Pytanie o "technikę zadawania pytań podświadomości"

techniki, terapie, metody prawa przyciągania

Pytanie o "technikę zadawania pytań podświadomości"

Postprzez vint » 2 paź 2017, o 09:05

Na początku pozdrawiam wszystkich serdecznie jako że jest to mój pierwszy wpis na tym forum. Bywam tu już od kilku miesięcy wertując wątki i szukając wskazówek. Korzystam z okazji i dziękuję wszystkim, którzy dzielą się tu swoją wiedzą i doświadczeniem bo znakomita większość tego co tu można przeczytać jest niesamowicie ciekawa i bardzo pomocna.

Jak wspomniałam, forum czytam już od dłuższego czasu, jednka do tej pory nie znalazłam nic co stanowiłoby konkretną odpowiedź na moje pytanie. Usiłowałam „działać na włąsną rękę“ i zastosować technikę szklanki wody aby uzyskać odpowiedź, ale bez rezultatów (być może dlatego, że nigdy nie byłam na kursie metody Silvy, a jedynie przeczytałam 2 książki na jej temat i ciągle nie wiem czy udaje mi się wejść w wymagany stan alfa).

Ale o co chodzi? Chciałabym uzyskać odpowiedź na pytanie czy mam jakiś talent (a może talenty), który mogłabym przekuć na taki zawód, aby praca w nim sprawiała przyjemność i jednocześnie była bardzo dobrze płatna. Wiem, podobne wątki były tu już omawiane, ale nie do końca w tej formie. A w moim przypadku jest tak, że przez ostatnie 6 lat „goniłam króliczka“. Poszłam na studia aby móc po nich zająć się dziedziną, która mnie interesowała. Jednakże po obronie i rozpoczęciu pracy w wyczekanym zawodzie okazało się, że to nie to. I to uczucie jest tak silne, że choćbym nie wiem jak się mentalnie gimnastykowała, szukała pozytywów, afirmowała, starała się olewać, odpuszczać sobie, to niestety przekonanie o tym, że to nie jest dla mnie jest coraz silniejsze. Niestety do tego stopnia, że nawet jak usiłuję znaleźć pozytywne strony tej całej sytuacji, za które mogłabym wyrażać wdzięczność, to rośnie we mnie wtedy złość i agresja. Bardzo to wszystko nieprzyjemne!

Znalazłam na tym forum kilka wpisów, w których użytkownicy sugerują, że jeśli komuś towarzyszą takie odczucia odnośnie pracy, to pora na zmianę. I ja na taką zmianę jestem gotowa i otwarta, ale nie wiem w jakim kierunku powinnam podążać. Wiem, że to co mi się w tej chwili wydaje ciekawe i atrakcyjne może okazać się (kolejnym) fałszywym zaułkiem („króliczkiem“ z powyższego akapitu), ponieważ w tych aktualnie ciekawiących mnie dziedzinach nie przejawiam konkretnych talentów. A najlepiej byłoby robić coś w czym się jest dobrym, albo ma się predyspozycje do tego, aby takim się stać. Wtedy robota nie męczy za bardzo! ;)
No i właśnie - jak znaleźć odpowiedź na pytanie „w jakiej dziedzinie jestem dobra/świetna“? Wydaje mi się, że jest to pytanie do podświadomości. Bo co jeśli ktoś mógłby być fantastycznym instruktorem jazdy figurowej na lodzie, ale nigdy by na to sam nie wpadł bo nigdy nie miał łyżew na nogach.

Być może ktoś czytający to mysli, że powinnam podążać za tym co mnie najbardziej pociąga, ciekawi i fascynuje. Ale ja właśnie to zrobiłam i okazałam się w tym raczej kiepska. Była to ciekawa lekcja od losu i ważne życiowe doświadczenie, ale teraz chciałabym już czegoś konkretnego! W waszych opisach przemian w życiu (wątek „Nasze historie“) jest kilka fantastycznych przykładów sukcesu zawodowego. Ale w każdym z nich dana osoba wiedziała konkretnie co chce robić. A ja nie wiem, a chcę wiedzieć.

Znalazłam też watek, w którym mowa była o tym, aby wizualizować to co towarzyszy idealnej pracy, typu godziny pracy, budynek, zarobki, koleżanki i kolegów. Też dobra metoda, tylko co jeśli będę wizualizować pracę od 9 do 5 w szklanym wieżowcu w Paryżu, a w rzeczywistości moim prawdziwym powołaniem byłaby hodowla reniferów w Laponii? :)

Czy ktoś z was miał kiedyś podobny dylemat albo też ma pomysł jak podejść do tej sprawy? Kwestia ta nurtuje mnie już od wielu miesięcy i chciałabym żeby wreszcie wyszło z tego coś pozytywnego.
vint
 
Posty: 2
Dołączył(a): 2 paź 2017, o 08:53
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Pytanie o "technikę zadawania pytań podświadomości"

Postprzez Strzyga » 2 paź 2017, o 11:49

Mam identyczny problem, w zasadzie po przeczytaniu Twojego posta czuję się jakbym zobaczyła swoje myśli z ostatniego miesiąca. Mój "króliczek" mimo że jest w porządku niestety też okazał się być fałszywy. Mimo, że dużo się dzieje i wiem ze jestem w trakcie ogromnych zmian na lepsze to akurat ta jedna kwestia jest nierozwiązana i nie daje mi spokoju. Stosowałam już szklankę wody, rozmowę z podświadomością, miałam robiony dwupunkt i cały czas dostaję masę znaków, że mam być spokojna bo wiadomość jest zawsze tylko jedna "Wszystko jest na dobrej drodze i po prostu poczekaj". Teoretycznie pozytywny przekaz, tylko to pytanie już powoli mnie męczy. Dlatego dołączam się do prośby o jakieś pomysły :).
Strzyga
 
Posty: 30
Dołączył(a): 13 sie 2016, o 22:18
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Re: Pytanie o "technikę zadawania pytań podświadomości"

Postprzez Scarlett » 2 paź 2017, o 12:21

Witaj na forum i przede wszystkim muszę Ci napisać, iż cieszę się, że przerobiłaś tematy tutaj zawarte :) Tego naprawdę brakuje u wielu nowych użytkowników, których długo trzeba namawiać do zajrzenia do innych wątków niż ten, który wskazał im wujek Google na ich zapytanie.
Teraz tylko kwestia czy przerabiałaś tematy związane strcite z tematem, który Cię interesował czy przeglądałaś je też odnośnie innych rzeczy – gdzie poza dyskusjami na ich temat, przewijają się też rady czy linki. Chodzi mi o to czy wiesz do czego służy szklanka wody, skąd wzięła się ta technika. Czy wiesz czym są techniki i na czym polegają oraz do czego służą w całym zjawisku nazywanym tu wzniośle Prawem Przyciągania? Trochę się rozgadywałam na ten temat w swoich nagraniach, możesz zawsze ich posłuchać, póki co są dostępne na forum.

A odpowiadając na Twoje pytanie. Znajdziesz tutaj największy zbiór technik i informacji dotyczących PP w całym polskim internecie. Problem nie polega na tym, że nie ma tego czego szukasz (szukając wciąż szukasz ;) ). Wielokrotnie powtarzałam na forum, iż nawiązanie "przyjaźni" ze swoją podświadomością to wcale nie jest taka prosta sprawa. U nas głównie króluje ta sfera świadomości. Choć może świadomość to złe słowo, bo kojarzy mi się ono z człowiekiem, który naprawdę wie z czym jeść ten chleb i potrafi rozumieć cały mechanizm i stosować go bezproblemowo w życiu. Nazwałabym to więc raczej po prostu stanem beta, czyli tym stanem codzienności, kiedy piszesz, jesz, idziesz, rozmawiasz z przyjaciółmi itp.
Gdyby kontakt z podświadomością był taki prosty to połowa forum nie leciałaby na Silvę, nie miała negatywnych przekonań, programów i schematów ;) Ja ten stan zaczęłam osiągać po Silvie, choć z perspektywy czasu wiem, że to był dopiero początek. Po kolejnym kursie Silvy było o niebo lepiej, a po dwupunkcie już właściwie mam wszystko wyłożone na tacy (ostatnio pisałam na czacie, że znów coś „odkryłam” – dotyczy to właśnie kontaktu z moją podświadomością z którą już codziennie mam taki kontakt przez sen, że nawet śmiało jej mówię „Rób co chcesz” – to już stan prekognicji).
Sama jestem osobą, która musiała odnaleźć swoją drogę i wierz mi – nie szukałam. Nie szukałam :) Ale wiedziałam, że to nie jest to. Po prostu więc w odpowiednim momencie mojego życia, ta „odpowiedź” przyszła i mogłam dalej się w tym realizować (na co nigdy nie jest za późno).
Problem jaki widzę u Ciebie to usilne szukanie. Taki stan jest klasycznym oporem. Musisz to puścić by mogło się zrealizować. Sama napisałaś, że gonisz króliczka. Jeśli zainteresowałaś się trochę PP to sama sobie w poście odpowiedziałaś – goniąc króliczka cały czas będziesz go gonić, bo cały „sekret” polega na tym by przestać go gonić i odwrócić uwagę. Wtedy króliczek będzie zaskoczony, że go nie gonisz i będziesz domagał się Twojej uwagi. Sam przylezie. Dlatego wracając do technik – na nic Ci one, jeśli nie potrafisz przyzwolić. Techniki to nie jest prawo przyciągania, a coś, co ułatwia nam pracę z nim. Ale nie ma opcji, że mając opory, jakakolwiek technika pomoże. Bo bez oporów to możesz zatańczyć nawet w kręgu księżycowego blasku wierząc w jego moc i wtedy TO się stanie. Chodzi o stan bez oporów.

Przede wszystkim pozbądź się oporów. Nie musisz teraz spełniać swojej życiowej misji, rób po prostu inne rzeczy, które lubisz. A wszystko co będziesz robiła doprowadzi Cię do Twojej drogi. Między innymi u mnie tak było. Naprawdę bardzo głupi „przypadek” zdecydował, że trafiłam na swoją drogę. Propozycję dostałam w szpitalu. SZPITALU! Wyobrażasz to sobie? Czekałam rozdygotana na wyniki, a dostałam pytanie czy nie chciałabym pracować w szkole. „Ja w szkole? Przecież ja pozabijam te dzieciaki, nie mam cierpliwości!”. I tak jak nie mam cierpliwości na co dzień i nie raz mam ochotę, czytając to forum, wyrzucić laptop przez okno, napisać do Dreama – „Bierz to forum bo ja już nie mogę” i wyjechać w Bieszczady, tak do dzieci mam taką cierpliwość jakiej nigdy bym się nie spodziewała mieć. Skąd to wynika? Nie wiem, ale tak jest.
Nie szukaj! Odpocznij, zajmij się czymś innym, pozbądź się oporów, znajdź różnicę między PP a technikami, zagłęb się jeszcze bardziej w tę tematykę. Wszystko przyjdzie w odpowiednim czasie (też mówiłam o tym w nagraniach).

A jak złapać kontakt z podświadomością? Abstrahując już od technik i metod z kursów, polecam Ci zwykłą, najzwyklejszą medytację. Moja koleżanka tylko medytacją osiągnęła naprawdę dobry stan. Polecam Ci więc to na początek.

A także rozmawiaj z nią i złap kontakt:
Scarlett napisał(a):Bardzo często ludzie w ogóle nie mają kontaktu ze swoją podświadomością. Mimo że często do nich mówi, to oni nie słuchają. Ona potem też nie słucha. Im więcej będziesz do niej mówiła i wydawała polecenia, to w końcu zacznie Cię budzić :) Ćwicz, aż dojdziesz do wprawy :)
I przede wszystkim wrzuć na luz. Nie obudziłaś się? trudno :D Musisz mieć takie podejście.

Scarlett napisał(a):W ogóle polecam "rozmowy" sama ze sobą. Żeby mieć dobry kontakt ze swoją podświadomością i jej siostrami a także z lewą półkolą (która najbardziej wszystko psuje i niweczy, gdyż ona podsuwa wiele myśli totalnie z dupy, nie mających nic wspólnego z rzeczywistością). Gadaj do nich w myslach, przytaczaj swoje argumenty, "gaś" je - cokolwiek. Nie pozwól by to wszystko tak latało samopas. Samokontrola umysłu! Do tego wcale nie trzeba Silvy, wystarczy czasem pogadać. Nie zaprzyjaźnisz się z kimś, jeśli nie nawiążesz kontaktu. Tak samo z podświadomością i całą resztą ekipy, która pracuje w Twojej głowie. Nawiąż kontakt!


viewtopic.php?f=3&t=733
viewtopic.php?f=3&t=641
viewtopic.php?f=3&t=613
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 2
osa, vint
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: Pytanie o "technikę zadawania pytań podświadomości"

Postprzez vint » 3 paź 2017, o 20:47

Scarlett, wielkie dzięki za odpowiedź (a tak przy okazji, trzymam kciuki, żeby Ci nie zabrakło cierpliwości do prowadzenia tego forum, bo jest naprawdę fantastyczne! I dzięki za linki do nagrań. Sama na nie nie wpadłam, ale naprawdę niezła radocha posłuchać Ciebie i tego co masz do powiedzenia. Świetna robota! Bardzo motywująca.)
Co do tego co napisałaś. Tak, masz rację, szukam i to całkiem świadomie. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że aby coś przyciągnąć, to trzeba działać. Że przysłowiowa druga połówka nie zapuka do naszych drzwi kiedy my będziemy gnuśnieć na kanapie. Tylko trzeba wyjść do ludzi.

Bo ja tematyką prawa przyciągania interesuję się już od wielu lat. Może nie zgłębiłam jej tak bardzo jak Ty i osoby współtworzące to forum, ale czytając to o czym tu piszecie zrozumiałam dlaczego przez te wszystkie lata nie przyciągnęłam do mojego życia tego co chciałam, a bardzo dużo tego czego nie chciałam (mogłabym zasypać wątek „Co udało nam się przyciągnąć“ mnóstwem przykładów, ale nie chcę nikogo dołować :) również siebie!).
I dlatego pomyślałam sobie, że najlepiej byłoby podejść do sprawy konstruktywnie, czyli wiedzieć dokładnie czego się chce.
Przyznam, że w tej chwili jestem bardzo niecierpliwa, bo chciałabym już bardzo „żyć nowym życiem“, wiedzieć w jakim kierunku podążać, co robić. Ale wiem, masz rację, to tworzy we mnie opory i muszę z tym skończyć bo sama siebie... wykańczam. I ja tych oporów nagromadziłam w życiu aż za dużo.
Popracuję nad tym. :)

Strzygo, trzymam kciuki żeby się wszystko ułożyło jak najlepiej!
vint
 
Posty: 2
Dołączył(a): 2 paź 2017, o 08:53
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Pytanie o "technikę zadawania pytań podświadomości"

Postprzez Scarlett » 3 paź 2017, o 21:12

Bo ogólnie chodzi o to, że jest różnica między potrzebą a pragnieniem :) ("Pragnij, nie potrzebuj" - nie wiem kto to powiedział/napisał, ale to było mądre :D )
trzeba działać, owszem. Ale nie na siłę, z potrzeby i nacisku - bo to już są opory :) Jeśli chodzi o mnie to działania podejmuje z poczucia inspiracji/intuicji. Po prostu czuję żeby coś zrobić, gdzieś wejść itp. Tutaj albo działa się na "Czuja" albo dobrze właśnie wyćwiczyć kontakt z podświadomością.
Jak to opanujesz to pójdzie jak z płatka. Trzymam kciuki :)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: Pytanie o "technikę zadawania pytań podświadomości"

Postprzez Born1975 » 3 paź 2017, o 22:39

Scarlett napisał(a): "Pragnij, nie potrzebuj" - nie wiem kto to powiedział/napisał, ale to było mądre :D



W RzB jest taki taki tekst :)
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2279
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 813 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Pytanie o "technikę zadawania pytań podświadomości"

Postprzez Scarlett » 3 paź 2017, o 22:41

Rozwiniesz skrót, bo nie kojarzę ;>
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: Pytanie o "technikę zadawania pytań podświadomości"

Postprzez Born1975 » 3 paź 2017, o 22:45

RzB - Rozmowy z Bogiem N.D. Walscha.

Bóg mówi do Neala, że nie ma potrzeb, ale ma pragnienia. Niestety nie pamiętam, w której to jest części.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
mrO
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2279
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 813 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Pytanie o "technikę zadawania pytań podświadomości"

Postprzez Scarlett » 3 paź 2017, o 22:46

Nie czytałam więc na pewno nie z tej książki to kojarzę. Pewnie z forum :P
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: Pytanie o "technikę zadawania pytań podświadomości"

Postprzez mrO » 4 paź 2017, o 11:32

Born1975 napisał(a):RzB - Rozmowy z Bogiem N.D. Walscha.


Polecam. Mój ulubieniec na równi z Neville Goddard.
:brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 238
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 48 razy
Otrzymał podziękowań: 157 razy


Powrót do Techniki PP

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości

cron