Metoda Silvy - Technika Nocnej Sugestii

techniki i metody pracy z prawem przyciągania

Re: Metoda Silvy - Technika Nocnej Sugestii

Postprzez osa » 9 lip 2017, o 10:21

No to ja napiszę tak :) Ostatnio gdy zrobiłam technikę dotarła ona cudownie do osoby na której ją wykonałam :) Skąd wiem? Bo na drugi dzień się z nią widziałam i w rozmowie ta osoba przytoczyła obydwie moje intencje :) Działa? DZIAŁA!!!!!! Czy dostałam to co chciałam? NIE!!!! Bo widocznie ta osoba nie miała ochoty na zrobienie tego . BANG cała filozofia :)
Może twoje sugestie docierają do delikwenta :) tylko on ich nie słucha.
Avatar użytkownika
osa
 
Posty: 234
Dołączył(a): 5 maja 2017, o 10:56
Podziękował : 120 razy
Otrzymał podziękowań: 58 razy

Re: Metoda Silvy - Technika Nocnej Sugestii

Postprzez Scarlett » 9 lip 2017, o 10:23

Wierz mi, że jestem bardzo dobrym obserwatorem ;) Można dużo mówić i pisać, że ma się coś gdzieś, ale podświadomości i cioci Scarlett nie da się oszukać ;)
A tak poważnie... Na Twoim miejscu zostawiłabym techniki i zajęła się sobą. Bo w tej chwili nie zdziałasz nic. Dużo ostatnio piszesz w wątkach o tym, że musisz wyluzować i odpuścić. Po prostu podejmij taką decyzję i tak zrób. Zajmij się sobą
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3218
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 493 razy
Otrzymał podziękowań: 1947 razy

Re: Metoda Silvy - Technika Nocnej Sugestii

Postprzez Blau » 9 lip 2017, o 11:42

Scarlett to ciocia obserwuje dobrze :) No niestety ciężko mi jakoś to odpuścić. Kurcze miałam już dni totalnie olewcze ale od piątku jakoś nie mogę głowy od niego oczyścić. Nie wiem czemu mi tak siedzi. I oczywiście wiem, że odpuszczenie pomoże: albo w jedna stronę albo w druga pójdzie ale czasem ciężko to zrobić ;) Musze myśli czym innym zająć. :)

Osa mi też raz wyszła idealna. Teraz raczej nie dochodzi bo ja budząc się nie mam tej myśli, że obudziłam się żeby technikę zrobić. A tak zawsze wiedziałam że po to :)
Blau
 
Posty: 348
Dołączył(a): 10 cze 2016, o 14:28
Podziękował : 70 razy
Otrzymał podziękowań: 73 razy

Re: Metoda Silvy - Technika Nocnej Sugestii

Postprzez osa » 9 lip 2017, o 11:50

Ej ale mi się wydaje, że to odpuszczenie wcale nie jest trudne :) Szczególnie że z tego co czytam to nie byłaś z tym panem w związku :) I jest to jak by nie było początkowa faza relacji. Jak dla mnie wystarczyło by, gdybyś zamiast cisnąć że muszę go techniką zaczarować , spróbowała pomyśleć , hah no fajna próba była. Nie wyszła po mojej myśli ? no to trudno :) jutro spróbuję jeszcze raz. A jak się nie uda to przynajmniej będę miała fajną zabawę :)

Za ten post autor osa otrzymał podziękowanie od
Blau
Avatar użytkownika
osa
 
Posty: 234
Dołączył(a): 5 maja 2017, o 10:56
Podziękował : 120 razy
Otrzymał podziękowań: 58 razy

Re: Metoda Silvy - Technika Nocnej Sugestii

Postprzez osa » 9 lip 2017, o 11:51

Chyba nikt nie mówi że masz odpuszczać pragnienie :D tylko że masz mieć przyjemność z pragnienie :)

Za ten post autor osa otrzymał podziękowanie od
Blau
Avatar użytkownika
osa
 
Posty: 234
Dołączył(a): 5 maja 2017, o 10:56
Podziękował : 120 razy
Otrzymał podziękowań: 58 razy

Re: Metoda Silvy - Technika Nocnej Sugestii

Postprzez Scarlett » 9 lip 2017, o 12:00

Ale kiedy się budzisz na technikę nie musisz mieć myśli, że to na technikę ;)
Możesz się obudzić bo zachce Ci się do toalety, nagle wybudzi Cię jakiś hałas itp.
Mnie najczęściej wybudzał... mój kot ;)
Tak jak zawsze w nocy śpi ze mną do rana, aż ja nie wstanę, tak kiedy robię technikę to on budzi się ok. 4, 5 i wariuje, miauczy. I to tylko kiedy robię technikę. Oczywiście czasem przebudzam się sama.
Chodzi po prostu o to, że obudzić Cię w tej nocy może wszystko.
Ja akurat śpię całe noce bezproblemowo więc kiedy robię technikę i się przebudzę albo coś mnie przebudzi to dla mnie jasny sygnał. Nie musisz budzić się i mieć czystej, jasnej świadomości "Witamy w porze programowania. Aby dokonać sugestii, wciśnij jeden. Aby położyć się dalej spać, wciśnij dwa". Czasem ludzie myślą, że się nie budzą, bo zaraz po przebudzeniu i tak zasypiają i nic nie pamiętają. To się zdarza kiedy zbyt poźno idą spać albo kiedy pora sugestii przypada bardzo szybko po naszym zaśnięciu. Albo kiedy po prostu są bardzo wykończeni. Choć oczywiście, czasem naprawdę się nie budzimy, ale zazwyczaj jest to wtedy kiedy nie programujemy podświadomości w alfie albo po prostu nie mamy z nią dobrego kontaktu.
Warunkiem jest jednak to, że trzeba wprowadzać się w alfie i sugestii też dokonywać w alfie. Królicki mówił nam również, że kiedy pracujemy na alfie, to nie powinniśmy krzyżować nóg ani rąk. Dla mnie pozycja "usiądź wygodnie" (co słyszymy na kursach) oznacza nogi na podłodze obok siebie (mogą być wyciągnięte a mogą nie być), ale nie noga na nogę, nie skrzyżowane. Natomiast jak leżysz to nogi wzdłuż, nie skrzyżowane.
Oczywiście może też być tak, że sugestia wcale nie musi być przyjęta. Cofnij się do moich wcześniejszych postów na ten temat (pisałam sporo i warto wrócić). Oraz polecam post relacjonujący kurs zaawansowany Silvy - tam pisałam o przeszkodach w programowaniu umysłu.
Moim zdaniem Tobie przeszkadza tutaj Twoje chciejstwo podyktowane Ego i brak uczuć ze strony tamtej osoby. Ona nie chce i nie będzie chciała.

Pozwól sobie na przeżycie tego uczucia. Nie walcz z nim i nie rób nic na siłę by przestać czuć.
Pozwól sobie na to co czujesz. Ale daj spokój z technikami i przywracaniem relacji. Jak Ci smutno to pozwól sobie na smutek. Udawanie uczuć albo przeskakiwanie np. z 12 poziomu skali na 3 jest niemożliwe, o czym nawet pisali Hicksowie. Po skali wspina się po kroku. Poszukaj lepszej myśli i czegoś co sprawi, że będzie Ci lepiej. Ale nie walcz z tym ani nie udawaj. CZAS.
Wiesz dlaczego tak wielu ludzi przekonałam do PP? Bo jestem racjonalistką i nie gadam do nich duchowym żargonem ;) i sama tego nie cierpię kiedy mam niższe wibracje. Na forum owszem, bo o to chodzi na tym forum, ale wśród "innowierców" nigdy.
Dla mnie podstawą jest pedagogika i fizyka kwantowa. Dlatego nikt mi nie prawi, że jestem nawiedzona :P
wiem, że mogę też czasem irytować tym, co piszę. Ale to dlatego, że czyjaś podświadomość buntuje się kiedy nie czyta tego co chciałaby przeczytać, ale po prostu to co jest ;)
Polecam przeczekanie i zajęcie się sobą :*
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
Blau
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3218
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 493 razy
Otrzymał podziękowań: 1947 razy

Re: Metoda Silvy - Technika Nocnej Sugestii

Postprzez Blau » 9 lip 2017, o 13:32

A ja zawsze miałam tak, że jak się budziłam to wiedziałam po co i że wtedy mam zrobić technikę ;) Dziś się obudziałam kilka razy. Obudziłam się też po 4 i wtedy zrobiłam technikę choć tak z tego, że miałam ją zrobić niż przekonania że to to obudzenie. Pewnie to opór, chciejstwo i ciśnienie na to mnie tak zablokowało. Kilka razy w życiu mi to wyszło i na kilku osobach. Swoją drogą rzadko to stosuje może dlatego tyle wątpliwości ;) Muszę poćwiczyć nawet na sobie :) Może sobie luz jakiś do tej sprawy zaprogramuję ;)
Muszę właśnie wrócić do Twoich postów wcześniejszych :)

Ale tak jak piszesz duże tu chciejstwo w ten weekend się pojawiło i pewnie wszystko stopuje :) Ale cóż muszę to przetrwać i akurat nie należę do osób które będą udawały ;) Jutro pójdę jeszcze do pracy to się czymś zajmę i swoje myśli.
Co do metody to porobię na luzie na inne osoby, bądź na siebie bez żadnej spiny. Człowiek dobrze wie jak to wszystko działa, a i tak czasem ciężko z zastosowaniem tego w praktyce ;) I dobrze wiem co u mnie najlepiej działa, a i tak pojawia się jakiś opór w czymś na czym zależy mi.

Choć generalnie to nie wiem czemu mam takie ciśnienie na tą znajomość. Mój mózg w tym wypadku jest nie do ogarnięcia ;)
No cóż włączam na luz i zmieniam myśli ... :)

A Wam osa i Scarlett dziękuję :)

PS.. Scarlett mnie nie irytują Twoje posty tylko bardzo pomagają :) Dziekuję <3 :kiss
Blau
 
Posty: 348
Dołączył(a): 10 cze 2016, o 14:28
Podziękował : 70 razy
Otrzymał podziękowań: 73 razy

Re: Metoda Silvy - Technika Nocnej Sugestii

Postprzez Slonce » 10 lip 2017, o 08:23

Blau napisał(a):A ja zawsze miałam tak, że jak się budziłam to wiedziałam po co i że wtedy mam zrobić technikę ;) Dziś się obudziałam kilka razy. Obudziłam się też po 4 i wtedy zrobiłam technikę choć tak z tego, że miałam ją zrobić niż przekonania że to to obudzenie. Pewnie to opór, chciejstwo i ciśnienie na to mnie tak zablokowało. Kilka razy w życiu mi to wyszło i na kilku osobach. Swoją drogą rzadko to stosuje może dlatego tyle wątpliwości ;) Muszę poćwiczyć nawet na sobie :) Może sobie luz jakiś do tej sprawy zaprogramuję ;)
Muszę właśnie wrócić do Twoich postów wcześniejszych :)

Ale tak jak piszesz duże tu chciejstwo w ten weekend się pojawiło i pewnie wszystko stopuje :) Ale cóż muszę to przetrwać i akurat nie należę do osób które będą udawały ;) Jutro pójdę jeszcze do pracy to się czymś zajmę i swoje myśli.
Co do metody to porobię na luzie na inne osoby, bądź na siebie bez żadnej spiny. Człowiek dobrze wie jak to wszystko działa, a i tak czasem ciężko z zastosowaniem tego w praktyce ;) I dobrze wiem co u mnie najlepiej działa, a i tak pojawia się jakiś opór w czymś na czym zależy mi.

Choć generalnie to nie wiem czemu mam takie ciśnienie na tą znajomość. Mój mózg w tym wypadku jest nie do ogarnięcia ;)
No cóż włączam na luz i zmieniam myśli ... :)

A Wam osa i Scarlett dziękuję :)

PS.. Scarlett mnie nie irytują Twoje posty tylko bardzo pomagają :) Dziekuję <3 :kiss


Jejku, czytając Wasze ostatnie posty przypomniało mi się, że przecież zrobiłam tą technikę jakiś czas temu na kontakt i to zadziałało. Zupełnie o tym zapomniałam :) Ale prawda jest taka, że gdy zrobiłam ją mając ciśnienie to oczywiście nie stało się nic. Z budzeniem się nie mam problemów, programuję się w stanie alpha i zawsze się budzę. Może to wynika z tego, że już od lat budzę się bez budzika i moja podświadomość jest tak jakby wyczulona :D

Blau, na pewno to męczące myśleć o kimś, kto stoi po drugiej stronie barykady. Ale nie jest Ci źle z powodu tych myśli tylko dlatego, bo oddaliłaś się od swojej prawdziwej istoty, od Źródła. Zapewne większość z nas przeżyła sytuację, w której ktoś mocno siedział nam w głowie. I większość z nas sobie z tym poradziła. Tak jak już wcześniej zostało tu napisane - czas i jeszcze raz czas. Poza tym ja nadal uważam, że ta sytuacja jest dla Ciebie drogowskazem. Coś niekoniecznie jeszcze zostało odbudowane jeśli tak bardzo zaangażowałaś się w wirtualną znajomość. Właściwie możesz to wszystko wykorzystać na swoją korzyść - coś się stało po to, żebyś czegoś się nauczyła. Coś zrozumiała. Pewnie tego jeszcze nie widzisz, ale z czasem zobaczysz, że to była cenna lekcja. Ja ostatnio w sytuacji, która nie jest dla mnie komfortowa lub nawet mnie męczy - używam pytania kwantowego "Jak ta energia może zacząć dla mnie pracować?"
I działa. Zawsze po niedługim czasie dostaje zastrzyk pozytywnej energii. Więc i Ty możesz obrócić tą sytuację na swoją korzyść. Spróbuj ;)
Nie wiem, czy już pisałam, ale ostatnio też miałam podobną sytuację. Znałam kogoś 3 tygodnie, na początku pojawiło się coś w rodzaju fascynacji, ale widząc jakie ta osoba przejawia zachowania postanowiłam, że lepiej będzie jeśli dam sobie spokój. Bo miałam już kilka alarmów, żeby lepiej się ewakuować. Było mi żal jakieś kilka dni, ale to nie był żal w stylu "Boże, jak mi źle, co teraz zrobię" tylko racjonalne stwierdzenie "Ok, jest mi trochę przykro, ale dobrze zrobiłam". Bo zrobiłam to tak naprawdę dla samej siebie, żeby nie zaplątać się w znajomość z kimś, kto niekoniecznie był sam ze sobą poukładany. I właściwie jestem wdzięczna za tą sytuację, bo dzięki niej znowu zaczęłam się do siebie zbliżać, czyli to wszystko jest potrzebne. A wiesz, co robię jak czuję, że oddalam się od samej siebie? Właśnie wtedy bardziej skupiam się na własnym samopoczuciu, na tym, co czuję, czego chcę. I to wszystko fajnie działa. A wcześniej miałam podobnie jak Ty - milion myśli o facecie, nadmierne ciśnienie i brak siebie. Powinniśmy zaufać naszej wewnętrznej mądrości, Polu - że wszystkie te doświadczenia są po coś, że one i tak prędzej, czy później będą miały dla nas korzystny rezultat. I najlepiej wbić sobie takie przekonanie, że Wszechświat nas kocha i co by się nie działo - zawsze obróci się na naszą korzyść (to też Koordynacja Zamiaru Zelanda)
Moim zdaniem, teraz jest czas dla CIEBIE. I ta sytuacja to jeszcze bardziej uwydatniła. Powinnaś zająć się tylko sobą, poznaj się na nowo, zobacz co trzeba w samej sobie uleczyć, czym się zaopiekować. I co najistotniejsze - nie szukaj kogoś, kto Cię uratuje. Bo sama możesz to zrobić. Na pewno przez jakiś czas będziesz się czuła niezbyt komfortowo, bo ciężko, gdy w głowie siedzi chłop, który jest na nas obojętny. Ale z każdym dniem zobaczysz, że to Ty jesteś silniejsza. Bo Ty masz w rękach ster swojego życia, nie inny człowiek. To Ty masz świecić i rozkwitać, z facetem, czy bez. I tego właściwie uczymy się całe życie, bo kształtują nas różne doświadczenia, różne wyzwania.

Za ten post autor Slonce otrzymał podziękowanie od
Angel
Avatar użytkownika
Slonce
 
Posty: 514
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 16:13
Podziękował : 177 razy
Otrzymał podziękowań: 243 razy

Re: Metoda Silvy - Technika Nocnej Sugestii

Postprzez Blau » 10 lip 2017, o 11:46

Slonce najzabawniejsze jest to, że ja wiem co powinnam zrobić, co zastosować, że zająć się sobą i ze to przynosi skutki. Ze powinnam odpuścić totalnie i mieć jego i ta znajomość w totalnym poważaniu i wiem, że to by zadziałało w 100 % albo w jedna albo w druga stronę ale cholera czasem to jest takie ciężkie. Totalnie nie pojmuje czemu on i ta znajomość mi tak w glowie siedzi.
Wczoraj tak w impulsie, być może przez ta sugestie tez napisałam do niego co słychać - bez żadnych pretensji tak zwyczajnie. Odpisał po jakimś czasie ze w porządku. Napisałam co u mnie - tu juz odp nie dostałam. Na wieczór tylko dobranoc i tez napisał. Dziś wyjaśniłam o co mi chodzi i ze w sumie to go nie znam wiec nie powinnam nic wymagać i ze może na zwykłą znajomość jest szansa. Niestety już nie odpisał. Oczywiście miałam ochotę juz pocisnac, że nie będę więcej ręki wyciągać ale stwierdziłam ze tylko ja się nakręce, a jemu to koło nosa będzie latać, nie napisałam nic. Teraz jego krok. Napisze ok, nie no to trudno - będzie znaczyło ze mam totalnie ta znajomość wymazać. A teraz prAgnes totalnie odpuścić i tak powinnam zrobić. :) zobaczymy czy mi się uda.
Z zajmowaniem się sobą nie powinnam mieć problemów. Niedługo zacznę internetowa prace ta dodatkową a tam będę musiała się skupić na sobie ;) Po za tym za niecały miesiąc urlop <3 wiec tam też będę zajęta ;)

Co do sugestii to dzisiejszej nocy zrobilam na całkiem innej osobie. I znów budząc się nie byłam pewna czy to to 8-) ale coś tam wymamrotalam. Być może mam teraz jakieś problemy nocne przez co budzę się często i tak jest :)

Co do tej relacji jeszcze to gdzieś w glowie mam ze to się dobrze skończy, ale jak się mam tak męczyć? ... i jak on z takich błahych powodów focha strzela no to nie wiem czy jest sens. Ale obecnie mi na zwykłej kolezenskiej znajomości zależy tylko. Nie lubię być podniecają z ludźmi i udawać ze się nie znamy i takie tam ;)
Zobaczymy dziś mimo wszystko mam lepszy humor :)
Blau
 
Posty: 348
Dołączył(a): 10 cze 2016, o 14:28
Podziękował : 70 razy
Otrzymał podziękowań: 73 razy

Re: Metoda Silvy - Technika Nocnej Sugestii

Postprzez violet_vill » 10 lip 2017, o 15:21

Niestety jestem w podobnej sytuacji co Blau :/ Siedzi mi w głowie jedna osoba, całkowicie oporna na przyciąganie :( staram się skupiam na sobie, wymyślam wciąż nowe zajęcia, ale myśli o nim ciągle powracają. Może za kilka lat zapomnę ;)
violet_vill
 
Posty: 118
Dołączył(a): 13 cze 2017, o 16:20
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Techniki PP

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości