłok tych myśli, analiz itd. Umysł jest bardziej Twój i może Ci wtedy pomagać a nie szkodzić. Do tego owszem trzeba praktyki, ale też otwartości na to, a nie jasnych twardych dowodów na to, że to działa.

Mi osobiście medytacja pomaga. Uczyłam się jej bardziej z książek o mindfullness oraz dużo na ten temat mówi Joe Dispenza, którego osobiście lubię czytać/słuchać. Ja lepiej się czuję jak medytuję, a już na pewno jak źle się czuję to idę medytować.
Mi medytacja pomogła w tym, że wcześniej byłam mega rozkminiaczem, analizowałam wszystko na tysiąc sposobów. Codziennie tysiące myśli. A takie coś nie pomaga w osiąganiu swojego celu, ponieważ nie skupiasz uwagi na tym co chcesz w życiu oraz na tych dobrych rzeczach. Myślę, że gdyby nie wyciszenie umysłu nadal byłabym w tym samym miejscu, w którym byłam rok temu. Nie spełniałyby mi się moje marzenia/plany/cele. Dla mnie wyciszenie się w medytacji, uspokojenie myśli pozwala na większą świadomość tego co myślę na codzień. Mój umysł nie biega dzięki temu jakby nie należał do mnie, tylko w dużej mierze jestem świadoma swoich myśli i jak widzę, że zaczyna znowu swoją analizę to łatwiej i szybciej go uspokajam. Bo analiza nie sprzyja temu, aby życie Ci sprzyjało. Medytacja pomaga mi w tym, że mogę skupiać się na tym czego chce i na chwili obecnej, myśleć dobrze o przyszłości, a jak mam jakiś problem to nie wariuje i nie podchodzę do niego emocjonalnie jak kiedyś. Ta obecność i życie w tu i teraz, jak dla mnie jest kluczowe w osiąganiu swoich celów i przyciąganiu życia takiego jakie chcesz.
Do przekonań używam programowania, natomiast to wiecznie analizującego umysłu medytacji.

Joe Dispenza, o którym pisałam, mówił o medytacji mniej więcej tak, że jeśli wciąż powtarzamy to samo i żyjemy życiem, którego byśmy nie chcieli to nasze całe ciało i umysł przyzwyczaja się do tego. Ciągle te same emocje, te same myśli itd. A jeśli chcemy coś zmienić to musimy żyć jakbyśmy mieli już to co chcemy, czyli musimy zmienić biologię swojego ciała. Jeśli Ty każesz swojemu umysłowi siedzieć i medytować to pokazujesz mu, że to Ty jesteś panem i ono ma Cię słuchać, a nie podsuwać Ci myśli, emocje itd które nie są zależne od Ciebie. Jest o tym cały filmik, który jest dostępny w wątku z ang linkami. Sama go wklejałam.
Avatar użytkownika
niweleta
 
Posty: 119
Dołączył(a): 10 lip 2018, o 09:38
Podziękował : 26 razy
Otrzymał podziękowań: 65 razy

Re: Dobre źródło informacji o medytacji poszukiwane...

Postprzez Kubas » 22 sty 2020, o 20:08

Born1975 napisał(a):[...]
Już napisałem wcześniej, że medytacja to wyciszenie, a co za tym idzie panowanie nad emocjami (głównie tymi destrukcyjnymi), a to ma przełożenie na to, o czym sam piszesz. Jedna uwaga, poczucia wartości się nie buduje, poczucie wartości się uświadamia. Ja nie czytałem żadnych książek poświęconych stricte medytacji, więc żadnej nie polecę. Wystarczy jednak robić to, o czym cały czas tutaj piszemy, czyli skupiać się na oddechu lub liczeniu. Inna wiedza nie jest potrzebna.
[...]


No dobrze, na początek można skupiać się na oddechu, itp. Ale czy to na pewno w zupełności wystarczy już na cały czas? Czy osoby, które medytują latami ciągle skupiają się na oddechu i nie robią nic innego. Nie można udzielić innych rad, tylko to: "Skupiaj się na oddechu" i nic więcej... ?

niweleta napisał(a):[...]
Mi osobiście medytacja pomaga. Uczyłam się jej bardziej z książek o mindfullness oraz dużo na ten temat mówi Joe Dispenza, którego osobiście lubię czytać/słuchać. Ja lepiej się czuję jak medytuję, a już na pewno jak źle się czuję to idę medytować.
Mi medytacja pomogła w tym, że wcześniej byłam mega rozkminiaczem, analizowałam wszystko na tysiąc sposobów. Codziennie tysiące myśli. A takie coś nie pomaga w osiąganiu swojego celu, ponieważ nie skupiasz uwagi na tym co chcesz w życiu oraz na tych dobrych rzeczach. Myślę, że gdyby nie wyciszenie umysłu nadal byłabym w tym samym miejscu, w którym byłam rok temu. Nie spełniałyby mi się moje marzenia/plany/cele. Dla mnie wyciszenie się w medytacji, uspokojenie myśli pozwala na większą świadomość tego co myślę na codzień. Mój umysł nie biega dzięki temu jakby nie należał do mnie, tylko w dużej mierze jestem świadoma swoich myśli i jak widzę, że zaczyna znowu swoją analizę to łatwiej i szybciej go uspokajam. Bo analiza nie sprzyja temu, aby życie Ci sprzyjało. Medytacja pomaga mi w tym, że mogę skupiać się na tym czego chce i na chwili obecnej, myśleć dobrze o przyszłości, a jak mam jakiś problem to nie wariuje i nie podchodzę do niego emocjonalnie jak kiedyś. Ta obecność i życie w tu i teraz, jak dla mnie jest kluczowe w osiąganiu swoich celów i przyciąganiu życia takiego jakie chcesz.
Do przekonań używam programowania, natomiast to wiecznie analizującego umysłu medytacji.
[...]


A jakie Ty mogłabyś dać mi wskazówki odnośnie medytacji. Czy również powiedziałabyś, abym po prostu skupiał się na oddechu czy liczeniu a reszta sama się ułoży... ?

Czy mogłabyś mi powiedzieć ile już medytujesz i jak wglądało to u Ciebie. Czy również zaczynałaś na koncentracji na oddechu i czy nadal to robisz? Jak zmieniała się twoja medytacja i podejście do niej z biegiem czasu?
Kubas
 
Posty: 34
Dołączył(a): 18 lis 2018, o 14:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Dobre źródło informacji o medytacji poszukiwane...

Postprzez Born1975 » 22 sty 2020, o 20:43

Kubas napisał(a):No dobrze, na początek można skupiać się na oddechu, itp. Ale czy to na pewno w zupełności wystarczy już na cały czas? Czy osoby, które medytują latami ciągle skupiają się na oddechu i nie robią nic innego. Nie można udzielić innych rad, tylko to: "Skupiaj się na oddechu" i nic więcej... ?


Już mi ręce opadają. Tyle razy tutaj pisałem ja i pisali inni, że medytacja to wyciszenie i nic więcej. Na przykład zazen (sam kiedyś praktykowałem) to siedzenie w odpowiedniej pozycji i skupianie się na oddechu. Mindfulness to niezwracanie uwagi na myśli i emocje. Możesz sobie poszukać informacji na temat innych technik medytacji, ale w każdej chodzi o to samo, czyli zmienia się tylko forma. Jak osiągniesz wyciszenie np. przez skupianie na oddechu czy odliczaniu, to po co robić coś innego skoro cel został osiągnięty?
Siempre juego con mis reglas.
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2287
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 859 razy
Otrzymał podziękowań: 611 razy

Re: Dobre źródło informacji o medytacji poszukiwane...

Postprzez niweleta » 22 sty 2020, o 22:14

Kubas napisał(a):A jakie Ty mogłabyś dać mi wskazówki odnośnie medytacji. Czy również powiedziałabyś, abym po prostu skupiał się na oddechu czy liczeniu a reszta sama się ułoży... ?

Czy mogłabyś mi powiedzieć ile już medytujesz i jak wglądało to u Ciebie. Czy również zaczynałaś na koncentracji na oddechu i czy nadal to robisz? Jak zmieniała się twoja medytacja i podejście do niej z biegiem czasu?


Ja zaczęłam medytować mniej więcej 2 lata temu. Staram się medytować często, ale nie robię tego codziennie - nie odczuwam takiej potrzeby. Medytuję tylko wieczorem, bo tak mi wygodniej. I najbardziej lubię medytować jak w tle leci sobie dźwięk jakiejś przyrody.
Próbowałam różnych rodzajów medytacji sama na sobie w praktyce i myślę, że wypracowałam sobie swój sposób na to, który najbardziej mi pasuje. I uważam, że tak jest z medytacją. Każdy powinien sam wypracować sobie na to system.

Jak zaczynałam to na początku korzystałam z aplikacji na tel/komp "calm" (nie wiem czy to jeszcze jest). Tam były podkłady dźwiękowe do medytacji, z których sobie korzystałam albo stosowałam też skupianie się na jednym obiekcie/widoku - ktoś o tym już pisał. Skupianie się na oddechu też próbowałam. I próbowałam medytację z wchodzeniem w pole serca.
Jest w sumie tak wiele rodzajów medytacji, bo są przecież medytacje prowadzone, medytacje dynamiczne, medytacje ze skupianiem się np. na ogniu świecy, są podkłady dźwiękowe do medytacji itd.
Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Tylko to trzeba praktykować i testować. Sprawdzać co nam najbardziej odpowiada i tak to robić.
Ja na początku podchodziłam do medytacji z ciekawością, że nic mi nie szkodzi spróbować. Bez jakiegoś planu, oczekiwań, że to coś zmieni. Chciałam po prostu spróbować, bo tak jak Ty wiele słyszałam dobrego o tym. A teraz to lubię po prostu i czuję się lepiej medytując. Daje mi to wszystko o czym pisałam. A co najważniejsze pomaga mi być bardziej obecną tu i teraz. A uważam to za bardzo ważny punkt.

Ja nie będę udzielać Ci żadnych wskazówek poza tym, żebyś był bardziej otwarty na to wszystko i próbował.
Rady, które tu dostałeś są słuszne. To są rady pomagające zacząć. Wszystko czego potrzebujesz już wiesz.
Podstawy masz,a tylko praktyka jest najważniejsza. Próbuj. Testuj na sobie. Ulepszaj tą medytację pod siebie. Tak, żebyś dobrze w tym się czuł.
To, że ktoś sobie całe życie medytuje np. skupiając się na oddechu to co w tym złego, jeśli mu to pomaga? Albo jeśli Ty byś chciał tak całe życie sobie medytować to też nie widzę w tym problemu. Nie ma tak, że jest jeden wzór na medytację i tyle. To nie działa na takiej zasadzie, że trzeba tak konkretnie coś robić i inaczej być nie może. Nie tędy droga. Mam wrażenie że tej medytacji tak ogólnie na chwilę obecną nie czujesz. Niektórzy mówią, że łączą się w medytacji ze źródłem i ja uważam, że coś w tym jest. Wtedy przestajesz się zastanawiać nad tym, że liczyłem od 100 i nic. To się po prostu czuje. Tą taką obecność.
Avatar użytkownika
niweleta
 
Posty: 119
Dołączył(a): 10 lip 2018, o 09:38
Podziękował : 26 razy
Otrzymał podziękowań: 65 razy

Re: Dobre źródło informacji o medytacji poszukiwane...

Postprzez Kubas » 23 sty 2020, o 19:56

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Choć przyznam, że może nie jestem jeszcze gotów na to, aby je wszystkie zrozumieć. No, ale mam nadzieję, że będzie lepiej.

Będę kontynuował swoją medytację koncentracji na oddechu. Być może powrócę też na chwilę do odliczania od 100 do 0 lub wypróbuję koncentrację na płomieniu. Na chwilę obecną myśli uciekają mi jak szalone, ale i tak jest lepiej niż w momencie w którym zaczynałem.

W przyszłości postaram się bardziej skupiać na własnym doświadczaniu, niż szukać odpowiedzi wszędzie indziej, tylko nie w swoim wnętrzu...

W każdym razie dziękuję raz jeszcze za wszystkie wskazówki...
Kubas
 
Posty: 34
Dołączył(a): 18 lis 2018, o 14:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Medytacje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości