DWUPUNKTOWA NIEDZIELA – MOC ŻYWIOŁÓW

techniki i metody pracy z prawem przyciągania

Ankieta dla osób zainteresowanych dwupunktowymi niedzielami:

Ankieta wygasła 28 paź 2018, o 22:46

Wolę aby w przyszłości procesy odbywały się w soboty
47
28%
Wolę aby w przyszłości procesy odbywały się w niedziele
1
1%
Wolę cykle tematyczne z kilkoma intencjami w jednym procesie (tak jak np. czakry, huna i żywioły)
30
18%
Wolę cykle z jedną intencją/tematem (tak jak pierwsze dwupunktowe niedziele - co tydzień jedna, niepowiązana intencja)
6
4%
Jestem zainteresowana/y sylwestrowym procesem z pomyślnością na Nowy Rok (kilka noworocznych intencji z okazji Sylwestra)
49
29%
Najbardziej odczułam Wiosenne Czyszczenie Czakr, czyli nową Dwupunktową Niedzielę
6
4%
Najbardziej odczułam Dwupunktową Niedzielę z Huną
4
2%
Najbardziej do tej pory odczuwam Dwupunktową Niedzielę - Moc Żywiołów
24
14%
 
Liczba głosów : 167

Re: DWUPUNKTOWA NIEDZIELA – MOC ŻYWIOŁÓW

Postprzez Scarlett » 19 paź 2018, o 16:18

Ten cykl zdecydowanie najwięcej namieszał mi w życiu, choć dopiero się rozpoczął :lovki
Dwa tygodnie po Żywiole Ziemi i tydzień po Żywiole Wody...
W ostatnim czasie wydarzyło się tyle, że nie da się tego opisać.

Jakiś czas temu pisałam na forumowym czacie o tym, że pewne miasto bardzo mnie do siebie przyciąga:
Czy ktoś z Was miał coś takiego, że jakieś miasto bardzo silnie Was przyciągało? Tzn. czuliście taką energię, która Was ciągnie do tego miasta bez żadnego namacalnego powodu (tj. praca, mieszkanie, znajomi). Po prostu jakby jakaś siła "bez powodu" Was tam ciągnęła, przyzywała. Mam tak właśnie co do jednego miasta. Pierwszy raz w życiu mi się to zdarza i jestem mega zaciekawiona tą sytuacją. Mam zamiar wsiąść w pociąg i tam pojechać. Poczuć tę energię, bo mam wrażenie, że to miasto mnie przyzywa. Ktoś miał podobnie?

Mi się wydaje, że od jednorazowego pojechania tam raczej nic się nie zadzieje, jak ciągnie to raczej z jakichś większych powodów. Jestem bardzo ciekawa czy ktoś jeszcze miał coś takiego, np. przeniósł się tam i czy to do czegoś doprowadziło

To nie jest tęsknota ani nic z tych rzeczy. To jest naprawdę silne energetyczne przyciąganie do właściwie obcego miasta. Które wzięło się po prostu znikąd. Nie było i nagle jest i się utrzymuje. Warto podreślić, że teraz jestem w trakcie jednego programowania i zastanawiam się czy tam mnie to nie kieruje. Nie wiem, pojadę, zobaczę co tam poczuję i może się przeniosę tam właśnie.

Niektórzy z Was pewnie wiedzą, że do tej pory mieszkałam w Poznaniu. Od jakiegoś czasu nie czułam się w tym mieście... hmmm... "szczęśliwa". To znaczy byłam szczęśliwa ogólnie, ale jakoś nie było "Tego czegoś". Miałam już dość znajomych twarzy. Czułam, że już wyczerpałam wszystko co mogłam stamtąd czerpać. Nie czułam radości, tak jak kiedyś, kiedy szłam wieczorami ulicami i chłonęłam całą sobą to miasto.
I wtedy znikąd pojawił się właśnie silnie energetyczny pociąg do innego miasta w innym województwie. Na początku była to "tylko" bardzo silna energia. Potem ciągle gdzieś o tym mieście słyszałam - albo w telewizji albo w rozmowach. Nawet nasza domi mi o nim mówiła :D
Kiedyś miałam w planach zamieszkać w tym mieście, bo byłam w związku z osobą, która tam mieszkała. Ale po rozstaniu wystraszyłam się i uciekłam w przeciwnym kierunku. Wtedy nie wiedziałam dlaczego on mnie rzucił, bo to nie miało sensu. A przynajmniej nie miało sensu WTEDY. Bo dziś wygląda na to, że ten związek miał być po to, bym się tam przeniosła. A jeśli on nie poskutkował przeprowadzką, to po tych wszystkich dwupunktach, które zaliczałam w poszczególnych cyklach, zaczęło się coś we mnie zmieniać. Zaczęłam czuć ogromny pociąg w tamtym kierunku. W końcu tam pojechałam...

Ogólny bilans przedstawia się następująco:
Rzuciłam pracę, rzuciłam faceta, wyniosłam się z Poznania. Znalazłam pracę, znalazłam mieszkanie we Wrocławiu ;) Mieście, którego topografii nie znam, bo byłam tam zaledwie kilka razy (zakupy, kino, czy spotkanie z ówczesnym partnerem). Nie mam tam znajomych (Wrocławianie z forum - piszcie na PW :D ). Nawet ostatnio jak byłam tam kilka dni temu to więcej chodziłam wpatrzona w Google Maps niż w miasto. Zaczynam zupełnie od zera.
Jest to ogromne wyjście ze strefy konfortu. Rzucenie pracy było ryzykiem. Nad rozstaniem też się zastanawiałam. To nie było dla mnie proste. Pierwszy raz w życiu to ja kogoś porzucałam i szczerze powiedziawszy było to cholernie trudne. Czułam jednak, że mijamy się wibracyjnie tak bardzo, że nie jestem w stanie z tą osobą być.
Postanowiłam zacząć szukać pracy we Wrocławiu. Dwa dni później tę pracę znalazłam. Mieszkanie znalazłam dwie godziny później.
A szukanie pracy w Poznaniu zajmowało mi całe miesiące. Przypadek? ;)

Przez cały ten czas kierowałam się inspiracją i intuicją. Miałam momenty zawahania, ale postanowiłam iść za głosem serca, choćby nie wiem jak bardzo wydawało się to irracjonalne. Zaufałam w 100%. Bez żadnego "ale". Niestety ludzi najczęściej gubi i zatrzymuje nadmierna analiza i rozkładanie na czynniki pierwsze.
Poprzednie cykle dużo mi dawały, otwierały oczy (także to "trzecie" - niesamowite rzeczy się działy), a dwa ostatnie procesy jeszcze bardziej dołożyły do pieca. Przypominam: Ziemia - stabilność, fundament, dobrobyt, pieniądze, praca. Woda - płynięcie z nurtem, wyjście ze strefy komfortu, wybaczenie.
Naprawdę - tutaj trzeba być otwartym, bez analizowania, szukania, gdybania. Tylko otwarcie się na najlepsze możliwości!
Czy się boję? Jasne, kto by się nie bał, to bardzo duża zmiana. Ale jestem na nią gotowa, jestem podekscytowana, czuję, że będzie mega moc.
Zaczynam zupełnie od zera. Ja. Tylko ja. :joga

Jutro kolejny silny proces :D Toż to będzie prawdziwy OGIEŃ :D

NIECH RUNIE STARE I POWSTAJE NOWE <33
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 4
Anka12, Black, Garden, mrO
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2939
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 472 razy
Otrzymał podziękowań: 1711 razy

Re: DWUPUNKTOWA NIEDZIELA – MOC ŻYWIOŁÓW

Postprzez feniks » 19 paź 2018, o 16:37

No to już się boję :o bo te dwa 2 pkt (ziemi i wody) nazmienialy mi tyle, w tak krótkim czaie że szok. Wiem że to nie koniec, kiedyś bym walczyla, teraz płyne z tym. Zaznaczam że nie są to źle zmiany ( nie wszystkie).
Oczywiście proszę o żywioł ognia
Avatar użytkownika
feniks
 
Posty: 116
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 17:01
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: DWUPUNKTOWA NIEDZIELA – MOC ŻYWIOŁÓW

Postprzez domi » 19 paź 2018, o 16:52

Ja jestem świadkiem na to, co pisze Scarlett :bigsmile Jeszcze nie tak dawno, jak jej wspominałam o Wro, że może tam by spróbowała, że ładne miasto i w ogóle, to słyszałam stanowcze nie i że nie ma takiej opcji :lol: a po tych dwupunktach, nagle i bez wyraźnego powodu to miasto zaczęło oddziaływać na nią energetycznie, aż sama byłam w szoku jak mi to opisywała i jak nagle zaczęła chcieć się tam wyprowadzić. No i właśnie samo to, że tam Scarlett znalazła pracę dość szybko a chwilę później mieszkanie a w Poznaniu to się ciąąągnęło i ciągnęło.
Także bardzo się cieszę jej zmianami :party :pingwin
Avatar użytkownika
domi
 
Posty: 274
Dołączył(a): 10 cze 2016, o 21:42
Podziękował : 176 razy
Otrzymał podziękowań: 67 razy

Re: DWUPUNKTOWA NIEDZIELA – MOC ŻYWIOŁÓW

Postprzez Wenus21 » 19 paź 2018, o 18:53

Scarlett :D co tu dużo pisać jedno wielkie WOW :o
Bravo za odwagę :brawo . Niech nowe miasto Ci służy :kwiatek
"Sekretem zmiany jest skupienie całej energii - nie do walki ze starym - a do budowania nowego."
Avatar użytkownika
Wenus21
 
Posty: 103
Dołączył(a): 12 cze 2016, o 12:24
Podziękował : 98 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy

Re: DWUPUNKTOWA NIEDZIELA – MOC ŻYWIOŁÓW

Postprzez dinka » 19 paź 2018, o 20:05

I ja bardzo proszę dla siebie i dla małego. Ogromnie dziękuję :przytul:
Bądź głosem a nie tylko echem....
Avatar użytkownika
dinka
 
Posty: 59
Dołączył(a): 16 lis 2017, o 14:28
Podziękował : 32 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: DWUPUNKTOWA NIEDZIELA – MOC ŻYWIOŁÓW

Postprzez Black » 19 paź 2018, o 20:39

Dobrze, że weszłam dziś na forum, bo prawie przegapiłabym tak ważny żywioł :D
Zapisuję się i dziękuję :kwiatek

Scarlett, brawo i gratulacje! Aż przypomniała mi się moja historia :sun W tamtym momencie swojego życia również postawiłam wszystko na jedną kartę. Minęły już 3 lata, a ja nie żałuję ani jednego kroku, który wtedy postawiłam.
Nic nie dzieje się przez przypadek, a całą moc mamy w sobie. Czasem wystarczy zaufać żeby ją odnaleźć i dać się jej prowadzić :)
Trzymam kciuki i życzę szczęścia w nowym miejscu. Mam w środku ogromne przeczucie, że idą do Ciebie kolejne wielkie rzeczy :)
"- To się dzieje naprawdę? Czy tylko dzieje się w mojej głowie?
- Oczywiście, że to się dzieje w Twojej głowie, Harry. Ale czy to znaczy, że nie naprawdę?"
Avatar użytkownika
Black
 
Posty: 188
Dołączył(a): 10 cze 2016, o 18:51
Podziękował : 126 razy
Otrzymał podziękowań: 479 razy

Re: DWUPUNKTOWA NIEDZIELA – MOC ŻYWIOŁÓW

Postprzez wolves » 19 paź 2018, o 21:54

Scarlett napisał(a):Ten cykl zdecydowanie najwięcej namieszał mi w życiu, choć dopiero się rozpoczął :lovki
Dwa tygodnie po Żywiole Ziemi i tydzień po Żywiole Wody...
W ostatnim czasie wydarzyło się tyle, że nie da się tego opisać.

Jakiś czas temu pisałam na forumowym czacie o tym, że pewne miasto bardzo mnie do siebie przyciąga:
Czy ktoś z Was miał coś takiego, że jakieś miasto bardzo silnie Was przyciągało? Tzn. czuliście taką energię, która Was ciągnie do tego miasta bez żadnego namacalnego powodu (tj. praca, mieszkanie, znajomi). Po prostu jakby jakaś siła "bez powodu" Was tam ciągnęła, przyzywała. Mam tak właśnie co do jednego miasta. Pierwszy raz w życiu mi się to zdarza i jestem mega zaciekawiona tą sytuacją. Mam zamiar wsiąść w pociąg i tam pojechać. Poczuć tę energię, bo mam wrażenie, że to miasto mnie przyzywa. Ktoś miał podobnie?

Mi się wydaje, że od jednorazowego pojechania tam raczej nic się nie zadzieje, jak ciągnie to raczej z jakichś większych powodów. Jestem bardzo ciekawa czy ktoś jeszcze miał coś takiego, np. przeniósł się tam i czy to do czegoś doprowadziło





WOW, to się zdziwiłam :lol:
Mam bardzo podobnie z Wrocławiem i intensywnie szukam tam pracy!!

Ale od początku: zawsze w moim top 3 były miasta: Gdańsk (lub powiedzmy po prostu Trójmiasto), Poznań i Bydgoszcz.

Z Trójmiastem bałam się, że zamieszkanie tam zabierze temu miastu całą magię, którą widzę.. W Bydgoszczy mam przyjaciółkę i chciałam się tam przenieść, jednak kiepsko z pracą i ciągle się nie udawało. Ale byłam przekonana, że wyląduje w Poznaniu, nawet o tym rozmawiałyśmy Scarlett :D nawet dostałam kilka zaproszeń na rozmowy, ale jednak coś mnie dziwnie odrzucało od tego miasta...

Za to Wrocławia po tym jak byłam tam kilka lat temu, nie cierpiałam :oops: Z poprzedniego pobytu kojarzył mi się z jakimś hostelem na zadupiu, obskurnymi i zaniedbanymi budynkami no i generalnie tym, że nic tam ciekawego nie ma.
Aż całkiem przypadkiem (bo mia łbyć Gdańsk) w sierpniu tego roku wydarzyła się wycieczka do Wrocka.
I moja opinia zmieniła się o 180 stopni, ZAKOCHAŁAM SIĘ :lovki <3 jestem zachwycona!!!!. Najchętniej bym stamtąd nie wyjeżdżała. Chodziłam uliczkami i myślałam sobie "tak, tu bym chciała mieszkać..."
Tak więc teraz szukam pracy tam, a alternatywą są Katowice, w których byłam teraz pierwszy raz i również bardzo je polubiłam, a to i tak rzut beretem od Wrocławia :).

przepraszam za offtop, ale musiałam to napisać :D
Tak więc teraz siedzę i wysyłam CV do Wrocławia :D parę rozmów też się trafiło, ale przez Skype zazwyczaj więc trzymajcie kciuki!
Avatar użytkownika
wolves
 
Posty: 415
Dołączył(a): 14 cze 2016, o 21:05
Podziękował : 89 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: DWUPUNKTOWA NIEDZIELA – MOC ŻYWIOŁÓW

Postprzez Garden » 19 paź 2018, o 22:04

Jestem w szoku czytając to co pisze Scarlett, Dwupunkt wywrócił wczoraj moje życie do góry nogami. I tez Wroclaw jest w tym głównym bohaterem;) Choć ja mieszkam w Krakowie. Nie będę opowiadać mojej historii, ale powiem tylko ze szykują mi się mega zmiany w życiu. Boje się i zarazem jestem podekscytowana.
„Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym padaniem.” Owidiusz
Avatar użytkownika
Garden
 
Posty: 14
Dołączył(a): 12 sie 2018, o 15:05
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: DWUPUNKTOWA NIEDZIELA – MOC ŻYWIOŁÓW

Postprzez Scarlett » 19 paź 2018, o 22:18

Dziewczyny! :D ale byłoby fantastycznie jakbyśmy wszystkie tu wylądowały :lol:
Wolves, pamiętam naszą rozmowę o Poznaniu :D Kto by powiedział, że tak to się potoczy. Trzymam kciuki za Ciebie, koniecznie daj znać!

Jeszcze zapomniałam coś ważnego dopisać! Otóż moje "pierwsze" szkolenia samorozwojowe były właśnie we Wrocławiu! Pierwszy kurs Silvy, pierwsze warsztaty dwupunktu! I kurs wizualizacji tam zrobiłam :)
Także można powiedzieć, że tam zaczęłam zdobywać moje podstawy wiedzy. A teraz tak mnie tam ciągnęło :D
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2939
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 472 razy
Otrzymał podziękowań: 1711 razy

Re: DWUPUNKTOWA NIEDZIELA – MOC ŻYWIOŁÓW

Postprzez wolves » 19 paź 2018, o 23:00

Byłoby super. Ja właśnie czułam się przez te dwa dni tam tak, jak nigdy przez 7 lat w Warszawie :shock: :?
I to cudowne uczucie planować sobie, że "to może będzie mój sklep gdzie będę robić codzienne zakupy" :D

Pracuję jeszcze nad wdzięcznością za obecną pracę, mimo że jedyne co bym chciała to stąd zniknąć, ale wiadomo, jak pomstujemy na coś, to jeszcze bardziej się do nas przyczepi.

A, z tego wszystkiego zapomniałam się dopisać do Dwupunktowej Niedzieli, poproszę oczywiście :lovki
Avatar użytkownika
wolves
 
Posty: 415
Dołączył(a): 14 cze 2016, o 21:05
Podziękował : 89 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Techniki PP

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości