Matryca energetyczna, DWUPUNKT

techniki, terapie, metody prawa przyciągania

Re: Matryca energetyczna, DWUPUNKT

Postprzez Scarlett » 20 lut 2017, o 12:01

Leeloo, dwupunkt jest na całym świecie a w kwestii zadupia... Pisałam już na czacie - kto chce i jest gotowy, rezonuje z polem, temu bedzie pole sprzyjać i zrobi kurs. Ja tak miałam z Silvą ;) I nie ma znaczenia, że mieszka się na zadupiu (były osoby z całej Polski) czy zagranicą (u nas były osoby z Niemiec, Danii, Finlandii i Norwegii). Jeśli ktoś jest duchowo i mentalnie na to gotowy (nie na zasadzie "wow, ale to fajne, ale ona ma fajne wyniki, też bym chciała...) to wszystko ułoży się tak, że da się radę ;)
Na razie próbuj samemu, to też wiele daje, sam dwupunkt jako taki jest bardzo ładnie wyjaśniony w necie i to na wiele sposobów - sama tak zaczynałam i to z rezultatami :*
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
Leeloo
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2618
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 450 razy
Otrzymał podziękowań: 1589 razy

Re: Matryca energetyczna, DWUPUNKT

Postprzez Scarlett » 20 lut 2017, o 21:21

Kochani, usiłuję stworzyć post o warsztatach i dwupunkcie, ale jest to ciężkie ze względu na ilość bardzo istotnych informacji (a chciałabym przekazać jak najwięcej by pozwolić zrozumieć istotę dwupunktu oraz naszego istnienia) oraz na ilość zmian jaka dokonała się w moim życiu na samych warsztatach i zaledwie dzień po nich. Dlatego aby mi to ułatwić, proszę pytajcie o to co chcecie wiedzieć. Wtedy może uda mi się po prostu sprostać Waszym oczekiwaniom nie tylko co do warsztatu ale też samego dwupunktu intencyjnego (czyli takiego, którego instrukcje znajdziecie w internecie) czy też w kwestii pytań o inne rzeczy.

Dodam, że dziś przyjechała do mnie koleżanka bym zrobiła jej dwupunkt i sam proces był spektakularny. Łzy, kilka razy upadnięcie na kolana, na końcu mnie mocno przytuliła. Czuję, że zmiana będzie potężna bo i problem był dość mocny. To naprawdę jedne z najmocniejszych i najszybszych narzędzi jakie poznałam.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 2
cat_, Maga
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2618
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 450 razy
Otrzymał podziękowań: 1589 razy

Re: Matryca energetyczna, DWUPUNKT

Postprzez Marta » 20 lut 2017, o 21:49

Scarlett napisał(a):Kochani, usiłuję stworzyć post o warsztatach i dwupunkcie, ale jest to ciężkie ze względu na ilość bardzo istotnych informacji (a chciałabym przekazać jak najwięcej by pozwolić zrozumieć istotę dwupunktu oraz naszego istnienia) oraz na ilość zmian jaka dokonała się w moim życiu na samych warsztatach i zaledwie dzień po nich. Dlatego aby mi to ułatwić, proszę pytajcie o to co chcecie wiedzieć. Wtedy może uda mi się po prostu sprostać Waszym oczekiwaniom nie tylko co do warsztatu ale też samego dwupunktu intencyjnego (czyli takiego, którego instrukcje znajdziecie w internecie) czy też w kwestii pytań o inne rzeczy.

Dodam, że dziś przyjechała do mnie koleżanka bym zrobiła jej dwupunkt i sam proces był spektakularny. Łzy, kilka razy upadnięcie na kolana, na końcu mnie mocno przytuliła. Czuję, że zmiana będzie potężna bo i problem był dość mocny. To naprawdę jedne z najmocniejszych i najszybszych narzędzi jakie poznałam.



Czy wykonywanie dwupunktu można się nauczyć właśnie z internetu?
Marta
 
Posty: 61
Dołączył(a): 19 cze 2016, o 21:07
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Matryca energetyczna, DWUPUNKT

Postprzez Maga » 20 lut 2017, o 21:55

Ja przede wszystkim chcialabym wiedziec, co Ty uwazasz za najistotniejsze w tym, czego sie nauczylas.W jakim sensie inaczej czujesz sie po tych warsztatach? Co zmienilo sie w Twoim zyciu? Co zmienilo sie u innych - jesli wiesz? Jaka jest roznica miedzy PP a dwupunktem? Dlaczego uwazasz ze PP nie wystarcza? Jak myslisz, jak teraz bedzie Twoje zycie wygladalo?
Maga
 
Posty: 14
Dołączył(a): 6 gru 2016, o 02:13
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Matryca energetyczna, DWUPUNKT

Postprzez Slonce » 21 lut 2017, o 14:22

Dwupunkt działa, oj działa fenomenalnie :) Ale tak jak Scarlett napisała dla tych, którzy są na to gotowi mentalnie. Moje początki z matrycą zaczęły się jakoś rok temu, ale wtedy nie byłam gotowa, miała duże oczekiwania i wydawało mi się, że efektów nie ma. A teraz stosuję od czasu do czasu i wszystkie sprawy, na które go zastosowałam fajnie się poukładały, mój stosunek do nich stał się luźniejszy i przede wszystkim zaczęły się pojawiać inne możliwości, a one pomogły mi nabrać dystansu do tego wobec, czego czułam opór. Wbrew pozorom jest to łatwa metoda, nie ma jednego jej schematu. Ja robię ją w bardzo prosty sposób, wchodzę w pole serca, wizualizuję sobie świetlistą kulę najpierw na prawej dłoni (to jest mój problem, sprawa, którą chce rozwiązać), na lewej dłoni robię to samo (z tym, że tu już jest intencja rozwiązania owej sprawy) Potem kilka minut zostaję w polu serca, następnie złączam dłonie. W czasie całego tego procesu czuję jak energia przepływa przez moje dłonie, na jednej czasami czuję zimno, potem w momencie złączania dłoni także odczuwam energię. Nie mam określonego czasu na to jak długo mam robić Dwupunkt, po prostu robię swoje, a potem zajmuję się innymi rzeczami. I nie zastanawiam się jak to ma wyglądać, jak ma się rozwiązać dana sprawa - Wszechświat, moje serce wie jak i będzie to z korzyścią dla mnie. Więc czym się martwić skoro i tak wszystko ułoży się najlepiej jak tylko może? Najlepiej sami sobie poczytajcie jak robić to krok po kroku i wybierzcie sposób, który Wam najlepiej odpowiada. Próbujcie i miejcie z tego ekscytację, lekkość i nie zastanawiajcie się jak coś się naprawi <33
Avatar użytkownika
Slonce
 
Posty: 431
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 17:13
Podziękował : 132 razy
Otrzymał podziękowań: 206 razy

Re: Matryca energetyczna, DWUPUNKT

Postprzez wolves » 21 lut 2017, o 15:06

Kurcze, ale synchronizacja - zainteresowałam się Dwupunktem, a tu tyle piszecie <33
nie wiem czy mnie zainteresuje tak jak Silva, na razie oglądam różne materiały, boję się, że będę wykonywać tą technikę nieprawidłowo, dlatego chciałabym się dobrze przygotować :kwiatek

Scarlett - mnie najbardziej interesuje to, czy rzeczywiście te zmiany są dokonywane od razu? Bo to już słyszałam kilka razy przy okazji wchodzenia w temat Dwupunktu, że nie ma tu czekania na manifestację, z tym że nie zawsze te zmiany się umie dostrzec.
Avatar użytkownika
wolves
 
Posty: 394
Dołączył(a): 14 cze 2016, o 21:05
Podziękował : 88 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: Matryca energetyczna, DWUPUNKT

Postprzez Scarlett » 21 lut 2017, o 15:43

Cześć kochani! <3
Jak już wiecie zrealizowałam swoje kolejne marzenie na drodze rozwoju duchowego, a był to warsztat dwupunktu. Na razie zrobiłam I i II stopień. Są jeszcze III i IV i z tego co wiem, odbędą się w grudniu w Warszawie :sun Oczywiście nie trzeba obu stopni robić naraz. Można najpierw I, a potem II. Ja od razu zapłaciłam za oba bo od dawna POLE ciągnęło mnie do tego a nic nie dzieje się bez przyczyny :sun Ale tego nie idzie w żaden sposób skrócić myślowo ani w poście, tego trzeba być świadomym :lol:
Pozwoliłam sobie także zmienić tytuł wątku z „technika DWUPUNKTU” na „DWUPUNKT”, gdyż dwupunkt nie jest techniką ;)
Post podzielę na dwie części. Tutaj napiszę trochę o warsztatach i samym dwupunkcie, ale nie jako jakiejś tam metodzie wyrwanej z kontekstu, a w następnej części odpowiem na Wasze pytania – z wątku i z PW :sun
Jako swoich nauczycieli wybrałam Katarzynę Świstelnicką i Piotra Kalińskiego, którzy rozwinęli dwupunkt w Polsce (właściwie każdy inny nauczyciel bazuje na ich programach).
Przede wszystkim zacznę od tego, że to był najlepszy wybór! Kasia i Piotr to cudowni ludzie – ciepli, otwarci, pełni poczucia humoru, wspaniali nauczyciele. Jestem im z całego serca wdzięczna za przekazaną wiedzę – zarówno mi, jak i każdemu, komu pozwolili odkryć kwantowy świat. Jestem wdzięczna za jedne z najmagiczniejszych dni w moim życiu <3
Dziękuję wszystkim kolegom i koleżankom z warsztatów za wspólny czas, wspólną naukę, wspólne dwupunkty. To niesamowite jak wszyscy się zżyliśmy ze sobą. Nie zauważyłam tego na innych kursach czy szkoleniach. Nie bez powodu jesteśmy przecież „kwantową rodziną”.

Ciężko opisać w słowach wrażenia z warsztatów, bo tego nie da się po prostu opisać słowami. Przede wszystkim wychodzimy z warsztatów jako inni ludzie. Dwupunkt to jedna z metod kwantowych i poświęcony był jej w sumie jeden dzień warsztatów. Reszta to już inne procesy kwantowe bazujące na samym dwupunkcie– takie, których nie znajdziecie w internecie. Ja ich także nie napisze, gdyż są to autorskie metody Kasi i Piotra. Oczywiście mieliśmy też zajęcia ćwiczeń Kinslowa i Bartletta. Między innymi łączyliśmy dwupunkt z hoponką (potężne narzędzie), usuwaliśmy kontrolę, oczekiwanie, przekonania i programy z tego życia, jak i poprzednich (tutaj niemal zbierałam zęby z podłogi jak słyszałam jak wiele przekonań moja dusza przywlekła z poprzedniego wcielenia), dwupunkt na odległość, dwupunkt na roślinach i zwierzętach, szybkie manifestacje po połączeniu z polem, praca z czasem, cofnięcie do przeszłości, komunikacja z polem, no mnóstwo narzędzi. Każde ćwiczenie poprzedza wprowadzenie i pokaz danego ćwiczenia przez Kasię lub Piotra na uczestniku warsztatów. I to jest jedno wielkie WOW i uwielbiałam się temu przyglądać.
Metod na wykonanie samego dwupunktu jest mnóstwo i każdy wybiera taki, jaki jest dla niego najwygodniejszy. Po warsztatach nie trzeba w sumie pracować z rękoma – stajemy się dwupunktem i można go robić właściwie wszędzie, nawet jadąc samochodem (co z kolei jest wykluczone przy technikach z Metody Silvy, gdyż tutaj wchodzi się w inny stan umysłu). Dwupunkt jest narzędziem na pełnej świadomości. Jest najszybszy, zawsze skuteczny i mocno inwazyjny. Najlepszy dla osób 100% świadomych. A jeśli takowi nie jesteśmy, to warsztat to zmieni – zapewniam!

Po zaprezentowaniu najprostszego dwupunktu (czyli takiego jaki możecie znaleźć w necie, tzw. dwupunktu intencyjnego), przechodzimy do bardzo ważnego narzędzia, a mianowicie usuwania kontroli, oczekiwań i blokad. Dwupunkt zrobiła mi jedna z uczestniczek. Ogólnie pracujemy w trójkach. Jedna osoba robi dwupunkt bądź inny proces, druga jest dwupunktowana (lub procesowana :lol: ) a trzecia jest asekuracyjna – łapie osobę, która może upaść. Jak dla mnie ten proces jest jednym z najistotniejszych, dlatego, że po nim przestajemy mieć jakiekolwiek oczekiwania co do efektów dwupunktu czy cokolwiek byśmy robili, nie analizujemy. Najprościej – nie mamy ŻADNYCH oporów. Totalnie puszczamy wszelką energię, która nas blokowała. Dlatego właśnie po warsztatach materializacja jest akcją-reakcją. O swoich doświadczeniach związanych z puszczeniem kontroli opowiem w kolejnym poście w którym napiszę swoje dotychczasowe efekty po warsztatach.
Ponadtwo bardzo ciekawe było tzw. Puszczanie ciała, czyli całkowicie świadome wyłączenie lewej półkuli mózgu i pozwolenie by nasze ciało robiło to, co chce nam przekazać. Dzięki temu procesowi następuje wiele uzdrowień ciała i jego uszkodzeń.

Po warsztatach wychodzimy jako zupełnie inne osoby. Świadome. Niekontrolujące, bez oczekiwań.


Kilka najważniejszych faktów o samym dwupunkcie.
Dwupunkt może wykonać każdy i wszędzie. Jedyną rzeczą, która może zahamować proces jest oczekiwanie i kontrola. Dwupunkt jest narzędziem dzięki któremu zmiana dokonuje się NATYCHMIAST. W jednej sekundzie zmienia się nasza rzeczywistość. Nie jest oczywiście tak, że nagle robią nam się większe cycki, Jasiu nas kocha, a szef dzwoni do nas z podwyżką. Wkraczamy na nową drogę, najlepszą dla nas. Cały proces wiąże się z całkowitym oddaniem i tzw. „puszczeniem”, co widać po fali kwantowej kiedy energia blokująca uchodzi z ciała. Dlatego mówi się, że dwupunkt jest już najwyższym możliwym narzędziem. Tutaj pracujemy ze świadomością. Nie podświadomścią. Tutaj jesteśmy świadomymi ludźmi. A świadomy człowiek nie mówi „Chcę Jasia. Wiem to, czuję to i chcę. Mogę to zrobić bo znam jakieś PP”. Tak nie mówi świadomy człowiek.
Człowiek jest małą cząsteczką w wielkim Wszechświecie, w wielu istniejących wszechświatach. Jest połączony ze wszystkim i rezonuje. Jesteśmy energią. Nasza dusza przyszła na świat by zrealizować pewne zadania. Dusza dobrze wiedziała po co przyszła i sama wybrała miejsce gdzie przychodzi. To w odpowiedzi na pytania dlaczego ktoś urodził się w Syrii gdzie jest wojna albo w biednej rodzinie. Dusza sama wybiera, chce zmierzyć się z zadaniami. Wiadomo, że kiedy wchodzi w ciało, a ciało rodzi się, dusza choć to pamięta, nie potrafi złapać „łącza” z umysłem gdyż ograniczają nas religie, programy, szkoły itp. Jednym z narzędzi kwantowych poznanych na warsztatach jest właśnie ta komunikacja ze źródłem. Wracając do sedna – spójrzcie przez dziurkę od klucza. Co widzicie? To co jest przed Wami. Nie widzicie tego co jest po bokach i jeszcze dalej, jeszcze dalej, jeszcze dalej. To samo ze Wszechświatem. Człowiek widzi tylko to co jest przed nim, co chce zobaczyć. Nie widzi 99,9% możliwości Wszechświata. Upiera się często na swoim. Świadomy człowiek zdaje sobie sprawę z tych możliwości i wie po co przyszedł na świat. Wie co oznacza jeśli ciało zaczyna chorować, czuje silnie połączenie ze źródłem (choćby przez intuicję). Kiedy psują się relacje, nie boi się ich zakończyć i nie uważa, że świat się skończy kiedy się rozstanie. Bo widzi, że coś jest nie tak i wie, że to nie jego droga i gdzieś tam będzie LEPIEJ. Nie boi się podejmować decyzji, kocha siebie, nie poświęca się. Po warsztatach jesteśmy bardziej świadomi. Nie mamy swoich oczekiwań, kontroli, widzimy więcej, jesteśmy otwarci na możliwości, rozumiemy swoje ciało, jego znaki, rozumiemy Pole, Wszechświat. Nie zamiatamy problemów pod dywan tylko rozumiemy skąd są i wracamy na swoje tory.
Szczerze? Nie mam ochoty pisać za dużo na forum. Bo znam odpowiedzi na każde marudzenie. Znam przyczynę. Zaledwie 3 dni warsztatów nauczyło mnie inaczej patrzeć na wiele spraw, rozumieć więcej. Czuję się jakby cała moja dotychczasowa wiedza była niczym. Nie ma już technik, nie ma babrania się z podświadomością. Odnalazłam siebie. Zrozumiałam, że wszystko ma swój czas i miejsce. Nie ma usprawiedliwień. Tylko kiedy osiągamy rezonans z polem, dostajemy to czego chcemy i co jest jednocześnie najlepsze dla nas.
Podążamy w życiu swoim torem i bardzo często jest tak, że kiedy z niego zbaczamy, doświadczamy samotności, chorób (nasze ciało jest potężnym wskaźnikiem), różnych niefajnych dla nas spraw. Często będąc w związkach w których tak naprawdę nie zaznamy szczęścia, zaczynamy chorować itp.
Po warsztatach czytamy informacje z Pola. Wiem, że to może brzmieć abstrakcyjnie, ale to prawda.

Tutaj w wątku czy ogólnie na forum dużo pisze się o dwupunkcie intencyjnym, ale warsztat i metody kwantowe to już naprawdę szeroki zakres i do tej pory nie spotkałam się jeszcze z osobą, która była tak 100% w temacie (tzn. na forum się nie spotkałam).
Czy sam dwupunkt intencyjny może zmienić życie i nasz świat? Jasne, to najpotężniejsze narzędzie! Ale ja piszę teraz typowo o warsztacie i całej tematyce. Oczywiście piszę bardzo zwięźle i pewnie chaotycznie. Tutaj pojawia się naprawdę wiele pojęć takich jak: pole torsyjne, pole serca, pole morficzne, memy, synchronizacja kwantowa, triangulacja i wiele innych. Także przede wszystkim uczymy się jak to wszystko działa, co to wszystko znaczy, oglądamy filmy z doświadczeń potwierdzających tezy i inne ciekawe nagrania :devil
Następnie są procesy na naprawdę wszystko – to sprawia, że świat zmienia się po 3 dniach o 180%.

Na warsztatach były osoby, które były kompletnie zielone w temacie, a wyszły z nich tak samo odmienione jak te, które wcześniej się interesowały.

Jeśli jesteście zainteresowani warsztatami z Kasią i Piotrem, w tym roku I i II stopień odbywać się będzie w Warszawie i Poznaniu oraz na wczasach z dwupunktem w Borkowie. Z tego co mówili, w tym roku będzie mniej warsztatów, gdyż mają jeszcze inne zobowiązania :kwiatek

Podaję książki dla zainteresowanych tematyką:
Katarzyna Świstelnicka - Magiczny dwupunkt
Melissa Joy Jonsson - Metoda dwupunktowa w praktyce. Jak wykorzystać energię Pola Serca.
Gregg Braden - Boska matryca
dr Richard Bartlett - Matryca energetyczna
dr Richard Bartlett - Fizyka cudów
dr Frank Kinslow - Sekret kwantowego życia

Niedługo odpowiem na Wasze pytania,a tym samym napiszę więcej o dwupunkcie <3
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 6
Born1975, cat_, domi, Ignited, Renata, Rose
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2618
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 450 razy
Otrzymał podziękowań: 1589 razy

Re: Matryca energetyczna, DWUPUNKT

Postprzez Scarlett » 21 lut 2017, o 16:32

Kto wymyślil dwupunkt?
Dwupunkt istaniał od zawsze, ale nazwę nadał mu Bartlett. Już na obrazach naskalnych widać jak ludzie dwupunktowalo. Jest to po prostu proces kwantowy. Bartlett go nazwał i rozpowszechnił.

Czy wykonywanie dwupunktu można się nauczyć właśnie z internetu?
Czy można zrobić dwupunkt bez warsztatów?

Jasne, że tak! Sama robiłam dwupunkt przed warsztatami i miałam dobre efekty, ale nie ulega wątpliwości, że dwupunkt na warsztacie i po warsztatach jest zupełnie inny. Przede wszystkim bardziej się go czuje i widzi się więcej bo poza samym dwupunktem zajmujemy się też całą masą innych narzędzi kwantowych, które całkowicie zmieniają nas i życie, otwierają nas na połączenie ze źródłem, z polem. Ćwiczeń tych jest cała masa i opierają się na tradycyjnym dwupunkcie.

Czym jest dwupunkt intencyjny?

To najprostszy dwupunkt, do którego instrukcje znajdziecie w internecie czy na filmikach na YT. Instruktaże te pokazują jak zrobić dwupunkt z wyrażeniem intencji.
Działa tak samo jako po warsztatach aczkolwiek ludzie bez warsztatu mają jeden jedyny problem – problem z puszczeniem energii. Za bardzo skupiają się na samym procesie i poprawności jego wykonania, co nie ma znaczenia!

Jak wejść w pole serca? Czy to jest trudne?

Wejście w pole serca nie jest trudne. Jest na to mnóstwo sposobów więc nie będę ich pisała bo w necie znajdziecie ich dużo. Zapewniam, że każdy potrafi wejść w pole serce i to bez wyobrażania sobie jakichś kamyczków wpadających do serca z głowy itp. Zapewniam też, że wielokrotnie w ciągu dnia znajdujecie się w polu serca. Bardziej problematyczne jest usunięcie myśli z głowy, a to właśnie jest kluczowe dla prawidłowo wykonanego dwupunktu gdyż w tym właśnie stanie może nastąpić puszczenie.

Które wykonanie dwupunktu jest najlepsze?
Każde jest dobre. To tylko sposoby i my sami wybieramy, który bardziej do nas przemawia. Kasia i Piotr pokazują nam każdy możliwy wariant dwupunktu. Od nas zależy jak nam wygodniej. Ogólnie po warsztacie jest coś takiego, że my sami stajemy się dwupunktem i wszystko dzieje się już w głowie, wcale nie trzeba robić jakoś charakterystycznie rąk. Służy to głównie temu by odwrócić uwagę lewej półkuli mózgu i zająć ją czymś o w tym przypadku skupieniem na obu rekach jednocześnie.

Co jest kluczowym momentem dwupunktu?
Dwupunkt najprościej to wejście w pole serce, skupienie się na intencji a potem całkowite usunięcie myśli i chwila w tym stanie bez myśli. Wtedy dokonuje się zmiana i najczęściej przychodzi fala kwantowa (choć nie musi, nie jest to warunkiem!). Zmiana zaistniała w momencie kiedy puściliśmy intencję i przywołaliśmy całkowitą pustkę zamiast myśli.

Kiedy dwupunkt nie działa?
Ogólnie dwupunkt działa zawsze i na wszystko. Cuda po dwpunkcie są po prostu niezwykłe i niemal niemożliwe do uwierzenia. Są jednak rzeczy, które mogą ograniczyć działanie tej metody. Tak jak wspomniałam, człowiek powinien być świadomy, otwarty na możliwości, zmiany, pozbawiony poczucia kontroli, oczekiwań, wymówek, zamiatania problemów pod dywan. Po zrobionym dwupunkcie zmiana już się dokonała choć naszym ludzkim okiem może wydawać się, że nic nie widać. Bo to nie tak, że nagle na niebie pojawią się fajerwerki i napis „Witaj w nowej rzeczywistości”. Wtedy właśnie do samouków przychodzi najczęściej zwątpienie, analizowanie, oczekiwania, wypatrywanie rezultatów – wtedy zmiana się cofnie, gdyż pokazujemy Polu, że wracamy do punktu wyjścia, nie widzimy tej zmiany. Dla osób świadomych zmiana jest i zauważymy ją kiedy przyjdzie pora na jej ujawnienie – ja tak miałam i opiszę tę sytuację później ;)
Dwupunkt nie działa też jeśli zrobimy go na kogoś bez jego zgody lub nie potrafimy otworzyć się na możliwości tylko np. „Jasiu ma do mnie wrócić” (pisałam wyżej o byciu świadomym i otwartym). Tego typu intencje pokazują tak naprawdę potężne ograniczenia i brak chęci do zmiany i wejścia na ścieżkę najlepszych możliwości.

Co Ty uwazasz za najistotniejsze w tym, czego sie nauczylas.W jakim sensie inaczej czujesz sie po tych warsztatach?
Według mnie najistotniejsze jest to, że nie mam w sobie żadnych oczekiwań i analizowania. To cudowne i lekkie uczucie. Czuję się jakbym była niesiona tylko ku dobremu. Naprawdę z człowieka bardzo schodzi wtedy wszelkie ciśnienie – a to sprawia, że manifestacje są akcją-reakcją. Zanim poszłam na warsztaty, irytowało mnie narzekanie. Teraz irytuje mnie też analizowanie :D Tzn. „irytuje” to złe słowo bo mnie już nic nie irytuje, ale chodzi o to, że kompletnie nie rozumiem i nie wchodzę w jakiekolwiek analizowanie i myślenie „A co by było gdybym wtedy zrobiła tak?” i tego typu myśli. To co za mną, zostawiam za mną. Żyję w tu i teraz. Podążam za tym co czuję.

Jak wyglądają zmiany podwupunktowe?
Po dwupunkcie MOGĄ (nie muszą) nastąpić zmiany zgodnie z zasadą, że stare może się zawalić by nowe mogło się pojawić. Mogą się urwać nagle kontakty z pewnymi osobami, możemy się pochorować, może nas coś boleć, możemy być senni, możemy zwymiotować lub mieć biegunkę jako wyrzucenie z siebie czegoś, możemy się popłakać, zaśmiać, głośno westchnąć. No wiele rzeczy. Po pierwszym dniu warsztatów pękała mi głowa w miejscu trzeciego oka. Następnego dnia już nie, ale wtedy dziewczyna powiedziała mi, że mam otwarte trzecie oko. Ciekawe ;)
Jak robiłam dziewczynom na forum, to niektóre miały koszmary. To też możliwe. Po prostu wchodzimy na inny tor więc nasze ciało jakoś reaguje bo zaczynamy rezonować inaczej niż żyliśmy do tej pory. Czasem wszystko może się popieprzyć by zaraz się polepszyć – zmiany po dwupunkcie są naprawdę potężne. Wychodzimy z jakichś ograniczeń na drogę lepszej możliwości w temacie który dwupunktuowaliśmy. Po warsztatach z kolei zmieniamy całe swoje życie więc tutaj jest naprawdę pełen power.

Co zmienilo sie w Twoim zyciu?
Przestałam analizować, rozmyślać co mogłam zrobić gdybym mogła coś powtórzyć, bardzo otworzyłam serce. Czuję się lekka, szczęśliwa, rozumiem co mówi do mnie Pole. Rozumiem zwierzęta.
Zniknęły moje przebarwienia na nogach, mój kot wyleczył się z białaczki (zanim to nastąpiło też miał biegunkę – jakby wyrzucał chorobę, tak to czasem może działać).
Co do analizowania – to tym jak skończył się na to proces, było jeszcze wiele innych procesów, cały dzień warsztatów. Po warsztatach poszłam na obiad z siostrą. Wieczorem usiadłam do komputera i zaczęłam pisać z Cecilią. Od słowa do słowa i w rozmowie zauważyłam, że… przestałam rozkminiać i analizować. Nie zastanawiam się tylko po prostu daję się prowadzić Polu. I nie jest to ślepe chodzenie, to takie CZUCIE. Nie umiem tego opisać ;) I po raz pierwszy wtedy poczułam działanie procesu na analizę, oczekiwania i opory. Także jak widzicie zmiana dokonała się od razu, ale dopiero kiedy nadeszła sytuacja kiedy mogłam to zauważyć, to sama zauważyłam – bez szukania, dopatrywania się itp.
Ostatniego dnia warsztatów poprosiłam Kasię o jeden z procesów. Byłam w szoku, gdyż podczas jego wykonania widziała coś, co wiedziałam tylko ja. Powiedziała mi co kładzie się cieniem na moich związkach. Miało to coś wspólnego jednocześnie z tym co przeszłam w tym życiu (choć kompletnie nie wiązałam tego ze związkami), a także coś z mojego poprzedniego wcielenia. Po tym jak Kasia wykonała na mnie proces, nagle coś trzasnęło w moim związku. Po prostu ja i mój chłopak zachowaliśmy się tak jak pociągi, które wchodzą na różne tory. Tak zadziałał dwupunkt. Często po dwupunkcie właśnie różne relacje ulegają weryfikacji i moja także. Ponieważ ja już w życiu niczego nie analizuję, nie zastanawiałam się dlaczego itp. Po prostu wiem, że po warsztatach moje życie zostało całkowicie odmienione, wszystko zostało pozmieniane. Odpowiednie kabelki wsadzone na miejsce a te niewłaściwe wyciągnięte z wtyczek. Nie robiłam nic – obserwowałam tę sytuację jak kot przy mysiej dziurze. Na chwilę obecną wygląda na to, że nie rezonuję tak jak mój chłopak, nasz kontakt się dziwnie urwał i jeśli tak pozostanie to ta relacja zniknie z mojego życia. Bo ona dosłownie znika. Jakby się wygasza. To coś niesamowitego jak dwupunkt szybko działa! Jeszcze w dzień warsztatów było, jak to między nami, idealnie, a dosłownie po procesie Kasi zauważyłam oschłość i dziwną zmianę o 180 stopni. Teraz jestem już świadoma, nie pytam co się stało, dlaczego – po prostu wiem, że pole wyznacza mi najlepszą dla mnie drogę i wiem, że czeka mnie coś lepszego. Ba! Najlepszego! To jest niesamowita zmiana i różnica.
Zdałam prawo jazdy po długich bojach. Naprawdę nie mogłam go zdać – nie pomagało wyjebanie (serio, miałam już wszystko w dupie), nie pomagały metody Silvy, nie pomagało życie tak jakbym jechała sobie na zwykłe zakupy. A po zrobieniu dwupunktu pojechałam, zdałam i voila. Poprawiły się moje relacje z mamą, potrafię się z nią śmiać, żartować i rozmawiać bez napięcia, a naprawdę nie miałam z nią jakichś dobrych relacji (co też wyłapała Kasia podczas procesu i powiedziała nawet gdzie leży przyczyna)
Na razie tyle zdążyłam zauważyć, ale zmiany będą pewnie cały czas się pojawiać. Nie minął przecież nawet tydzień od warsztatów :D

Jaka jest roznica miedzy PP a dwupunktem? Dlaczego uwazasz ze PP nie wystarcza?
O dwupunkcie napisałam trochę więcej w poprzednim poście. Nie da się tego opisać, to trzeba przeżyć, poczuć i zrozumieć ;) PP bazuje na podświadomości. Dwupunkt na świadomości. Oczywiście to nie jest tak, że PP nie wystarcza. PP to prawo wszechświata, które mówi, że Twoje myśli tworzą Twoją rzeczywistość, tzn. podobne rezonuje z podobnym i przyciąga do siebie. Na warsztacie było to dokładnie powiedziane. Mi chodzi jednak o to, że dwupunkt pokazuje jak to wszystko działa i pracuje dzięki świadomości bez jakiegoś programowania się, jednocześnie usuwając to co złego się gdzieś zakorzeniło. Poza tym, mimo, że jest to wszystko dziedzina duchowości, to jednak jest to też naukowe, przystępniejsze, łatwiejsze. I to wystarcza by dokonać w jednej chwili spektakularnych zmian. Zauważyłam, że kwantowcy mają łatwiej bo lepiej to rozumieją, nie babrają się w oporach itp. Łatwiej „przyciągają”, czyli po prostu rezonują z polem i dostają to czego chcą. Jeśli to jest niezbyt dla nich dobre, wszystko zaczyna iść nie tak albo popadamy w choroby. Pole wtedy nam mówi, że przestajemy łączyć się ze źródłem. Kwantowcy nie potrzebują już tak naprawdę niczego innego. Nie oceniają. Są świadomi. Książki o stricte duchowym PP pomijają te aspekty, dzięki którym zrozumienie działania tych mechanizmów jest łatwiejsze. A tym samym skuteczne. To jest proste jak budowa cepa :D

Czy praktykujesz nadal Silvę? Stosujesz nadal afirmacje i te techniki, które przed warsztatami dwupunktu?
Nie stosuję żadnych technik, programowań itp. To brzmi teraz niezwykle dziwnie w porównaniu do tego co pisałam jeszcze przed warsztatami, ale naprawdę te warsztaty zmieniają WSZYSTKO.
Pełna kontrola życia i manifestacji oraz świadomość życia :)
Tak jak pisałam wyżej, nie minął nawet tydzień od warsztatów więc nie jestem stanie powiedzieć czy będę stosować inne metody. Jednak na tę chwilę poza dwupunktem nie robię niczego. Nie potrzebuję tego. Oczywiście nadal uważam, że afirmację i Metoda Silvy to bardzo potężne i fenomenalne narzędzie, serdecznie je polecam :sun W tym momencie nie są mi już jednak potrzebne, jestem jakby o wiele dalej, na dalszym poziomie (jak mawiał Piotr – dwupunkt jest już najwyższą formą pracy). Na 100% mogę powiedzieć, że będę wracała do nauki i zapamiętywania na alfie, tak jak było to opisane w podręcznikach do Silvy i na kursie, ponieważ jest to genialne ;) A tak w ogóle kurs Silva Intuition System bazuje w połowie na „Boskiej matrycy” Gregga Bradena więc poniekąd ma coś wspólnego z narzędziami kwantowymi (to jest właśnie to ULEPSZENIE kursu, przez to został on podzielony na dwie części).
Nadal chcę zrobić kursy zaawansowane Silvy, bo, jak zawsze podkreślałam, interesuje mnie to, nie robiłam tego nigdy PO COŚ. Jednak zrobię je już właściwie z ciekawości.
Czasem ludzie stosują zasady Pola całkiem nieświadomie i znam też jedną taką osobę ;)

Jak myslisz, jak teraz bedzie Twoje zycie wygladalo?
Nie zastanawiam się nad tym. To jest to co pisałam wcześniej – ja płynę zgodnie z tym co dostaję od Pola, a po warsztacie rezonuję z nim idealnie.

To chyba wszystko :D Ciężko ubrać to w słowa :D
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 8
cat_, domi, Ignited, Maga, PrettyOne, rain, Renata, Rose
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2618
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 450 razy
Otrzymał podziękowań: 1589 razy

Re: Matryca energetyczna, DWUPUNKT

Postprzez Renata » 21 lut 2017, o 17:22

Scarlett, jestem pod wrażeniem <33
Cudownie pozytywne i motywujące posty. Myślę, że ruszy lawina na dwupunkt :sun :D
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3394
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 632 razy
Otrzymał podziękowań: 804 razy

Re: Matryca energetyczna, DWUPUNKT

Postprzez Maga » 21 lut 2017, o 19:29

Scarlett, cudny jest ten Twoj post. Jakis taki spokoj i pewnosc, ze wszystko jest jak byc powinno, i wszystko idzie dobra droga... z niego bija. Tez bym tak chciala, te pewnosc, ze jestem na dobrej drodze, drodze do domu.
Maga
 
Posty: 14
Dołączył(a): 6 gru 2016, o 02:13
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Techniki PP

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości