Pytania Kwantowe

techniki i metody pracy z prawem przyciągania

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez Maisa » 10 lut 2019, o 17:43

Czasami niektóre pytania wywołują u mnie również dreszcze, ale nie zawsze. I nie wszystkie. Ale myślę, że to dobrze. :sun
Działanie ma być sposobem na czerpanie radości z tego, co stworzyliście myślą.
Abraham

Za ten post autor Maisa otrzymał podziękowanie od
Koliberek
Avatar użytkownika
Maisa
 
Posty: 29
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 16:12
Podziękował : 71 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez dinka » 8 kwi 2019, o 10:25

Cześć Kochani,
Przeszukałam cały wątek, ale nie umiem znaleźć odpowiedzi, więc zwracam się do Was o pomoc.
Wczoraj po raz pierwszy rzuciłam sobie pytanie kwantowe. To było coś w stylu "co by było, gdybym coś tam miała...." i zasnęłam. Od rana mam takie dziwne przeświadczenie, jakby to coś stało obok mnie; idę do sklepu, czytam gazetę a tam w oczy wpadają mi rzeczy związane z tym. Nie mam pojęcia, czy tak powinno być, a może to jakiś nadmierny potencjał?
Nie wiem, jak to rozumieć i czekam na Waszą pomoc. Pozdrawiam serdecznie.
Bądź głosem a nie tylko echem....
Avatar użytkownika
dinka
 
Posty: 61
Dołączył(a): 16 lis 2017, o 13:28
Podziękował : 34 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez Scarlett » 8 kwi 2019, o 11:29

To pytanie brzmi jakby było zamknięte, a tym samym nie jest pytaniem kwantowym. Moim zdaniem masz za duże oczekiwania, może nawet nieświadomie. Posłuchaj mojego nagrania o pytaniach kwantowych.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
dinka
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3218
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 493 razy
Otrzymał podziękowań: 1948 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez magicmind » 8 kwi 2019, o 11:54

dinka napisał(a):Cześć Kochani,
Przeszukałam cały wątek, ale nie umiem znaleźć odpowiedzi, więc zwracam się do Was o pomoc.
Wczoraj po raz pierwszy rzuciłam sobie pytanie kwantowe. To było coś w stylu "co by było, gdybym coś tam miała...." i zasnęłam. Od rana mam takie dziwne przeświadczenie, jakby to coś stało obok mnie; idę do sklepu, czytam gazetę a tam w oczy wpadają mi rzeczy związane z tym. Nie mam pojęcia, czy tak powinno być, a może to jakiś nadmierny potencjał?
Nie wiem, jak to rozumieć i czekam na Waszą pomoc. Pozdrawiam serdecznie.


To ,że pojawiają ci się takie rzeczy to znaczy ,że sie dostrajasz do pragnienia powoli ale jak ty się skupiasz na samej manifestacji to psujesz cała robotę, tak samo takimi pytaniami bo tworzysz opór i zamiast otwierać się na swobodny przepływ ty go blokujesz.

Manifestacja jest wyłacznie kwestią dostosowania się wibracyjnie do pragnienia a nie czasu. Czas jest tylko iluzją. Równie dobrze możesz coś zmanifestować natychmiast gdy jesteś idealnie dopasowana wibracyjnie.
Pytania kwantowe to tylko technika która pomaga w dostrajaniu się wibracyjnie. Tak samo jak każda technika i rytuał nie jest to magiczna różdżka która wykona czary i dokona manifestacji.

Wykorzystuj pytania kwantowe do pracy z energią i wibracjami i obserwuj swoje wnętrze a manifestacja sama się dokona. A pytanie kiedy oznacza tylko ze w człowieku jest jeszcze mnóstwo oporu i nie zna podstaw PP.

Jeżeli marzysz o czerwonym Ferrari i go zobaczysz na ulicy to nie oznacza ,że to jest już twoja ostateczna manifestacja i coś robisz źle tylko oznaka ze jesteś na dobrej drodze i coraz lepiej się dostrajasz wibracyjnie i zaczyna pojawiać się to w twojej rzeczywistości.
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.

Za ten post autor magicmind otrzymał podziękowanie od
dinka
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 769
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 11:55
Podziękował : 117 razy
Otrzymał podziękowań: 423 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez magicmind » 8 kwi 2019, o 12:07

Dodam tylko ,że można dostrzegać takie zwiastuny manifestacji typu marze o swoim Ferrari i przejeżdża ono obok albo nagle dostaję szanse przejechać się nim. Nie są to żadne ostateczne manifestacje ani błędy, wręcz przeciwnie oznaka ze dobrze się dostrajamy.
Takie manifestacje mogą się pojawiać przed ostateczną wlaściwą manifestacją ale równie dobrze wcale nie musi ich być. Wiec jak nie pojawiają się to też nie oznacza ,że coś jest nie tak. I jeszcze więcej, nawet pojawiający się kontrast, czyli coś negatywnego to sygnał ,że jest dobrze.
Jedyne co jest najważniejsze to nasza reakcja, nasze wnętrze i to co zachowamy w sobie. Bo liczy się konsekwencja i wytrwałość w utrzymywaniu dobrych wibracji a nie okoliczności zewnętrzne.
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 769
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 11:55
Podziękował : 117 razy
Otrzymał podziękowań: 423 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez Scarlett » 8 kwi 2019, o 12:30

Nie ma czegoś takiego jak "zwiastuny". Nadrób zaległości i nie wprowadzaj w błąd według starych mitów.

https://soundcloud.com/aleksandra-16127 ... -zwiastuny
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3218
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 493 razy
Otrzymał podziękowań: 1948 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez Maisa » 17 kwi 2019, o 15:50

Scarlet, a nie jest czasem tak, że masz to w co wierzysz? I mean, wszyscy wiemy, że każdy z nas tworzy swoją rzeczywistość, czyli swoją własną prawdę, tak? Moja prawda nie musi być taka jak Twoja. Oczywiście, istnieją pewne niezmienne Prawa Wszechświata, ale tak czy inaczej, każdy z nas ma swoją własną rzeczywistość i prawdę, według której żyje i według której przyciąga. Tak więc, co jeśli ktoś przyjmie za swoją prawdę, że zwiastuny i znaki istnieją? Czy ta osoba się wtedy myli? Czy nie jest wtedy tak, że Ty i ta osoba żyjecie po prostu w dwóch różnych rzeczywistościach i w Twojej znaki nie istnieją, a w rzeczywistości tej osoby owszem? Czytałam kiedyś (chyba w książkach Hicksów), że Wszechświat będzie się z nami komunikował tak, jak sobie sami to ustalimy. Więc, kiedy sobie powiem, że za każdym razem, gdy zerknę na zegarek i zobaczę godzinę 11:11 będzie to oznaczało, że jestem na dobrej drodze do przyciągnięcia tego, czego pragnę, Wszechświat użyje właśnie tego "chwytu", żeby mi przekazać taką właśnie wiadomość, ale dla innej osoby to będzie tylko godzina.
Uprzedzam pytanie: owszem, przesłuchałam Twoje nagranie, aczkolwiek miałam tę właśnie zgryzotę.

PS. Wybacz za offtop, ale chciałam poruszyć ten temat. Mogłabym poszukać odpowiedniejszego wątku, ale wtedy sądzę, że trochę zgubilibyśmy kontekst, a w dodatku dla dinki i magicminda mogłaby Twoja odpowiedź być bardziej pomocna. A jeśli już na to pytanie odpowiedziałaś gdzieś inidziej, to wybacz, jeszcze do tego nie doszłam.
Działanie ma być sposobem na czerpanie radości z tego, co stworzyliście myślą.
Abraham
Avatar użytkownika
Maisa
 
Posty: 29
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 16:12
Podziękował : 71 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez Scarlett » 17 kwi 2019, o 15:53

A czy to, że ktoś będzie wierzył w znaki i zwiastuny zmieni coś w jego życiu skoro ma opory? Nie, nic to nie zmieni. Mało tego, w większości przypadków spotęgują jeszcze bardziej opory. Każdy ma swoją prawdę, ale akurat prawa przyrody i wszechświata są niezmienne tak jak to, że słońce wschodzi na wschodzie. Jeśli będziesz wmawiać, że słońce wschodzi na zachodzi to będzie to Twoja prawda, ale czy przyroda zacznie tak działać? Nie. I to jest ta różnica. To wszystko to SYNCHRONICZNOŚĆ, czyli "jeśli o czymś myślisz to wiadome jest, że to pojawia się w Twojej rzeczywistości, ale nie oznacza, że tak się stanie". Podawałam przykład Radka Majdana.
Pozdrawiam.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3218
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 493 razy
Otrzymał podziękowań: 1948 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez magicmind » 17 kwi 2019, o 16:06

Zgadzam się ze Scarlett,
To czy "znaki" istnieją czy nie tak naprawdę nie ma znaczenia bo jak się ma opór to równie dobrze można nie doczekać swojej manifestacji nigdy a ciągle widzieć te "znaki".
Wiec obie macie racje ale najlepiej skupić się na tym co jest najistotniejsze.

Nauki Hicksów dopiero pomogły mi zrozumieć ,że cała sztuka kreacji polega na uwolnieniu się od oporu i wejście w tryb otrzymywania.
To co opisywałem powyżej jako zwiastuny/znaki to dla mnie nic innego jak proces kreacji.Hicksowie zalecają się cieszyć całym procesem kreacji i bawić się tym.

DREAM-> TRUST/FEEL GOOD-> RECEIVE
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 769
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 11:55
Podziękował : 117 razy
Otrzymał podziękowań: 423 razy

Re: Pytania Kwantowe

Postprzez Maisa » 17 kwi 2019, o 16:21

Tak, pamiętam przykład Radka i rozumiem Twoje słowa. Ja również uważam, że jeśli o czymś intensywnie myślisz to zaczną przejawiać się w Twojej rzeczywistości różne zdarzenia, które są podobne wibracyjnie, a wtedy wielu z nas uznaje je za znak. Twoja lekcja na ten temat jest bardzo pomocna i wiele wyjaśnia. Tak samo, wiem, że wiara w coś nie odmieni tych Praw, które są i będą, jak to, które podałaś ze słońcem. Sama właśnie wcześniej napisałam, że to jasne, że istnieją Prawa Wszechświata, które są i będą takie same, niezależnie od tego w co wierzysz. Z tym, że nie chodzi mi zmienianie Praw, tylko bardziej o komunikację ze Wszechświatem. Jeśli ktoś wierzy w znaki, nie oznacza to zaraz, że taka osoba jest pełna oporów. Wracając do mojego przykładu z tą godziną, mogę mieć dwa podejścia: w jednym, jestem tak spragniona "znaków", że ustalam sobie taki sygnał i wciąż liczę i doszukuję się wszędzie tej cyfry. Wciąż sprawdzam telefon, o wiadomej porze i gdy tylko trafiam, jestem szczęśliwa, że dostałam znak. To jasne, że jestem wtedy pełna oporu i nadmiernego potencjału. Ale mogę też mieć inne podejście. Ustalić sobie taki sygnał i zapomnieć. Żyć sobie swoim życiem, cieszyć się teraźniejszością, mieć luźne podejście, a gdy tylko trafię na tę godzinę, mogę uśmiechnąć się do siebie, poczuć wdzięczność, poczuć, że jestem na dobrej drodze i po prostu żyć dalej. Tak samo, jeśli potraktuję różne wydarzenia w moim życiu podobnie. Jeśli sobie żyję na luzie, mam pragnienie, o którym myślę, to jasne, że zacznie się przejawiać w mojej rzeczywistości wiele takich "znaków", ale jeśli podejdę do nich na zasadzie przypomnienia, na zasadzie, że Wszechświat chce mi powiedzieć, że dobrze myślę, dobrze robię, ja podziękuję, uśmiechnę się i pójdę żyć dalej swoim życiem, to nie jest to chyba nieprawidłowe podejście?
Już pamiętam, że na pewno czytałam o tym w którejś z książek Hicksów, a ich przesłanie brzmiało mniej więcej tak:"skup się na swoim pragnieniu, a nie na jego braku. Ciesz się z tego, co masz tu i teraz i wypatruj znaków, że twoje pragnienie jest w drodze".

EDIT. Może jednak przeniesiemy tę rozmowę w bardziej odpowiednie miejsce?
Działanie ma być sposobem na czerpanie radości z tego, co stworzyliście myślą.
Abraham
Avatar użytkownika
Maisa
 
Posty: 29
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 16:12
Podziękował : 71 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Techniki PP

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości