Strona 6 z 6

Re: 2 Szklanki/Kubki czy co tam chcecie

PostNapisane: 6 lip 2018, o 11:20
przez ekwidyn
Dziękuję Ci za szybką odpowiedź :) No to teraz pozostaje mi działać :P

Re: 2 Szklanki/Kubki czy co tam chcecie

PostNapisane: 10 lip 2018, o 08:45
przez balerr
A co potem robicie z tymi kartkami? :)

Re: 2 Szklanki/Kubki czy co tam chcecie

PostNapisane: 10 lip 2018, o 09:12
przez Scarlett
Ja to spaliłam chyba ;)

Re: 2 Szklanki/Kubki czy co tam chcecie

PostNapisane: 11 lip 2018, o 09:25
przez balerr
Dzięki ;) zrobiłam dziś przed pracą i ciągle ziewam, czytałam że lepiej robić przed snem ale w sumie wyszło na spontanie, rano jak zwykle podczas rozmowy z jedną osobą zapomniałam języka w gębie, więc postanowiłam napisać intencję : nieśmiała -> odważna, komunikatywna; zobaczymy może się skończą moje pustki w głowie i ciągłe analizowanie tego co mówię ;)

chciałam dopisać o pierwszej dziwnej rzeczy jaką dziś zauważyłam, czekałam dziś na ciotkę, standardowo dla zabicia czasu przeglądam zdjęcia i usuwam niepotrzebne, w zdjęciach z ostatniej imprezy są dwie fotki których wcześniej nie było (!), jestem tego na milion % pewna, ponieważ jak wspomniałam usuwam co niepotrzebne zaraz, zostawiam 2-3 najlepsze, w dodatku te są zrobione tak, że trzeba odwrócić telefon aby były normalnie :D SZOOK :D

mrO: nie ma za co :)

Re: 2 Szklanki/Kubki czy co tam chcecie

PostNapisane: 21 lut 2020, o 23:21
przez Dream Walker
To kolejna metoda na skok kwantowy. Istnieje ich zapewne nieskonczenie wiele, w zaleznosci od tego, co kto wymysli i mu w duszy gra. Nie zakladam nowego watku, bo mysle, ze nie ma to sensu, nie jest zbyt uniwersalna (ale moze ktos na tej bazie zechce stworzyc cos wlasnego, np. z muzyka o odpowiednich czestotliwosciach).

Mam opory przed Dwupunktem. Teoretycznie wiem, jak go wykonac, ale czuje, ze zapewne mialabym wrazenie, ze cos zrobilam nie wystarczajaco doskonalne, jakis gest czy wizualizacje (choc wiem, ze tak naprawde nie ma to wiekszego znaczenia). Nigdy nie robilam swiadomie skokow kwantowych.

W kazdym razie mialam dzis po raz pierwszy w zyciu rezonans magnetyczny glowy. Dla ludzi, ktorzy nie mieli: wjezdzasz sobie do takiej klaustrofobicznej maszyny, ktora wyglada troche jak kapsula do hibernacji na czas lotow w kosmos i jestes atakowany przez roznego rodzaju nieprzyjemne dzwieki, ktore wibruja Ci w calym ciele.
Otoz pod koniec tego doswiadczenia pomyslalam sobie, ze to doskonala okazja do wizualizacji. Otoz nasze ciala w wiekszosci skladaja sie z wody, a dzwiek ma wplyw na wode, czego dowodzi m.in. eksperyment Masaru Emoto. Wyobrazilam sobie zatem, ze te dzwieki zmieniaja wibracje mojego ciala, przenoszac je tam, gdzie chcialabym sie znajdowac, myslac o intencji.

Nie przywiazywalam sie bardzo do efektu, bo wiedzialam, ze jeszcze sobie w przyszlosci pocwicze z Technika dwoch szklanek. To byl taki impuls.

Dodam, ze na badanie przyjechalam wczesniej i o dziwo zostalam od razu przyjeta, w domu bylam 50 minut pozniej. Jakiez bylo moje zdziwienie, kiedy zauwazylam, ze w ciagu poltorej godziny przy drodze, ktora jechalam i wracalam ze szpitala, wycieto praktycznie wszystkie krzaki i postawiono stojak na rowery :thinking i to taki solidny, z daszkiem :devil