Strona 30 z 35

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

PostNapisane: 13 lut 2019, o 19:26
przez Maciek92
mrO napisał(a):
Maciek92 napisał(a):Witam Wszystkich :) zacząłem przed spaniem słuchać ZMIEŃ SWOJE ŻYCIE - programowanie podświadomości wg Paul McKenna,tyle że jestem śpiący puszczam sobie cicho na słuchawkach a nie mogę zasnąć ,wcześniej z inną afirmację tak samo miałem,Mimo że trudno mi zasnąć to i tak staram się słuchać.miał tak może podobnie ?


Czy z poprzednim programowaniem udało ci się zasnąć i jak długo jej używałeś ? Poza tym czy rozważasz możliwość korzystania z jakiegoś głośniczka ?


poprzednim razem to kilka minut tylko udało mi się słuchać bo strasznie mnie to złościło i jakaś niechęć czułem do tego,teraz już jest lepiej bo złości nie ma i niechęci a dziś będzie 4 dzień słuchania.

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

PostNapisane: 13 lut 2019, o 19:32
przez mrO
@Maciek92
Ta złość to objaw tego że podświadomość broni się przed nowym programem.
Praca na sobą i swoimi przekonaniami to praca, to praca którą musisz wykonać, nikt inny za ciebie jej nie wykona . Praca sama siebie nie wykona, to twoja praca, twój wysiłek i musisz sam to przerobić.
4 dni ? Popracuj nad tym to minimum 21 dni, bo tyle zajmuje zmiana przekonań. Nie 4, nie 12, nie 15, a własnie 21 i więcej dni. To wtedy właśnie możesz oczekiwać zmian, a nie po 4 dniach.

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

PostNapisane: 13 lut 2019, o 19:56
przez Koliberek
Ja też nie zawsze usypiam przy McKenna, to zależy od dnia i to chyba nie jest wymóg konieczny. Złość też mi się pojawiała / opór pojawia, i tak jak mówi mrO to objaw tego że podświadomość się broni.

Scarlett też o tym mówiła w jednym z swoich nagrań tylko kurcze nie pamiętam, w którym:

viewtopic.php?f=3&t=733&hilit=nagrania+scarlett

Ale chyba w "AFIRMACJE, AUTOHIPNOZY I PROGRAMOWANIE UMYSŁU", ewentualnie w "PYTANIA KWANTOWE (OTWARTE)".

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

PostNapisane: 15 lut 2019, o 13:32
przez balerr
Ja przesłuchałam już Zmień swoje życie, potem tę na pewność siebie - nie wiem czy 21 dni dokładnie, myślę że troszkę dłużej, po prostu jak pewnego dnia czuję, że czas zmienić afirmację to zmieniam. I wczoraj ściągnęłam tę na pieniądze. Jak po wcześniejszych dwóch nie miałam takiego bumu, tak dziś od rana jestem tak wkurw... Codziennie pracuję z ludźmi, ciężko jest mnie wyprowadzić z równowagi, jak już to złość umiem stłumić w sobie - wiadomo nasz klient nasz pan. Ale dziś? Na ludzi w progu reaguję jakimś fochem, który jest silniejszy ode mnie. Mam ochotę już teraz zadzwonić do szefa i powiedzieć mu, że pier.. tę robotę ! :D Dodam tylko, że już dłuższy czas myślę nad zwolnieniem się i poszukaniem czegoś lepiej płatnego. Pocieszyłam się, gdy weszłam na forum i też piszecie że mieliście złość. Myślę, że sfera pieniądza w moim umyśle to obszar, który wymaga najwięcej poprawek, niech się zatem dzieje :).

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

PostNapisane: 22 maja 2019, o 20:00
przez Anna
No właśnie...
niestety/stety jestem w jego trakcie. Noszę w sobie mieszaninę żalu, gniewu, buntu, złości, nadziei (że teraz gdy się uwolnię będę szczęśliwa), wstydu, poczucia zdrady, opuszczenia... cała masa negatywnych emocji. A do tego dochodzi ... no właśnie ... rozprawa... I chcę ją wygrać... dla siebie, dla dzieci. Za krzywdy, za lęk, za wykorzystanie... Tylko, że to negatywne motywacje. Ale nawet jak myślę o pozytywnych stronach to dalej jednak jest podskórnie wyczuwany element walki, no może nawet i odrobina zemsty (tak, niestety nie będę nikogo oszukiwała bo po co).
Tylko jak zmienić aby to było dobre? Jak ten rozwód uczynić czymś sensownym pozbawionym walki (to możliwe?)
Jak pozbyć się myślenia "o nim" skoro muszę ciągle go brać pod uwagę? Afirmowałam "chcę się mentalnie uwolnić od..." ale zamiast tego ostatnio czuję, że jest gorzej. Ogólnie mocno jestem zacietrzewiona. Po latach postanowiłam uwolnić się. Żal wychodzi wszystkimi porami. Dziś niespodziewanie wybuchłam płaczem gdy musiałam powiedzieć o rozwodzie komuś (choć bardzo chcę tego rozwodu). Po tej chwili odczułam ogromną ulgę i napływ sił których mi brakowało od czasu afirmacji "uwalniam się mentalnie od..." Więc może zwyczajnie chodzi o to że nie wyraziłam jeszcze sobie samej dostatecznie wszystkich uczuć związanych z sytuacją i dlatego praca nad tym jest niemożliwa?
Błagam, niech mnie ktoś jak dziecko przeprowadzi przez to.
1. Jak uzewnętrznić, ujawnić sobie przede wszystkich wszystkie tłumione uczucia, jak mogę im się przyglądać?
2. Jak afirmować "zwycięstwo" w rozprawie? ( on nie chce rozwodu - no bo cóż ... nie chce płacić alimentów. Jak do tej pory głównie ja nas utrzymywałam za co jestem na siebie wściekła).
3. Jak wejść na poziom uwolnienia się od emocji tak aby się im przyglądać i kształtować jak plastelinie nadaje kształt odpowiedni
4. Skąd mam wiedzieć czy afirmacja jest dobra czy zła? (mam tu na myśli konstrukcję a nie moralność)
5. Skąd mam wiedzieć czy afirmacja jest dobra czy zła( tu pytanie moralne)
6. Od czego zacząć gdy żyje sie w ciemności i duchocie żalu, żłości i pretensji które wywołują agresję wręcz?

Z nadzieją na Waszą wyrozumiałość
A.

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

PostNapisane: 22 maja 2019, o 20:43
przez domi
Możesz wypróbować hoponkę, radykalne wybaczanie, EFT (opukiwanie).
Jeśli masz w sobie negatywne emocje, musisz je przepracować. Nie da się ich schować i ukryć pod "płaszczykiem" dobrych emocji, czy intencji, bo one dalej będą w Tobie siedzieć i buzować pod powierzchnią. Niestety. Musisz się uwolnić od tej złości, gniewu itp. Na to potrzeba czasu, ale da się to przepracować. Najważniejsze, żebyś nie dusiła tego w sobie, bo to będzie wracać.
Jaka metoda? Musisz znaleźć dla siebie najlepszą, nie ma uniwersalnego lekarstwa. Popróbuj. Popatrz na wątki z technikami. Na pewno znajdziesz coś dla siebie. Daj sobie czas na pracę z tymi emocjami. Uwolnij się od nich, a nie uciekaj od nich.
I wizualizuj sobie swój cel. Miej go cały czas w głowie i przed oczami. Nie to, jak do niego dojdziesz, tylko sam efekt końcowy - wygrana rozprawa/udane życie z Twoimi dziećmi(dzieckiem).

A od czego zacząć? Przeczytaj najważniejsze wątki, które mrO zalinkował pod Twoim postem z powitaniem ;)

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

PostNapisane: 23 maja 2019, o 17:28
przez cabochard
Ja bym radziła odkreowywanie relacji.

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

PostNapisane: 29 maja 2019, o 21:56
przez sylvinka100
Afirmacji Mc Kenna slucham od 5 dni a do tego poszlam wna sesje barsow i bylam po tej sesji troszke senna przez reszte dnia , ale w nocy obudzilam wystraszona koszmarem jak nigdy . Co sie dzieje?

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

PostNapisane: 30 maja 2019, o 16:42
przez Slonce
Po pracy z energią mogą wystąpić różne symptomy fizyczne. Może być też tak, że podczas Barsów zostały w Tobie poruszone dane emocje i stąd różne sny. Ale to też nie oznacza, że wszystko co teraz wydarzy się w Twoim życiu będzie skutkiem tych procesów. Po prostu żyj w teraz, bądź obserwatorem i nie wypatruj zmian.

Re: Afirmacje i programowanie umysłu

PostNapisane: 31 maja 2019, o 06:55
przez sylvinka100
Dziekuje . Jak czesto powtarzacie barsy ? Wogole to mam problem znalezc w Midlands Uk ludzi ktorzy sie tym zajmuja , juz nie mowie nawet o Polskiej spolecznosci :)